Banal. Moj polski dyplom politechniki zostal uznany przez NZQA bez
zadnych dodatkowych egzaminow i oplat w wysokosci tysiecy dolarow.
Moglem pracowac w moim zawodzie natychmiast po przyjezdzie do Nowej
Zelandii. I placic wysokie podatki.

Moim zdaniem lokalna organizacja lekarzy celowo ogranicza dostep
lekarzy z innych krajow do nowozelandzkiego rynku wymyslajac bardzo
trudne egzaminy i stosujac bardzo wysokie oplaty w celu zmniejszenia
konkurencji i utrzymania wysokich cen uslug medycznych. Faktycznie
brakuje lekarzy i taka polityka jest szkodliwa z punktu widzenia calego
spoleczenstwa, ale samorzadowi lekarzy jak widac to nie przeszkadza.


· 


Witam,
czy ktos z Szanownych grupowiczow moze sie podzielic

Szwajcaria, Czechy, Niemcy lub Wschodni sasiedzi (Litwa, Ukraina itp). Jakie
dokumenty sa wymagane, jakie oplaty, ew. jakie podatki sa/rozliczenia itp.
Na co zwracac uwage?


Podobno reguły są bardziej przejrzyste, ale mniejszą ilość biurokracji nie
licz.
Słyszałem, że Niemczech bez lokalnego prawnika bardzo trudno jest to
wszystko uruchomić, procedur jest dość dużo.



| Witam,
| czy ktos z Szanownych grupowiczow moze sie podzielic

| Szwajcaria, Czechy, Niemcy lub Wschodni sasiedzi (Litwa, Ukraina itp).
| Jakie
| dokumenty sa wymagane, jakie oplaty, ew. jakie podatki sa/rozliczenia
| itp.
| Na co zwracac uwage?

Podobno reguły są bardziej przejrzyste, ale mniejszą ilość biurokracji nie
licz.
Słyszałem, że Niemczech bez lokalnego prawnika bardzo trudno jest to
wszystko uruchomić, procedur jest dość dużo.


http://wirtschaft-polen.de/pl/przewodnik.dzialalnosc.php


Witam,

ja ma z kolei problem odwrotny. Bede zajmowal sie prowadzniem i promocja
sklepu internetowego z dobrami luksusowymi w Londynie. Jest to sklep polski,
wkrotce powstanie wersja przeznaczona na rynek angielski. Poniewaz znam
tamtejsze realia i bede tam mieszkal, wiec sklep posiadal bedzie do kontaktu
lokalny numer telefonu. Co sie tyczy podatkow, to zajmie sie tym pewne biuro
rachunkowe. Nie ma jednak pojecia jak rozliczac sie z ta firma. Czy mam im
zaproponowac jakas stala oplate plus prowizje?

Pozdrawiam

Wieslaw


· 

| Mozesz zrobic inaczej: zarejestrowac wlasna domene .com w
www.nazwa.pl - to
| tylko 49 zlotych/rok.

Albo w http://www.rejestrator.net - to tylko 45 zł/za rok, żadnych
ukrytych dopłat, a stronę możesz mieć nawet na darmowym serwerze...
Regards
ver


Witam.
1. www.nazwa.pl nie pobiera zadnych ukrytych oplat za swoje uslugi.
2. Kazdy uzytkownik www.nazwa.pl otrzymuje dostep do panelu
administracyjnego, gdzie ma wglad do swoich danych, domen, samodzielnie moze
zmienic delegacje domeny.
3. Udostepniamy Klientom numer Infolinii, ktorej koszt polaczenia liczony
jest jak za polaczenie lokalne. Codziennie od 8.00 do 18.00 profesjonalny
konsultant jest do dyspozycji Klienta.
4. Cena jest podawana bez VAT poniewaz wiekszosc naszych Klientow to firmy
(moga odliczyc od podatku koszt VAT). Jest to dla nich rzeczywisty koszt
uslugi.

Pozdrawiam,
Piotr Zembura
----

http://www.serwery.pl
Infolinia 0801 33 22 33


Witam,

czy  Polsce tez istnieje cos w rodzaju, co po czesku nazywa sie
"ubytovací poplatek"? Jezeli tak, to jak sie to nazywa po polsku?

Doslowne tlumaczenie to "oplata za zakwaterowanie/nocleg" i jest to
rodzaj lokalnego podatku, ktory zasila budzet gminy, na terenie ktorej
znajduje sie ow hotel lub pensjonat. Jezeli jakis turysta chce sie
gdzies zakwaterowac, to musi zaplacic w hotelu powiedzmy 400 koron za
nocleg oraz powiedzmy ok. 15 koron tej oplaty zasilajacej gmine. Sadze,
ze te oplaty wprowadzono z tego powodu, ze podatek placony przez
wlasciciela hotelu trafia do budzetu panstwowego, a gminy nic nie maja z
turystow, tylko ponosza rozne koszty (wywoz smieci, sprzatanie itp.).

Ludek



Osobiscie wole placic raz do roku 1000 zl podatku katastralnego niz kilka
tysiecy "na rozkurz" urzednikom wszelkiej masci i szczebli w roznych
oplatach lokalnych i "odsypach". Gdyby tylko dalo sie to zamienic tak prosto


1. Czemus zakladasz ze nowy, "logiczny" bedzie zamiast czegos. Zauwaz
ze wszystkie nowe podatki sa w Polsce wprowadzane obok istniejacych -
np. wprowadzenie VAT wcale nie zmniejszylo PIT (a Suchocka obiecywala).

2. Ten debil co wypowiedzial publicznie, ze podatek katastrofalny ma
wynosic 3-5% wcale nie siedzi (jakby sprawiedliwosc nakazywala), ale
nadal pewnie cos wymysla. Jak sie ludzie zgodza na 0.3% to za chwile
uslyszymy ze w SimCity podatki wynosza 10% :-((

3. Poziom podatkow, jakbadz liczony, przekroczyl juz w Polsce granice
akceptowalnosci. Powyzej tej granicy kazdy nowy podatek jest
przede wszystkim korupcjogenny. Zreszta pewnie o to chodzi (zeby
urzedasy mialy wiecej maselka do chlebusia).


Ok, ale w definicji budynku mamy że jest to obiekt który ma fundameny i
dach (piszę z pamięci więc niedokładnie)


Tekst ujednolicony po zmianie z 30 października 2002 roku
Ustawa z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych:
Art. 1a. 1. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
1) budynek - obiekt budowlany w rozumieniu przepisów prawa budowlanego, który
jest trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród
budowlanych oraz posiada fundamenty i dach

i teraz czy wiata która stoi na

czterch słupkach które mają jakis tam fundament już się łapie pod tą
definicję czy też fundament ten musi biec np. dookoła całego budynku.


Odpowiedz sobie sam...
pozdr. wokun



Tekst ujednolicony po zmianie z 30 października 2002 roku
Ustawa z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych:
Art. 1a. 1. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
1) budynek - obiekt budowlany w rozumieniu przepisów prawa budowlanego, który
jest trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród
budowlanych oraz posiada fundamenty i dach
Odpowiedz sobie sam...
pozdr. wokun


Już chyba sobie odpowiedziałem, nawet jesli była by to wiata o 3
ścianach to IMHO nie spełnia to do końca warunku wydzielenia z
przestrzeni, więc muszą to być ściany dookoła budynku ktore muszą być
trwale związane z podłożem za pomocą fundamentów.
Mam nadzieję że nic nie pokręciłem:)

Pozdrawiam



Czy to prawda, że koleje płacą wilekie podatki od gruntu,
a drogi są zwolnione z tego podatku?


ART 7.1 USTAWA
z dnia 12 stycznia 1991 r.
o podatkach i opłatach lokalnych.

Art. 7. 1. Zwalnia się od podatku od nieruchomości:
3) budowle dróg publicznych oraz grunty zajęte pod te drogi, wraz z pasami
drogowymi,
4) budowle wykorzystywane wyłącznie na potrzeby publicznego transportu
kolejowego i zajęte pod nie grunty oraz budowle wykorzystywane wyłącznie na
potrzeby lotnisk, portów morskich i rzecznych,

I drogi i infrastruktura kolejowa są zwolnione.

piotr


piosib najlepiej wie, co nas kręci, a co nie:

ART 7.1 USTAWA
z dnia 12 stycznia 1991 r.
o podatkach i opłatach lokalnych.

Art. 7. 1. Zwalnia się od podatku od nieruchomości:
3) budowle dróg publicznych oraz grunty zajęte pod te drogi, wraz z pasami
drogowymi,
4) budowle wykorzystywane wyłącznie na potrzeby publicznego transportu
     ^^^^^^^
kolejowego i zajęte pod nie grunty


                      ^^^^^^^^^^^^^^^

I drogi i infrastruktura kolejowa są zwolnione.


... "budowle (...) oraz grunty zajęte pod te drogi"
"budowle (...) i zajęte pod nie grunty"

Nie bardzo, chyba że "pod nie" znaczy "pod potrzeby"...


za Dz.U.91.9.31  - Ustawa o podatkach i opłatach lokalnych

7. 1. Zwalnia się od podatku od nieruchomości:

(...)

7.1.3. budowle dróg publicznych oraz grunty zajęte pod te drogi, wraz
z pasami drogowymi,

7.1.4  budowle wykorzystywane wyłącznie na potrzeby publicznego
transportu kolejowego i zajęte pod nie grunty,

Czy ktoś ma świeższe dane, bo zdaje się jeden ze sztandarowych
argumentów nt. nierówności traktowania transportu drogowego i
kolejowego nie ma racji bytu.
W tej samej Ustawie jest rozdział o podatku od środków transportu. Nie
znajduję w tym wykazie lokomotyw czy wagonów.
Nie ma czegoś takiego jak podatek drogowy. Kilka lat temu odpowiednio
zwiększono akcyzę na paliwa, z zastrzeżeniem przekazywania jej części
na rzecz gmin (podatek drogowy był częścią dochodów gminy),
wprowadzono jednocześnie podatek od środków transportu dla pojazdów
ciężarowych i autobusów.
PKP używając oleju napędowego czy innych pośrednio płaci podatek na
rzecz gmin.
Nigdzie nie jest zapisane, aby pieniądze pochodzące z tej części
dotacji miały być przekazywane na rozbudowę dróg czy linii kolejowych
(poprzednio też nie było tego zapisu).


Die 24.02 A.D.2005 MManson scripsit:

Można więc wyobrazić sobie,
jak w ślad za PKP swoją działalność zechcą z opłaty paliwowej wesprzeć
przewoźnicy morscy, powietrzni i rolnicy.


    Hmm, nie bardzo wiem, co tu robią rolnicy, ale nasuwa mi się pytanie:
jaki jest koszt utrzymania kilometra korytarza powietrznego, jaki -- szlaku
morskiego, szlaku żeglugi śródlądowej, i jak się to ma do kilometra drogi
kołowej i kolejowej. I kto jest odpowiedzialny za utrzymanie infrastruktury
dla lotnictwa i żeglugi?
    I jeszcze jedno: na ile rentowna jest działalność drogówki, przy
założeniu, że nie interesują nas, jakkolwiek makabrycznie może to
zabrzmieć, żadne koszty wypadków.

Być może wtedy wreszcie odechce im się jeździć
samochodami i przesiądą się do pociągu.


    No . BTW: zastanawia mnie również, jakie potrzebne jest natężenie ruchu
na drodze, by była "rentowna", tzn. by przychody z podatku drogowego
pokrywały koszt jej utrzymania -- szczególnie interesują mnie drogi
o charakterze lokalnym.
    Uff, same pytania -- może ktoś podzieli się wiedzą?




Szykuje sie nam kolejny ,,podatek drogowy''. Pomysl, o ile mi wiadomo,
trafil juz do sejmu. Jest tam taki zapis, ze jesli bede jezdzil po


(....)

w innym wojewodztwie/gminie/miescie/cokolwiek????? Bede musial placic za
to, ze jezdze codziennie do pracy samochodem po innym miescie??? Moze by
sie tak tym zainteresowac, bo podejrzewam, ze takich osob jest sporo
w Polsce.

Kwestia tylko jak sie do tego zabrac. Pisac do swojego lokalnego posla?
Nie znam zadnego. Do Rzecznika Praw Obywatelskich? Do tworcow projektu
ustawy? Wie ktos kto to (imiennie) wymyslil?


Człowieku - na co Ty liczysz ???!!!
Dzisiaj stawiam zakład o kratę dużego "Żywca", że niczego
nie osiągniesz. Będziesz płacił jak wszyscy, a ustawa będzie NA PEWNO
tak skonstruowana, że opłaty poniosą też Ci, którzy nie wyjeżdżają
poza granice swojego województwa. Bezsens z tymi granicami ... .
I opłatami rzecz jasna jeszcze większy. Pomyśl o tych, którzy z racji granic
administracyjnych pieczywo kupują w innym województwie, bo tam jest
najbliższy sklep spożywczy albo kiosk z papierosami ... .

Piotr



coś:

Niedawno stalem sie wlascicielem telewizora... 8)


Gratulacje

0) Czy oplata za lokalna kablowke (10 zl rocznie) pokrywa koszty
abonamentu RTV?


Nie.

1) Czy oplata (abonament) RTV to oplata za 'posiadanie radia lub TV'


Tak.

czy tez za ogladanie Jedynki i pokrewnych stacji panstwowego RiTV?


Nie. To podatek od posiadania sprzetu luksusowego pn. odbiornik RTV.

2) Jezeli nie ogladam lub slucham zadnego z panstwowych kanalow RiTV
(bo mi sie nie podoba) to czy musze placic?


Tak.

3) Jezeli nie zaplace abonamentu RTV to:
a) czy moze mnie ktos namierzyc/wysledzic i kto to taki?


Teoretycznie Panstwowa Inspekcja Radiowo_Telewizyjna dzialajaca w ramach
PAR

b) jak mi to ten ktos udowodni? Przeciez nie wejdzie do domu i nie
sprawdzi czy mam wlaczony TV...


