"proletaryat" ...

jak to wtedy wogole wyglada ?


Widze, ze google znowu wylaczyli ???
hint: http://londynek.net/zycielondynu/prawo05/rozliczsiezglowa

I dla ostudzenia rozpalonych zmyslow (maly cytacik):
"I choć konieczność zapłacenia w Polsce podatku od
zagranicznych przychodów nadal dla wielu brzmi jak żart,
przepisy regulujące tą kwestię są faktem.
Dlatego większość pracujących w Wielkiej Brytanii
czeka dopłata podatku w kraju. "


· 

:: o ile UK nie wprowadzi przez 1.V.2004 okresu przejściowego na dostęp do
:: rynku pracy, to od tego dnia każdy Polak będzie mógł pracować
:: legalnie w UK (i to bez załatwiania żadnych pozwoleń, po prostu
:: przyjeżdżasz i podpisujesz umowę o pracę).

Aby pracowac w dowolnym kraju UE nalezy, jak to mowia, "przeniesc papiery"
(podatki, ubezpieczenia etc.) z np. Polski do Wielkiej Brytanii. Zeby podjac

migracji nie oznacza braku biurokracji.

Przy okazji: Polak mieszkajacy na stale w Portugalii nie bedzie mogl ot, tak
sobie, korzystac np. z opieki zdrowotnej w "starym kraju". Przekonala sie o
tym moja znajoma, kupiwszy dom w Hiszpanii. Gdy przyjechala do Londynu do
swojego dentysty, ten wystawil jej - bylej pacjentce NHS - rachunek.
Zebyscie slyszeli, jak ona przeklinala system...

A dwuletni okres przejsciowy, o ktorym mowa wyzej, obowiazuje w calej Unii -
tyle tylko, ze poszczegolne kraje moga zen zrezygnowac - jak np. UK. Moga
tak postapic, po czym wycofac sie z danej obietnicy - Dania. Pojecia nie mam
tylko do kiedy
(do 30 kwietnia do polnocy? ;) ) Moze ktos wie?

Tak czy inaczej obostrzenia na granicy beda mniejsze, jesli nie znikna.
Milych wakacji, piszcie na priva jak potrzebujecie informacji o samym
miescie.

Pozdrawiam

M.



Aby pracowac w dowolnym kraju UE nalezy, jak to mowia, "przeniesc papiery"
(podatki, ubezpieczenia etc.) z np. Polski do Wielkiej Brytanii. Zeby podjac

migracji nie oznacza braku biurokracji.



podatki się płaci "post factum", więc po prostu składasz deklarację
podatkową na koniec roku fiskalnego. A co do ubezpieczenia, to płacone
jest przez pracodawcę...

Przy okazji: Polak mieszkajacy na stale w Portugalii nie bedzie mogl ot, tak
sobie, korzystac np. z opieki zdrowotnej w "starym kraju". Przekonala sie o
tym moja znajoma, kupiwszy dom w Hiszpanii. Gdy przyjechala do Londynu do
swojego dentysty, ten wystawil jej - bylej pacjentce NHS - rachunek.
Zebyscie slyszeli, jak ona przeklinala system...


To jest logiczne - te systemy opieki zdrowotnej nie są połączone, różne
kraje świadczą usługi na różnym poziomie (i za różne pieniądze - na
pewno średnia składka w Polsce jest kilka razy niższa niż w UE)

A dwuletni okres przejsciowy, o ktorym mowa wyzej, obowiazuje w calej Unii -
tyle tylko, ze poszczegolne kraje moga zen zrezygnowac - jak np. UK. Moga
tak postapic, po czym wycofac sie z danej obietnicy - Dania. Pojecia nie mam
tylko do kiedy
(do 30 kwietnia do polnocy? ;) ) Moze ktos wie?


Ja nie wiem, tylko że o ile wiem to domyślnie nie ma okresów
przejściowych tylko trzeba o nie wystąpić. W praktyce to jest to samo -
trzeba poczekać aż się wyjaśni. W każdym razie jak do tej pory to Blair
twierdził że nic takiego nie wprowadzą.


http://euro.pap.com.pl/cgi-bin/europap.pl?grupa=1&dzien=0&ID=52743

Nit nie chce byc jedynym otwierajacym granice.
Jakby Szwecja, Dania, Holandia, Wielka Brytania pozostay otwarte, to
rzeczywiscie do kazdego z tych krajow przybylo by pewnie nie wiecej niz
10-20 tys emigrantow z nowych krajow EU, a tak jak zostanie sama
Irlandia i UK to moze byc problem..... :-(
dlatego sadze ze niestety przyjdzie nam grupowiczom dalej szukac
furtek typu wiza studencka w UK, choc teraz juz nam ich tez nie
chca dawac :-(



granicy. Irlandia mowi NIE kolesiom, ktorzy przyjada, popracuja pol roku rok
i beda chcieli przejsc na zasilek - i w sumie mnie to nie dziwi... ty tez
bys nie chcial placic podatkow na jakiegos ukrainca, czy kazacha darmozjada
w ;-) Folsce
a z wiza studencka to faktycznie robi sie problem :-(


· 

Witam,

Jeśli to pytanie nie jest związane z tematyką grupy to bardzo przepraszam.

Chciałbym zapytać, jakie dokumenty nalezy posiadać (oprócz faktury) aby
cudzoziemiec, na stałe mieszkający w Wielkiej Brytanii mógł uzyskać zwrot
zapłaconego podatku VAT za usługę (wynajęcie przejazdu pociągiem parowym).

Bardzo proszę o odpowiedź, kwota podatku jest niebagatelna (około 25 000PLN).

Jeżeli istnieją jakieś strony na ten temat to proszę o adres.

Z góry dziękuję za odpowiedź i przepraszam za ewentualny spam.


Jeśli to pytanie nie jest związane z tematyką grupy to bardzo
przepraszam.

Chciałbym zapytać, jakie dokumenty nalezy posiadać (oprócz faktury)
aby
cudzoziemiec, na stałe mieszkający w Wielkiej Brytanii mógł uzyskać
zwrot
zapłaconego podatku VAT za usługę (wynajęcie przejazdu pociągiem


parowym).

Za usługę to raczej nie. Ustawa nie przewiduje zwrotu z usług.
Gdyby kupił ten pociąg...



Witam wszytskich,

Chcialbym, sie dowiedziec jak wyglada spawa sprowadzania programu z
Wielkiej Brytanii, Chce zrobic sobie upgrade do Papyrusa. Dostane go na
nosniku CD. Czy bede musial placic Clo oraz podatek VAT ?


Ile wynosi wartość transakcji?

Sam zamawiałem wersję pudełkowe różnego oprogramowania i nie musiałem
nic ekstra płacić. Ale nie były to drogie rzeczy.

Pozdrawiam,

Radek



Witam wszytskich,

Chcialbym, sie dowiedziec jak wyglada spawa sprowadzania programu z
Wielkiej Brytanii, Chce zrobic sobie upgrade do Papyrusa. Dostane go na
nosniku CD. Czy bede musial placic Clo oraz podatek VAT ?


Clo nie bo UE.

Vat owszem, jesli otworza paczke i zrozumieja co w srodku.


eksport poza polskę jest zwolniony z vatu
więc wg mnie eksportujący oprogramowanie poza UK również
eksportujący nie nalicza vatu do FV :)
proste nie? :)))
rozumując dalej
na fv za granice nie ma VATU!


| Witam wszytskich,

| Chcialbym, sie dowiedziec jak wyglada spawa sprowadzania programu z
| Wielkiej Brytanii, Chce zrobic sobie upgrade do Papyrusa. Dostane go
| na nosniku CD. Czy bede musial placic Clo oraz podatek VAT ?
VAT tak ale angielski :-).

pozdr

Marek





| Witam wszytskich,

| Chcialbym, sie dowiedziec jak wyglada spawa sprowadzania programu z
| Wielkiej Brytanii, Chce zrobic sobie upgrade do Papyrusa. Dostane go
| na nosniku CD. Czy bede musial placic Clo oraz podatek VAT ?

Ile wynosi wartość transakcji?


41 GPB

Sam zamawiałem wersję pudełkowe różnego oprogramowania i nie musiałem
nic ekstra płacić. Ale nie były to drogie rzeczy.

Pozdrawiam,

Radek




Tutaj mozesz znalesc potrzebne informacje dotyczace zwrotu zaplaconych
podatkow w Kanadzie:
http://www.cra-arc.gc.ca/tax/nonresidents/visitors/menu-e.html
http://www.cra-arc.gc.ca/tax/business/topics/gst/visitors/menu-e.html

Good luck.


Faktycznie temat sie wyjasnil http://www.canadiantaxrefund.com/. Ze
stanami tez nie jest rozowo a z Wielkiej Brytanii cena (netto) juz
bardzo bardzo podobna czyli chyba jednak komputer zakupuje w ojczyznie.

Wielkie dzieki za pomoc
Pozdrawiam



umowa o dzieło i rachunek są jak najbardziej prawnymi dokumentami.
jeśli koniecznie chcą mieć fakturę to bez działalności się nie obejdzie.


Dziekuje za odpowiedz.

Hm. Ale jakie "zastosowanie podatkowe" w takiej np. Wielkiej Brytanii ma
  nasz rachunek do umowy o dzielo? Jak w kwestii podatkow? Bo jak
wiadomo, podatek od umowy o dzielo prawnie placi zlecajacy wykonanie
dziela. Ale firma ine majaca przedstawicielstwa w Polsce (a co za tym
idzie NIP i takichtam duperszwancow) nie moze zaplacic za mnie podatku.

dogadaj się z kolegą prowadzącym działalność i weź to "na niego".
będziesz musiał oddać mu vat i zaliczkę na podatek dochodowy.


Taki patent znam, tyle, ze nie badzo oplacalny.

ps NTG


a ktora bedzie wlasciwa?


hi

| Cze grupowicze !!! Mam pytanie kto jest dystrubutorem filmu "Mechaniczna

| skad mozna ten film nagrac /na komp. ew. na tasme VHS/.???

Witam rowniez!
Ja szukalem i z wlasnego doswiadczenia stwierdzam, ze tego filmu nie ma.


to prawda... film mial zla slawe i jest po dzis dzien zakazany w
wielkiej brytanii....
dwa lata temu wyszedl i kupilem od razu 7pak DVD filmow kubricka na
zachodzie (r1)
procz POMARANCZY, zawieral:
BARRY LANDON
FULL METAL JACKET
LSNIENIE
DR STRANGELOVE (jedyny bez angielskich podpisow, ostatnio wyszla
wersja z takowymi)
2001: ODYSEJA
LOLITA (do dzis jej nie obejrzalem hehehe)

Wiem, ze mozna go zobaczyc w kinach na kursach przygotowawczych na
filmoznawstwo (mnie nie wpuscili).
Oczywiscie moge sie mylic.


kiedys ponad 10 lat temu w Iluzjonie w Wawie jak jeszcze sie miescil
niedaleko Hozej byly dwa pokazy - w jednym miesiacu kolorowy a w
nastepnym czarnobialy. bilety rozchodzily sie z predkoscia swiatla - a
pod kinem bylo nawet kilku freakow ubranych na mialo :)))
ja ogladalem wersje czarno-biala...

"Niszczy panstwo ten co podatkami uciska"
http://www.majkel.mds.pl


[...]
Tacy wlasnie ludzie jak Pan Biernatowicz robia dla Polski wiecej niz
armie swietnie wynagradzanych salesmanow, fachowcow od marketingu itp,
zatrudniane przez zachodnie firmy w Polsce w celu opanowania polskiego
rynku i najczesciej zniszczenia rodzimej polskiej konkurencji.


Zaprawde? No! teraz to musze sie usmiechnac :)

Jest naprawde bardzo przykro, ze osoby takie jak Pan Biernatowicz sa na
tej liscie tak zajadle atakowani i to przez "patriotow zza oceanu",
ktorzy dostatnio i wygodnie sobie zyja gdzies w Australii, USA czy
Wielkiej Brytanii, swoja praca i podatkami wzbogacaja obce kraje, zas
czas wolny przeznaczaja na walke z "komuna" w Polsce.  
Szkoda, ze o 20 lat za pozno...


A czy Pana kiedykolwiek zastanowilo, dlaczego juz nie mieszkamy w Pana Polsce?

Zig Rybak

Andrzej Kloczkowski




| ktorzy dostatnio i wygodnie sobie zyja gdzies w Australii,
| USA czy Wielkiej Brytanii, swoja praca i podatkami
| wzbogacaja obce kraje,
Zalosne podejscie, bardzo zle swiadczace o samopoczuciu piszacego...
Ciekawe dlaczego czuje sie pokrzywdzony? Czyzby nie wierzyl w swoje
sily, ze i on moglby cos zrobic w tych obcych krajach?

Nie przypuszczalem, ze na liscie sa osoby myslace, iz wystarczy
przyjechac do Australii, USA czy Wielkiej Brytanii by chodzic
po ulicach i zbierac "zielone"... A wiec zapraszam po te rozkosze
rozwinietego kapitalizmu...
Chocby po to, by samemu sprobowac! A dopiero potem pisac glupstwa.
Zazdrosc to jednak zalosne uczucie.



odpowiedziec Panu Salskiemu.

Wyjatkowo zle Pan trafil. Tak sie akurat sklada, ze w Stanach spedzilem
z kilkuletnia przerwa ponad 12 lat. Posadzenie wiec mnie o "zazdrosc"
czy "nieudolnosc" jest po prostu smieszne. Smieszne tym bardziej, ze
jesli chodzi o moja pozycje zawodowa i zarobki, to znajduje sie zapewne
w najbardziej scislej czolowce uczestnikow tej listy.

A z tym samopoczuciem to chyba ma Pan troche racji, gdyz pieniadze
szczescia nie daja. Licza sie w zyciu tez inne wartosci, te ktore
tracimy przebywajac na emigracji...

Pan jeszcze nie doszedl do tego etapu, ale moze kiedys Pan dojdzie.

AK



| 1-procentowym podatkiem VAT w przyszlym roku zostana objete wydawnictwa prasowe i ksiazkowe

Osobiscie nie jestem w stanie pojac, co ma na celu ten podatek.


