Banal. Moj polski dyplom politechniki zostal uznany przez NZQA bez
zadnych dodatkowych egzaminow i oplat w wysokosci tysiecy dolarow.
Moglem pracowac w moim zawodzie natychmiast po przyjezdzie do Nowej
Zelandii. I placic wysokie podatki.

Moim zdaniem lokalna organizacja lekarzy celowo ogranicza dostep
lekarzy z innych krajow do nowozelandzkiego rynku wymyslajac bardzo
trudne egzaminy i stosujac bardzo wysokie oplaty w celu zmniejszenia
konkurencji i utrzymania wysokich cen uslug medycznych. Faktycznie
brakuje lekarzy i taka polityka jest szkodliwa z punktu widzenia calego
spoleczenstwa, ale samorzadowi lekarzy jak widac to nie przeszkadza.


· 


| Tabor ten jako jedyny nie został przekazany razem z kolejka - pomimo
| wcześniejszych zapewnien PKP zachowało te kilka sztuk dla siebie. Od
| września toczą się rozmowy nt. możliwości przejęcia tego taboru przez
| gminę
| Rogów za zaległe podatki. W przypadku braku takich możliwości nastąpić
| miało
| wystąpienie do Zarządu PKP SA o nieodpłatne przekazanie tych wagonów na
| rzecz Powiatu Rawskiego (jako uzupełnienie całości przekazanego
majątku).
| Zamiast tego dowiedzieliśmy się o licytacji.
|
|
| Na miejcu gminy zaproponowałbym PKP alternatywę:
| albo oddają tabor, albo wniosek do sądu o upadłość.
| Terapia wstrząsowa zawsze działa

Niestety ztcw nie jest możliwe postawienie w upadłośc PKP, ze względu na
konstrukcję prawną ustawy powołującej do życia owe spółki i spółeczki.

Ja rozwiązania szukałbym gdzie indziej - w wyegzekwowaniu opłaty za
dozorowanie ich mienia przez ten czas, kiedy stało na terenie kolei
samorządowej.

Pozdrawiam
Piottr


Nie żebym bronił koalicji w Warszawie, ale mykers polega na tym, że
samorządy nie decydują o podatkach, moralności itp. rzeczach w których
orientacja partyjna jest ważna. Skoro wiadomo że pis jest nieskuteczny w
rządzeniu miastem, wstrzymuje wszelkie inwestycje, a do tego jest
zamieszany w szemrane interesy, to nie wolno dopuścić go do władzy w
Warszawie.


Owszem, samorzady decyduja o podatkach.
Nie zapominajmy, ze oprocz PIT,CIT i VAT sa setki innych podatkow i oplat w
duzej mierze pozostajacych w gestii szeroko rozumianych samorzadow.



Owszem, samorzady decyduja o podatkach.
Nie zapominajmy, ze oprocz PIT,CIT i VAT sa setki innych podatkow i oplat w
duzej mierze pozostajacych w gestii szeroko rozumianych samorzadow.


.. w ustalaniu których (a jest ich tylko kilka, żadne setki) samorządy
mają wolną rękę ... ale w trybach.
Najczęściej ustalone są stawki maksymalne (których nie wolno
przekroczyć) bądź (przynajmniej kiedyś był taki mechanizm) od wielkości
zebranych podatków zależą dotacje na inne cele.

Efekt - najodważniejsze gminy zrezygnowały z ... podatku od psa. ;)


· 

Generalnie z Szerszeniem żartowaliśmy. Jak słusznie zauważył, to w zasadzie
tego się nie uda udowodnić, więc dyskusja jest raczej teoretyczna. Za
używanie odbiornika grozi grzywna w wysokości bodaj 30 opłat miesięcznych,
jeśli dobrze pamiętam i tyle.

Zastanawiam się jednak, czy biorąc pod uwagę, że opłata abonamentowa jest
zobowiązaniem publicznoprawnym, nie podchodzi to pod kodeks karny skarbowy.
Zastanawiam się na kanwie artykułu:

Art. 53. $ 26. W rozumieniu kodeksu należność publicznoprawna jest to
należność państwowa lub samorządowa, będąca przedmiotem przestępstwa
skarbowego lub wykroczenia skarbowego; należnością państwową jest podatek
stanowiący dochód budżetu państwa, należność z tytułu rozliczenia udzielonej
dotacji lub subwencji lub należność celna, a należnością samorządową -
podatek stanowiący dochód jednostki samorządu terytorialnego lub należność z
tytułu rozliczenia udzielonej dotacji lub subwencji.