I tu jest pies pogrzebany: bez nakazu moga Ci skoczyc. Ale kolesie z
KRRiT i TVP oraz PR (pierwsi dziela kase, drudzy dziela SIE Twoja kasa)
juz kombinuja, ze moze inkasenci gazowi lub elektryczni robili by za
kapusiow. Gazownie i Zaklady Energetyczne nie za bardzo chca sie zgodzic
robic to za darmo, a pasozyty (patrz wyzej) nie chca dzielis sie kasa z
innymi. I bardzo dobrze.

c) jaka bedzie kara :( ?


Juz nie pamietam. Nie place abonamentu od 8 lat.
Oczywiscie nie mam odbiornikow RTV :)



No i mamy jakiś konkret (niepewny, ale konkret...)
Jeszcze tylko Dz.U. i Art. _bardzo_poproszę_ i będę usatysfakcjonowany


no cóż mamy ordynację podatkową:
Art. 2. § 1. Przepisy ustawy stosuje się do:
1) podatków, opłat oraz innych niepodatkowych należności budżetu państwa
oraz budżetów jednostek samorządu terytorialnego, do których ustalania
lub określania uprawnione są organy podatkowe,
2)
3) opłaty skarbowej oraz opłat, o których mowa w przepisach o podatkach
i opłatach lokalnych,
4) spraw z zakresu prawa podatkowego innych niż wymienione w pkt 1 i 2,
należących do właściwości organów podatkowych.
§ 2. Jeżeli odrębne przepisy nie stanowią inaczej, przepisy działu III
stosuje się również do opłat oraz innych niepodatkowych należności
budżetu państwa, do których ustalenia lub określenia uprawnione są inne
niż wymienione w § 1 pkt 1 organy.
§ 3. Organom, o których mowa w § 2, przysługują uprawnienia organów
podatkowych.
§ 4. Przepisów ustawy nie stosuje się do świadczeń pieniężnych
wynikających ze stosunków cywilnoprawnych oraz do opłat za usługi, do
których stosuje się przepisy o cenach.

abonament może dać się zakwalifikować pod §2... uprawnienia z §3...

a przedawnienie:
Art. 70. § 1. Zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem 5 lat,
licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności
podatku.

A może ktoś zadałby odpowiednie pytanie w KRRiTV?

KG



nasze wspaniale Panstwo zabiera 44%, chocby po to np. aby w US w Krakowie
wnetrze bylo wykladane marmurami


Gwoli ścisłości to nasze Państwo zabiera ponad 80%
Nie uwzględniłeś VATu, ceł, akcyzy, abonamentu, podatków lokalnych, opłat
skarbowych i innych obciążeń.

Ale pociesz się, że w czasach feudalizmu w średniowieczu to dopiero mieli
przerąbane - suweren zabierał aż  DZIESIĘCINĘ !  ;)

pozdrawiam
Arek



Mi pani w gminie uprzejmie wyjasnila, ze jezeli siedze sobie przy biurku w
normalnym pokoju i czasami pracuje na komputerze, a czasami popijam piwko i
ogladam pornole to nie musze tego zglaszac jako powierzchnie pod
dzialalnosc.


Być może Panią, w kontekście Twojej osoby, zainteresował ten wątek z
piwem i pornolami?

Gdyby opierała się wyłącznie na obowiązującym prawie (Ustawa o podatkach
i opłatach lokalnych), to nie doradzałaby Ci działań niezgodnych z tymże
prawem ;-)

Piotrek


Gdyby opierała się wyłącznie na obowiązującym prawie (Ustawa o podatkach i
opłatach lokalnych), to nie doradzałaby Ci działań niezgodnych z tymże
prawem ;-)


No to byla by trzecia pania reprezentujaca drugi urzad, bo w poprzednim
(miejskim) bylo tak samo. Z tego za drugim razem, jak sie przemeldowywalem,
a miejsce prowadzenia dzialalnosci zostawilem pod poprzednim adresem.

Co nie zmienia faktu, ze jak sie chce czasami przynosic prace do
wynajmowanego (w celu mieszkania) mieszkania i _nie_ wrzucac w koszty jego
remontow czy eksploatacji, to nie ma sensu zglaszac dodatkowego miejsca
prowadzenia dzialalnosci. A nawet jest bezsens, bo sie legalnie kontrol czy
kontrachent moze wryc w niezascielone wyro i niepozmywane gary i nie ma jak
wyprosic.

sz.




| Mi pani w gminie uprzejmie wyjasnila, ze jezeli siedze sobie przy biurku w
| normalnym pokoju i czasami pracuje na komputerze, a czasami popijam piwko i
| ogladam pornole to nie musze tego zglaszac jako powierzchnie pod
| dzialalnosc.
[...]
Gdyby opierała się wyłącznie na obowiązującym prawie (Ustawa o podatkach i
opłatach lokalnych), to nie doradzałaby Ci działań niezgodnych z tymże prawem
;-)


  Mi się zaś wydaje, że nadinterpretujesz tę ustawę :)
  Musi być (co najmniej) "część budynku".
  Czy 2 m^2 (nie oddzielone jakimiś ściankami albo przegrodami) to "część
budynku"?

pzdr, Gotfryd



 Mi się zaś wydaje, że nadinterpretujesz tę ustawę :)
 Musi być (co najmniej) "część budynku".
 Czy 2 m^2 (nie oddzielone jakimiś ściankami albo przegrodami) to "część
budynku"?


A dlaczego uważasz , że nie :-)

Podatek od nieruchomości w przypadku budynków jest płacony od m2
powierzchni użytkowej. Jeśli część tej powierzchni jest przeznaczona na
DG, to od tej części płacisz inną stawkę.

W ustawie (o podatkach i opłatach lokalnych), nie ma żadnych dodatkowych
wymogów które trzeba spełnić, ażeby naliczać podatek według wyższej stawki.

Z tym oddzieleniem / wydzieleniem to być może pomyliło Ci się z samą
definicją budynku (z prawa budowlanego):
"obiekt budowlany, który jest trwale związany z gruntem, wydzielony z
przestrzeni za pomocą przegród budowlanych oraz posiada fundamenty i dach".

Piotrek



A przecież statystyczny kowalski nie jeździ tyle, zaś akcyza jest
nieco mniejsza. Śmiem twierdzić, że 80% może wyjść tylko wtedy, kiedy
się liczy nie tylko podatek płacony przez podatnika, ale także ten
zawarty w cenach towarów ... ale w ten sposób mozna osiągnąc każdy
wskaźnik, wystarczy odpowiednio "głęboko" sięgnąć w wyliczeniach - w
miarę "głębokości" wyliczona stawka będzie dążyć do 100% :). Ale
dowiedzie to tylko tego że liczący umie mnozyć i potęgować, zaś nie
bardzo umie stosować te umiejętności w praktyce :).


Pamietaj o oplatach, gdzie jest 100% podatku: wszelkie podatki lokalne,
oplaty urzedowe i sadowe, platne strefy parkowania, "komitet
rodzicielski", mimo ze szkoly niby z budzetu sa finansowane itd.

Oczywiscie nie kazdy mieszka w okolicy centrum (strefa), sie procesuje
(oplaty sadowe) i posiada wlosci (podatki lokalne).

Ale podkreslam, ze ja tocze dosc spokojne zycie i zapewne na wiele oplat
jeszcze nie trafilem i o nich nie wiem.

Zacytuje samego siebie
"W zaleznosci od konstrukcji takiego koszyka, stosunek sumy danin do
poczatkowej kwoty bedzie zapewne pomiedzy 60 a 95%"

Dowolna wartosc z tego przedzialu to rozboj, czyz nie?

Wieslaw



| Prawie wszędzie odpowiedź brzmi  tak, jeśli ten wydzielony pokój
| jest zgłoszony jako powierzchnia użytkowa i płacisz inny
| podatek od nieruchomości i inna taryfa za prąd itd.
| Jak podliczysz, to się okaże, że sie pewnie nie opłaca :-)
a może ktoś podrzucić przepis, z którego to wynika?


A logika nie wystarczy?
Skoro pokój nie utracił owego mitycznego
charakteru mieszkalnego (piszę tak właśnie- mitycznego,
 bo nie ma czegos takiego w przepisach, a jedynie w interpretacjach)
to niby dlaczego wydatki na jego utrzymanie czy część amortyzacji
mają być kosztami? A jeśli utracił, to jest to normalny obiekt (część
budynku)
służący działalności gospodarczej - szczegóły w pierwszych artykułach
ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (a wysokość opłat, to pewnie jakaś
uchwała
rady gminy)


A jak myślisz skąd się biorą pieniądze na budowę i utrzymanie dróg.
Słyszałeś o akcyzie na paliwa, VATcie i podatku drogowym?


Gdzieś tam słyszałem, ale chodziło mi o to, że przydałoby się jeszcze
wprowadzić opłaty za wozokilometr na każdej z dróg należących do PDiM czy
innego ustrojstwa nimi zarządzającego.

Weź np. taką drogę nr 7 na odcinku powiedzmy Warszawa - Kielce. Nie
remontowana od lat, a ile budżet zarobił na podatkach od paliwa które
samochody spaliły na tej trasie. W każdym litrze benzyny ok. 70% ceny to
podatki.


Budżet niewiele zarobił. Bowiem również i przy obecnym systemie w ogromna
ilość pieniędzy przecieka między palcami na prywatne konta mniej lub więcej
lokalnych kacyków.



Ustawa o podatkach i opłatach lokalnych z 1992 roku. Grunty
wykorzystywane do prowadzenia publicznych przewozów kojejowych są
ustawowo zwolnione z gminnego podatku gruntowego. Grunty nie
wykorzystywane - podlagają mu.


W ustawie jest to trochę inaczej sformułowane :)
(dlatego pytam)
A co z liniami o strategicznym znaczeniu na których ten ruch nie jest
prowadzony?



| Zastanawia mnie tylko, po jaką cholerę bydlaki sie pchają ze śmieciami
| do środka lasu?

- na wysypisku trzeba zapłacić?
- firmie za wywóz trzeba zapłacić?


Dlatego niektóre gminy odchodzą od wywożenia śmieci za opłatą zależną
od ich ilości, tylko wprowadzają coś na kształt podatku lokalnego
finansującego "darmowy" wywóz odpadków. Na wsi, gdzie mamy daczę,
odkąd gmina poustawiała w każdej wsi kilka ogólnodostępnych kontenerów
na śmieci, praktyka "gubienia worków w lesie" no może nie to, że
całkiem zanikła, ale jednak mniej się daje zauważyć.

  MJ


Dlatego niektóre gminy odchodzą od wywożenia śmieci za opłatą zależną
od ich ilości, tylko wprowadzają coś na kształt podatku lokalnego
finansującego "darmowy" wywóz odpadków.


U mnie kiedyś tak było. Skutkowało to na przykład zapychaniem kontenerów...
ziemią i odpadkami które można by kompostować w ogródku przydomowym. No ale
po co robić kompost, ważniejsza jest sadzaweczka i skalniczek...
Do tego do kontenerów masowo sypali śmieci ludzie z sąsiedniej miejscowości
(miasta).
Gmina wprowadziła obowiązek posiadania śmietników. Każdy (no, powiedzmy że
nie do końca udało się to wyegzekwować) ma swój pojemnik odpowiednio duży,
za który płaci jednej z dwóch firm obsługujących obszar gminy. Firmy te
dodatkowo dostarczają okresowo worki do sortowania odpadów (na papier lub
szkło).
Źle nie jest, nie ma narzekań. Za to ludzie "miastowi" wyrzucają swoje
śmieci teraz do okolicznych lasów :(
Niedługo zrobi się coś w stylu ul. Strażackiej koło torów kolejowych. Każdy
przyjezdny może z okien pociągów podziwiać tą cudowną drogę, w której
głębokość każdej kałuży po większych opadach trzeba mierzyć kijkiem, bo nie
wiadomo, czy się nie utknie :)


Mnie sie wydaje, ze w Warszawie pozostaja podatki gminne i lokalne, a VAT i
podatki z PIT ida do kosza centralnego.


Proszę bardzo w temacie przychodów podatkowych branych pod uwagę przy
wyliczeniu subwencji:

1) podatku od nieruchomości;
2) podatku rolnego;
3) podatku leśnego;
4) podatku od środków transportowych;
5) podatku od czynności cywilnoprawnych;
6) podatku od osób fizycznych, opłacanego w formie karty podatkowej;
7) wpływów z opłaty skarbowej;
8) wpływów z opłaty eksploatacyjnej;
9) udziału we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych;
10) udziału we wpływach z podatku dochodowego od osób prawnych.

Z tego od PDOF gmina dostaje 39,34%, a od PDOP 6,71%.

Flyer


Tak dlugo jak TPSA bedzie monopolista, tego typu zale beda tylko waleniem
glowa w mur. Jak to jest, ze w USA jest na peczki firm telekomunikacyjnych,
a niektóre oferuja nawet bezpalatne rozmowy lokalne ????!!!!!. Poza tym
dostawców internetu tez nie brakuje.
U nas mogloby byc bardzo podobnie, lecz oczywiscie TP nie zrobi sobie sama
konkurencji. O wzystkim tak na prawde decyduja smutni panowie w krawatach na
samej górze naszej kochanej wladzy, a oni niestety bardziej cenia dobro
budzetu (oplaty za uslugi monopolisty TPSA to tak naprawde jeszcze jeden
ukryty podatek) niz dobro zwyklych uzytkowników.

Rozwalmy ten cholerny monopol panstwowej firmy !!!!!!!!!!!!!!!