Im mniej ludzie czytaja, tym mniej wiedza. Im mniej wiedza, tym
latwiej wierza temu co slysza z kontrolowanego radia i telewizji.
Im bardziej wierza, tym latwiej ich oglupiac. Im latwiej ich oglupiac,
tym latwiej rzadzic. Prosta formula.

Pytanie do Panstwa - jak to jest gdzie indziej ? Caly swiat ma takie pomysly
czy tylko my ? Pakowac sie juz, czy jeszcze poczekac ?..

Pozdrawiam ze smutkiem,


W Wielkiej Brytanii rzad probowal kilkakrotnie nalozyc ten podatek,
ale jakos nigdy im sie nie udalo. Ksiazki, czasopisma i reszta
drukowanego slowa sa wciaz w kategorii wolnych od tego podatku towarow.
Co nie znaczy ze sa tanie.

Pozdrawiam

Stefan Grass


W związku z przygotowaniem się do pewnego projektu zapoznaję się z podatkami
obowiązującymi w Wielkiej Brytanii. Zacząłem od VATu. Otórz mają oni trzy
stawki podatku:
1. Standard 17,5%, odpowiednik naszej podstawowej 22%
2. Reduced 5%, odpowiednik naszej preferencyjnej 7%
3. Zero 0%, odpowiednik naszej 0%

Ciekawą staką vatu u nas a nie występującą w UK jest stawka zwolniona
("zw."), którą liczy się jak 0%, ale nią nie jest ;)

Czyli od razu widać, że stawki są niższe u nich. Ale... idźmy dalej, u
brytoli żarcie 0% u nas 3% (7% przetworzone), leki 0% u nas 7%, ubrania
dziecięce 0% (u nas niemowlęce 7%, dziecięce 22%). Nie jestem specjalistą,
jedynie ogólne informacje mi są potrzebne. W związku z tym błagam! Niech
ktoś, kto zna się lepiej ode mnie na VATcie, poprawi mnie i przekona, że u
nas VAT nie jest aż tak wysoki! Przecież w UK mają nieporównywalny z naszym
socjał, więc skądś muszą kasę nie niego brać. Mam nadzieję, że wszystko
wyjaśni się przy dochodowym, zdrowotnym, emerytalnym, akcyzowym, bądź
cholera go wie jakie oni jeszcze mają podatki.



W związku z przygotowaniem się do pewnego projektu zapoznaję się z
podatkami obowiązującymi w Wielkiej Brytanii. Zacząłem od VATu. Otórz
mają oni trzy stawki podatku:
1. Standard 17,5%, odpowiednik naszej podstawowej 22%
2. Reduced 5%, odpowiednik naszej preferencyjnej 7%
3. Zero 0%, odpowiednik naszej 0%

Ciekawą staką vatu u nas a nie występującą w UK jest stawka zwolniona
("zw."), którą liczy się jak 0%, ale nią nie jest ;)


Albo coś pożarło załącznik nr 4 do ustawy, albo po prostu nie masz
zielonego pojęcia o tym, o czym piszesz.

pozdrawiam,

mirek



| W związku z przygotowaniem się do pewnego projektu zapoznaję się z
| podatkami obowiązującymi w Wielkiej Brytanii. Zacząłem od VATu. Otórz Nie
| jestem specjalistą, jedynie ogólne informacje mi są potrzebne. W związku
| z tym błagam! Niech ktoś, kto zna się lepiej ode mnie na VATcie, poprawi
| mnie i przekona,
Ja cię poprawię:
<pac!otóż!!!


O ja pier*
otóż, otóż, otóż, otóż, otóż, otóż, otóż, otóż, otóż, otóż, otóż, otóż,
otóż,
otóż, otóż, otóż, otóż, otóż, otóż, otóż, otóż, otóż, otóż, otóż, otóż,
otóż,
resztę zrobię na tablicy... ;)


Mieszkanie to niech kazdy sobie sam kupi, lub wybuduje.


Jestem za. Ale PiSiory gromkim glosem, ze one wybuduja. To jak frajer
daje, to kazdy byz checia wzial. I nie nalezy winic bioracego. Bo to
jest czysta ekonomia z jego punktu widzenia...

Jest jeszcze mnostwo super-marketow, ktore wysysaja pieniadze z
kieszeni Polakow,


HEh. To fakt. Chodzi mi tutaj o nieplacenie podatkow. Jacys francuzi czy
niemcy przez 5 lat nie placa podatkow, a jak ja bym nie zaplacil
zlotowki to by mnie tak przeswiecili nasi urzednicy, ze... wole nie myslec.

a zrujnowaly rodzimy bisnes i handel, zas podatki placa na Wyspach
Kanaryjskich, albo gdzies.


Ale to nie hipery zrujnowaly. To decyzje polityczne zrujnowaly. Rzady
troszacza sie o swoje koryto to co maja przed nosem, a nei o interes narodu.



--
"Rzad zamierza wzmóc kontrolę jednoosobowych firm":

"Polski biznes ucieka do Wielkiej Brytanii":


bo?


umowa o podwojnym opadtkowaniu, naklada na nas taki obowiazek, albo ja
czegos nie rozumiem?
"Ustawa z dnia 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób
fizycznych wskazuje w art. 3 zakres podmiotowy jej zastosowania. Otó
nieograniczonemu obowi zkowi podatkowemu w Polsce, od ca o ci swoich
dochodów, bez wzgl du na miejsce ich osi gania, podlegaj  podatnicy
maj cy miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. W
tym przypadku opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych
podlega ca o   dochodów, niezale nie od tego, czy dochody zosta y
osi gni te w kraju, czy te  poza jego granicami."

wyglada to inaczej z Wielka brytania czy Irlandia :/

to wynika z historii jego konta.


nio i tu zonk, bo wplaty sa duzo wieksze niz przychod uzyskany w
Polsce :(

dziekuje bardzo
pozdrawiam



| bo?

umowa o podwojnym opadtkowaniu, naklada na nas taki obowiazek, albo ja
czegos nie rozumiem?
"Ustawa z dnia 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób
fizycznych wskazuje w art. 3 zakres podmiotowy jej zastosowania. Otó
nieograniczonemu obowi zkowi podatkowemu w Polsce, od ca o ci swoich
dochodów, bez wzgl du na miejsce ich osi gania, podlegaj  podatnicy
maj cy miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. W
tym przypadku opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych
podlega ca o   dochodów, niezale nie od tego, czy dochody zosta y
osi gni te w kraju, czy te  poza jego granicami."

wyglada to inaczej z Wielka brytania czy Irlandia :/


nic nie wynika, bo jeszcze jest art 3a, który mówi, że osoby mieszkajace
po za Polską rozliczają się tylko z dochodów osiągniętych na terenie Polski,


Podczas urlopu za granicą u znajomych pracowałem 1 tydzień w fabryce w
wielkiej brytanii. Niestety nie na czarno, zarobiłem 200 funtów podatku w GB
nie zapłaciłem bo za mało zarobiłem. I wynika z tego ze muszę wypełniać pit
36 a nie pit 37 .Wszystkko to spowaodowane 1 tyg pracy w Angielskiej
fabryce(sama podróż tam kosztowała więcej). Pomóżcie może nie muszę
wypełniać tego pita 36 . Dodatkowo w  PIT 36 muszę wpisać ilośc zarobioną w
złotówkach ale nie piszą po jakim kursie bo ja byłem w lutym i funt stał po
5.6 a teraz jest chyba 4.6. Może ktoś mnie pocieszy


Podczas urlopu za granicÂą u znajomych pracowaÂłem 1 tydzieĂą w fabryce w
wielkiej brytanii. Niestety nie na czarno, zarobiÂłem 200 funtów podatku  
w GB
nie zapÂłaciÂłem bo za maÂło zarobiÂłem. I wynika z tego ze muszĂŞ wypeÂłniaĂŚ  
pit
36 a nie pit 37 .Wszystkko to spowaodowane 1 tyg pracy w Angielskiej
fabryce(sama podróÂż tam kosztowaÂła wiĂŞcej). PomóÂżcie moÂże nie muszĂŞ
wypeÂłniaĂŚ tego pita 36 . Dodatkowo w  PIT 36 muszĂŞ wpisaĂŚ iloÂśc  
zarobionÂą w
zÂłotówkach ale nie piszÂą po jakim kursie bo ja byÂłem w lutym i funt staÂł  
po
5.6 a teraz jest chyba 4.6. MoÂże ktoÂś mnie pocieszy


W sensie że szukasz panny czy co ?

pozdr,
tommyz


Podczas urlopu za granicą u znajomych pracowałem 1 tydzień w fabryce w
wielkiej brytanii. Niestety nie na czarno, zarobiłem 200 funtów podatku w
GB
nie zapłaciłem bo za mało zarobiłem. I wynika z tego ze muszę wypełniać
pit
36 a nie pit 37 .Wszystkko to spowaodowane 1 tyg pracy w Angielskiej
fabryce(sama podróż tam kosztowała więcej). Pomóżcie może nie muszę
wypełniać tego pita 36 . Dodatkowo w  PIT 36 muszę wpisać ilośc zarobioną
w
złotówkach ale nie piszą po jakim kursie bo ja byłem w lutym i funt stał
po
5.6 a teraz jest chyba 4.6. Może ktoś mnie pocieszy


Pamietaj!

Może zdarzyć się sytuacja, iż po odjęciu diet, przeliczeniu

na złote i pomniejszeniu o koszty uzyskania

przychodów - dochód wyniesie "0".

W takim przypadku dochód ten nie jest uwzględniany

w zeznaniach podatkowych.

Chyba sam się pocieszyłem i chyba mogę wypełniać pit37



Podczas urlopu za granicÂą u znajomych pracowaÂłem 1 tydzieĂą w fabryce w
wielkiej brytanii. Niestety nie na czarno, zarobiÂłem 200 funtów podatku w GB
nie zapÂłaciÂłem bo za maÂło zarobiÂłem. I wynika z tego ze muszĂŞ wypeÂłniaĂŚ pit
36 a nie pit 37 .Wszystkko to spowaodowane 1 tyg pracy w Angielskiej
fabryce(sama podróÂż tam kosztowaÂła wiĂŞcej). PomóÂżcie moÂże nie muszĂŞ
wypeÂłniaĂŚ tego pita 36 . Dodatkowo w  PIT 36 muszĂŞ wpisaĂŚ iloÂśc zarobionÂą w
zÂłotówkach ale nie piszÂą po jakim kursie bo ja byÂłem w lutym i funt staÂł po
5.6 a teraz jest chyba 4.6. MoÂże ktoÂś mnie pocieszy


1 . a co takiego strasznego jest w pit-36? Kolor?

3. Jest jeszcze coś takiego jak kwota zwolniona z podatku ileś tam
funtów za dzień pracy max 30 dni, więc policz czy ci nie wyjdzie zero.
Dokładną kwotę znajdziesz np. na pit.pl

Jak nie wyjdzie zero to www.pity.pl załacznik zdaje się pit-zg czy coś
podobnego i do roboty.


Witam,

szukałem, ale znajduję sprzeczne dane, może tu znajdę pomoc...

Problem wygląda tak:
Firma w Polsce kupuje od firmy mającej siedzibę w Wielkiej Brytanii prawa do
wykorzystania rysunku (licencję) w swoich materiałach promocyjnych.
Firma angielska wystawia fakturę VAT.
Czy należy w Polsce pobrać jakiś podatek?

Zgodnie z artykułem 12 umowy między Polską i WB wynika, że nie jest to obowiązkowe?

"Należności licencyjne.

1. Należności licencyjne pochodzące z Umawiającego się Państwa, uzyskiwane przez
osobę mającą miejsce zamieszkania lub siedzibę w drugim Umawiającym się
Państwie, która jest ich właścicielem, mogą być opodatkowane w tym drugim
Umawiającym się Państwie."

No właśnie: "...MOGĄ..." co oznacza pewną dowolność.

Czy faktura VAT (a właściwie nr VAT) jest wystarczającym dowodem na "posiadanie
siedziby" w danym państwie?

Dziękuję i pozdrawiam,
ZN


| Problem wyglć&#65533;da tak:
| Firma w Polsce kupuje od firmy majć&#65533;cej siedzibć&#65533; w Wielkiej Brytanii  
...
Tutaj  prawo UE ma chyba wyśźszć&#65533; rangć&#65533; - udzielenie licencji jest  
opodatkowane w Polsce
jeś&#65533;li obie firmy sć&#65533; VATowcami. Wteyd anglicy powinny wystawić&#65533; fakturć&#65533; bez  
VATu
a firma polska fakturć&#65533; wewnć&#65533;trznć&#65533;.
Jeś&#65533;li natomiast polska firma nie jest VAtowcem to wszytsko ok.
Tak mi wychodzi, ale gś&#65533;owy teraz nie dam.


Czyli firma w Polsce dostaje fakturę na 100 funtów +0 funtów VAT, do zapłaty 100
funtów? Na razie się zgadzam.
Firma Polska płaci firmie Brytyjskiej 90 funtów, 10 potrącając na podatek? Nie
chodzi mi o kwestie VATu, tylko podatku dochodowego, odprowadzanego w Polsce
przez Polską firmę w imię firmy Angielskiej.

ZN



| Problem wyglć&#65533;da tak:
| Firma w Polsce kupuje od firmy majć&#65533;cej siedzibć&#65533; w  
| Wielkiej Brytanii
...
| Tutaj  prawo UE ma chyba wyśźszć&#65533; rangć&#65533; - udzielenie  
| licencji jest
| opodatkowane w Polsce
| jeś&#65533;li obie firmy sć&#65533; VATowcami. Wteyd anglicy powinny  
| wystawić&#65533; fakturć&#65533; bez
| VATu
| a firma polska fakturć&#65533; wewnć&#65533;trznć&#65533;.
| Jeś&#65533;li natomiast polska firma nie jest VAtowcem to wszytsko ok.
| Tak mi wychodzi, ale gś&#65533;owy teraz nie dam.