Tylko wydaje mi się, że jednak abonament nie podchodzi pod tę definicję,

ocenie - jeśli już chcemy być tacy dokładni i na poważnie - oświadczenie
kolegi Szerszenia podpada pod art. 52a kodeksu wykroczeń.

No dobra. Żartowałem. Jakby człowiek chciał żyć zgodnie z ustawami, to życie
byłoby mniej kolorowe. :-{))



Generalnie z Szerszeniem żartowaliśmy.


A to rozumiem, smileye wcięło?
...

Zastanawiam się jednak, czy biorąc pod uwagę, że opłata abonamentowa
jest zobowiązaniem publicznoprawnym, nie podchodzi to pod kodeks karny
skarbowy. Zastanawiam się na kanwie artykułu:


Zawsze gdy pojawia się "abonament RTV czy płacić" zastanawiam się właśnie
nad tematem podatki a abonament. Jak to jest w teorii prawa zdefiniowane?
Abonament (obowiązek uiszczania) jest powiązany de facto jedynie z
posiadaniem OTV/OR. Na babski rozum Pani Jadzi: toż to podatek taki jest.

Art. 53. $ 26. W rozumieniu kodeksu należność publicznoprawna jest to
należność państwowa lub samorządowa, będąca przedmiotem przestępstwa
skarbowego lub wykroczenia skarbowego; należnością państwową jest
podatek stanowiący dochód budżetu państwa, należność z tytułu
rozliczenia udzielonej dotacji lub subwencji lub należność celna, a
należnością samorządową - podatek stanowiący dochód jednostki
samorządu terytorialnego lub należność z tytułu rozliczenia udzielonej
dotacji lub subwencji.


A to abo chyba nie spełnia definicji powyższej.
O czym niżej piszesz ;)



No i mamy jakiś konkret (niepewny, ale konkret...)
Jeszcze tylko Dz.U. i Art. _bardzo_poproszę_ i będę usatysfakcjonowany


no cóż mamy ordynację podatkową:
Art. 2. § 1. Przepisy ustawy stosuje się do:
1) podatków, opłat oraz innych niepodatkowych należności budżetu państwa
oraz budżetów jednostek samorządu terytorialnego, do których ustalania
lub określania uprawnione są organy podatkowe,
2)
3) opłaty skarbowej oraz opłat, o których mowa w przepisach o podatkach
i opłatach lokalnych,
4) spraw z zakresu prawa podatkowego innych niż wymienione w pkt 1 i 2,
należących do właściwości organów podatkowych.
§ 2. Jeżeli odrębne przepisy nie stanowią inaczej, przepisy działu III
stosuje się również do opłat oraz innych niepodatkowych należności
budżetu państwa, do których ustalenia lub określenia uprawnione są inne
niż wymienione w § 1 pkt 1 organy.
§ 3. Organom, o których mowa w § 2, przysługują uprawnienia organów
podatkowych.
§ 4. Przepisów ustawy nie stosuje się do świadczeń pieniężnych
wynikających ze stosunków cywilnoprawnych oraz do opłat za usługi, do
których stosuje się przepisy o cenach.

abonament może dać się zakwalifikować pod §2... uprawnienia z §3...

a przedawnienie:
Art. 70. § 1. Zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem 5 lat,
licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności
podatku.

A może ktoś zadałby odpowiednie pytanie w KRRiTV?

KG



Mi chodzi tylko o to, że skoro własnoręczną autoryzację ustawa
przewiduje dla wybrańców, to znaczy że szare myszki nie mogą sobie
autoryzować wydruku.


To może ja zacytuję całość i kilka podkreśleń zrobię:

<q
5. Adwokat, radca prawny, doradca podatkowy oraz rzecznik patentowy mogą
składać w sądzie, organie administracji rządowej lub samorządowej albo
podmiocie, o którym mowa w art. 1 ust. 2, uwierzytelnioną przez siebie
kopię dowodu zapłaty opłaty skarbowej od dokumentu stwierdzającego
                                      ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
udzielenie im pełnomocnictwa lub prokury albo jego odpisu, wypisu lub
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
kopii.
^^^^^^

 Sąd, organ administracji rządowej lub samorządowej albo podmiot, o
którym mowa w art. 1 ust. 2, może, w razie wątpliwości, żądać przedłożenia
oryginału dowodu zapłaty.
</q




| Mi chodzi tylko o to, że skoro własnoręczną autoryzację ustawa
| przewiduje dla wybrańców, to znaczy że szare myszki nie mogą sobie
| autoryzować wydruku.