"
Z tego co mi wiadomo, moim obowiazkiem jako wlascicela jest wezwac
geodete uprawnionego aby wykreslic obiekt z rejestru. Zastanawiam
sie jednak, czy mozna domagac sie aby Biuro Geodety Miasa uczynilo
to we wlasnym zakresie. Wszak to ich blad. Dlaczego ja mam ponosic
koszty z tego tytulu...
W dodatku nie jestem pewna czy wzywajac geodete uprawnionego,
wykresli on obiekt od roku 1994, czy bedzie to w czasie
terazniejszym. Prawo nie dziala wstecz, wiec obawiam sie, ze
pomimo wykreslenia obiektu z rejestru, bedzie on w rejestrze widoczny
od roku 1994 do 2006. A wtedy nadal bedzie ciazyc na mnie
obowiazek zaplacenia podatku od budynku od roku 1994. Czy dobrze
mysle? Tak to dziala?
"
Jak to u nas z przepiami bywa . rózne sa budynki dla róznych potrzeb.
W przypadku podatku od nieruchomosci - przyjmuje sie definicje budynku wg.
prawa budowlanego.
Do 2002 roku miala Pani obowiazek placenia podatku, poniewaz
najprawopodobniej byl/jest to "obiekt trwale umocowany na ziemi" , np.
namiot :) (tak stanowily przepisy przed nowelizacja - ustawa o podatkach i
oplatach lokalnych)
Od 2003 roku za definicje budynku przyjeto ta,  która jest w prawie
budowlanym i byc moze juz Pani obiekt sie nie kwalfikuje.
Jezeli Pani obiekt nie ma fundamentów, to moze byc zakwalifikowany z kolei
jako budowla , a jezeli wykorzystywany jest w dzialalnosci gospodarczej
równiez obowiazuje podatek od nieruchomosci.
Pomocniczym narzedziem do zakwalifikowania biektu obedzie Klasyfikacja
Srodków Trwalych.
Raczej watpie, zeby z urzedy mogla byc dokonana zmiana.
Pozdrawiam,

Pawel



Dodam, ze dzialka ma 35 arów i jest dzialka rolna grunty V klasy. Chcialabym
na niej wybudowac dom... Nie wiem czy mam odrolnic cala dzialke i ile by
mnie to moglo kosztowac, czy tylko czesc pod dom (6 arów)?
Angie


  Istotne znaczenie ma w tej sprawie pochodzenie gleby, czy są to
gleby pochodzenia mineralnego czy organicznego (mursze). W Ośrodku
Geodezyjno Kartograficznym ( przy lokalnym starostwie ) powinny być
mapy glebowo rolnicze. W oparciu o nie,można tą kwestię szybko
wyjaśnić. Wyłączenie gruntów z produkcji rolnej tzw. "odrolnienie"
klas IV,V i VI o ile są to grunty pochodzenia mineralnego zwolnione są
z opłat o ile Rada Gminy nie powzięła uchwały- że opłaty należy
pobierać. Natomiast jeśli są to grunty pochodzenia organicznego to
wyłączenie ich z produkcji rolnej podlega opłacie niezależnie od ich
klasy.W tym przypadku ( budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne )
549 m. kw. wyłączanego gruntu zwolnione jest od opłat. Istotną sprawą
będzie jednak wysokość podatku od nieruchomości za grunty wyłączone z
produkcji rolnej. Za grunty sklasyfikowane ( nie "odrolnione") opłaca
się podatek gruntowy. Relacja tych podatków będzie moim zdaniem w tej
sprawie decydująca. Życzę powodzenia.
StaS.



| Przelew podatkowy dotyczy wpłat do budżetu Państwa, a podatek od
Podstawa prawna ?


Nie wiem, czy jest na to podstawa prawna, ale chyba taka jest
rzeczywistość, co znajduje potwierdzenie nie tylko w moim doświadczeniu,
ale także w postach innych piszących.
Można zadać także pytania dodatkowe:
Czy ordynacja podatkowa dotyczy także podatków i opłat lokalnych?
Czy Urząd Gminy ma prawo sprawdzać operacje na Twoim koncie bankowym?
Czy ma prawo przeprowadzic u Ciebie kontrolę / rewizję?
Itp, itd.



[...]
Można zadać także pytania dodatkowe:
Czy ordynacja podatkowa dotyczy także podatków i opłat lokalnych?


OIMW tak
[...]

Art. 2. § 1. Przepisy ustawy stosuje się do:
  1)  podatków, opłat oraz niepodatkowych należności budżetu państwa
  oraz budżetów jednostek samorządu terytorialnego, do których ustalania
  lub określania uprawnione są organy podatkowe;

[...]
Art. 13. § 1. Organem podatkowym, stosownie do swojej właściwości, jest:
  1)  naczelnik urzędu skarbowego, naczelnik urzędu celnego, wójt,
  burmistrz (prezydent miasta), starosta albo marszałek województwa -
  jako organ pierwszej instancji;
[...]

Czy Urząd Gminy ma prawo sprawdzać operacje na Twoim koncie bankowym?
nie wiem
Czy ma prawo przeprowadzic u Ciebie kontrolę / rewizję?
Nie wiem
Itp, itd.
KJ



Taaa... A poza tym w innych krajach też mają. Np. w  Niemczech. Jeśli
dobrze
pamiętam, to (chyba) 7% i to tylko w przypadku, gdy sumaryczne
oszczędności
przekroczą pewien próg (dodam, że na tyle wysoki, ze "zwykłe żuczki" do
niego
nie dobijają).


Co prawda to prawda, ale tam "zwykly zuczek" to u nas potentat !

Co do naszego kraju: jak widzę, jak i na co te pieniądze są wydawane, to
tym
chętniej płacę :(((


Z tym argumentem musze sie zgodzic :((( To taki nasz prywatny balagan,
podatki czy lokalne oplaty ida na zupelnie inne cele niz wynikaloby to z np.
nazwy podatku... Jedno jest jednak pewne zawsze w "rogi" dostanie obywatel.
pzd



http://pl.youtube.com/watch?v=oOlcQUoWzek&fmt=18


Dla komuszków europejskich jednak to nowy wspaniały sposób na
podniesienie podatków. Opłaty za emisje CO2 mają płacić (przykładowo)
elektrownie (głównie węglowe, czyli nasze). Poprzez ceny energii -
ostateczne zapłacą za to podatnicy w rachunkach z energię, a trafiać
mają jako wpływy do kiesy państwa na opłatę rosnących potrzeb
biurokracji - dobre !
Nie spodziewam się zatem większego oporu ze strony polityków (nawet
lokalnych).
Macie to jak w banku !


Witam!

tak w ogole mam pytanie: czy jesli zarabiam i place wszystkie podatki to ta reszta jest moja czy jeszcze nie ?


Nie, bo podatek VAT, akcyza, opłaty lokalne i skarbowe już na nie czekają :-)))

- moze mam ja zakopac w lesie ?


Niektórym to tylko partyzantka w głowie :-))))

Pozdrawiam IA



Czy nikt nie rozumie, że temat TP S.A., to temat zastępczy? Igrzyska zamiast
chleba.
TP S.A. od dawna stosuje podwyżki poniżej poziomu inflacji, nawet tego
podawanego
przez idiotów z GUS. Oni liczą cenę masła i czołgów. Masło wzrosło o 150% a
czołgi
staniały o 0.0001%. Efektywny wzrost inflacji 10.7%.
Wróćmy do tematu. Pieniądze w budżecie muszą się jakoś znaleźć.
TP S.A. nie dostarczyła odpowiedniej ilości, bo nie podniosła cen,
to "ktoś" (bez nazwiska on nie jest) postanowił, że dostarczy "za karę".
Tą karę ostatecznie zapłaci abonent. Bo będzie mniej promocji, a na
szerokopasmowe systemy dostępowe abonenci poczekają "trochę"
dłużej.

Prowadzenie rozmów i procesów z urzędami niby antymonopolowymi
(bo sam urząd antymonopolowy stanowi monopol) prowadzi do
utrzymywania urzędasów, opłacania procesów, ludzi z TP S.A.,
ktorzy niepotrzebnie się muszą tam pojawiać, a w końcu te wszystkie
opłaty, to nasze podatki i pensje (i rachunki telefoniczne).

Ponadto, jeśli będą tańsze rozmowy międzymiastowe, to droższe będą lokalne
w tym połączenia Internetowe. A to odbije się na nas wszystkich.

Mimo to

Będę pisał, ile listów już otrzymałem. Pa.



Dlatego ponawiam prośbę - czy ktoś wie o przeprowadzonym do końca i
wdrożonym połączeniu systemu Ewidencji Gruntów z systemami podatkowymi, tak
żeby to faktycznie funkcjonowało.
Nie chodzi mi o reklamę firm, które piszą takie systemy, ale raczej o
opinie
użytkowników.

Basia


Jeżeli dyskusja dotyczy połączenia ewidencji gruntów, przepraszam raczej
ewidencji nieruchomości i ewidencji podatkowej, to polecam świeżo wydaną
książkę przez wydawnictwo INFOR książkę pt."Podatek od nieruchomości"
(przepraszam zapomniałem nazwiska autorki). Jak się z tej ksiąki
dowiedziałem, dla ewidencji podatkowej nieruchomość jest określona przez
Ustawę o podatkach i opłatach lokalnych. Dla ewidencji nieruchomości, moim
zdaniem - bo przecież kataster jeszcze nie istnieje, raczej przez Kodeks
cywilny. Mamy tutaj dwa różne pojęcia, dlatego trudno jest się dopracować
wspólnego dobrze działającego systemu. Pomijając szereg innych utrudnień.

Pozdrowienia
Jozek Wala


Laptopa do Polski bierzesz jako swojego (w bagazu podrecznym) wiec
zero oplat.
Gwarancja i tu jest problem. Jak nie masz rodziny w USA to zapomnij.
A ceny sam sprawdz:
Bestbuy.com
lepszy
Microcenter.com

acha trzeba doliczyc ok 9% podatku lokalnego chyba ze zamowisz sobie
dostawe do Polski :)
S



Laptopa do Polski bierzesz jako swojego (w bagazu podrecznym) wiec
zero oplat.
Gwarancja i tu jest problem. Jak nie masz rodziny w USA to zapomnij.
A ceny sam sprawdz:
Bestbuy.com
lepszy
Microcenter.com

acha trzeba doliczyc ok 9% podatku lokalnego chyba ze zamowisz sobie
dostawe do Polski :)
S


mozna zamowic od sprzedawcy z innego stanu i obywa sie bez podatku,
ale dochodza koszta przesylki, ktore jednak czasami sa pokrywane przez
sprzedawce. <rs



Dla ciekawskich oplata w Kanadzie za linie telefoniczna
wynosi  $19.95 CAD miesiecznie, do ceny doliczany jest 15%
podatek. caly koszt to $22.95.
W tym wliczone sa rozmowy lokalne po metropolii Toronto.
Jesli chodzi o ceny internetu to mozna kupic caly serwis juz za
$15.00 CAD 9 pogatki wliczone).
Internet ma numer lokalny to mozna gadac lub trzymac wlaczona
linie przez 24 godziny.

Szczesliwego Nowego 1998 Roku!


Dzieki!!

Czy ktos ma moze jeszcze jakies dkladniejsze informacje na temat oplat
w Canadzie i USA.
Chyba zadzwonie jeszcze raz i podam pare przykladow. Moze szanowny pan
z Telepsa zmieni swiatopoglad? :-))

                        Michal Sztajer



| Witam

Podatek od środków transportu, zależy od DMC, liczby osi oraz rodzaju
zawieszenia. Dla pojazdów o DMC12 ton nie może przekroczyć 2500 przy
czym ustawa o podatkach i opłatach lokalnych podaje kwoty minimalne.
Beneficjentem podatku jest wójt/starosta/prezydent. Tam sie należy udać
po szczegóły.

Winiety mogą być: dobowe, tygodniowe, miesięczne, półroczne i roczne.
Wartość zależy od DMC pojazdu, liczby osi oraz certyfikatu euro0/euro1.
Dla przykładu roczne winiety dla DMC12 ton to koszt ok 1500-2200.

W powyższych kwotach mogłem się machnąć o kilkadziesiąt złotych. Pisze z
pamięci. Szczegóły do znalezienia w sieci.


Dzieki za odpowiedz, o to mi wlasnie chodzilo. Mam jeszcze jedno pytanie -
jesli dobrze rozumiem samochod ciezarowy nie moze poruszac sie bez winiety ?
Czy moze np. na pusto ? Jak do dokladnie jest - nie mialem z tym do
czynienia totez sie nie orientuje.
Pozdrawiam



| Czy ja coś przespałem ?

| Owszem :)

Głupoty ludzie piszecie!
Ustawa została uchwalona 20.04.2004 czyli teraz Prezydent
od tej daty ma bodajrze 14 dni na jej podpisanie bądź
zawetowanie.
A jak podpisze to dopiero wtedy ukaże się w Dzienniku Ustaw
i od dnia ukazania się 14 dni na uprawomocnienie.
Czyli można spekulować, że być może od czerwca to wejdzie.


I po co bzdury piszesz ?

http://www.mi.gov.pl/moduly/aktualnosci_sg/informacja.php?id_informac...

a tu pełny tekst:

"Z dniem 1 maja 2004 r. weszła w życie, z wyjątkiem art. 1 pkt 9 lit. b),
pkt 11, 12 i 14 oraz art. 2 pkt 1, które wejdą w życie z dniem 1 stycznia
2005 r., ustawa z dnia 20 kwietnia 2004 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu
drogowym oraz o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych.

Ustawa ogranicza prędkość na terenie zbudowanym w dzień do 50 km/h oraz
dostosowuje prawa polskie m.in. w zakresie definicji pojazdu specjalnego i
ciągnika samochodowego, stosowania wymogu montowania ograniczników
prędkości, umieszczania znaku wyróżniającego państwa na tablicy
rejestracyjnej oraz uznawania świadectw homologacji wydanych przez właściwe
organy państw członkowskich UE. "


Jak to wyglada w innych miastach ? Bo w bielsku po wielkiej aferze parkomaty
inteliparku robia juz tylko za gustowne slupki ozdobne :) No i musze w koncu
zlozyc odwolanie od 3 mandatow x 50 zl za parkowanie w strefie :) A gazety
lokalne wydrukowaly (z adnotacja: wyciac i wlozyc za szybe) krotki opis
podstawy prawnej, w skrocie chodzi o to ze wg. konstytucji (art 217)
wszelkie podatki, oplaty itd. itp. sa regulowane na drodze ustawowej i
potrzeba nowelizacji ustawy o drogach publicznych z 1985 i PORD z 1997, a
narazie parkomaty mozna olac sikiem prostym :)

Jak to wyglada w innych miastach ? Bo w bielsku po wielkiej aferze parkomaty
inteliparku robia juz tylko za gustowne slupki ozdobne :) No i musze w koncu
zlozyc odwolanie od 3 mandatow x 50 zl za parkowanie w strefie :) A gazety
lokalne wydrukowaly (z adnotacja: wyciac i wlozyc za szybe) krotki opis
podstawy prawnej, w skrocie chodzi o to ze wg. konstytucji (art 217)
wszelkie podatki, oplaty itd. itp. sa regulowane na drodze ustawowej i
potrzeba nowelizacji ustawy o drogach publicznych z 1985 i PORD z 1997, a
narazie parkomaty mozna olac sikiem prostym :)


W trójmieście chyba się jeszcze straż miejska pieni... niestety.