Czyli firma w Polsce dostaje fakturę na 100 funtów +0 funtów VAT, do  
zapłaty 100
funtów? Na razie się zgadzam.


Dostaje na 100 funtów bez VATu

Firma Polska płaci firmie Brytyjskiej 90 funtów, 10 potrącając na  
podatek? Nie
chodzi mi o kwestie VATu, tylko podatku dochodowego, odprowadzanego w  
Polsce
przez Polską firmę w imię firmy Angielskiej.


:) To nie umowa o dzieło, dochodowy każdy w swoim zakresie.

pozdrawiam
t


| | Problem wyglĂ&#65533;&#65533;da tak:
| | Firma w Polsce kupuje od firmy majĂ&#65533;&#65533;cej siedzibĂ&#65533;&#65533; w  
| Wielkiej Brytanii
| ...
| Tutaj  prawo UE ma chyba wyćąśższĂ&#65533;&#65533; rangĂ&#65533;&#65533; - udzielenie  
| licencji jest
| opodatkowane w Polsce
...
Czyli firma w Polsce dostaje fakturć&#65533; na 100 funtów +0 funtów VAT, do  
| zapś&#65533;aty 100
| funtów? Na razie sić&#65533; zgadzam.

Dostaje na 100 funtów bez VATu
...
:) To nie umowa o dzieś&#65533;o, dochodowy kaśźdy w swoim zakresie.


Czyli jeżeli firma w Polsce dostaje fakturę, to płaci pełną kwotę z tej faktury?
A w takim razie o co chodzi z certyfikatem rezydencji i odprowadzaniem podatku
do polskiego US? To dotyczy TYLKO umów? Czy faktur też?

ZN



| | Problem wyglĂ&#65533;&#65533;da tak:
| | Firma w Polsce kupuje od firmy majĂ&#65533;&#65533;cej  
| siedzibĂ&#65533;&#65533; w
| Wielkiej Brytanii
| ...
| Tutaj  prawo UE ma chyba wyćąśższĂ&#65533;&#65533;  
| rangĂ&#65533;&#65533; - udzielenie
| licencji jest
| opodatkowane w Polsce
...
| Czyli firma w Polsce dostaje fakturć&#65533; na 100 funtów +0 funtów  
| VAT, do
| zapś&#65533;aty 100
| funtów? Na razie sić&#65533; zgadzam.

| Dostaje na 100 funtów bez VATu
...
| :) To nie umowa o dzieś&#65533;o, dochodowy kaśźdy w swoim zakresie.

Czyli jeżeli firma w Polsce dostaje fakturę, to płaci pełną kwotę z tej  
faktury?
A w takim razie o co chodzi z certyfikatem rezydencji i odprowadzaniem  
podatku
do polskiego US? To dotyczy TYLKO umów? Czy faktur też?


Przyznam że nie rozumiem o czym mówisz.
Na mój gust pomieszałeś pojęcia ale że jest późno to może
czegoś nie skumałem :)


| Problem wygląda tak:
| Firma w Polsce kupuje od firmy mającej siedzibę w Wielkiej Brytanii prawa
| do
| wykorzystania rysunku (licencję) w swoich materiałach promocyjnych.
jeżeli to rzeczywiście licencja, to imho wystąpia 2 podatki: zryczałtowany
pdop i vat
imho "mogą" oznacza "Wlk. Brytania zgadza się na ich opodatkowanie w RP"


A jak to wygląda od strony firmy angielskiej - bo przecież dostaje o te 10 (czy
20%) mniej niż powinna. Czy ten podatek jest zaliczany w poczet podatku
angielskiego i tam rozliczany, czy o zwrot tego podatku trzeba się upominać w
Polsce?

Dlaczego firma w Polsce ma martwić się podatkiem firmy angielskiej? Dostaje
fakturę, płaci fakturę i już. Ewentualnie rozlicza VAT.

Pozdrawiam,
ZN




| [...]
| 2) jakie są możliwości uniknięcia podwójnego opodatkowania w takiej
| sytuacji lub zminimalizowania skutków takiego podwójnego opodatkowania
| szczególnie w odniesieniu do podatku w Polsce ?

| Gwoli ścisłości: podwójnego opodatkowania dochodów w PL i GB nie ma i nie
| było od conajmniej lat 70tych :).
| Jakby było, to by dopiero emigranci bulili.

Jak nie!?

Przeciez byly wielkie akcje pt. ludzie placili w UK podatek, a potem
musieli tutaj jeszcze placic i to taki jakby zarabiali tutaj! Skandal
ale tak przeciez bylo nie raz podobniez, tv o tym gadali itd.


to nie było podwójne opodatkowanie, bo przecież podatek zapłacony w
Anglii się odliczało.
Podwójne opodatkowanie było przed podpisaniem umowy o podwójnym
opodtkowaniu pomiędzy Polską (Rzeczypospolitą Ludową) a Wielką Brytanią
czyli przed 16 grudnia 1976 roku.



A nie usłyszałeś w tv jak o tym gadali, że to wszystko się dzieje na
podstawie umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania? Nie miałeś wtedy
lekkiego dysonansu poznawczego? :)

Nie należy wierzyć we wszystko co powiedzą w TV.


Prawo było, ale o jego jakości mógłby zaświadczyć ten przypadek, a
zwłaszcza porównanie obciążeń dla podatnika przy zastosowaniu poprzedniej i
aktualnej umowy.

A do autora wątku - wygląda na to, że musisz złożyć roczne rozliczenie w
Polsce (PIT-36 oraz PIT/ZG). Ponieważ jednak:

- od 1.01.2007 obwiązuje nowa umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania
pomiędzy RP a Wielką Brytanią stosująca metodę wyłączenia z progresją

- Twoje dochody po odliczeniu diet i kosztów uzyskania przychodu
prawdopodobnie nie przekroczą progu pierwszej grupy podatkowej czyli
43.405,00 PLN

to sumarycznie powinno wszystko wyjść na zero.

A nawet gdybyś przekroczył próg podatkowy, to zapłacisz zwiększony podatek
jedynie od dochodu polskiego.

Sugeruję ściągnąć któryś z programów do wypełniania PIT (np.
http://pit.dobry.pl/ ), to powinno wystarczająco rozjaśnić Ci całą kwestię.

Pozdro

Kazio


Jak już Ci pisałem, to prace badawcze raczej zakłady we własnym zakresie
finansują. Oczywiście na krótka metę pewnie sensowniej jest kupić gotowy
wyrób. Ale na dłuższą metę własny wyrób można by było rozwijać. może by
się go udało komuś sprzedać.


prace sa finansowane z grantu KBN czyli z Twoich podatkow.

Sformulowanie "moze by sie go udalo komus sprzedac" zwalczam aktywnie ogniem
od 16 roku zycia jako relikt poprzedniej epoki. Nikt w normalnym swiecie nie
ruszy palcem, jesli nie wie jaki jest potencjalny na to rynek (realny rynek,
a nie rynek na WZT-3 w Wielkiej Brytanii..).

Kolejny mit jest taki, ze w tym karabinie sa jakies takie super duper
nowoczesne technologie, unikalne ze oplaca sie w nie inwestowac. Otoz nie..
ten karabin bedzie ponownym odkrywaniem hameryki. Jakos sobie nie
przypominam zeby anglia portugalia czy francja utrzymywala w 16 wieku
"odkrywcow", ktorzy ponownie odkrywaliby Santo Domingo. Cos juz zostalo
odkryte, jest na to patent, wiec poco robic to jeszcze raz?

Powtarzam jak mantre ze w dzisiejszym swiecie konsument (w tym przypadku
zolnierz) chce miec najlepszy mozliwy sprzet. W tym przypadku uzbrojenie. I
jak od niego zalezy zycie to g**** go obchodzi czy jest ono produkowane w
Polsce, Rosji czy Nigerii.

Inwestowanie we wlasne R&D jest bardzo dobre, pod warunkiem ze to jest
czegos odkrywanie, a nie ponowne odkrywanie jak to ma czesto u nas miejsce.

pozdrowienia
lekomin inc


kto powiedzial ze czynie spolecznym ? jesli jako jeden bierzesz zlecenie to
dostajesz wlasciwie


"ROBISZ TO CO ROBISZ DLATEGO  ZE TO LUBISZ A NIE ZE JEST TO OPLACALNE"
Ten fragment wprowadza pewien niepokoj.
Sa rzeczy, ktore robie, bo lubie, ale niestety nie mam z tego korzysci, a strony
robie glownie dlatego, ze jest to oplacalne. I mysle, ze to dziala w przypadku
wiekszosci projektantow (tych lepszych). Nie widze przyjemnosci w robieniu
strony dla firmy od koparek, czy znaczy, ze zrobie ja zle?

95% zyskow - a jak pracujesz na zlecenia z Wielkiej Brytanii to zapewniam ze
to nie sa male piedniadze - ale przepraszam Panie geniuszu - przepraszam ze
smialem
cos powiedziec...


95%? Czyli marza biura na podatki, zus, wynajecie lokalu, rachunki za prad,
telefon, Twoj zarobek to 5%? Jakos trudno mi w to uwierzyc. Moze Ty pracujesz w
czynie spolecznym?

PS. byl blad w adresie - mialem male porzadki na koncie:
http://vip./net.pl/~trembler/


Ech, wiesz, ciezko jest miec zaufanie do kogos, kto po raz drugi nie potrafi
podac bezblednie swojego adresu (btw: czemu nie wykupiles domeny?)

| zycze sukcesow,
dzieki - juz sa :)


oby tak dalej

kiclaw



Jeśli jakaś firma ma zainwestować w polsce to powinna się dwa razy
zaiwestować czy aby napewno ten kraj to najlepsze rozwiązanie. Lecz o to
możemy być spokojni przykłady niektórych inwestycji świadczą o tym dobitnie.


Zastosowanie cen transferowych i emigracja z przychodem do krajow o nizszych
obciazeniach podatkowych to nie jest jakis wielki problem :-)

| A teraz ciekawostka: otrzymujac dochody z Holandii nie jestes obciazony
ani
| ZUS-em holenderskim (to zrozumiale) ani polskim. Wedlug prawa polskiego
| firma niepolska nie moze byc platnikiem ZUS-u :-)

Orientujesz się może jak to jest w sytuacji odwrotnej ?


Tzn jak ? Mieszkasz w Holandii i otrzymujesz dochody w Polsce ? To nie
odwaze sie powiedziec jak - ale IMHO powinno byc analogicznie. Przy okazji
Wlk Brytania ma bardzo przyjemny mechanizm: jesli zglosisz sie tam, ze caly
czas przebywasz zagranica (dochody otrzymujesz wciaz z Wlk. Brytanii)
podatek dochodowy nie jest potracany - nie ma cie u nas, wiec nie korzystasz
z uslug panstwa - nie wezmiemy podatku, bo to byloby nieuczciwe - ech
marzenia :-)

Przemek


|

| ciekawy jestem co na to historia? czy faktycznie przed XIX wiekiem nie
| bylo
| barier ekonomicznych, cel, paszportow, granic i szowinizmow?

| Bylo mniej ludzi, a zatem poziom skomplikowania organizmow panstwowych
mogl
| byc mniejszy. Probleme jest opisany jakby "z boku". W Sredniowieczu

Owszem, był mniejszy...

| gospodarka byla znacznie mniej wydajna (straszna lichwa byly pozyczki
4~5%
| rocznie) to i obciazenia podatkowe (czyli dochody panstw czyli ilosc
leni na

Skąd te dane? Bo AFAIR to sw. Tomasz dopuszczał te 5%.

... i potrzebowal traktatu filozoficznego aby to "zatwierdzic" ;-

| posadach urzedniczych) znacznie mniejsze. Zwiekszajace sie zatrudnienie
w

...ale za to urzędnik był praktycznie wszechwładny. Normą było najpierw
ograbienie obwinionego do gołej skóry, a osądzenie go ewentualnie
później. Gdy zas szlachta osmieliła się zaprotestować król Kazimierz
Wielki (który wzorcem prawosci i sprawiedliwosci był) kazał przywódce
zagłodzić.


.. co ulatwialo znalezienie/zatrudnienie urzednikow nieprzekupnych. Ogolnie
mala administracja potrafi dokladnie to samo co duza, ale daje sie ja
jeszcze sterowac. (Zlosliwie zapytam iloma ludzmi W Brytania "opedzala"
adminostrowanie imperialnymi Indiami (dzisiejsze Indie, Pakista,
Bangladesz)?)

Bendin


Witam

Byłem przez pół roku w UK w Glasgow i Londynie, pracowałem u wujka
jako webmaster. Wujek ma agencje reklamy i promocji (miedzy innymi
zajmują się projektowaniem witryn WWW.). Kilka miesięcy temu wróciłem
do kraju i nadal chciałbym pracować dla wujka z UK, tyle, że już z Polski
(przez Internet - z tym niema żadnego problemu, od strony technicznej)...
Tyle że chcielibyśmy to robić oficjalnie, zgodnie z prawem (prawem pracy,
prawem podatkowym, itd.)

No i mam pytania:
- Jak rozwiązać ten problem - jak pracować z Polski (przez Internet) dla
firmy z Wielkiej Brytanii ? (zgodnie z polskim prawem, przepisami)
- Gdzie założyć konto (ROR) w Posce czy UK ?
- Jak się rozliczać ? Jak przesyłać pieniądze do Polski ? Jak przesłać
pieniądze z UK do POlski , jaki bank w Polsce w tym celu wybrać ? Citibank ?
- Jaki rodzaj umowy o pracę przyjąć ? Jak powinna wyglądać umowa ?
- Co z podatkami w taki przypadku ?
- Co z BHP, itp. ?

Jak to wszystko rozwiązać żeby to było zgodne z polskim prawem
(pracy, podatkowym, itd.) ?

Z góry dziękuje za odpowiedź !

Pozdrawiam serdecznie,
Jarosław Jarocki


- Jak rozwiązać ten problem - jak pracować z Polski (przez Internet) dla
firmy z Wielkiej Brytanii ? (zgodnie z polskim prawem, przepisami)


NTG
pl.soc.prawo.podatki

- Gdzie założyć konto (ROR) w Posce czy UK ?