To może ja zacytuję całość i kilka podkreśleń zrobię:

<q
5. Adwokat, radca prawny, doradca podatkowy oraz rzecznik patentowy mogą
składać w sądzie, organie administracji rządowej lub samorządowej albo
podmiocie, o którym mowa w art. 1 ust. 2, uwierzytelnioną przez siebie
kopię dowodu zapłaty opłaty skarbowej od dokumentu stwierdzającego
                                      ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
udzielenie im pełnomocnictwa lub prokury albo jego odpisu, wypisu lub
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
kopii.
^^^^^^

 Sąd, organ administracji rządowej lub samorządowej albo podmiot, o
którym mowa w art. 1 ust. 2, może, w razie wątpliwości, żądać  
przedłożenia
oryginału dowodu zapłaty.
</q


Nie wiem..
Dla mnie oryginał przelewu jest w systemie bankowym w formie  
elektronicznej.
Reszta to odpisy/duplikaty i nie wiem o co chodzi z tą kopią - chyba o to,
że dla tfurcuff tej ustawy oryginał przelewu to to co się na poczcie daje
i gdzie pieczątke pani przybija..


Oto rezultat łupania w klawisze przez osobę, przedstawiającą się światu
jako "kovaL - Michal Kowalski"

Nie do konca. Dworzec jest wizytowka miasta, co zwlaszcza w przypadku
uzdrowiska jest wazne. Gdyby Twoim mieszkaniem byl Palac Prezydencki
to owszem, bylby to ten sam przypadek.
IMHO z w/w powodu wiekszosc dworcow powinna byc w gestii samorzadow, a
nie kolei.


Czemu samorządów? Dworzec (zwłaszcza w większym mieście) to bardzo
atrakcyjna nieruchomość. Powinna nią zarządzać wyspecjalizowana firma, i
odprowadzać podatki do kasy samorządu. Właściciel może zarabiać zarówno na
wynajmowaniu pomieszczeń handlowych wewnątrz obiektu, jak i na opłatach,
pobieranych od przewoźników, korzystających z dworca.

Marek A. Salwa



| PKP przyniosło to tylko dodatkowe straty, bo likwidacja jest bardzo
| kosztowna, ponadto linia gdzie utrzymuje sie ruch jest zwolniona z
| podatków, a leżąca odłogiem i nieużywana - wymaga płacenia przez PKP
| podatków samorządowi.

A masz coś na poparcie takiej tezy?


Ustawa o podatkach i opłatach lokalnych z 1992 roku. Grunty wykorzystywane
do prowadzenia publicznych przewozów kojejowych są ustawowo zwolnione z
gminnego podatku gruntowego. Grunty nie wykorzystywane - podlagają mu.

Pozdrawiam
Piottr


Sytuacja finansowa Warszawy z miesiąca na miesiąc pogarsza się - alarmuje
"Rzeczpospolita".

----------------------------------------------------------------------------
----

Stanowiące ponad 35 procent ogółu dochodów udziały w podatkach i opłatach
skarbowych przynoszą znacznie mniej pieniędzy, niż planowano. Z tego tytułu
Warszawie brakuje 70 milionów złotych, a trzeba znaleźć też około 100
milionów na metro.
Jednocześnie zadłużenie stolicy osiągneło już niemal maksymalny poziom
określony prawem.

        Warszawa - jak czytamy w "Rzeczpospolitej" - ma nietypową strukturę
dochodów. W przeciwieństwie do innych samorządów, nie posiada żadnych
wpływów z tytułu udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych, które w
innych miastach i gminach są bardzo znaczące. Duże dochody uzyskuje
natomiast z przekazywanych za pośrednictwem urzędu skarbowego wpływów z
tytułu udziału w podatku dochodowym od osób prawnych oraz podatku od
czynności cywilnoprawnych, a także z opłaty skarbowej przekazywanej przez
gminy warszawskie. Te dochody z kolei w innych miastach nie stanowią aż tak
znaczących kwot.

         Jak wyjaśniają przedstawiciele władz stolicy, dochody są w znacznym
stopniu uzależnione od koniunktury, dlatego też wpływ na finanse miasta ma
pogarszająca się sytuacja nie tylko budżetu państwa, ale i przedsiębiorstw
prowadzących działalność w stolicy.