Robs.



Hello
planuje wyjazd n aKorsyke
i trza skorzystac z promu
moze ktos ma doswiadczenie z jakiego miasta we wlochach
najlepiej odplynac na korse???

bo z Krakowa to chyba tylko przez wlochy???

i ile to kosztuje bo ze stron WWW jakies dziwne liczby wychodza :)))???


Najtaniej na Korsyke jest przez Loivorno (najblizej). Są jeśli dobrze
pamiętam trzy linie. Ja akurat wybrałem Corsica Ferries. Moby jest
trochę tańszy. Za 4 osoby i duży samochód (VW Transorter) wyszło 1200 zł
w obie strony. Cenę jest trochę trudno obliczyć ale generalnie zależy od
dnia tygodnia, pory dnia, wielkosci samochodu - przyczepy, wiadomo
ilosci osob oraz dodatkowe oplaty - jakies lokalne podatki, oplata
paliwowa itp.

Pod tym linkiem jest ich ulotka z cenami i rozkładem jazdy.
http://www.corsicaferries.com/corsicahtml/en/ANG_2003.pdf
Przykładowo jest promocja na zwykły samochód osobowy plus dwie osoby z

plus 6,5 euro podatku za osobe plus 4,2 euro za samochód.

Rafał



| A w dowody zagladales ? Homologacje itp ?
| Moze jednak wpisane 3499 ?

jest 3500


Na stronie wroclawskiego UM jest jakas wersja
ustawy  z dnia 12 stycznia 1991 r.
o podatkach i opłatach lokalnych

i tam sugeruja ze obecnie jest "od 3.5t", a od 1.1.2008 bedzie
obowiazywac "powyzej 3.5t".

Teraz trzeba by sprawdzac uchwale gminy, co oni zapisali,
sprawdzic inne gminy - moze ktoras ma "powyzej", sprawdzac
czy przerejestrowanie cos jeszcze da .. czyli chyba nie waro
kombinowac dla tych ostatnich 500zl.

J.


Florida Auto Export, Inc., http://florida-auto-export.com/
specjalizuje się w lokalizacji, kupnie i transporcie aut do Polski i
innych krajów Świata. Firma mieści się w USA/Floryda,
mieście Boca Raton, położonym pomiędzy Miami i West Palm Beach.
Ceny pojazdów w naszym regionie są znacznie niższe niż gdziekolwiek w
Ameryce,
do tego nie mają rdzy, gdyż nigdy nie ma tu zimy.

Jeśli jesteś zainteresowany kupnem samochodu w USA, nie zwlekaj,
skontaktuj się z nami już dzisiaj - zobacz naszą stronę
http://florida-auto-export.com/.  Sprowadzimy na życzenie każdy
pojazd!!! Florida Auto Export, Inc., utworzyła partnerstwo z lokalnymi
dealerami i ceny, ktore Ci oferujemy są najniższe w branży. Nasza
prowizja jest tylko $1,100 bez względu czy pojazd jest używany, czy
też całkowicie nowy. Przy zakupie quadów (ATV) i motocykli, prowizja
jest $800.  Kupno łodzi, maszyn budowlanych, ciągników podlega
prowizji indywidualnie w danym przypadku ustalonej.
W USA nie płacisz żadnych dodatkowych opłat (podatków, rejestracji,
tablic).
Florida Auto Export, Inc., posiada przedstawiciela w Polsce (Pomorze
Zachodnie), z którym mogą Państwo sie osobiście skontaktować w celu
sfinalizowania transakcji. Szukamy również partnerów transakcji w
innych regionach kraju, jeśli jesteś zainteresowany/a wyślij email. Po
szczegóły prosimy o kontakt email, lub zadzwoń USA (561) 488-9247.
(pamiętaj, ze dzieli nas 6 godzin różnicy, jak w Polsce jest np 16:00
to na Florydzie jest 10:00 rano).


tartak kreci na vacie i jest relatywnie drogi w utrzymaniu(koszt
najtanszych
kart ktore cos przedłuzaja jest wyzszy niz w idei (za 25zł w idei miesiac
przezyjesz w erze nie.)
Zasieg to juz sprawa drugorzedna - jest juz wszedzie w tym kraju


Po pierwsze TT w cale nie kręci na podatku vat bo zająłby się tym urząd
skarbowy.
Po drugie w Tak Taku teraz też jest tańsza karta za 29zł która przedłuża
ważność konta o jeden miesiąc na wychodzące rozmowy i smsmy i dodatkowo o
jeden miesiąc na romowy i smsy przychodzące.

A najlepsze w tak taku to:

Rozmowy lokalne:
płacisz 6,10 miesięcznie za to rozmawiasz na jeden kierunek (np 22 Warszawa)
za 0,84zł za minutę nie zależnie od pory dnia i tyle samo w sieci Era jeśli
wybierzesz taryfę Razem. Oczywiście trzeba dobrze to policzyć i wychodzi że
opłaca się w tej taryfie powyżej 7 minut miesięcznie, ale i tak rewelacja.
(ps. w POPie też jest taka usługa co prawda bez opłaty miesięcznej ale za to
tylko 10% tańsze połączenia i nie można jednocześnie korzystać z tańszych
wybranych numerów.

Tańsze połączenia z dwoma lub jednym numerem:
Jeśli w sieci Era to nawet za 0,60zł niezależnie od pory dnia

GPRS
Płacisz tylko za dane, a nie za czas połączenia.
(ps. usługa potrzebna aby w przyszłości móc wysyłać i odbierać MMSy. Obecnie
nie ma tej usługi żaden inny pre-paid w Polsce)

Nie chce mi się pisać dalej. Za dużo tego :-(((



| sie smsami nie bawi

oookurde
w przeliczeniu na polskie okolo 290 zl, i 3000 minut!!!.
biorac pod uwage tamtejsze pensje!!!


Nie podniecaj sie...
To jest plan regionalny, obejmujacy w najlepszym wypadku kilka sasiadujacych
stanow.  Za polaczenia do innych stanow trzeba placic dodatek za miedzymiastowa.
Takze trzeba placic za roaming poza swoj region.  No i w USA minuty leca zarowno
za polaczenia przychodzace jak i wychodzace. Te plany sa dobre gdy 100% rozmow to
rozmowy "lokalne", w obrebie danego regionu.  No i ta cena to byla cena
promocyjna - teraz w wiekszosci regionow taki plan kosztuje  $59.99 + podatki.

Plany na cale USA sa zupelnie inne.  Np. $39.99 za 600 minut miesiecznie plus
nieograniczone rozmowy w weekendy.  No i zadnych oplat roamingowych w calych
Stanach i zadnych doplat za miedzymiastowa.

Wiecej www.voicestream.com

ML


* Okres trwania promocji: 15.01.2001 - 31.01.2001.
* Z promocji mogą korzystać wszyscy użytkownicy SIMPLUS, posiadający
dodatni
limit na koncie oraz będący w okresie ważności kredytu
* Opłaty będą naliczane co każde 30 sekund połączenia międzynarodowego,
zgodnie z zasadą: stawka za Inne połączenia krajowe + stawka za połączenie
międzynarodowe TPSA według odpowiedniej strefy taryfikacyjnej.


Czyli tylko po 30s międzynarodowego a lokalne nie ??????
To znaczy że od 01.02.2001 noey cennik ?

. Promocja WAP
* Opłata za każdą rozpoczętą minutę połączenia z numerem 234 wynosić
będzie 15 groszy netto (18 groszy wraz z podatkiem VAT)
* Opłata za połączenia z WAP dotyczy również połączeń z numerami: 601
100 234 i +48 601 100 123(321).


Tylko WAP'a a Internet - NIE ?

---
COW w pracy


http://www.glos.com/2005/index.php?id=28549&news_id=690

Ile zapłacimy za przejazdy MPK od 1 kwietnia?

Radni powiedzieli stanowcze nie propozycji podwyżki cen biletów MPK. Tylko
dwoje rajców z Komisji Gospodarki Komunalnej i Polityki Mieszkaniowej
wstrzymało się od głosu podczas opiniowania projektu uchwały podwyżki,
pozostali byli jej przeciwni. Miasto i MPK zamierzają wprowadzić nowe ceny
od 1 kwietnia, ale musi się na to zgodzić Rada Miasta.
- Mieszkańców już dotknęły wyższe podatki lokalne i wzrost cen wody, dlatego
jesteśmy przeciwni podwyższaniu opłat za komunikację miejską. Mam nadzieję,
że radnym wystarczy zapału w sprzeciwie do czasu sesji - tłumaczy Michał
Grześ, przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej i Polityki Mieszkaniowej
Rady Miasta Poznania.
MPK nie tylko chce podwyższyć ceny biletów, ale zmniejszyć premię jaką
pasażerowie zyskują kupując bilety długookresowe (kwartalne, półroczne i
roczne). Zdaniem radnego Grzesia nie ma podstaw do zaproponowanej przez
prezydenta Poznania podwyżki.
- Z reguły uzasadnieniem był wzrost cen paliwa, a w ostatnim czasie ceny
spadają - mówi. - Zgadzam się z prezesem MPK, że premie są zbyt wysokie, ale
to zupełnie inny problem - dodaje.
Rada Miasta zajmie się negatywnie zaopiniowaną uchwałą najprawdopodobniej w
przyszły wtorek.

bart


Kierowcy z reguły nie czepiają się. Aczkolwiek są małe wyjątki. Większe
problemy mogą ci robić inni np. nadzór ruchu, czy dyspozytorzy. Właśnie dziś
z Embriao podczas focenia wozów w Gdańsku na pętli Jana Z Kolna rzuciła się
na nas dyspozytorka - "po co te zdjęcia, kto pozwolił, film wam zabiore" i
takie piardy
Nikt nie ma prawa zabronić ci robienia zdjęć. Tabor KM jest własnością
publiczną, kupioną m.in z pieniędzy które my płacimy w formie podatków
lokalnych, z opłat za bilety itp. Tak więc rób sobie fotki i nie przejmuj
się zbytnio :)
POWODZENIA
pozdrawiam
Rafi


http://www.radiomerkury.pl/index.php?art=30282

dodano: 2008-10-29 15:38
Będzie drożej, Poznań podnosi opłaty

O 4,5 % wzrosną w przyszłym roku ceny biletów poznańskiego MPK. Takie są
założenia przyszłorocznego budżetu miasta. Projekt nowych taryf powinien być
znany w grudniu. Miasto podniesie też opłaty lokalne. Podatki od
nieruchomości i od środków transportu wzrosną o ponad cztery procent, czyli
tyle, ile wynosi oficjalny poziom inflacji.


Razem z trojgiem sasiadow musimy (bo woda niezbedna jest do zycia :) )
zrobic ok. 100 (sto) m wodociagu. Czy komus wiadomo o tym, ze gmina
powinna
pomoc swoim przyszlym mieszkancom, aby chetniej sie wprowadzili i placili
podatki ?


Ja z sześcioma sąsiadami jesteśmy sponsorami 320 metrów wodociągu. Przed
rozpoczęciem inwestycji dowiadywaliśmy się o możliwość dofinansowania
inwestycji ze strony gminy. Odpowiedz - gmina nie ma pieniędzy i może nam
pobuduje wodociąg za x lat i nic nie dofinansuje. Z tego względu, że w
przyszłym roku chcemy się wraz z sąsiadami wprowadzić zdecydowaliśmy się na
budowę. Wg lokalnych przepisów po wybudowaniu wodociągu my go przekazujemy
na majątek gminy, za co gmina nie pobiera od nas opłaty przyłączeniowej (ok
1000 PLN). Po przekazaniu wodociągu tracimy do niego prawa. Kolejni przyszli
sąsiedzi będą dołączani do sieci po opłaceniu opłaty przyłączeniowej, a nam
gmina nic nie zwróci. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że przyszli sąsiedzi
poczują się do sąsiedzkiej solidarności i będą partycypować w kosztach.

Marcin


| Problemem jest to że zwykli ludzie nie zdają sobie nawet sprawy ile
| zabiera nam państwo na swoje potrzeby.

| Które cywilizowane państwo nie zabiera ?
| Znajomy w Nowym Jorku płaci ponad 8000 $ rocznie
| podatku od nieruchomości za domek.
| Ile płacisz w Polsce ?
| Wiesz o tym , ze Kaczyński nie pozwolił na wprowadzenie podatku
| katastralnego...

Bo jakby wprowadzil to by go czarni (ksieza dla niekumatych) zajebali
zywcem. A tak moga sobie siedziec na swojej zimi i wara od niej. Nie
placa podatkow, zyje im sie jak u pana boga za piecem. A taki rydzyk
jakby musial katastralny zaplacic? O matkojezusicku - przeca to sa
miliony albo miliardy!


1. Pierdolnij się bardzo mocno w czaszke
2. Przeczytaj uważnie ustawę o podatkach i opłatach lokalnych
3. Po przeczytaniu w/w ustawy tez profilaktycznie powtórz zalecenie z pkt. 1



O czym Ty piszesz? Podatek VAT czy cło to nie są lokalne ustalenia w
sensie formy: do uiszczenia opłat granicznych jesteś zobowiązany przy
wjeździe od UE, niezależnie czy wysiadasz z samolotu w Warszawie czy w
Paryżu.


........