Tu i tu

- Jak się rozliczać ?


pl.soc.prawo.podatki

Jak przesyłać pieniądze do Polski ?


Generalnie - nie przesylac.
Jesli juz to rzadko i wieksze kwoty.
Oplaty sa duze.

- Jaki rodzaj umowy o pracę przyjąć ? Jak powinna wyglądać umowa ?
- Co z podatkami w taki przypadku ?


pl.soc.prawo.podatki

- Co z BHP, itp. ?


BHP?
podkrec jasnosc..


Byłem przez pół roku w UK w Glasgow i Londynie, pracowałem u wujka
jako webmaster. Wujek ma agencje reklamy i promocji (miedzy innymi
zajmują się projektowaniem witryn WWW.). Kilka miesięcy temu wróciłem
do kraju i nadal chciałbym pracować dla wujka z UK, tyle, że już z Polski
(przez Internet - z tym niema żadnego problemu, od strony technicznej)...
Tyle że chcielibyśmy to robić oficjalnie, zgodnie z prawem (prawem pracy,
prawem podatkowym, itd.)

No i mam pytania:
- Jak rozwiązać ten problem - jak pracować z Polski (przez Internet) dla
firmy z Wielkiej Brytanii ? (zgodnie z polskim prawem, przepisami)
- Gdzie założyć konto (ROR) w Posce czy UK ?
- Jak się rozliczać ? Jak przesyłać pieniądze do Polski ? Jak przesłać
pieniądze z UK do POlski , jaki bank w Polsce w tym celu wybrać ? Citibank
?
- Jaki rodzaj umowy o pracę przyjąć ? Jak powinna wyglądać umowa ?
- Co z podatkami w taki przypadku ?
- Co z BHP, itp. ?

Jak to wszystko rozwiązać żeby to było zgodne z polskim prawem
(pracy, podatkowym, itd.) ?


Witam

Gdzie znajde odpowiedź na powyższe pytania ?

Moze mi ktoś polecić jakiegoś radce prawnego ?
( Z Warszawy albo on-line )

Z góry dziękuje za odpowiedź !

Pozdrawiam serdecznie,
Jarosław Jarocki


tu nie chodzi o problem jak przetraferowac kase do polski, tylko
jak ja udokumentowac u nas! oczywiscie zakladam ze chce ja udokumentowac
legalnie (zaplacic poprostu podatek) zadne pranie kasy nie wchodzi w gre.


Też chciałbym grać fair play... ale widzę to inaczej. Gram w Finspreads,
który podlega pod jurysdykcję Wielkiej Brytanii. Dochody z tych naszych
spreadów są tam nieopodatkowane. Więc z jakiej racji mam płcić podatek,
kiedy wypłacam kasę przelewem z zagranicy na konto w Polsce? To nonsens.
Przecież to tak jakbym miał firmę za granicą, gdzie wtedy płacę podatki?

pzdr
zidane


Też chciałbym grać fair play... ale widzę to inaczej. Gram w Finspreads,
który podlega pod jurysdykcję Wielkiej Brytanii. Dochody z tych naszych
spreadów są tam nieopodatkowane. Więc z jakiej racji mam płcić podatek,
kiedy wypłacam kasę przelewem z zagranicy na konto w Polsce? To nonsens.
Przecież to tak jakbym miał firmę za granicą, gdzie wtedy płacę podatki?

pzdr
zidane


I jeszcze to:

Art. 24 paragraf 1 PPM*
"Własność i inne prawa rzeczowe podlegają prawu państwa, w którym znajduje
się ich przedmiot."

Art. 28
"Do zobowiązań z umów giełdowych stosuje się prawo obowiązujące w siedzibie
giełdy."

___________________________________________
*PPM - Prawo Prywatne Międzynarodowe

P.S.
A o zapytaniach do US nawet nie wspominajcie. Przecież jest rzeczą
oczywistą, że każdy kto tam pójdzie z zapytaniem czy ma za coś zapłacić
podatek dostanie odpowiedź - PŁAĆ! Nawet się nie zająkną :)


Witam

Też chciałbym grać fair play... ale widzę to inaczej. Gram w Finspreads,
który podlega pod jurysdykcję Wielkiej Brytanii. Dochody z tych naszych
spreadów są tam nieopodatkowane. Więc z jakiej racji mam płcić podatek,
kiedy wypłacam kasę przelewem z zagranicy na konto w Polsce? To nonsens.
Przecież to tak jakbym miał firmę za granicą, gdzie wtedy płacę podatki?


Zgadza sie. Ale podatki w kraju placa tylko Ci, ktorzy sie zadeklaruja.
W przypadku FX mozesz placic podatki albo w kraju gdzie masz
rachunek, albo w Polsce. Finspreads to nie dotyczy, bo nie jest
opodatkowane w UK, wiec nie placisz podatkow.

(mrk)


nie, nie tak jak bys mial firme zagranica. jak ja bedziesz miec to ok -
zaplacisz tam.
ale firmy tam nie masz, a kase zarobiles i wprowadzasz ja do pl - wiec
placisz podatek
naszym, niestety dlatetgo, iz - zarobiles. :(


Sorki chesky... ale myślę że coś sobie ubzdurałeś i się tego uparcie
trzymasz.
Cytowałem PPM ale chyba tego nie kumasz... W całym cywilizowanym świecie
obowiązuje zasada unikania podwójnego opodatkowania. Pomyśl! Gdyby w
Wielkiej Brytanii nie było zwolnienia płaciłbyś dwa razy ten sam podatek,
najpierw tam
potem tu... kto Ci naopowiadał tych bzdur o podatku?

pzdr
zidane


Sorki chesky... ale myślę że coś sobie ubzdurałeś i się tego uparcie
trzymasz.
Cytowałem PPM ale chyba tego nie kumasz... W całym cywilizowanym świecie
obowiązuje zasada unikania podwójnego opodatkowania. Pomyśl! Gdyby w
Wielkiej Brytanii nie było zwolnienia płaciłbyś dwa razy ten sam podatek,
najpierw tam
potem tu... kto Ci naopowiadał tych bzdur o podatku?


kacper,  nie kloc sie ze mna.
gdyby w wlk.bryt. nie bylo zwolnienia - zaplacil bys raz.
owo zwolnienie w wlk.bryt. jest - tam nie placisz, ale
u nas i tak bulisz  za takie cos bo tak chce nasz kraj
i nic na to nie poradzisz. pretensje miej do kraju.


Jak to jest z tym podatkiem - jak obracam raptem kilkoma tysiącami złotych
to muszę to teraz w PIT wykazać ????

I mam liczyć do grosza, ile na tym zarobiłem/straciłem?


myslalem ze to dom maklerski przesyła Ci rozliczenie co do grosza.

swoją droga to dziwi ze w Polsce nie przewidziano jakiejs dolnej granicy
zyskow/zaangazowanego kapitalu dla malych leszczy.

w Wielkiej Brytanii leszczem jest ten, ktory obraca kapitalem do 32,000
funtow albo zarobi mniej niz 8,400 funtow rocznie. taka osoba nie zaplaci
podatku.
pozdrawiam ze Szczesliwych Wysp!


Kwestia ktora mnie najbardziej interesuje to zalozenie rachunku
maklerskiego w zagranicznym domu maklerskim z dostepem do polskiej
gieldy, np w domu maklerskim iDealing w UK. Wtedy zyski od inwestycji
kapitalowych placilbym w Angli a nie w polsce, czyz nie? Zakladam tez,
ze nowa umowa o rozdzielnym opodatkowaniu wejdzie w zycie a rachunek
otworze 1 stycznia 2007r. Zapytacie co za roznica czy place podatek od
tych zyskow w polsce czy w Angli? Otoz w Angli mozna znaczne kwoty (jak
na polskie warunki i moje) inwestowac bez placenia podatku od zyskow.

Pozdrawiam i prosze o komentarze co do pierwszej (pp) jak i drugiej
(UK) kwestii.


ja mieszkam w Wielkiej Brytanii i mam dostęp do polskiej gieldy poprzez
biuro maklerskie (BRE). Musialem im dostarczyc certyfikat rezydencji
podatkowej w Wielkiej Brytanii, zeby zostac uznanym za nie-rezydenta i nie
musiec placic podatkow w Polszcze.

Podatki zaleza od REZYDENCJI podatkowej a nie od biura maklerskiego.



Analitycy podkreślają, że w pierwszej połowie XIX w. w państwach
uprzemysłowionych podatek liniowy był normą,


Z ciekawosci zapytam w ktorych?

Na pewno nie Wielkiej Brytanii z podymnym i poglownym (jesli ktos pamieta  
jeszcze czasy Zalaznej Lady to ten termin tj. poglowne powinno sie obic o  
uszy, zreszta Anglia to bylo ciekawe miejsce z tzw. rotten boroughs, oraz  
demokracja w XIX zapewniaaca glos okolo 4% ludnosci - mniej niz w  
starozytnych Atenach i Polsce szlacheckiej). Belgia - wiodacy osrodek  
przemyslu ciezkiego (ktore wtedy trzeslo gospodarka jak dzis wysokie  
technologie) tez nie mialy takowego podatku. O USA, przyszlych Wloszech i  
Niemczech w ogole szkoda opowiadac - pierwsze do czasow wojny secesyjnej  
mialo podatki federalne na zasadzie consensusu, w dwoch ostatnich od sasa  
do lasa - lacznie z duza uznaniowoscia jak niektorych miejscach Wloch.

Jedynymi ktore mialy wg mojej wiedzy podatek liniowy to panstwo Koscielne  
(dziesiecina - czyli 10%) i Rosja. To te uprzemyslowione?


Drodzy grupowicze,
Od dluzszego czasu biernie obserwuje grupe. Jako ze jestem calkowicie
zielony co do tematow WGPW postanowilem przez dluzszy czas nie udzielac
sie.
Po dokladnym sprawdzeniu wielu mozliwych opcji, bez wiekszych rozsterek
postanowilem wybrac DM BOS. Zostal mi jeden problem na ktory nie moge  w
dalszym ciagu uzyskac odpowiedzi. Czy przebywajac za granica, nie bedac
zameldowanym w naszym kraju. Nie majac zadnych dochodow oraz formalnie
nie posiadajac zadnych nieruchomosci oraz dobr, musze ciagle sie
rozliczac w Polsce jesli zaczne grac na WGPW i majac kontow w polskim DM.
Jak to wyglada w praktyce? Czy moge sie rozliczac w kraju w ktorym
przebywam aktualnie ( Wielka Brytania ) czy tez musze skladac PIT w
naszym fiskusie.

Z gory dziekuje za wszelakie sugestie oraz pomoc.

Z powazaniem
Gaszewski Marcin



Drodzy grupowicze,
Od dluzszego czasu biernie obserwuje grupe. Jako ze jestem calkowicie
zielony co do tematow WGPW postanowilem przez dluzszy czas nie udzielac
sie.
Po dokladnym sprawdzeniu wielu mozliwych opcji, bez wiekszych rozsterek
postanowilem wybrac DM BOS. Zostal mi jeden problem na ktory nie moge  w
dalszym ciagu uzyskac odpowiedzi. Czy przebywajac za granica, nie bedac
zameldowanym w naszym kraju. Nie majac zadnych dochodow oraz formalnie
nie posiadajac zadnych nieruchomosci oraz dobr, musze ciagle sie
rozliczac w Polsce jesli zaczne grac na WGPW i majac kontow w polskim DM.
Jak to wyglada w praktyce? Czy moge sie rozliczac w kraju w ktorym
przebywam aktualnie ( Wielka Brytania ) czy tez musze skladac PIT w
naszym fiskusie.

Z gory dziekuje za wszelakie sugestie oraz pomoc.

Z powazaniem
Gaszewski Marcin


Rozliczasz się w/g prawa kraju w którym jesteś rezydentem czyli gdzie jesteś
zameldowany. Czyli jeśli jesteś zameldowany w GB to rozliczasz się według
tamtego prawa podatkowego, a w Polsce jako obcokrajowiec z uwzględnieniem
umów między Polską a GB o podwójnym opodatkowaniu.
Pozdrawiam
Andrzej



pracodawcow, infrastruktura lepsza (Anglia) czy tam gdzie tych zalet nie
ma
(Polska). Wybor chyba jest prosty. Skoro Polska nie moze juz widocznie
konkurowac z innymi krajami niskimi kosztami produkcji (lub roznice w
kosztach produkcji, pracy itd. miedzy np. GB a PL nie rownowaza przewagi
infrastrukuralnej np. Wlk. Brytanii, to trudno-zwijamy interes i
produkujemy
w Wielkiej Brytanii) To wszystko, niby proste, ale, jak widac, niestety
nie
wszyscy to rozumieja...


UK to jeszcze ujdzie... Ale polskie firmy otwieraja fabryki na wschodzie....
Ostatnio chyba w Newsweeku czytalem artykul, ze oplacenie mafii wychodzi
taniej niz placenei u nas podatkow :-)))

Jarek


| No i gdzie ewentualnie w wawie, mozna by go dobrze sprawdzic przed zakupem i
| ile taki DOBRY przeglad moze kosztowac.


Polecam AutoWest na Połczyńskiej. Jeden z najlepszych serwisów Hondy w Polsce
polecany przez www.hondapl.org

A) nie płacisz podatku, a prowizję dla komisu (za sprzedającego) więc
wychodzi na to samo.


Bzdura totalna. Płacisz i prowizję i podatek 2% wartosci samochodu.

B) Komis dorzuca Ci pakiet ubezpieczenia za ok.5% wartości (nie musisz
bawić się w poszukiwacza, zdobywcę)


A to zależy od ubezpieczalni, nie od komisu. Komisy nie ubezpieczają aut.

C) Komis ma bogatą ofertę kredytów i coś wybrać poradzi..


Komis nie kredytuje. Sam możesz znaleźć kredytodawcę, komis może tylko pomóc,
ale nie koniecznie poleci ci najlepszego, tylko takiego, od którego może dostać
działkę za klienta.