5. Apple IMC Poland jest przedstawicielem firmy Apple na Polskę i
respektuje ustalenia gwarancyjne Apple obowiazujące na świecie
(ogólnoświatową gwarancję).  Apple stosuje taką gwarancję do wszystkich
komputerów przenośnych, nie dotyczy ona w żadnym przypadku komputerów
stacjonarnych. Ogólnoświatowa gwarancja ma jednak pewne ograniczenia
wynikające z przepisow lokalnych i ze struktury sprzedaży firmy Apple:

     * komputer przenośny zakupiony poza granicami Unii Europejskiej
może być przyjęty do naprawy gwarancyjnej jeżeli został legalnie
wprowadzony na obszar Unii Europejskiej
     * przy przyjęciu  wymagany jest:
           o  dowód zakupu u autoryzowanego sprzedawcy Apple poza
granicami Unii Europejskiej
           o  dokument odprawy celnej (dla obywateli polskich).
     * gwarancją ogólnoświatową Apple na terenie Polski nie są objęte
komputery przenośne zakupione w Polsce i nie objęte gwarancją Apple IMC
Poland.
.........

::::::  struktury sprzedaży firmy Apple???  - w Polsce chyba?

Ujmując rzecz krótko: kto powiedział że chce przywozic w pudełku, będac
na wyjezdzie chce sobie kupić lapka /zapłacic tax i nie odbierac go/,
nastepnie wracając z nim /uzywanym juz/ do kraju, w myśl gwarancji
worldwide chciałbym móc korzystac z serwisu w Polsce.

Sadystom? A to oni wymyślili VAT i cło? No rozumiem, że można sobie
chcieć ponarzekać, ale narzekanie, że przemyt sprzętu powoduje potem
problemy to już lekkie przegięcie.


Przemycasz cos? Bo ja nie i z moich wypowiedzi to nie wynika!
Mam prawo kupic sprzet gdzie chce i nie musze byc skazany na SAD z
takimi cenami, a skoro cosjest worldwide to nie musiimy zaglądac do
słowika, prawda?

Jakbys czytał moje posty to wiedziałbyś ze nie jestem zwolennikiem
krytyki SADu, mam swoje poglady ale nie są skrajnie krytyczne :)

Podsumowując:

Mailuje w tej sprawie z kolega z Meksyku, był bardzo zdziwiony bo on
kupił sobie powerbooka w Hiszpanii i nie ma problemów z gwarancją u
siebie, choc nie jest Hiszpanem :)

Teraz juz rozumiesz?
To mnie boli :)



| Skoro uwazasz, ze mozna to znalezc w jakiejs gazetce i do tego za darmo,
| to racz poinformowac wszystkich potrzebujacych takich informacji, gdzie
| mozna je znalezc.

http://www.prawo.lex.pl/Linki/podatki.html - wielkość 1.5K - 20 May 98

(http://www.prawo.lex.pl to Polski Serwer Prawa)

        Wchodzimy na podaną stronę i znajdujemy tu 6 linków:
//-----
Serwis podatkowy OPTIMUS NET.


Posiada dane na temat podoatku dochodowego od osob fizycznych za rok 1997

Podatki przepisy, porady, pytania i odpowiedzi.


Jedyny serwis, ktory uwazam za naprawde dobry i takze lepszy w wielu przypadkach
od mojego.

Podatki zobowiązania podatkowe, opłata skarbowa, itd


Nie dziala

Podatki w Polsce - wybrane artykuły z "Telegazety" i "Gazety Bankowej"


Rozliczenia lat 1995 i 1996 juz dawno sie skonczyly

Informacje o podatkach państwowych.


Bez komentarza

Informacje o podatkach lokalnych.


Nie wszyscy mieszkaja w Poznaniu w 1997 r.

//-----

        Obejrzałam je pobieżnie - pobieżnie, bo są to prawdziwe, rzetelne,
obszerne serwisy; nie da się ich dokładnie _obejrzeć_ w tym czasie,
który wystarczyłby na _przeczytanie_ całego tzw. 'serwisu' Wojciecha
Płotki.


Co przyjmujesz jako miare rzetelnosci przy ocenie ? Czyzby aktualnosc ich danych
?

        Tego TYPU serwisy na pewno są przydatne. Właśnie dlatego, jak sądzę,
pojawiają się ludzie, którzy przepisują kawałek jakiejś gazety czy
kawałek broszury, rozdawanej za darmo przez biura podatkowe (trudno
zgadnąć, co przepisują, bo źródło nie jest podane) i kreują się na
dobroczyńców całego Internetu li i jedynie z tego powodu, że informacje
owe udostępniają za darmo.
| Stad miedzy
| innymi na prosbe tych ktorzy korzystaja podjalem decyzje o nieograniczaniu
| dostepu serwisu haslem. Natomiast prosba o glosowanie lub emaile sluzy
| dalszemu rozowjowi Serwisu, bo niby skad mam wiedziec jakich informacji
| uzytkownicy oczekuja.
        Obejrzyj sobie pierwszy z brzegu serwis podatkowy, rekomendowany na
stronie z linkami Polskiego Serwera Prawa, to się dowiesz ;


Mam przez to rozumiec , ze danych z lat ubieglych i do tego tylko na okreslone
obszary ?

Nina


Ale wyjechałeś !!!!!!!!!!!! Czytaj posty i nie wprowadzaj ludzi w błąd.


Ani mi to w głowie.

Nikt dościowi nie nakazuje budowy pomieszczenia pod firmę.


O pomieszczeniach pod działalność gospodarczą nie wspominałem.

Chodziło oczywiście o pomieszczenie gospodarcze w budynku mieszkalnym
(zazwyczaj pralnia, kotłownia, graciarnia...)które jest konieczne w
przypadku braku piwnic - ja tak mam. Piec mam w łazience, pralkę też,
ale nie mogę kosiarki trzymać na strychu (;-))...


Nooo ... tak, oczywiście o to chodziło.

Przytaczam fragment "Ustawy o podatkach i opłatach lokalnych" (archiwum
Rzeczpospolitej):

Art. 5. 1. Rada gminy określa wysokość stawek podatku od nieruchomości, z
tym że podatek ten nie może przekroczyć rocznie:
1) od budynków mieszkalnych lub ich części - 0,38 zł od 1 mkw. powierzchni
użytkowej,
2) od budynków lub ich części związanych z działalnością gospodarczą inną
niż rolnicza lub leśna, z wyjątkiem budynków lub ich części przydzielonych
na potrzeby bytowe osób zajmujących lokale mieszkalne, oraz od części
budynków mieszkalnych zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej -
13,47 zł od 1 mkw. powierzchni użytkowej,
3) od budynków lub ich części zajętych na prowadzenie działalności
gospodarczej w zakresie obrotu kwalifikowanym materiałem siewnym - 6,26 zł
od 1 mkw. powierzchni użytkowej,
4) od pozostałych budynków lub ich części - 4,49 zł od 1 mkw. powierzchni
użytkowej,
5) od budowli - 2 proc. ich wartości, określonej na podstawie art. 4 ust. 1
pkt 2 oraz ust. 4-6,
6) od gruntów związanych z działalnością gospodarczą inną niż działalność
rolnicza lub leśna, z wyjątkiem związanych z budynkami mieszkalnymi - 0,46
zł od 1 mkw. powierzchni,

Zgodnie z powyższym: radzę sprawdzić w twoim projekcie, czy pomieszczenie
gospodarcze w którym trzymasz kosiarkę jest wliczone w powierzchnię użytkową
budynku mieszkalnego. Jeśli tak - kosiarkę trzymasz legalnie. Jeśli nie
(osobna pozycja typu: pomieszczenia gospodarcze - ... m2, poza powierzchnią
użytkową mieszkalną) - kosiarkę trzymasz nielegalnie. W tym drugim przypadku
stawka jest jak w punkcie 4 (ponad 10 krotnie wyzsza!).

Powtarzam - to czysto formalny aspekt sprawy. Warto o tym pamiętać, aby
później nie dawać satysfakcji urzędnikowi ustalającemu wymiar podatku.

Pozdrawiam    Jarek



Tak to jest jak się zapamięta coś co pochodzi z mało wiarygodnego
źródła...  :(

W obecnie obowiązującej ustawie o podatkach i opłatach lokalnych
(Dz. U. z 2002 r. Nr 9, poz. 84)
http://www.prawo.lex.pl/bap/student/Dz.U.2002.9.84.html
jest tak:

Art. 6. 1. Obowiązek podatkowy powstaje od pierwszego dnia miesiąca
następującego po miesiącu, w którym powstały okoliczności uzasadniające
powstanie tego obowiązku.
2. Jeżeli okolicznością, od której jest uzależniony obowiązek podatkowy,
jest istnienie budowli albo budynku lub jego części, obowiązek podatkowy
powstaje z dniem 1 stycznia roku następującego po roku, w którym budowa
została zakończona albo w którym rozpoczęto użytkowanie budynku lub
jego części przed ich ostatecznym wykończeniem.
3. Jeżeli w trakcie roku podatkowego zaistniało zdarzenie mające wpływ
na wysokość opodatkowania w tym roku, a w szczególności zmiana sposobu
wykorzystywania przedmiotu opodatkowania lub jego części, podatek ulega
obniżeniu lub podwyższeniu, poczynając od pierwszego dnia miesiąca
następującego po miesiącu, w którym nastąpiło to zdarzenie.
4. Obowiązek podatkowy wygasa z upływem miesiąca, w którym ustały
okoliczności uzasadniające ten obowiązek.
5. Jeżeli obowiązek podatkowy powstał lub wygasł w ciągu roku, podatek
za ten rok ustala się proporcjonalnie do liczby miesięcy, w których
istniał obowiązek.
6. Osoby fizyczne, z zastrzeżeniem ust. 11, są obowiązane złożyć
właściwemu organowi podatkowemu informację o nieruchomościach
i obiektach budowlanych, sporządzoną na formularzu według ustalonego
wzoru, w terminie 14 dni od dnia wystąpienia okoliczności
uzasadniających powstanie albo wygaśnięcie obowiązku podatkowego
w zakresie podatku od nieruchomości lub od dnia zaistnienia zdarzenia,
o którym mowa w ust. 3.
7. Podatek od nieruchomości na rok podatkowy od osób fizycznych,
z zastrzeżeniem ust. 11, ustala w drodze decyzji organ podatkowy
właściwy ze względu na miejsce położenia przedmiotów opodatkowania.
Podatek jest płatny w ratach proporcjonalnych do czasu trwania
obowiązku podatkowego, w terminach: do dnia 15 marca, 15 maja,
15 września i 15 listopada roku podatkowego.
8. Jeżeli w ciągu roku podatkowego nastąpiło wygaśnięcie obowiązku
podatkowego w zakresie podatku od nieruchomości lub zaistniało
zdarzenie, o którym mowa w ust. 3, organ podatkowy dokonuje
zmiany decyzji, którą ustalono ten podatek.



| Osobiscie wole placic raz do roku 1000 zl podatku katastralnego niz
kilka
| tysiecy "na rozkurz" urzednikom wszelkiej masci i szczebli w roznych
| oplatach lokalnych i "odsypach". Gdyby tylko dalo sie to zamienic tak


prosto

1. Czemus zakladasz ze nowy, "logiczny" bedzie zamiast czegos. Zauwaz
ze wszystkie nowe podatki sa w Polsce wprowadzane obok istniejacych -
np. wprowadzenie VAT wcale nie zmniejszylo PIT (a Suchocka obiecywala).


Na marginesie to VAT zastapil podatek obrotowy. PIT to zupelnie inny
rodzaj podatku.
Pozdrawiam
Igor
PS Ja sam podatkow nie lubie, ale trzeba trzezwo myslec i panstwo i gmina
musi z czegos zyc (nie mowie tu
o urzednikach :o), tzn budowac drogi, kanalizacje itp Naszym obowiazkiem
jest pilnowac urzedasow a zwlaszcza
kochanych radnych itp burmistrzow jak podatek wydaja. To wcale takie
trudne nie jest, tylko teraz to wyglada tak,
ze my nie placimy podatkow i oni nic nie robia i kazdy tlumaczy sie tak:
My nie mozemy zbudowac kanalizacji/wodociagu/drogi (niepotrzebne skreslic)
bo nie mamy za co.
Na to druga strona odpowiada:
My nie bedziemy placic bo i tak nic nie zbudujecie (poza wlasnymi
willami).
I jedni i drudzy maja racje, ale tylko w polowie. Pytanie , jak z tego
pata wybrnac.

****************************************************************
The information transmitted in this email is intended for the
addressee only and may contain confidential and/or privileged
material. Any review, retransmission,dissemination,reliance
upon or other use of, this information by persons or entities
other than the addressee is prohibited.If you received this
in error, please contact the sender and delete the material.

This message has been swept by Anti-Virus software
****************************************************************


Po pierwsze linie kolejowe zostałyby wydzielone z PKP,


Wytyczne UE, a także wg. reformy kolei w 99/ 2000 r., miało się tak właśnie
skończyć - PLK pozostaje spółką skarbu państwa, reszta sprywatyzowana, czyli
zarządca nie ma nic wspólnego z przewoźnikiem

po drugie nie byłaby to
spółka tylko część Ministerstwa Transportu, a tym samym opłaty czy dostęp
to torów byłby bardziej sprawiedliwy.


To akurat czy to jest spółka skarbu państwa czy część ministerstwa nic nie
zmiania... Chyba, że wyjaśnisz mi na czym polegałaby ta większa
sprawiedliwość.

Po trzecie dyrekcja taka zarządzałaby tylko najważniejszymi liniami,


Do tego dążą - zarządzania liniami znaczenia państwowego i strategicznymi,
dlatego tak niechętnie otwierają zamnknięte, a tak chętnie zamknęliby część
jeszcze otwartych.

natomiast lokalnymi zarządzaliby
Marszałkowie Województw, a myślę że oni byliby mniej chętni do rozbiórek
linii niż teraz PLK.


Czyli zmianą byłoby to, że lokalne wciśniętoby na siłę samorządom, nie jak
obecnie gdy mogą przejąć w zależności od tego czy chcą czy nie.

Co do rozbierania to kwestię rozwiązałoby zwolnienie z podatków terenu pod
linie kolejowe i budynki im towarzyszące, bo nie wiem czy w tej chwili jest
tak, szczególnie dla nieczynnych linii.

Poza tym z uwagi na mniejszą gęstość sieci kolejowej niż drogowej i tak
zarządcą linii województw byłaby PLK, bo koszt kupienia i utrzymania
dodatkowego sprzętu i ludzi do utrzymania szlaków byłby zbyt duży (tak mi
się wydaje). W takiej Wlkp. patrząc na czynne linie UM władałby jedynie
Kąkolewo - Jarocin, Wschód - Gołańcz, Luboń - Wolsztyn, Leszno - Zbąszyń,
Rogoźno - Bzowo Goraj, ewentualnie Piła - Lipka Kraj. Straszne rozstrzelenie
linii po terenie i stosunkowo niewiele km. PLK już ma w tych miejscach
pracowników i urządzenia.

Owszem rozwiązanie z przekazaniem części linii pod władanie UM-ów jest
rzeczywiście warte rozważenia i niejako zrównania praw dla zarządców
infrastruktury drogowej i kolejowej. Do tego jednak nie ma nic włączenie PLK
pod ministerstwo.

Mick M.



- bo to chyba konieczne jest ...
ktoś się orientuje ?

R.

a ile będzie kosztowac zmiana nazwiska na bilecie ?


Wlasnie zasymulowalem kupno takiego biletu w Wizz na podane daty i cena
wyszla 415zl ze wszystkim, a warunki taryfy to:

Zasady obowiazujace w taryfie:

-       Godzina i data odlotu MOZE BYC zmieniona za dodatkowa oplata, a
najpozniej 3 godziny przed planowanym odlotem, za oplata równa 28 euro
za kazda zmieniona osobe oraz lot. Jezeli cena dostepnych oplat i
podatków razem z kosztem dokonania zmian jest wyzsza, niz cena
poprzedniego biletu, róznica musi byc uregulowana przez klienta.
-       Zmiana nazwiska pasazera jest mozliwa za oplata 50EUR za osobe.
-       Trase mozna zmienic na takich samych zasadach jak godzine i date lotu.
-       Taryfy oraz oplaty manipulacyjne nie podlegaja zwrotom.
-       Liczba miejsc w tej taryfie jest ograniczona, zatem taryfa moze byc
niedostepna podczas nastepnej rezerwacji dokonywanej na ten lub inny lot.
-       Wszelkie taryfy sa przedmiotem zmian do momentu zakupienia.
-       Odprawa konczy sie 40 minut przed lotem. Pasazerowie, którzy zglosza
sie do odprawy pózniej niz 40 minut przed planowym startem samolotu, nie
zostana przyjeci na poklad. Ich rezerwacja przepadnie bez mozliwosci
zwrotu pieniedzy.
-       Pasazerom przysluguje bezplatny limit 20 kg bagazu glównego. Jesli
waga bagazu glównego przekracza 20 kg, na lotnisku pobierana jest oplata
za nadbagaz w wysokosci 6 EUR za kazdy dodatkowy kilogram (lub
ekwiwalentu w lokalnej walucie).



Co za kretynizm. Tylko patrzeć, kiedy to stado durni opodatkuje
wykorzystane powietrze.


Opłata klimatyczna? Już była, pewnie nadal jest, ale to chyba podatek
lokalny.



IMHO & AFAIK: bez znaczenia.
 Powód: podatek naliczany jest od przeznaczenia pomieszczenia, a to
pomieszczenie będzie miało przeznaczenie mieszkalne :)
 Jeśli w jakiś sposób spowoduje, że owo mieszkanie przestanie nadawać się
do zamieszkania (choćby przejściowo) z tego powodu, że "jest tam DG",
to oczywiście się zgadzam.


Odpowiedziałem w poprzednim poście.

FYI: tak, dokumentację i sprzęta związane z DG mam w mieszkaniu.
 Też na wszelki wypadek weryfikowałem poglądy na ten temat w UM, a co do
US to sobie sami zweryfikowali bo byli na kontroli.
 Z UM mnie wyrzucili żebym głowy nie zawracał, tak dla porządku :)


Ustawa o podatkach i opłatach lokalnych określa maksymalne stawki
podatku od nieruchomości. Być może Twoja gmina jest tak łaskawa, że te
stawki są identyczne.

W przeciwnym przypadku wydaje się, że urzędnicy gminni nie troszczą się
dostatecznie o dochody gminy. :-)

 Mam pytanie, czysto prawne, z ktorego jak mi się wydaje wynikają wnioski
co do rzeczonego podatku: co to jest "częśc budynku"?


Pewnie można byłoby poszukać w prawie budowlanym, ale ZTCW tam nie ma
definicji części budynku. Jedynie sam budynek jest definiowany jako
"obiekt budowlany, który jest trwale związany z gruntem, wydzielony z
przestrzeni za pomocą przegród budowlanych oraz posiada fundamenty i dach".

 Bo mi się wydaje, że jest to to cóś co zwyczajowo nazywa się
"pomieszczeniem". I po prostu nie przewiduje się opodatkowania
*udziału* w pomieszczeniu (np. pomieszczenia w 2/3 mieszkalnego
a w 1/3 DG).


IMHO, nie masz racji. Liczysz m2 powierzchni użytkowej na której
prowadzisz DG i zgłaszasz w ciągu 14 dni od zaistnienia zmiany.

Czy to była *wydzielona* część (jakieś ścianki, przegrody itp), coś co
znajduje się na planie nieruchomości?


I tak i nie. Zgłoszenie oddaje mniej więcej stan faktyczny, co oznacza
że został zgłoszony budynek gospodarczy + 1/3 garażu + 1/2 pokoju w
budynku mieszkalnym.

Piotrek



Odpowiedziałem w poprzednim poście.


  A ja na ów post (przed chwilą).

Ustawa o podatkach i opłatach lokalnych określa maksymalne stawki podatku od
nieruchomości. Być może Twoja gmina jest tak łaskawa, że te stawki są
identyczne.


  Nie są.

W przeciwnym przypadku wydaje się, że urzędnicy gminni nie troszczą się
dostatecznie o dochody gminy. :-)


IMVHO przestrzegają litery prawa :)

|  Mam pytanie, czysto prawne, z ktorego jak mi się wydaje wynikają wnioski
| co do rzeczonego podatku: co to jest "częśc budynku"?

Pewnie można byłoby poszukać w prawie budowlanym, ale ZTCW tam nie ma
definicji części budynku.


  No to słownik... patrz sąsiedni post i pytanie czy pół metra kwadratowego
dachu samochodu uznajesz za "część samochodu" (a nie część części
samochodowej).

IMHO, nie masz racji.


  Wzajem :) w końcu po coś grupa jest dyskusyjna :)
  Problem w tym, że chyba mamy pat - potrzebne byłoby jakieś orzeczenie
sądowe z uzasadnieniem.
  Jak na razie interpretacje pracowników UM pokrywają się z moją
wersją :)

| Czy to była *wydzielona* część (jakieś ścianki, przegrody itp), coś co
| znajduje się na planie nieruchomości?

I tak i nie. Zgłoszenie oddaje mniej więcej stan faktyczny, co oznacza że
został zgłoszony budynek gospodarczy + 1/3 garażu + 1/2 pokoju w budynku
mieszkalnym.


  Przyjąłem.

pzdr, Gotfryd


|Skoro Basia postawila sprawe podatkow to mam pytanie do Marka,
|czy i jakie problemy wynikaly we wdrozeniu systemu podatkowego
|w samorzadach w zwiazku z rozna interpretacja przepisow.
Trudno mi Januszu dokladnie odpowiedziec na to pytanie. Nie zajmuje sie podsystemami podatkowymi tylko mozliwosciami wiazania RATUSZA z GIS-em. Genaralnie w RATUSZ-u jest pare podsystemow do nalicznia podatkow  i podsystem do naliczania oplat lokalnych (ktore kazde miasto sobie definiuje w slownikach). Windykacja zajmuje sie odrebny podsystem. Po szczegoly prosze spojrzec na strone firmy OTAGO.  "Pieski" to nic innego jak oplaty lokalne definiowane w slowniku przez uzytkownika (z odpowiednimi uprawnieniami). Ogolnie system jest bardzo elastyczny i mozna go dostosowac do potrzeb klienta.

|Pozostaje kwestia dla jakiego rodzaju podmiotow samorzadowych jest
|on adresowany, bo inne sa wymogi miasta 100 tysiecznego a inne
|malej 5 tysiecznej gminy wiejskiej.

RATUSZ obsluguje zarowno miasta wielkosci KRAKOWA jak i mniejsze wielkosci Starogardu Gdanskiego. Mozna zastosowac ten system do zarzadzania powiatem.

|Wydaje mi sie ze produkt OTAGO jest adresowany bardziej do wiekszych
|jednostek, swiadczy o tym technologia zastosowana w ich produktach:
|bazy w ORACLE a systemy operacujne to HP UNIX, SCO UNIX,
|SUN SOLARIS, AIX. Malych gmin na to nie stac, nie tylko na
|zakup ale i na eksploatacje i serwis.
Tak, platforma jest Oracle.  Mozna go postawic rowniez na NT ( male sieci, a nawet Linux'ie).
A malych, a raczej biednych gmin nie stac na nic, a tym bardziej na ladownie pieniedzy w "mape w komputerze" (mapa zasadnicza czy ewidencja gruntow o ile sie nie myle nie leza w kompetwncji gminy, tylko powiatu).
Poza tym sadze, ze jesli jednostki administracyjnej nie stac na  system w rodzaju  RATUSZ'a,  to i nie bedzie stac na GIS.

pozdrawiam


Caly pic polega na tym, ze TPSA jest compania telefoniczna i jednoczesnie
ISP, natomiast w Kanadzie telefoniczna kompania nie zajmuje sie ISP. Tutaj
polega to na tym, ze Kompanie specjalizujace sie w ISP kupuja od lokalnych
kompanii telefonicznych uslugi "bulk" (hurtowo) i dalej sprzedaja dla ludzi.
Tak samo jest z telefonowaniem miedzymiastowym - dlatego tez jest taniej
telefonowac z pln ameryki niz odwrotnie. Sprawa latwiejszego i tanszego
dostepu do internetu w Polsce polega (tak mi sie wydaje) na zmianie
ustosunkowania sie do ISP. Wiecej ludzi zacznie uzywac ISP (tutaj mysle o
organizacjach z poza TPSA) - ISP zacznie kupowac wiecej (hurtowo) od TPSA i
dalej ceny stana sie bardziej konkurencyjne a i w koncu ktos zacznie
oferowac bezlimitowy dostep tez.
Najlepszego w Nowym Roku
JJ
PS - Sprint Canada $21.95 Can za miesiac, 56k bezlimitowo.
PS1 - Sprint Canada nie jest firma telefoniczna - jest brokerem uslug
zwiazanych z telefonia.





|
|Dla ciekawskich oplata w Kanadzie za linie telefoniczna
|wynosi  $19.95 CAD miesiecznie, do ceny doliczany jest 15%
|podatek. caly koszt to $22.95.
|W tym wliczone sa rozmowy lokalne po metropolii Toronto.
|Jesli chodzi o ceny internetu to mozna kupic caly serwis juz za
|$15.00 CAD 9 pogatki wliczone).
|Internet ma numer lokalny to mozna gadac lub trzymac wlaczona
|linie przez 24 godziny.
|
|Szczesliwego Nowego 1998 Roku!
|
|
|Dzieki!!
|
|Czy ktos ma moze jeszcze jakies dkladniejsze informacje na temat oplat
|w Canadzie i USA.
|Chyba zadzwonie jeszcze raz i podam pare przykladow. Moze szanowny pan
|z Telepsa zmieni swiatopoglad? :-))
|
| Michal Sztajer

|



Caly pic polega na tym, ze TPSA jest compania telefoniczna i jednoczesnie
ISP, natomiast w Kanadzie telefoniczna kompania nie zajmuje sie ISP.
[...] Sprawa latwiejszego i tanszego
dostepu do internetu w Polsce polega (tak mi sie wydaje) na zmianie
ustosunkowania sie do ISP. Wiecej ludzi zacznie uzywac ISP (tutaj mysle o
organizacjach z poza TPSA) - ISP zacznie kupowac wiecej (hurtowo) od TPSA i
dalej ceny stana sie bardziej konkurencyjne a i w koncu ktos zacznie
oferowac bezlimitowy dostep tez.


Nie tak szybko. TPSA jest niestety firma telefoniczna i jednoczesnie
ISP, w dodatku zajmuje sie tez uzytkownikami koncowymi. Poniekad
slusznie, bo nazwa "telekomunikacja ..." do czegos firme zobowiazuje.

Niestety - takie polaczenie powoduje ze TPSA, byc moze poczatkowo bez
zlej woli, ale w podrecznikowy wrecz sposob wykorzystuje swoja
monopolistyczna pozycje w celu niszczenia konkurencji.
"Internet jest za darmo, placi sie za telefon". I zadna zmiana
myslenia nic tu nie pomoze - telefony jak byly drogie tak beda,
a "internet za darmo" skaze ludzi na korzystanie z uslug TPSA -
czasem dobrej jakosci , innym razem "wiecznie zajete, jak sie
dodzwonie to nic nie odpowiada, no i jest tylko 28800, a ja mam modem
56k".

Prawdziwa zmiana zajdzie jak TPSA wyrosnie konkurencja na polu
telefonii, ewentualnie Urzad Antymonopolowy wymusi obnizenie cen
uslug lub rozbicie telefonii od ISP.

PS - Sprint Canada $21.95 Can za miesiac, 56k bezlimitowo.
PS1 - Sprint Canada nie jest firma telefoniczna - jest brokerem uslug
zwiazanych z telefonia.


A co z cena za telefonowanie? Wliczone w owe 22$, czy jeszcze wypada
doliczyc 23$ ?

|Dla ciekawskich oplata w Kanadzie za linie telefoniczna
|wynosi  $19.95 CAD miesiecznie, do ceny doliczany jest 15%
|podatek. caly koszt to $22.95.
|W tym wliczone sa rozmowy lokalne po metropolii Toronto.