A wszystko to za prowizję, którą normalnie oddałbyś zamiast komisowi
to skarbowemu i naszemu MF Kłódce...


I tak oddasz.

Polecam jeszcze sprawdzić numer VIN na stronie www.autobaza.pl i zobaczysz,
skąd jest to auto. Mi się też wydaje, że 5D to tylko Swindon Wielka Brytania.
Zapodaj wyniki na grupę, mogą być ciekawe.

Pozdrawiam



czesc,
do tej pory bylem pewny, ze T-Moblie (marka deutsche telekomu) obecna jest
tylko w Nimeczech i Austrii. po malym researchu, jaki zrobilem okazalo sie,
ze brand T-Mobile jest juz w:
Niemczech, Austrii, Wielkiej Brytanii, Holandii, Czechach i USA.
[ciach]
dalej: wszyscy obcokrajowcy z Niemiec, Austrii, Anglii, Holandii beda
uzywac 'swojej' sieci T-Mobile niezaleznie od tego gdzie sie znajduja.
korzysc? proste: Mniej zyskow dla Plusa i Idei a wszystko zostaje
w 'globalnej kieszeni' T-Mobile. Dotyczy to tez rzecz jasna Polakow za
granica. Kazdy polski abonent T-Mobile zaloguje sie w przyszlosci tylko do T-
Mobile bedac w Niemczech.
a klienci? moim zdaniem mozna liczyc na ujednolicenie wszystkich szybkich
numerow (poczta glosowa, internet) a w przyszlosci moze nawet cen niezaleznie


To chyba dobrze?

od kraju za korzystanie z sieci.


Ceny IMHO nie mogą być ujednolicone z kilku powodów - różne stawki VAT
(lub podatków stanowych w USA), wahania kursów walut względem siebie no
i wreszcie różne koszty infrastruktury i różne nasycenie rynku/popyt w
różnych krajach.

sytuacja na stronach DT, dotychczasowe postepowanie DT, potencjalne korzysci
i globalny trend w tym kierunku (vide: vodafone, orange, o2) mi osobiscie nie
pozostawia zadnych watpliwosci: zegnaj ERO. (hehe, wpiszcie: http://www.t-
mobile.pl) zapraszam do dyskusji.


A o czym tu dyskutować - "nie będzie Niemiec gadał nam przez nasze
komóry"  ;-))?

Przemek


| Kto okresla "biednosc" bezrobotnych ?
| Podniesmy jeszcze wyzej podatki, wtedy gospodarka do reszty pierdolnie
na
| pysk, a wtedy nie bedzie zadnego panstwa, zadnych bezrobotnych tylko
| pradawny las.    Ble !!!

Jaka szkoda ze polska nie ma doswiadczen z kapitalizmem takich jak na
przyklad Wielka Brytania.


Popatrz na Estonie ;-p    Na Rosje ;-ppp

 Wtedy bys zrozumial po co sa podatki i opieka

spoleczna :P


Dzieki ze mnie oswieciles, czerwony nieuku.
Odpowiem: Podatki sa po to, zebym je placil, i mial wrazenie, ze na starosc
odzyskam chociaz polowe kwoty ukradzionej mi w swietle prawa (ZUS) a moje
dziecko wroci bezpiecznie z bezpiecznej szkoly.
Poza tym, chcialbym zeby w Polsce bylo jak w w GB.
Ale niektorzy mysla, ze im wyzsze podatki tym bogatsze panstwo i obywatel na
panstwa garnuszku.
Mniemam ze glosujesz na Leppera, slyszalem ze chce wprowadzic w Polsce
socyalizm.

A tak to mi won z takimi tekstami.


ROTFL ;-   Mam sie zamknac bo Tobie podoba sie komuna a nie wolnosc ?
EOT z Toba, zapraszam na priv, tylko bez przeklenstw.

zul



| Kto okresla "biednosc" bezrobotnych ?
| Podniesmy jeszcze wyzej podatki, wtedy gospodarka do reszty pierdolnie
na
| pysk, a wtedy nie bedzie zadnego panstwa, zadnych bezrobotnych tylko
| pradawny las.    Ble !!!

| Jaka szkoda ze polska nie ma doswiadczen z kapitalizmem takich jak na
| przyklad Wielka Brytania.

Popatrz na Estonie ;-p    Na Rosje ;-ppp


Na Szwecję, na Finlandię...

Tarhimdugurth


Słabo rzucasz okiem. Niższy podatek to nie niższe wpływy z podatków. Jest
dokładnie odwrotnie - naturalnie do pewnej granicy. Do której jeszcze u
nas
jest bardzo daleko więc nie pieprz.


Nie doczekałem się odpowiedzi, więc zobaczę jak to jest w państwach o
których mówił Tusk.
Państwach "liberalnych", których rzekomo dlatego wybrali Polacy, ze względu
na liberalizm a nie wyskość dochodów.

UK
income tax (ang. I.T.) - podatek dochodowy od osób fizycznych. W Wielkiej
Brytanii naliczany jest według skali progresywnej: 10, 22 i 40% z kwotą
wolną
W Irlandii stosuje się dwie stawki tego podatku: 20 i 42%.

Co człowiek sprawdzi, to wyłazi ściema.


Nie doczekałem się odpowiedzi, więc zobaczę jak to jest w państwach o
których mówił Tusk.
Państwach "liberalnych", których rzekomo dlatego wybrali Polacy, ze względu
na liberalizm a nie wyskość dochodów.

UK
income tax (ang. I.T.) - podatek dochodowy od osób fizycznych. W Wielkiej
Brytanii naliczany jest według skali progresywnej: 10, 22 i 40% z kwotą
wolną
W Irlandii stosuje się dwie stawki tego podatku: 20 i 42%.

Co człowiek sprawdzi, to wyłazi ściema.


Ciekawe przy jakich dochodach podatnik wchodzi w poszczególne progi
podatkowe


| No dobrze, powiedz mi, jakie koszty ponosi przewoznik w zwiazku z nadaniem
| nowych oznaczen pojazdom trakcyjnym? Ewentualne koszty nalepek?

Mnie nie interesuje czy to ponosi koszty przewoźnik, czy państwo, czy inne
osoba prawna. Mnie interesuje to, że każde koszty są wrzucane w cenę usługi
lub towaru (lub żeby pokryć te koszty podnoszone są podatki). A to płacę ja
i mam prawo się z tym nie zgadzać. A jesli już mam płacić (bo na razie nie
mam zamiaru emigrować) to chcę, żeby te pieniądze były wydane na ważniejsze
sprawy, a nie zmiany numerków i płacenie dziadkom za przekładanie papierków
z jednego biurka na drugie w związku z tą zmianą.


Jak chcesz wyemigrowac, to koniecznie zapraszam do Wielkiej Brytanii - zmiane
podnajmujacego - i w zwiazku z tym takze zmiane malowania, wystroju wnetrza,
nalepek, itp. kazda jednostka pasazerska przechodzi najmniej raz na 10 lat :) I
to bynajmniej na kolejach PANSTWOWYCH :)

Pzdr
Karol Tyszka


Pewnie: rządy lewicy w państwie o ugruntowanej gospodarce rynkowej
przynoszą szkody mniejsze, niż w państwie bez takich tradycyj. Ale szkody
przynoszą zawsze. Nawet rządy Blaira, pomimo iż nie grzebią zanadto w
ekonomii, na dystansie osłabią Wielką Brytanię.


Jeżeli już to są to jakieś ułamki procent decydujący czynnik to konunktura
światowa. Obecnie nawet lewicy zdarza się postępować sensownie czyli np.
obniżać podatki poprostu dochodzą wreszcie do pewnych dobrych wniosków
przynajmniej w kwestii gospodarki.
EOT?


Dobra EOT



says...

| Wlasciwie termin zrodzil sie z przekonania, ze najlepsza bylaby dla nas
| walka z terroryzmem na wlasnym podworku, jak widac z przykladu Wielkiej
| Brytanii calkiem skutecznie mozna z terroryzmem walczyc przy pomocy
| kontrwywiadu.

|     I sądzisz, że USA za pomocą kontrwywiadu nie walczy? Bo to do Twojej
| teorii nie pasuje? Do Ciebie nie dociera, że walczyć można na rózne sposoby
| i to może być nawet komplementarne. Bo wyjaśnij mi, jak walcząc na
| wewnętrznym froncie można było pozbyć się terrorystów z Afganistanu?
| Modlitwami? :o)

Banalne. Przechodząc na islam.


Mozna jeszcze placic podatek za innowierstwo :)


Niestety widza to obserwatorzy zagraniczni,


Ta. Tylko ze druga strona medalu jest taka, ze i w USA, i w Niemczech i w
Wielkiej Brytanii tez sa bezrobotni i lekarze mordujacy pacjentow... I nawet
strajki tez sa, ze podatki za male. Tyle ze to nasi "sojusznicy" i nie
wypada (nie wolno) o tym mowic.

ale nie widza mieszkancy


Mieszkancy juz chyba tak.

 i wladze z Polski.


Cale zycie w krainie miodu i mleka... I na kogo tu cholera glosowac?! Kazdy
taki sam.

Pozdrawiam
G. Żołnowski


Dnia pięknego 2007-09-21 o 21:58:15 osobnik zwany Artur 'futrzak' Maśląg
wystukał:

Ten cytat świadczy o tym, że zupełnie nie rozumiesz problemów

<cite
Problemem zasadniczym jest ewidencja ludności,
rozkładu wiekowego, potrzeb itd., a nie podatki. Tu muszą być
względnie wiarygodne dane.
</cite

Austria, Niemcy, Szwajcaria. Kisielewskiego w to nie mieszaj.
Socjalizmu również.


Wielka Brytania, USA?
inne kraje gdzie takowego obowiązku nie ma
jakoś sobie radzą


Jeszcze jedna ważna rzecz:

W Wielkiej Brytanii bank, jak każda instytucja publiczna, musi całą informację przekazywać w formie zrozumiałej dla przeciętnego człowieka - pod rygorem nieważności! Dotyczy to również wszelkich regulaminów itd. (Wychodzi się z założenia, że umowa, której jedna strona nie jest w stanie zrozumieć, nie jest wiążąca.)

W Polsce to wszystko jest nadal bełkotem dla wtajemniczonych.

Jeśli ktoś nie wie, o co chodzi, zapraszam do porównania formularzy polskiego i angielskiego zeznania podatkowego.


Prosta odpowiedz - podatki za benzynke sa niewspolmierne do podatkow za
ropke.
W normalnym kraju, gdzie zarowno galon ropy jak i galon benzyny kosztuje
circa to samo diesle laduja wylacznie w ciezarowkach.

Uklony


Specyfika rynku amerykanskiego jest inna, niz europejskiego. Nie chcesz
chyba powiedziec, ze cala Europa jest nienormalna (z wyjatkiem
Szwajcarii -ekologia i Wielkiej Brytanii - lobby)? W takiej Francji, czy
Belgii ilosc samochodow z silnikiem diesla jest porownywalna do tych ,
wyposazonych w silnik benzynowy (ponad 43%). Poza tym, co tu duzo mowic,
w Europie zmienia sie samochody znacznie rzadziej, niz w USA, a co za
tym idzie - samochody eksploatuje sie dluzej. A skoro Europa biedniejsza
- coraz czesciej jej mieszkancy decyduja sie na silnik, ktory mniej
spala.
Adrian
ps. nie porownujmy cen na obu kontynentach, bo sie wstyd Europie
zrobi:))


| Nie zupełnie ;-)))
| Ja wierzę. Wierzę, że kiedyś będziemy mieli WPK Connex SA, które najpierw
| kupi i zmodernizuje PKT, potem wykupi PKMy, Meteora i Śląskie Przewozy
| Regionalne (których jeszcze nie ma). I wszystko będzie funkcjonowało na
| zdrowych zasadach. Wtedy ^v KZK GOP nie będzie już potrzebny, tak jak nie
| jest potrzebny np. w Holandii, Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii
(Gdzie
| Connex jest i ludzie są zadowoleni).
| Wtedy może nawet dotacje nie będą potrzebne...

Nie jest to optymalna koncepcja. Organizator przwozów powinien być
samorządowy, ale okrojony, bo władze lokalne muszą mieć wpływ na KM.
Dotacje może nie będą potrzebne, ale znikną linie niedochodowe, a w skali
makro spowoduje to straty, bo tych dziesięć osób, które jeździło w
zlikwidowanym, nierentownym kursem nie będzie miało jak dojechać do roboty i
przejdą na zasiłek, przestaną płacić podatki, zaczną kraść... Czy nie lepiej
(i taniej!) jest im do tego autobusu dopłacić?



:W Europie większość producentów samochodów jest na różne sposoby dotowana
:przez państwa.
TZN?
Czyli, że co, że są pozycje w budżecie w stylu "dopłata dla VW 1,5 mld",
albo "dopłata do Mercedesa 3,5 mld dol"? Czy też chodzi Ci o coś innego?????
Mógłbyś podać jakiś konkretny przykład??????


W Wielkiej Brytanii tak to mniej więcej wygląda (dzięki temu nie zwijają
fabryk i nie przenoszą się do innych państw), w Niemczech jest chyba
trochę subtelniej - zwolnienia podatkowe i inne równie rynkowe mechanizmy.

Pozdrawiam,

Alojzy



TZN?
Czyli, że co, że są pozycje w budżecie w stylu "dopłata dla VW 1,5 mld",
albo "dopłata do Mercedesa 3,5 mld dol"? Czy też chodzi Ci o coś
innego?????
Mógłbyś podać jakiś konkretny przykład??????


:W Wielkiej Brytanii tak to mniej więcej wygląda (dzięki temu nie zwijają
:fabryk i nie przenoszą się do innych państw), w Niemczech jest chyba
:trochę subtelniej - zwolnienia podatkowe i inne równie rynkowe mechanizmy.