J.

P.S. 22+23$ = ~120zl = godzinka internetowania kazdego dnia w TPSA..



Na razie jest tak, że wszyscy kombatanci walki o wolny rynek zachowali się
zgodnie z przykazaniem człowieka sowieckiego - i natychmiast nie zapłacili
rachunków, bo po co. Cóż, najpierw jest dyskusja jak fajnie gadać przez
1044, a potem nie chcą płacić.


na patrzcie, odezwal sie wielce uczciwy wobec nie do konca uczciwych,
ktory pare dni temu namawial mnie do pakowania sie w koszty "bo i tak
nie beda mieli jak Ciebie zwindykowac".

Pragne w takim razie przedstawic swoje stanowisko w w/w sprawie,
rozpatrujace moj indywidualny przypadek

Sa dwie szkoly, pierwsza to postepujemy twardo zgodnie z przepisami,
odsylamy NOMowi rachunek jako posiadajacy znaczne wady formalne i
trwamy na sztywno przy stanowisku ze nie zaplacimy poki faktura nie
zostanie wystawiona przez operatora LOKALNEGO. Sprawa czysta, zgodna z
prawem, chociaz znajac sytuacje nomu mozna powiedziec ze klient w
takim wypadku postepuje nie za bardzo w porzadku bo nie chce zaplacic
za uslugi z ktorych skorzystal.

Druga to taka ze postepujemy zgodnie z sumieniem, czyli jednak
decydujemy sie na zaplacenie z uslugi majac swiadomosc ze wystawiona
faktura nie jest jednak do konca zgodna z prawem. Tutaj dochodzi
jednak druga strona medalu, a mianowicie sprawa VATu i wrzucenia w
koszty. Gdyby faktura zostala wystawiona w normalnym czasie to ja bym
sobie ja wrzucil w koszta funkcjonowania firny oraz odliczyl VAT.
Teraz tego nie zrobie.
Skoro nie, a postepujemy uczciwie (a nie do koncza zgodnie z
przepisami) to NOM powinien zadowolic sie oplata w wysokosci kwoty
netto z obcietym 19% podatkiem dochodowym i potraktowac sprawe jako
uregulowana.

Ty proponujesz trzeci sposob, a mianowicie postepowac niby uczicie,
ale niby zgodnie z przepisami czyli tak zeby dostac dwa razy po
glowie, podobnie jak TPSA jest niby opertaorem narodowym i ma z tego
tytulu prawa i obowiazki, o prawach pamieta, a o obowiazkach niejako
zapomina "bo sie nie oplaca"


czy ktos sie orientuje - czy druk PCC-1 i podatek 2% wartosci zakupu
auta moge zaplacic w innym miescie niz rodzimy?
czy ktos sie orientuje - czy druk PCC-1 i podatek 2% wartosci zakupu
auta moge zaplacic w innym miescie niz rodzimy?


No to jeszcze ja coś dopowiem aby zupełnie zamieszać Ci w głowie.
1) druku PCC nie musisz osobiście składać w stosownym dla Twojego miejsca
zamieszkania US,
    możesz np. wysłać go listem-poleconym ( oczywiście aby uniknąć ew.
konsekwencji powinieneś to
    zrobić maksymalnie w 14-dniu od daty czynności cywilno-prawnej (patrz.
zakupu)
   - oczywiście ryzyko Twoje polega na tym, że poczta może zawsze zagubić
druk, lub co lepsze
      zagubić go może sam urząd a Twoje potwierdzenie nadania na poczcie
jest dla US warte
     troszkę więcej niż "zeszłoroczny śnieg".
     Składając powyższe we właściwym urzędzie jeżeli robisz to w Kancelarii
i zrobisz kopię
     potwierdzoną przez ww. kancelarię to już inna sprawa.
2) opłatę wyliczonych 2% musisz także aby unikną konsekwencji finansowych
wnieść w terminie
     14 dni na stosowny rachunek stosownego urzędu skarbowego ( opłatę
możesz zrobić w każdym
     banku, na poczcie itp..)
... a różnego rodzaju panienki weryfikująco-stemplujące są to lokalne
dodatki, które w niektórych urzędach występują w innych nie, ale pamiętaj
chodzi w tym wszystkim o ew. zaniżenie przez Ciebie na umowie wartości auta
, a na weryfikację ww. urząd skarbowy ma i tak 5-lat.
... więc jeżeli Pani Zosia X dzisiaj zerknie na zadeklarowaną kwotę i powie
ok. to nie znaczy, że za 3 lata
Pani Mariola Y nie wymierzy Ci stosownej kary  za "przestępstwo", które tak
niecnie lat temu kilka popełniłeś.

Pzdr


Chcialem Wam zwrocic na pewne skurwysynstwo dokladnie
ukryte w projekcie ustawy.

Otoz zapowiedzi ustawy sprzed 2-3 miesiecy zapowiadaly,
ze winietki automatycznie zlikwiduja platne autostrady.

Poniewaz mieszkam w miescie ktorego glowna os jest
rownolegla do platnego odcinka A4, to sie nawet ucieszylem,
tak jak i inni, bo wole placic te 180 zl (wtedy byla mowa o 120 zl)
zamiast sie zastanawiac za kazdym razem - placic za autostrade
czy jechac po zadupiach. Najbardziej jednak nas cieszylo, ze
wszystkie skurwiele ktore prowadza rozsypujace sie liazy
i tatry wyladowane do granic niemozliwosci weglem a trzymajace
sie wylacznie na tlenku zelaza przestana sie zastanawiac i wreszcie
kurwa opuszcza miasto, bo jak zaplaca za winietke to tez pojada
autostrada bez dodatkowych oplat.

A tu co widzimy??? "Winieta nie zwalnia jednak z płacenia za
przejazd po płatnym odcinku drogi, choć oczywiście nie jest
obowiązkowa na tej drodze. "
Czyli co prawda cena wzrosla ze 120 do 180 zl, za to pierdoleni
dymiarze wracaja do miasta.

Nie macie autostrady? nie cieszcie sie... Jezeli to skurwysynstwo
ukryte sie utrzyma, za pare miesiecy wracaja dymiarze do
Strzelc Opolskich i Opola. Potem Wroclaw.
Jak sie ta nowa agencja uwinie, to i inne miasta czeka ta atrakcja.
Jest to kompletny debilizm, paranoja i popierdolenie umyslowe
(czyli komplet cech niezbedny do sprawowania wysokich urzedow
w ministerstwie finansow) oraz kompletne zaprzeczenie elementarnych
zasad budowy drog szybkiego ruchu.
U czechow drogi w poblizu autostrad sa KOMPLETNIE PUSTE!!!!
Mozna tam spotkac wylacznie ruch lokalny. Bo u czechow placi sie
raz i potem juz nie ma zastanawiania, czy oszczedzac te pare
zlotych czy nie. Dzieki temu drogi lokalne sa w lepszym stanie,
ludzie spokojnie moga mieszkac i funkcjonowac.

autostrady - firmy zarzadzajace wciaz kosza spore pieniadze
niewiele robiac (a propos - facetowi zgrzal sie silnik, wiecie ile
pomoc autostradowa zaspiewala za 5 litrow wody destylowanej???
80 zl !!!!!!!!!!), MF tez nie, bo za drogi lokalne placa samorzady.


http://www.mi.gov.pl/moduly/aktualnosci_sg/informacja.php?id_informac...
&opcja=pokaz

Dodatkowe badania techniczne dla importowanych samochodów

Dnia 7 grudnia br. wchodzi w życie Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z
dnia 9 listopada 2004 roku zmieniające rozporządzenie w sprawie zakresu i
sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów
stosowanych przy tych badaniach.

Celem nowelizacji rozporządzenia jest dostosowanie przepisów wykonawczych
dotyczących zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów z
przepisami nowelizacji ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o zmianie ustawy -
Prawo o ruchu drogowym oraz o zmianie ustawy o podatkach i opłatach
lokalnych (Dz. U. Nr 92, poz. 884), która wprowadziła dodatkowe badanie
techniczne dla pojazdu sprowadzonego z zagranicy i noszącego ślady uszkodzeń
lub którego stan techniczny wskazuje na naruszenie elementów nośnych
konstrukcji pojazdu, mogących stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu
drogowego. Wprowadzenie takiego dodatkowego badania technicznego wpłynie na
ograniczenie napływu do Polski pojazdów powypadkowych nie kwalifikujących
się do skutecznej naprawy.

Dotychczas pojazdy sprowadzone z zagranicy podlegały tylko tzw. pierwszemu
badaniu technicznemu, które jest przeprowadzane przed pierwszą rejestracją w
kraju. Obecnie, jeśli to badanie wykaże, że pojazd sprowadzony z zagranicy
nosi ślady uszkodzeń lub jego stan techniczny wskazuje na naruszenie
elementów nośnych konstrukcji to pojazd musi przejść dodatkowe,
specjalistyczne badania techniczne, aby mógł być dopuszczony do ruchu.
Opłata za dodatkowe badanie wynosi 94 zł. (jb)


Witam,

Sytuacja nastepujaca :

Jadac z Czestochowy do Krakowa przez Krzeszowice rozbilem auto wypadajac z
drogi i polamalem barierki ochronne.
Za jakis miesiac dostalem pismo zeby sie zglosic w Zarzadzie Drog Miejskich
w Krakowie - gdzie Pan straszac mnie roznymi sadami i konsekwencjami chce
zebym zaplacil im za zlamane barierki 1081 zl.

Odpisalem pismem iz :
"..........
- Kierunek pochylenia zakrętu - jest w kierunku zewnętrznym
- Brak oznakowania o ostrym zakręcie, oraz brak znaku redukcji prędkości  -
- Zakręt jest zasłonięty drzewami
- Niesprawna melioracja - płynący w poprzek drogi strumień wody w miejscu
zakrętu-co było najprawdopodobniej przyczyna kolizji.
- Brak barier ochronnych po wewnętrznej stronie zakrętu, oraz częściowo
zdemontowane po zewnętrznej stronie zakrętu
- Bariery zamontowane są w sposób nieskuteczny- w miekkim
podłożu-nieumocnione.

Mimo wielokrotnego zgłaszania tych niedogodności przez mieszkańców
pobliskiej lokalizacji zakrętu, zarówno do władz lokalnych jak i Policji
Państwowej, Zarząd dróg nie przystąpił do zabezpieczenia zakrętu w sposób
nie narażający użytkowników drogi powiatowej 18106 na kolizje i wypadki.

Zwracam się do Państwa o propozycje zadośćuczynienia za straty fizyczne i
moralne.
Oświadczam iż zniszczeniu uległ samochód który prowadziłem, w sposób nie
nadający się do remontu. Ze swojej strony proponuje kwotę 20 000 zł - która
pokrywa jedynie wartość materialna samochodu.
............."

Dostalem odpowiedz (po miesiacu!!) z faktura na 1081 zl - gdzie pisza ze
moje argumenty sa nieuzasadnione i strasza ze jak nie zaplace do 14 dni to
podaja mnie do sadu.

Pytanie mam takie czy moge uznac ze w zwiazkku z brakiem odpowiedzi w
terminie 14 dni - moge uznac ze przyjeli moje warunki ?

Czy maja prawo zadac takiej oplaty odemnie - pobierajc podatek drogowy ?

Czy maja prawo zadac takiej oplaty odemnie - czy niech sie uzeraja z

ubezpieczeniem ? A to potraktowac jako probe wyludzenia ?

Jak wybrnac ogolnie z takiej sytuacji.



Jadac z Czestochowy do Krakowa przez Krzeszowice rozbilem auto wypadajac z
drogi i polamalem barierki ochronne. [...]
- Kierunek pochylenia zakrętu - jest w kierunku zewnętrznym
- Brak oznakowania o ostrym zakręcie, oraz brak znaku redukcji prędkości  -


A jakby byl to bys przestrzegal ? :-)
A czy przypadkiem 60 tam nie obowiazuje ? :-)

- Zakręt jest zasłonięty drzewami
- Niesprawna melioracja - płynący w poprzek drogi strumień wody w miejscu
zakrętu-co było najprawdopodobniej przyczyna kolizji.


To sie nazywa niedostosowanie predkosci do warunkow :-)
Pada, nie widac [te drzewa], a pan kierowca zap* :-)

Mimo wielokrotnego zgłaszania tych niedogodności przez mieszkańców
pobliskiej lokalizacji zakrętu, zarówno do władz lokalnych jak i Policji
Państwowej, Zarząd dróg nie przystąpił do zabezpieczenia zakrętu w sposób
nie narażający użytkowników drogi powiatowej 18106 na kolizje i wypadki.


Uuuuu - pan kierowca widac zna problem a mimo to nie dostosowal :-)

- Brak barier ochronnych po wewnętrznej stronie zakrętu, oraz częściowo
zdemontowane po zewnętrznej stronie zakrętu


Widac inni kierowcy jeszcze nie zaplacili .

- Bariery zamontowane są w sposób nieskuteczny- w miekkim
podłożu-nieumocnione.


Eee - chyba skuteczny skoro daly sie polamac :-)

Dostalem odpowiedz (po miesiacu!!) z faktura na 1081 zl - gdzie pisza ze
moje argumenty sa nieuzasadnione i strasza ze jak nie zaplace do 14 dni to
podaja mnie do sadu.
Pytanie mam takie czy moge uznac ze w zwiazkku z brakiem odpowiedzi w
terminie 14 dni - moge uznac ze przyjeli moje warunki ?


Juz chyba nie - w KPA tego zapisu nie potrafie znalezc.

Czy maja prawo zadac takiej oplaty odemnie - pobierajc podatek drogowy ?


A kto zniszczyl barierke ? Podatek jest na pierwsza :-)
Poza tym ten podatek nie idzie na drogi, na drogi ma isc akcyza,
a raczej czesc .

Czy maja prawo zadac takiej oplaty odemnie - czy niech sie uzeraja z
ubezpieczeniem ? A to potraktowac jako probe wyludzenia ?


Straty powstaly z powodu ruchu pojazdu, wiec ubezpieczyciel jest
tu jak najbardziej wlasciwy. W zasadzie to chyba musisz isc z
pismem do ubezpieczyciela -  trzeba ich powiadomic o roszczeniu,
a niech tam prawnik wymysli wlasciwa linie obrony.

Na przyszlosc - szybciej sp* :-)

J.


Chcę otworzyć działalność jednoosobowej firmy transportowej. W tym celu
chciałbym się poradzic Was międzyinnymi:
jaki samochód najlepiej kupić (kat B) mam na ten cel około 30 000 zł
jak to wszystko zarejestrować i jak się rozliczać
gdzie szukać klienta
i wszystko inne co powinienem wiedzieć
Z góry dziękuje za pomoc.


Witaj.

Najłatwiej zacząć od samochodu o DMC do 3,5t czyli od takiego jakiegio
szukasz

PLUSY:
- koszt samochodu nie jest duży (nie jest też mały, ale...większe są
droższe)
- nie potrzebujesz licencji
- nie płacisz opłaty drogowej i tzw.podatku lokalnego

MINUSY:
- ze względu na łatwosć uruchomienia tego typu działalności co drugi sąsiad
może wpaść na ten sam pomysł
- firmy produkcyjne, które jeszcze kilka lat temu szukały takich
transportowców w dniu dzisiejszym posiadają własny tabor i swoich kierowców
- "duży może więcej" i "twój" towar bardzo często będzie zabierany jako
doładunek przez większe auto
- bardzo duża konkurencja (często spotkasz się z tym że ktoś pojedzie taniej
od Ciebie, najczęściej będzie to emeryt z samochodem na gaz, który nie
potrafi poprawnie skalkulować ceny za kurs)
- nikt nie chce płacić za kilometry w dwie strony
- potężne firmy kurierskie zabierają pracę takim firmom jak Twoja

Trochę dużo minusów, ale ja też tak zaczynałem kilka lat temu.

Skoro firma kurierska zabiera z rynku większość towaru to dlaczego nie masz
pracować dla firmy kurierskiej!!!
Z takim małym autem dostaniesz sie do pracy w takich firmach jak:
Masterlink, Stolica, UPS (Polkurier), Siódemka...

Darass


http://www.tutej.pl/cms.php?i=27453

Wtorek, 13.11.2007, 06:10
Stop podwyżkom cen biletów MPK

Radni PiS i LiD zapowiadają, że nie zgodzą się na podwyżki cen biletów MPK.
Uważają, że prezydent ponownie forsując projekt w tej sprawie i nie
konsultując go z Radą Miasta, traktuje rajców przedmiotowo - pisze
Polska/Głos Wielkopolski.
- Prezydent nie chce z nami rozmawiać. Nie traktuje nas jak partnerów - mówi
Przemysław Foligowski, szef klubu radnych PiS. - Nie ma w tym postępowaniu
woli kompromisu. Jest dyktat. W uporczywy sposób pokazuje nam, że jesteśmy
tylko od głosowania, bo prezydent wie lepiej.

P. Foligowski przypomina, że już w ubiegłym roku i podczas tegorocznej
debaty poświęconej podwyżkom cen biletów, PiS proponowało dyskusję o
biletach rodzinnych i debatę na temat restrukturyzacji MPK. Ta inicjatywa
nie spotkała się z żadną reakcją ze strony władz miasta. Radni sami powołali
nieformalny zespół, w skład którego weszli przedstawiciele wszystkich klubów
działających w radzie.

- To pierwsza taka próba omówienia problemu komunikacji miejskiej ponad
podziałami - twierdzi Mariusz Wiśniewski z klubu PO. - Chcemy wypracować
kierunki działania MPK w perspektywie kilku lat. Określić zasady
funkcjonowania i finansowania MPK. Wypracować opinię na temat polityki taryf
i ulg. - Cóż z tego, gdy nawet lider tego pięcioosobowego zespołu, radny
Wojciech Majchrzycki nie został poinformowany o tym, że prezydent wnosi
projekt podwyżek - podkreśla Tomasz Lewandowski, radny LiD i zapowiada, że
jego klub będzie kategorycznie przeciwstawiał się podwyżkom cen biletów MPK.
Jego zdaniem, trzeba zwiększyć dotację z budżetu miasta do spółki, a nie
przerzucać na mieszkańców koszty funkcjonowania MPK.

- Koszty rosną, ale dochody miasta także - zauważa T. Lewandowski. - Tylko w
tym roku z podatków i opłat lokalnych Poznań ma o 112 milionów złotych
więcej, niż planowano.

Ile zapłacimy za przejazdy?

Prezydent ponownie zamierza przedstawić Radzie Miasta projekt podwyżki cen
biletów. Różni się on tylko w szczegółach od pierwotnej propozycji. I tak
bilet 10-minutowy ma kosztować 1,50 zł; 30-minutowy 3 zł, 24-godzinny 13,20
zł; tygodniowy 32 zł; imienna sieciówka miesięczna 96 zł; miesięczna
sieciówka na okaziciela 130 zł. Przewiduje się także rezygnację z niektórych
bonifikat, na przykład przy zakupie sieciówki na wiele miesięcy. Zostanie
zlikwidowana ulgowa sieciówka na okaziciela.



Podobno mamy juz do czynienia z buntem internet providerow, ktorzy moga sporo
namieszac (mozliwosci techniczne).
Lupus juz sie zabiera za problem i bedziemy glosno wolac o zdrowy rozsadek -
tak dlugo, az sie cos zmieni w przepisach i polityce NASK.
Byc moze niedlugo monopolista bedzie mogl nam NASKoczyc!


Jak byc moze czesc uczestnikow tej listy wie cztery ubiegle lata strawilem
na walce o zmniejszenie monopolu w telekomunikacji (tej klasycznej). Leglem
mimo wsparcia tak silnej wydawalo by sie instytucji jak Komisja Unii
Europejskiej.

W tej sytuacji nie przecenialbym sily dostawcow uslug (service providerow).
Monopolista, z definicji, jest tu na wygranej pozycji: NASK - wytwor
urzedniczej wyobrazni o pomocy panstwa w rozwoju tzw. slusznej sprawy - moze
istniec jako twor abstrakcyjny wbrew prawom logiki a coz dopiero ekonomii. W
razie zawalu dostanie pomoc (dotacje z naszych cora wyzszych podatkow) w
imie dobra... tych co sie przeciwko niemu buntowali.

Jedyne rozwiazanie to zlamanie monopolu panstwa na telekomunikacje
miedzynarodowa i miedzymiastowa. Przy tym wzroscie liczby uzytkownikow,
ktory dotyczy Internetu w Polsce nie trudno policzyc, ze budowa sieci sieci
moze byc lukratywnym interesem mimo niskiej oplaty za dostep do sieci. Tak
naprawde najdrozsze sa ostatnie kilometry podlaczenia lokalnego bo tu
inwestycja "dzieli sie" na niewielka liczbe uzytkownikow. Jedyna sensowna
rada to ucieczka do przodu. Im wiecej uzytkownikow tym taniej (na glowe -
przepraszam na procesor ;-)).

Wydaje mi sie, ze problem jest glebszej kategorii i nie wystarcza wylacznie
pisma z sektora IT by wywolac wystarczajaco silny nacisk i wyjasnic opinii
publicznej o co chodzi.

Andrzej J. Piotrowski



| ale spora czesc zlosliwie przesiadlaby sie do samochodów i
| zakorkowalaby ulice.


 Jak obliczyli w miescie o najbardziej rozwinietej komunikacji miejskiej -
jeden pas dla autobusow pozwala przewiezc tylu pasazerow, ile komunikacja
prywatna by przejechalo autostrada o siedmiu pasach ruchu.
 Nawet zakladajac dwukrotny blad w rachunkach i tak wychodzi na to, ze w
miescie istniejacym NIE DA SIE zbudowac tak szerokich drog. Bo jak miasta
byly budowane dawno temu to nie zakladano ani obecnej wielkosci miasta ani

 (obliczenia San Paulo)

po 1989 roku MPK w Krakowie strajkowalo.
Okazalo sie, ze ani sie nie korkuje, ani tez nei ma wielkich
problemów.


 Miedzy innymi dlatego, ze (o ile dobrze pamietam):
a) strajki byly nie tylko w MPK, wiec mniej ludzi musialo krazyc po miescie
b) samochody prywatne podwozily ludzi z przystankow (taki autostop)

Poza tym, obecnie MPK by zostalo natychmiast zastapione tanszymi i
lepszymi przedsiebiorstwami prywatnymi, które i obecnie potrafia
osiagac zysk na trasach, które wedlug MPK sa nieoplacalne.


 Ostatnio MPK zostalo zmuszone do kupowania autobusow z klimatyzacja -
drozszych i przy zakupie, i w eksploatacji. Autobus jest dostepny dla
niepelnosprawnych (niskopodlogowy, tez oczywiscie drozszy niz bus), jest o
wiele przestronniejszy. Gdyby busy prywatne mialy takie wymogi, to oplata
za przejazd mocno by poszybowala. Gdyby busy prywatne musialy uwzgledniac
przejazdy darmowe i ulgowe (tak narzucone ustawami jak i lokalnym
prawodawstwem) tez "oplata normalna" musialaby pojsc w gore.
 Gdyby MPK nie musialo honorowac zadnych ulg, nie musialoby miec tak
drogiego taboru, to tez mogloby jezdzic taniej i bez doplat.

 A poza tym, za torowisko na przyklad placi jedynie miasto (tramwajowe
torowisko, za torowisko kolejowe placi kolej) a za ulice placi kazdy
obywatel tego kraju w podatkach (zgoda, kierowca wiecej placi - ale osoba
nie korzystajaca z pojazdow "ogumionych" musi placic na busy). Chocby
oswietlenie ulic (torowiska nie sa oswietlane) - gdzies czytalem niedawno
jakie oszczednosci pradu moze przyniesc wymiana lamp przydroznych na
energooszczedne, byly to horrendalne ilosci pradu (kilkanascie procent
zdaje sie ogolnego rocznego poboru energii elektrycznej w panstwie). To
naprawde kosztuje...



Witam


Czolem

Dosta³em do Kanady status rezydenta. Wiza i CPR odebralem w ambasadzie i w
marcu mam wylot.
Jak kazdy przed wyjazdem mam kilka pytan.


Jaka miejscowosc,prowincja ?

1. Czy nlezy bezzwlocznie wyrobic prawo jazdy w prowoncji do ktorej sie
udaje?


Formalnie by prowadzic pojazd bedziesz mial trzy miesiace pozwolenia jazdy
na polskim, ale im szybciej tym lepiej. Prawo jazdy jest w Kanadzie
podstawowym dokumentem tozsamosci.

Czy moge uzywac przez jakis czas miedzynarodowego PL? Czy z miedzynarodowym
PL dac sobie spokoj i nie wyrabiac tutaj?


miedzynarodowe jest nie potrzebne, a w ogole to mozesz jezdzic bez zadnego
tak dlugo jak dlugo nie popelnisz wypadku, mieszkam tutaj juz 25 lat i
jeszcze zaden policjant nie zazadal mego prawa bez rzeczywistego powodu,
ale musialem go okazac za kazdym razem gdy mnie namierzyli radarem ;-)

2. U jakiego operatora kupic telefon? Chodzi o


pozniejsze oplaty a nie

koniecznie o koszt samego aparatu.


telefon kupisz w sklepie, abonament zaleznie od prowincji w ktorej
bedziesz mieszkac, na rozmowy miedzynarodowe wykupisz osobno, polecam
firme STARTEK do Polski obecnie 4.5 centa za minute, maja swa strone na www

Na poczatku rozmowy do polski tez
wchodza w gre. Pozniej chyba skype...

2a Jak sprawa wyglada dostepu do Internetu w Kanadzie? Jest w kablowce,
w tel. stacjonarnym, cos innego? I jakie sa to koszta w przeliczeniu na
miesiac?


na poczatek bedziesz mogl korzystac ze sprzetu w lokalnej biblotece
publicznej "za darmo" (czyli za podatki jakie bedziesz placil), koszt
pozniejszy od ~15 do 100 w zaleznosci od szybkosci polaczenia.

 3. Ile w praktyce czeka sie na SIN oraz na PR card?


jesli dostales statut rezydenta to SIN otrzymasz natychmiastowo, na karte
zdrowia, zaleznie od prowincji, mozesz czekac 3 miesiace ale to nie jest
przeszkoda by zlozyc wizyte u lekarza, socjal zaplaci

4. Czy to prawda iz jesli nie mam SIN (lub PR card) moge miec
problem z
wynajmem mieszkania?


 jesli przyjezdzasz z gotowka to nie ma problemu, w niektorych prowincjach
bedziesz musial zaplacic 'komorne' za trzy miesiace na raz, tzn.: security
deposit, miesiac biezacy i ostani wynajmu.

5. Bardzo mazne pytanie....Na pewna musze zabrac


ze soba dokumenty takie

jak: akt malzenstwa, zupelny akt urodzenia itp. W zwiazku z powyzszym
powinienem zabrac ORYGINALY tlumaczen czy tez moga byc kserokopie
tlumaczenia?


wez wszystkie jakie masz w oryginale, jak bedzie potrzeba to prztlumacza
tu na miejscu, dopoki bedziesz bezrobotny to za darmo

Kilka lat staralem sie o wize emigracyjna do kanady. Gdy ja
w koncu
otrzymalem to zrodzily sie watpliwosci - jechac/zostac ?


polowe swego zycia(64) przezylem poza Polska,ostatnie 25 lat w kanadzie,
poprzednie 7 w kilku krajach Europy z racji wykonywanego wowczas zawodu,
nadal tesknie, nawet coraz wiecej a poniewaz zadales takie pytanie
twierdze ze i Ciebie to spotka, pierwsze kilka lat co prawda nie bedziesz
mial czasu na tesknote, a jesli zyjesz dla kasy to nigdy.
Jesli masz dodatkowe pytania to pisz tutaj andal malpa sasktel kropa net

Serdecznosci

Andrzej

pzd
Piotrek