Bombardier, Siemens też lecą na podobnych zasadach:-) "Alsztrom" toże.:-
A w Twoim poście jest konkretna odpowiedź na pytanie czemu tak akurat się
dzieje. Rządy nie chcą aby firmy przenosiły miejsca pracy za granice gdzie
jest tańsza siła robocza:-)Woli CZASAMI dopłacić... i tylko czasami.
Cała sprawa tyczy się to nie tylko przemysłu samochodowe. W każdej innej
dziedzinie przemysłu istnieją tego rodzaju dopłaty, dotacje, i inne takie
gadżety. Nawet przy produkcji rowerów..... a więc ktoś na tej podstawie może
stwierdzić, że fabryki rowerów są nieekonomiczne bo są dotowane przez
państwo??? Wiemy, że tak nie jest. Bywają okresy dekoniunktury, czy też
trudności w utrzymaniu dobrego wyniku gdzie potrzebny jest właśnie
interwencjonizm państwowy.

piotr


[...] Wygląda jak zmutowany bolid F1. Waży tyle, co nasz poczciowy maluch. Ale jest piekielnie mocny. Poznajcie caparo T1 - szalony sposób na szybką jazdę i… szybkie hamowanie.

Już jest - pierwszy produkcyjny model caparo T1. Wyspiarski patent na przewożenie dwóch osób z kosmicznymi prędkościami. Jego współtwórcami są Ben Scott-Geddes i Graham Halstead - ludzie znani z budowy wyścigówek stajni McLarena.

Spod ich ręki wyjechała prawdziwa sensacja. Lekka (550 kg) i bezlitośnie szybka. "Setkę" ma na liczniku po… 2,5 sekundy! Następne 2,5 sekundy i jest 160 km/h. Zatrzymanie z tej prędkości trwa tylko 3,5 sekundy. Rozpędzanie kończy się przy 322 km/h!

Sprawca zamieszania to silnik 3.5 V8, który siedzi centralnie z tyłu. Idealne miejsce do produkcji 420 Nm momentu obrotowego i 575 KM mocy. Po przeliczeniu dostajemy 1045 KM na tonę auta! To parametry o niebo lepsze od słynnego bugatti veyrona.

Pierwszy caparo T1 został już sprzedany i zaparkuje przed domem klienta w lipcu. W Wielkiej Brytanii samochód kosztuje ok. 290 tys. euro (1,1 mln zł). Bez podatków...

[dziennik.pl link]

Witam wszytskich,

Chcialbym, sie dowiedziec jak wyglada spawa sprowadzania programu z
Wielkiej Brytanii, Chce zrobic sobie upgrade do Papyrusa. Dostane go na
nosniku CD. Czy bede musial placic Clo oraz podatek VAT ?

Pozdrawiam

Piotr


| Jest naprawde bardzo przykro, ze osoby takie jak Pan
Biernatowicz sa na
| tej liscie tak zajadle atakowani i to przez "patriotow zza
oceanu",


Nie kazdy sadzi -- tak jak p. Bernatowicz "Ph.D Student" w PAN -- iz wojska
sowieckie z zapalem bronily Polski przed wkroczeniem wojsk amerykanskich...
Moze byloby to nawet zabawne, gbyby nie to, ze w czasie tej sowieckiej
"obrony" tylko od 1944 roku rodzimi i sowieccy komunisci wymordowali
dziesiatkow tysiecy Polakow, drugie tyle wywozac do pracy w sowieckich
kopalniach i gulagach.

| ktorzy dostatnio i wygodnie sobie zyja gdzies w Australii,
USA czy
| Wielkiej Brytanii, swoja praca i podatkami wzbogacaja obce kraje,


Zalosne podejscie, bardzo zle swiadczace o samopoczuciu piszacego...
Ciekawe dlaczego czuje sie pokrzywdzony? Czyzby nie wierzyl w swoje sily,
ze i on moglby cos zrobic w tych obcych krajach?

Nie przypuszczalem, ze na liscie sa osoby myslace, iz wystarczy przyjechac
do Australii, USA czy Wielkiej Brytanii by chodzic po ulicach i zbierac
"zielone"... A wiec zapraszam po te rozkosze rozwinietego kapitalizmu...
Chocby po to, by samemu sprobowac! A dopiero potem pisac glupstwa.
Zazdrosc to jednak zalosne uczucie.

W dodatku tak sie dziwnie sklada, ze niektorzy z mieszkajacych w tych
krajach robiac cokolwiek w Polsce musza i tam placic podatki. Chocby nawet
nie chcieli.

| zas
| czas wolny przeznaczaja na walke z "komuna" w Polsce.
| Szkoda, ze o 20 lat za pozno...

| Andrzej Kloczkowski

Swiete slowa!  W pelni sie pod tym podpisuje.

==  Ryszard  Zajac


Wiele osob zmuszono do wyjazdu, bo rzeczywiscie staraly sie walczyc w
Polsce z komuna. Sadze, iz nawet p. Zajac takie osoby zna. Wiec znow
argument niezbyt zrecznie dobrany...

Moim zdaniem do "swietych" slow -- bardzo duzo im brakuje. Zbyt duzo
zawisci, nieracjonalnych watkow i naciagnietych argumentow.

Serdecznie pozdrawiam

Andrzej M. Salski
__________________________________

   http://www.dnai.com/~salski/index.htm
__________________________________



Nie kazdy sadzi -- tak jak p. Bernatowicz "Ph.D Student" w PAN -- iz wojska
sowieckie z zapalem bronily Polski przed wkroczeniem wojsk amerykanskich...


Chetnie stosuje Pan wyolbrzymienie jako chwyt retoryczny?

Moze byloby to nawet zabawne, gbyby nie to, ze w czasie tej sowieckiej
"obrony" tylko od 1944 roku rodzimi i sowieccy komunisci wymordowali
dziesiatkow tysiecy Polakow, drugie tyle wywozac do pracy w sowieckich
kopalniach i gulagach.


Rzucanie liczbami nie sprawia juz teraz wraznia. Nawet polskie media nie
schodza w swoich serwisach na wypadki ponizej 100-200 ofiar.

| ktorzy dostatnio i wygodnie sobie zyja gdzies w Australii,
| USA czy
| Wielkiej Brytanii, swoja praca i podatkami wzbogacaja obce kraje,

Zalosne podejscie, bardzo zle swiadczace o samopoczuciu piszacego...
Ciekawe dlaczego czuje sie pokrzywdzony? Czyzby nie wierzyl w swoje sily,
ze i on moglby cos zrobic w tych obcych krajach?


Znacznie wiecej sily trzeba miec, zeby cos zrobic w Polsce. Jakby moje
stypendium doktoranckie wynosilo 1000$ (Niemcy) zamiast 215$ (Polska) to
gwarantuje Panu, ze bardziej wierzylbym w swoje sily niz obecnie.

Nie przypuszczalem, ze na liscie sa osoby myslace, iz wystarczy przyjechac
do Australii, USA czy Wielkiej Brytanii by chodzic po ulicach i zbierac
"zielone"... A wiec zapraszam po te rozkosze rozwinietego kapitalizmu...


Zapraszamy do Polski. Pan sobie tutaj pozapieprza tak samo jak w USA, a
zaplaca Panu 10% tego co tam. Wtedy Pan bedzie wyglaszal poglady o tym,
jak to ciezko sie w USA zyje. Choc wcale nie twierdze, ze latwo.


Witam wszystkich!

Oto tresc list wreczonego przedstawicielowi ambasady USA podczas dziesiejszej
manifestacji UPR za przystąpieniem do NAFTA:

Do:
JE Wilhelma Clintona

oraz Panów

Jerzego Bush Mł. i  Alberta Gore a
Kandydatów na Urząd Prezydenta

Panie Prezydencie, Panowie:

Kraje Unii Europejskiej, rządzone przez socjal-demokratów, upodobniają się  coraz
bardziej do byłego Związku Sowieckiego. Ta sama ideologia, ta sama retoryka ( W ciągu
15 lat nasza gospodarka prześcignie amerykańską ) - i ten sam stopień realizmu.
Ideolodzy z Brukseli starają się przyłączyć Polskę - co wspierają eks-komuniści,
pp. Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Geremek, oraz skorumpowana klasa polityczna
czekająca na sposobność rozgrabienia pieniędzy euro-podatników. Lecz nie popiera tego
opinia publiczna, bardziej pro-amerykańska niż pro-europejska.
Nasza partia wierzy w wolny rynek, wolność osobistą oraz równość praw obywateli
niezależnie od rasy i narodowości. Wolimy system amerykański od euro-socjalizmu.
Chcielibyśmy, by obywatele Polski mogli korzystać z dobrodziejstwa tańszych paliw,
samochodów i niższych podatków.
Byłoby to również cenne dla USA w obliczu nadciągającej konfrontacji. Już p. Jerzy
Bush (senior) podczas Swej prezydenckiej kampanii w 1992 r. proponował Czechom,
Polakom i Węgrom wstąpienie do NAFTA. Powtórzył tę ofertę p. Stefan Forbes w tym roku
(włączając na tę listę również Wielką Brytanię).
Sądzimy, że ta idea warta jest rozważenia. Niestety obecny reżim jest tak silnie
pro-europejski, że używa pieniędzy podatnika  (także: euro-sceptycznego!) do
promowania tylko jednych, tj. pro-europejskich, poglądów.
Nie godzimy sie na to. Nalegamy również, by politycy amerykańscy podjęli tę dysputę w
USA.
Polska już jest w NATO; czemu nie w NAFTA? Warszawa jest bliżej Waszyngtonu, niż
Honolulu - a Polska jest w lepszej sytuacji gospodarczej aniżeli Meksyk!
Większość Polaków woli USA od UE. Dajmy im szansę!

Warszawa,  27 kwiecień 2000r.

 Janusz Korwin-Mikke                                                 Leszek Samborski
          Prezes UPR                                                          
Vice-Prezes UPR

a podal:

kpawlak


Witam,

szukałem, ale znajduję sprzeczne dane, może tu znajdę pomoc...

Problem wygląda tak:
Firma w Polsce kupuje od firmy mającej siedzibę w Wielkiej Brytanii prawa
do
wykorzystania rysunku (licencję) w swoich materiałach promocyjnych.
Firma angielska wystawia fakturę VAT.
Czy należy w Polsce pobrać jakiś podatek?


jeżeli to rzeczywiście licencja, to imho wystąpia 2 podatki: zryczałtowany
pdop i vat

Zgodnie z artykułem 12 umowy między Polską i WB wynika, że nie jest to
obowiązkowe?

"Należności licencyjne.

1. Należności licencyjne pochodzące z Umawiającego się Państwa, uzyskiwane
przez
osobę mającą miejsce zamieszkania lub siedzibę w drugim Umawiającym się
Państwie, która jest ich właścicielem, mogą być opodatkowane w tym drugim
Umawiającym się Państwie."

No właśnie: "...MOGĄ..." co oznacza pewną dowolność.


imho "mogą" oznacza "Wlk. Brytania zgadza się na ich opodatkowanie w RP"

Czy faktura VAT (a właściwie nr VAT) jest wystarczającym dowodem na
"posiadanie
siedziby" w danym państwie?


myslisz chyba o certyfikacie rezydencji, tak?
z nr vat nie ma on nic wspólnego

generalnie - jeżeli nie wystapi sytuacja z art.21 ust.3 pdop, to musisz
potrącić 10% podatku o ile posiadasz certyfikat (lub będziesz posiadal w
momencie, gdy okazania go zarząda US- tu zdania są podzielone) lub 20% w
sytuacji, gdy go nie posiadasz

Dziękuję i pozdrawiam,
ZN


pozdrawiam



message A kiedy to było w Polsce 17 wojewodów?

Aa, to podchwytliwe pytanie! Wtedy gdy ja w Polsce zylem ale
nazywali sie oni wtedy jakos po komuszemu, I sekretarze WRN
czy jakos tak.

 Jak to "nieodwolywalny"??? A woli Jasnie Milosciwie
Panujacego takze nie

bylo? Jak facet fikal to szedl pod topor i basta.


Doskonala metoda selekcji

kadr. :-)


Przykłady może jakies?

Wlk.Brytania jest pelna takich przykladow. Moze dlatego tam
urzednicy nie biora lapowek i nie kradna dzisiaj. Inaczej
drzewiej bywalo. Sam wielki Samuel Pepys,  wysoki urzednik
Admiralicji za Karola II i znany nam dzisiaj ze swego
genialnego pamietnika pisanego szyfrem, pozostawil po sobie
rowniez inny powod do chwaly: pozyczyl krolowi fortune na
rozbudowe floty, fortune dodajmy nigdy przez Korone nie
zwrocona jemu ani jego zstepnym. Skad sie u Pepysa wziela
owa gora szmalu? Ano wlasnie, nie byl to zaden magnat ani
posiadacz  plantacji w koloniach. Po prostu bral w lape na
prawo i na lewo, pod stolem i ponad nim, wszedzie.
"Pozyczka" krolowi to byl zwyczajnie podatek od nieslusznego
zagarniecia. Mogl oczywiscie odmowic ale wtedy nie umarlby
on w lozku a kat wystawilby wowczas jego glowe na London
Bridge na widok i posmiewisko motlochu.

fatso

BTW. lubilem szokowac swych angielskich szefow, ze znam
dobrze Pamietniki Pepysa- tutaj jedynie student akademii w
Eaton musialby miec to dzielo w swym mentalnym bagazu.
No i ja wtedy, z drugiej rury- moja akademia gdzie
studiowalem Pamietniki bylo nie co innego niz Centralne
Wiezienie w Lodzi!
Mili klawisze za poznego Gomulki, dziekuje, dziekuje,
dziekuje!

http://macieknt.republika.pl/


Nie bardzo wierzę w tego premiera siedemnastolatka
nawet w jakiejś bananowej republice
a co dopiero w Wielkiej Brytanii
Co prawda, w różnych państwach
w dawnych czasach władcami nierzadko zostawały dzieci
ale to przecież zupełnie inna bajka
(dziedziczenie, a realną władzę sprawowała matka, doradcy ...)
W demokratycznym państwie,
gdzie wszyscy powyżej 18 lat mają jeden głos
taka sytuacja jest niemożliwa


Faktycznie nieco sie pomyliłem z tym wiekiem. Był kiedys niejaki
Pitt William młodszy (1759-1806) kory w wieku 24 lat został premier,
oto jego zyciorys ze strony: http://wiem.onet.pl/wiem/00b9d7.html

"Pitt William młodszy (1759-1806), syn W. Pitta starszego, angielski mąż
stanu. Od 1781 poseł do Izby Gmin, 1782-1783 kanclerz skarbu, 1783-1801 i 1804-
1806 premier.
W wieku 24 lat desygnowany na premiera przez króla Jerzego III. Zasłużył się
przede wszystkim przeprowadzeniem udanej reformy administracji i finansów.
Osłabił stanowisko króla, odbierając mu prawo nadawania stanowisk wiążących
się z wypłatą znacznych sum ze Skarbu Państwa.
Zlikwidował 765 płatnych i równocześnie nieczynnych urzędów koronnych.
Zwiększył wpływy do skarbu poprzez wprowadzenie nowego funduszu
amortyzacyjnego (Sinking Fund). Nie podnosząc podatku bezpośredniego,
zwiększył podatki pośrednie i akcyzę. 1784 przeprowadził przez parlament India
Act, podporządkowujący Kompanię Wschodnioindyjską Radzie Kontrolnej mianowanej
formalnie przez króla, faktycznie przez premiera.
Zwolennik wolnego handlu ze Stanami Zjednoczonymi i przyznania swobody wymiany
handlowej dla Irlandii. 1786, chcąc zapewnić rynki zbytu dla towarów
angielskich, zawarł traktat handlowy z Francją, w którym obie strony uznały
się wzajemnie za państwa najwyżej uprzywilejowane w stosunkach handlowych.
Wyprowadził Anglię z izolacji politycznej, rozwijając aktywną działalność
dyplomatyczną, której celem było utrzymanie równowagi w Europie. Doprowadził
do zawarcia sojuszu z Prusami i Holandią. Po stłumieniu prób powstania w
Irlandii narzucił jej unię z Anglią (1800).
W okresie jego rządów Anglia stała się mocarstwem mogącym skutecznie
przeciwstawić się napoleońskiej Francji."

Tak więc jak widzisz premierem mozna zostać dość wczesnie i do tego prowadzić
bardzo mądrą politykę i święcić tryumfy :)
Pozdr. R.C.
http://www.e-upr.org


Skutek:
Firma nie p/laci podatku -- bo jest fundacj/a non-profit,
wspieraj/ac/a wa/zny spo/lecznie cel (co nie przeszkadza w
wyp/lacaniu wysokich pensji programistom i zarz/adowi).


Z pewnym zastrzezeniem. Fundacje nie sa zwolnione od placenia
podatku dochodowego w naszym demokratycznym panstwie prawa,
ale takze i w takiej ustabilizowanej demokracji jak Wielka Brytania.
Zwolnienie moze sie pojawic, jezeli fundacja przeznaczy swoje srodki
na cele wymienione w art. 17.1.4 ust. o pdop, co urzedy skarbowe
rozumieja bardzo literalnie, i co bylo przyczyna wieloletnich procesow
Fundacji Nauki Polskiej z fiskusem (przegranych poczatkowo przez
Fundacje), a wygranych dopiero po rewizji nadzwyczjanej Rzecznika Praw
Obywatelskich. Wyraznie przy  tym zastrzezono w ustawie,
ze zwolnienie nie dotyczy wyrobow przemyslu elektronicznego
(problem - czy program jest wyrobem przemyslu elektronicznego?)

Klienci nie p/la/c/a podatku (bo zamiast ceny programu odlica sobie
od podatku darowizn/e).


Oj, w zasadzie  powinni, bo znowu zwolnienie
nie dotyczy wszystkich darowizn, a jedynie tych, ktore przeznaczone sa
na cele [podaje za  ustawa]: naukowe, naukowo-techniczne, oswiatowe,
kulturalne [i jeszcze pare innych, ktore tu nie wystapia].

Tym niemniej przyklad jest dojmujaco trafny i wskazuje na jedna
z patologii dzialalnosci fundacyjnej w Polsce, polegajacej
na specyficznie fikcyjnych darowiznach, bedacych w istocie
ekwiwalentem za swiadczenia udzielone przez fundacje.

Wynika to z wadliwosci polskiego prawa fundacyjnego, a
przede wszystlim nadzoru nad  fundacjami, ktory obecnie
jest czysto teoretyczny, podobnie zreszta jak nad zwiazkami
wyznaniowymi, a u nich o zwolnienia podatkowe jeszcze latwiej.

Wiec dlatego czasem rzeczywiscie

 fiskus mo/ze si/e poca/lowa/c w ...
A naprawd/e kluczowe jest rozr/o/znienie mi/edzy oprogramowaniem
darmowym (np. wspomnianym w artykule, programem P/latnik), a
oprogramowaniem wolnym -- i to rozr/o/znienie powinno obowi/azywa/c,
je/sli naszym w/ladzom zale/zy na czym/s cho/c troch/e bardziej
dalekosi/e/znym ni/z domkni/ecie aktualnego bud/zetu.


Takie rozroznienie uwazam za zbyt subtelne, gdyz sformulowania
umowy licencyjnej moga byc bardzo zawile i trudne do zrozumienia
dla przecietnego (jednego z blisko 50 tys.) urzednikow skarbowych.
Natomiast czytelnym kryterium jest oplata za licencje lub brak takiej
oplaty.

Pozdrawiam
Krzysztof Kotynia
(czlonek zarzadu pewnej fundacji)



| Panie Bogdanie, przepraszam bardzo, że komentuję takie peany, ale nie
mogę
| się powstrzymać: naokoło mamy krwawy *socjalizm*, a komputerów ciągle
mało
| (to swoją drogą).

Hola !!! Jaki socjalizm ??? To ze mamy b. komunistycznego Pana Prezydenta
jeszcze o niczym nie swiadczy (ja go tam lubie - przynajmniej mowi po


polsku

Panie Tomku, ja nie mówię o prezydencie (który być może mówi poprawnie,
tylko najczęściej nie to co trzeba, vide głupkowate wystąpienia w Izraelu,
poza tym jest bardzo możliwe, że jest szantażowany, przynajmniej nie można
tego wykluczyć), tylko o większości partii w Polsce, łącznie z partiami
formującymi niedawny rząd (UW + AWS) i ten rząd, który będzie jest
obecnie (AWS). To wszystko jest banda etatystycznych socjalistów. Jeśli UW
to ma być partia mająca normalne podejście do rynku i ich największy
liberał Pan Balcerowicz zdobywa się jedynie na to, żeby zaproponować
podatek liniowy myśląc, że to jakieś osiągnięcie to ja dziękuję, ale ja
sobie zaczekam na lepsze czasy, a póki co twierdzę, że mamy rozpasany
socjalizm. O AWS to już nie będę wspominał. Tak czy inaczej jedno i drugie
nie rozumie, że kres UE to najbliższe góra 10 lat, sami politycy Unii
przyznają, że UE cierpi na inherentne problemy i zapadnie się niedługo pod
własnym ciężarem. Wielka Brytania jeszcze na dobre nie wstąpiła, a już
zaczyna kombinować jak to się pożegnać z UE, a wstąpić do NAFTA, czego bym
zresztą i Polsce życzył (żebyśmy do NAFTAy wstąpili).

Przenieśmy dyskusję, jak by co, na grupę dyskusje na serwerze Borlanda
(BSC).


Wykaz krajów i sieci skąd można wysłać bezpłatne sms'y;

Bułgaria - MobilTEL AD
Cypr - CYTA
Islandia - Landssimi Islands
Macedonia - Macedonian Telecommunications
Rosja - KB Impuls (DCS)
Rosja - ZAO SMARTS
Wybrzeże Kości Słoniowej - SIM

Wykaz krajów i sieci w których płaci się za otrzymane sms'y;

Sri Lanka - MTN - 0.20 USD

Wykaz krajów i sieci w których płaci się najwięcej za wysłanie sms'a;
(Podany procent to wskaźnik stosunku ceny sms'a do ceny jednej minuty
rozmowy krajowej wewnątrz sieci w szczycie.)

Estonia - EstonianMobileTelephone - 72,1%
Tajlandia - AIS - 75%
Bośnia i Hercegowina - PTT BIH - 76%
Litwa - Omnitel - 93,5%
Andora - STA - 93,8%
Portugalia - Telecel - 96,3%
Grecja - STET HELLAS - 100%
Hongkong - Hong Kong Telecom - 100%
Czechy - RadioMobil - 111,4%
Czechy - EuroTel Praha - 115%
Liban - LibanCell - 115,9%
Hiszpania - Airtel - 137,5%
Malezja - Maxis - 333,3%
Tanzania - Tritel - 982,9%

Inne ciekawostka;
najniższy podatek VAT do wysłanego sms'a jaki jest naliczany...

Cypr - 8%
Indie, Malezja, Tajwan - 5%
Singapur - 3%

Natomiast najwyższy ma...

Chorwacja, Rumunia, Polska - 22%
Norwegia - 23%

Bez VAT'u obchodzą się jakoś...

Andora
Arabia Saudyjska
Australia
Bahrajn
Belgia
Bułgaria
Chiny
Czechy
Dania
Egipt
Estonia
Filipiny
Finlandia
Francja
Gibraltar
Grecja
Guernsey
Hiszpania
Holandia
Hongkong
Irlandia
Islandia
Jordania
Kuwejt
Litwa
Luksemburg
Macedonia
Makao
Monako
Niemcy
Portugalia
Republika Południowej Afryki
Słowacja
Słowenia
Szwajcaria
Szwecja
Tunezja
Wielka Brytania
Włochy
Zjednoczone Emiraty Arabskie

Wszystkie dane pochodzą z tabeli roamingowej Era GSM.


Od ponad roku dość regularnie czytam grupę pl.biznes.banki i od pewnego
czasu dostrzegłem celowość wydzielenia grupy pl.biznes.banki-zagraniczne
zawierającej tematykę grupy pl.biznes.banki, ale dotyczącą tylko i wyłącznie
spraw związanych z bankami zagranicznymi. Konkretnie na grupie
pl.biznes.banki-zagraniczne poruszana byłaby następująca tematyka:
1. Procedury i formalności związane z zakładaniem konta za granicą.
2. Omówienie najlepszych banków w danym kraju na podstawie doświadczeń
użytkowników kont w bankach zagranicznych.
3. Problemy, jakie może napotkać Polak zamierzający założyć konto
zagraniczne.
4. Kwestie podatkowe związane z posiadaniem konta w banku zagranicznym.
5. Banki w rajach podatkowych i problemy z nimi związane (m.in. podatkowe,
prawne itp.).
6. Używanie zagranicznych kart płatniczych (debetowych, kredytowych,
wirtualnych itp).

Argumenty przemawiające za powstaniem grupy pl.biznes.banki-zagraniczne:
1. Coraz częstsze zagraniczne wyjazdy polaków na dłuższy okres czasu
związane głównie z podejmowaniem pracy (głównie w krajach Unii) i wynikająca
z tego potrzeba korzystania z systemu bankowego w tych krajach przez
polaków.
2. Występowanie postów dotyczących banków zagranicznych na grupie
pl.biznes.banki sprawia, że giną one w natłoku postów dotyczących banków
krajowych i w konsekfencji powodują pewien zamęt. Utworzenie oddzielnej
grupy dla postów związanych z bankami zagranicznymi bardo ułatwiłoby wymianę
poglądów na ich temat.
3. Konieczność utworzenia oddzielnego profesjonalnego FAQ grupy
pl.biznes.banki-zagraniczne omawiającego sprawy związane z zakładaniem kont
za granicą (zwłaszcza w najpopularniejszych krajach, takich jak: Wielka
Brytania, Niemcy, USA itp.), koszty wypłat z zagranicznych bankomatów,
akceptowalność polskich kart za granicą, postępowanie w razie utraty karty
itp.

Jednocześnie powstanie grupy pl.biznes.banki-zagraniczne  pozwoliłoby na
wycofanie tematyki związanej z bankami zagranicznymi z grupy
pl.biznes.banki, którą moim zdaniem należy poświęcić bankom polskim.

No i co wy myślicie o takim podziale grupy pl.biznes.banki na "krajową"
(pl.biznes.banki) i "zagraniczną" (pl.biznes.banki-zagraniczne). Zapraszam
do wymiany opinii i głosowania. W szczególności zapraszam do tematu twurców
grupy pl.biznes.banki, bo to oni ewentualnie wyodrębniliby nową grupę
pl.biznes.banki-zagraniczne.

Pozdrawiam
Paweł Nyczaj


| Wszystko jest załatwiane przez internet, wszystkie zdjęcia w wersji
| elektronicznej, przelewy idą przez Paypal, jakby to miało jakieś
| znaczenie..

No to tutaj dwie sprawy. Po pierwsze najprawdopodobniej świadczysz usługi
w Wielkiej Brytanii(sprawdź w Art 27, ust 3,4 ustawy o VAT).
Wystawiasz fakturę podobną do tej którą ci pokazałem,
ale nie WDT a NP(czyli bez stawki podatku VAT, w kwocie netto).
I dopisujesz że podatek płaci nabywca(w rozporządzeniu MF do ustawy o VAT
odnośnie wystawiania faktur gdzieś pod sam koniec minister to szczegółowo
omówił).
Fakture wystawiasz rzecz jasna po polsku z angielskimi dopiskami żeby
wszyscy byli zadowoleni.
Dla uproszczenia podajesz kwotę w Euro, kurs średni NBP i przeliczenie na
pln
(chyba że od razu w żlotówkach się rozliczasz wtedy masz odrobine
prościej).
| w tym przypadku imho nie zale¿y
| odbiorca nie jest podatnikiem vat, wiêc nie ma mowy o WDT i stawce 0%
| tak± dostawê traktuje siê jak dostawe krajow±

Masz rację, zapomniałem o założeniach początkowych że anglicy nie są
VATowcami.


Czyli jednak wystawiam fakturę z 22%, tak? Trochę się już
zakręciłem w tym wszystkim. Muszę jeszcze sprawdzić co to jest
faktura NP i WDT :))) Nie wiem czy ja to kiedyś wszystko ogarne.

Co do przelewów przez paypayla - zaleznie od kwoty transakcji musisz
przpeuszczać je przez konto bankowe. Do tego musisz jakoś tego pay-pala
udokumentować - był ostatnio wątek na ten temat, poszukaj.
W US spora szansa że nie będą wiedzieli co to ten paypal jest
więc musisz ten temat jakoś sobie opracować żeby wiedzieć na czym stoisz.


W wątku o Paypal-u kolega Ajt radził żeby potraktować to jako
zapłatę gotówką i dokumentować wyciągie czy jakimś innym
raportem z Paypal-a. Tylko jak odliczyć prowizję naliczaną przez
Paypal?

Nie przejmuj się tak. Mi księgowy spiepszył KPiR za pół roku prawie,
to sobie pomyśl jak miałem spodnie pełne że mam nierzetelną i wadliwą
dokumentacje,
niepoksięgowana robocizna, bledne odliczenia i rejestry VAT,
nieuwzględnione różnice kursowe,
KPiR niezghodna z rozporządzeniem io robiona na kolanie itp.
A teraz już ochłanąłem, naprostowałem, zrobiłem "audyt" i jade dalej z
koxem,
pewnie podczas kontroli będę miał trochę zabawy i dopłaty ale trudno,
odłożyłem
już na ten szczytny cel ;)


No to wsółczuje Ci bardzo, pewnie miałeś ostrą jazdę.. A ile Ci
zajęło naprostowanie całego tego bałaganu? Co zrobiłeś temu
komuś kto Ci to zrobił? Zyje? :))

Pozdro i dzięki :))
Wojtek


Witam,
ale zwróć uwagę, że bez szkół finansowanych przez państwo ileś tam
dzieci skończy dużo wcześniej naukę. Stracimy na tym _wszyscy_. Już dziś
wiele firm ma problem, żeby znaleźć dobrych pracowników. Tym samym
gospodarka rozwija się wolniej niż mogłaby.


No zwłasza firmy w Szkocji mają braki pracownicze. Więc niech
"bogata" Polska kształci dla nich ludzi coby na wyspach mogli
wytwarzać dobra. Dlaczego nie zrozumiecie, że wykształcenie to
przede wszystkim sprawa wykształconego. To on na tym zyskuje. Równie
dobrze można by finansować "przez państwo" (naprawdę przez
obywateli) zakupy maszyn dla przedsiębiorstw (obrabiarek, komputerów
itp) bo to "sprzyja gospodarce", bo dzięki temu będą mogli więcej
dóbr wytworzyć. Tylko że ci przedsiębiorcy będą mogli jak inni
ludzie wyjechać z tym "prezentem" (wykształceniem, maszyną) od
"państwa" wyjechać i ... będziemy z tego mieli.

Analogicznie z transportem publicznym - jeśli funkcjonuje sprawnie
ludzie mają większe możliwości znalezienia lepszej pracy, a firmy
zatrudniania lepszy pracowników. W jakimś modelu ekonomicznym można to
przedstawić jako niższe koszty transakcyjne.


Jeśli jakiś produkt czy usługa sprawi, że firma może więcej
zarobić lub pracownik może więcej zarobić to zaczną oni z tej
usługi / produktu korzystać i ktoś kto go dostarcza będzie miał
pracę i firma dostarczająca te usługi / produkty nie zbańczy.
Jeśli bańczy to znaczy, że nie jest niezbędna / konkurencyjna czyli
te firmy / pracownicy mogą zyskiwać innymi usługami / produkami.

Więc ja nie mam nic przeciwko temu, że z moich podatków finansowane są
edukacja i transport publiczny. Choć oczywiście efektywność ich
wykorzystania mogłaby być dużo wyższa.


Efektywność ich ZAWSZE będzie niska: PRAWO SAVASA ((badania w USA,
Kanadzie, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i Niemczech) mówi, że
działający w warunkach konkurencji sektor prywatny jest dwa razy
tańszy niż sektor państwowy/samorządowy działający przy tych
samych pracach w służbie publicznej)

Pozdrawiam



W każdym razie dopiszę jeszcze jedną rzecz:
W Wielkiej Brytanii, kiedy wprowadzono zakaz posiadania broni przez osoby prywatne przestępczość w ciągu dwu czy trzech lat skoczyła o 40 proc.
Daje do myślenia, co?


Ale kiedy to bylo i moze dokladniejsze statystyki ?

Bo o ile sie orientuje to w GB zawsze zabraniano posiadania broni,
za to popularna przestepczosc to wlamania do domow pod nieobecnosc
wlasciciela i "joy ride" skradzionym samochodem.

Zeby sie nie okazalo ze odebrano dubeltowki farmerom, a wzrosly
kradzieze w supermarketach .. albo tylko wzrosla ilosc zglaszanych
przestepstw bo policja prosila czy kamer wiecej.

Swoją drogą wszystkim się wydaje, że w USA dostęp do broni to kwestia legislacji...
A to nieprawda. Prawo do posiadania broni jest zagwarantowane w konstytucji, [...]
Przepis ten, a potem odpowiednie zapisy w konstytucji miały na celu zapobieganie
wszelkiego rodzaju totalitaryzmom, które tworząc bojówki albo paramilitarne grupy
używały ich do walki z opozycją wewnętrzną, także polityczną. Innymi słowy, nieco
górnolotnie, chodziło o to, aby USA nie były nigdy ojczyzną tyranów jakich pełno
było w historii Europy


A musialo byc az tak gornolotnie ? Nie chodzilo przypadkiem o
przesladowanie mieszkancow Ameryki przez angielski zarzad kolonialny ?
I niekoniecznie o bojowki, ale legalna wladze wykonawcza - policje,
szeryfa [angielskiego] czy kto tam pilnowal sciagania podatkow ?

W związku z tym można być absolutnie pewnym, że jakiekolwiek majstrowanie
przy prawie do posiadania broni w USA będzie politycznym końcem dla każdego
kto to zaproponuje, gdyż większość obywateli tak tę sprawę postrzega, jak się
ją ogólnie maluje: jako zamach na podstawowe wolności osobiste.


Alez przeciez majstruja na potege. Sa ograniczenia stanowe, lokalne.
A wiekszosc obywateli .. wiekszosc broni nie ma, ale o zastrzelonych
slyszy codziennie.

Moim zdaniem, system ten, mimo nagłaśnianych statystyk jest dużo lepszy
niż nasz polski, gdzie rząd może bezkarnie terroryzować obywateli...


No coz - chwilowo zyjemy w kraju gdzie nie terroryzuje, choc w
historii roznie bywalo. W innych europejskich krajach chwilowo tez nie
jest najgorzej..

J.


Użytkownik dziobas

zabawne ja pytam o _PaNstwo_ a ty ze _Wladza_ jest potrzebna i to
demokratycznie wybrana. widzisz blad logiczny?


Bez władzy nie ma państwa.

bledna hipoteza. ktos musi bronic obywateli, poniewaz panstwo niepozwala
im
sie samym bronic. a czemu niepozwala? poniewaz samo ich okrada(podatki)
;jest bandyta.


Ludzie sami nie sa w stanie się obronić. Dlatego kilka procent z dochodów
powinni przeznaczać na służby zapewniające bezpieczeństwo i uczciwą
konkurencję.

moim skrommnym zdaniem demokratycznie wybrana wadze to mamy z 12 lat i
jakos tej bezstronnosci niewidac. to co glosisz wyglada na czysta
propagande, niewazna prawda, wazne sa slogany.


W Polsce nie wygląda to najlepiej, ale w krajach o bogatej tradycji
demokratycznej jest już dobrze. USA, czy Wielka Brytania. Nie słyszałem o
skandalach sądowych w tych krajach.

pozatym niby czemu _tylko_ demokratycznie wybrana? bo wladza tak twierdzi?
kazda wladza tak twierdzi i to niejest argument.


Ktoś musi sądzić. A jak wybrać sędziego? W systemie anglosaskim ludzie
bodajże sami głosują na sędziego. Może dlatego jest tam lepiej pod tym
względem?

ochrona przed bandytam - jest smiesznym powodem by bronic demokracji.
zauwazyles ze w czasach przed demokratycznie wybierana wladza ochrona
przed
bandytami byla wieksza?


Ale łamała także prawa zwykłych ludzi.
jedynym powodem utrzymania panstwa jest ochrona przed bandytami, gdyby ich
niebylo panstwo niemialo by po co istniec(nawet ty to zauwarzasz).
w zwiazku z czym w interesie panstwa jest dostarcznie przestepcow. a metod
ma wiele, bieda i bezrobocie. potem dochodza zaklady karne, resocjalizacja
to mit, raczej sluza one odwrotnemu celowi.



Jednak należałoby oczekiwać, że obniżka podatków wywołała by większy
wzrost
przychodów


Tak nie ma. historycznie zwiekszanie podatkow zawsze prowadzi do wzrostu
przychodow. Praktycznie zaden kraj, jaki obnizal jakies podatki nie
zwiekszal swoich przychodow z tego tytulu (poza wyjatkami typu Polska i
akcyza na spirytus). Wieksze obnizki takie jak w Irlandii na przyklad,
powodowaly spadek wplywu z tytylu podatkow. Czy tez tak jak ostatnio u Jurka
Busha. Krzywa Laffera to wymysl interwencjonistow pokroju Wannisky, ktorzy
chca duzego rzadu i duzej wolnosci gospodarczej. Czegos, co jest nie do
pogodzenia.

Poza tym nie widze nic szczesliwego w tym, ze przychody rzadu rosna. A niech
maleja w cholere.

Ponieważ wspierała by wzrost dochodów poprzez zwiększanie motywacji do
pracy, zmniejszanie skłonności do ukrywania dochodów i innych matactw.


Matactw? Ukrywanie dochodow i szara strefa to matactwa? Moze byc zmienil
nicka z "liberty" na "fascism"?

poza tym kto powiedzial, ze efekt substytucyjny musi przewazac nad efektem
dochodowym? W wielkiej brytanii niektorzy zaczeli wiecej leniuchowac, a mnie
pracowac i produkcja spadla:)

Tyle, że krótko okresowe cele polityczne zorientowane na wzrost dochodów w
krótkim czasie przekreślają większy wzrost dochodów w długim okresie.


Zabawne. Naprawde zabawne. Jakos za czasow monarchii podatki byly nizsze i
niskie byly przychody oraz wydatki. Historycznie wprowadzano coraz to nowsze
podatki i rosly wplywy oraz wydatki. Krotko i dlugookresowo. Rownolegle
rozrastal sie rzad.

Spojrzmy prawdzie w oczy. Krzywa Laffera jest smietnikiem historii.

| Johnson zwiekszal podatki, przychody rosly. Reagan zwiekszal podatki,
| przychody rosly. Thatcher zwiekszala podatki, przychody rosly.

Kradzież zawsze powoduje więcej strat niż kożyści jednak nie trudno
zauważyć
że złodziej zyskuje najwięcej.


Interpersonalne porownania sa bledem.

PS Sorry za omyłkowe posłanie tego posta na maila.


no problem

monopolista


No chwileczkę, w Europie niewolnictwo wygasało jeszcze do X w.
Zasadniczo zostało "wykończone" przez chrześcijaństwo.


Zasadniczo wygasło. To dobre słowo. Bo zakazano go nieco później.
1816 r. - Francja, 1817 - Hiszpania, 1834 - Wielka Brytania.
Wolność i niewola. To raczej kwestia nazewnictwa. Np. XII w.
Chłop w systemie feudalnym nie był nazywany niewolnikiem.
A faktyczne różnice. Możliwość zawarcia legalnego małżeństwa
w określonych warunkach. I posiadanie majątku ruchomego, bez prawa
sporządzenia testamentu.
Zamiast przywiązania do właściciela :-) przywiązanie do ziemi której nie
mógł legalnie opuści.

Wystarczy, by sami niewolnicy mieli dzieci i je wdrażali do fachu.


No właśnie zagadnienie - vernae, niewolników urodzonych w niewoli.
Nakłady. Ile ton żywności trzeba przeznaczyć chociażby do 10 roku życia. A
przydatność dalej znikoma. :-) Wysoka śmiertelność dzieci,
wysoka śmiertelność matek przy porodzie. Chyba lepiej poszukać w Urzędzie
Pracy :-)

 No i pomijasz zupełnie rolę
jednostek takich jak Lincoln i w ogóle wpływ idei, które USA
ukształtowały.  Przedstawienia jednostronne nie są nigdy prawdziwe.
Pewnie nawet pastorom przeszkadzali ci z południa, bo eksport i cła. ;)


Nie pomijam. Jednostki w historii mają niezwykle ważne znaczenie.;)
Niekoniecznie Lincoln. Wystarczy że, kierowca dyliżansu
nie dostosowałby prędkości do warunków na trakcie
i spotkał się z jego szanownym tatusiem. Problem Lincolna
mógłby zostać rozwiązany :-) A wracając do Lincolna - człowieka wartości
;-).
Niech się sam wypowie: "Moim głównym celem w tej walce
jest zachowanie Unii, a nie utrzymanie lub skasowanie niewolnictwa".
Dekret o zniesieniu niewolnictwa poprzedziło ultimatum. Albo do 1 stycznia
1863 r. wrócicie do Unii, albo niewolnicy otrzymają wolność i będziemy
ich przyjmować do armii. Czyli inaczej. Zrobicie co chcę, albo
przerobię waszych czarnuchów ;-) na mięso armatnie.
Piękny przykład humanitaryzmu.
Zawsze jest ten margines, jacyś pastorzy, jacyś idealiści. Mówimy o głównym
nurcie.

|  Chciałbym żeby zmiany w świecie dokonywały się w oparciu o
empatie
| ale ciężko o przykłady.

Wystarczy spojrzeć, na kogo ludzie głosują i dlaczego.

| Nie zgadzam się z diagnozom jakoby wola bogacenia ustąpiła jakimkolwiek
| innym ideom.

jw.


Wola bogacenia.
PO - niższe podatki - kasa :)
PiS - niższe podatki (tylko inne stawki) - kasa :)
Samoobrona - minimum socjalne - kasa :)