[...]
Można zadać także pytania dodatkowe:
Czy ordynacja podatkowa dotyczy także podatków i opłat lokalnych?


OIMW tak
[...]

Art. 2. § 1. Przepisy ustawy stosuje się do:
  1)  podatków, opłat oraz niepodatkowych należności budżetu państwa
  oraz budżetów jednostek samorządu terytorialnego, do których ustalania
  lub określania uprawnione są organy podatkowe;

[...]
Art. 13. § 1. Organem podatkowym, stosownie do swojej właściwości, jest:
  1)  naczelnik urzędu skarbowego, naczelnik urzędu celnego, wójt,
  burmistrz (prezydent miasta), starosta albo marszałek województwa -
  jako organ pierwszej instancji;
[...]

Czy Urząd Gminy ma prawo sprawdzać operacje na Twoim koncie bankowym?
nie wiem
Czy ma prawo przeprowadzic u Ciebie kontrolę / rewizję?
Nie wiem
Itp, itd.
KJ



Uzupełniam :

Właśnie problem podatków może byc najbardziej interesujący dla samorządów.
Podatek od nieruchomości jest dochodem własnym gminy.
Również dochodem własnym jest opłata od użytkowania wieczystego i opłata za
dzierżawę gruntu.
(to w dużym uproszczeniu)
Teraz powiaty przejęły dochody z użytkowania wieczystego nieruchomości
Skarbu Państwa.
W interesie gminy leży więc pełna ewidencja gruntów i innych nieruchomości,
z określeniem sposobu ich użytkowania (bo od różnego sposobu użytkowania są
różne stawki podatku - np. podatek od lokali użytkowych jest kilkakrotnie
wyższy niż od mieszkalnych, podobnie dla gruntów)

Barbara Zygmańska



|     Przeciez juz jest podatek klimatyczny! (jak jestes nad morzem lub w
| gorach...)

Tak ale on trafia do kasy Samorządu. Poza tym płacą tylko turyści ....


[...]

Witam!

Tylko to nie jest podatek, a opłata. Występuje świadczenie wzajemne,
możliwość przebywania w odpowiedniej okolicy.

P.S. Tak na marginesie, cła to też opłaty. Pytanie tylko od czego, od
zużycia szlabanu ;(







|     Przeciez juz jest podatek klimatyczny! (jak jestes nad morzem lub
w
| gorach...)

| Tak ale on trafia do kasy Samorządu. Poza tym płacą tylko turyści ....
[...]

Tylko to nie jest podatek, a opłata. Występuje świadczenie wzajemne,
możliwość przebywania w odpowiedniej okolicy.


Słusznie. Poza tym wydaje mi się, że z tą opłatą klimatyczną to musi być
jakos tak szczególnie. Konstytucyjnym prawem każdego obywatela jest
możliwość przemieszczania się po terytorium kraju, bez żadnych opłat w
miejscach ogólnodostępnych. Podejrzewam, że w spraiwe tych opłat
klimatycznych to muszą być jakieś konkretne przepisy i że jest to opłata
celowa, tzn. nie łąduje w jednym worze tylko jest przeznaczona na jakieś tam
działania w celu utrzymania owego "klimatu" (ochrona przyrody czy jakieś
takie historie).

P.S. Tak na marginesie, cła to też opłaty. Pytanie tylko od czego, od
zużycia szlabanu ;(


Z cłami bym nie dyskutował o tyle, że dotyczą bezpośrednio relacji z
zagranicą. O ile korzyści z totalnego otwarcia gospodarki są oczywiste,
przede wszystkim długoterminowo, to byłoby nierozsądne, gdyby doprowadzono
do sytuacji w której prawo nie przewiduje w ogóle czegoś taloegop jak cło -
uniemożliwiłoby to wojny celne. Póki co może być cło zerowe, ale np. jak jak
nam helmuty przyfikają to już sobie do nas nie poeksportują %*).


Drogi kolego nie zaczynaj kolejnej wojny. Placi sie tyle na ile im
pozwalamy.
Jesli nie chcesz tyle placic to masz okazje bo dzisiaj sa wybory i mozesz
zaglosowac za tymi partiami ktore nie beda siegac ci do kieszeni by
wykarmic
rzesze urzednikow, ich rodzin i kolesi.
Nawet jezeli sa to wybory samorzadowe i jako takie nie maja wiele
wspolnego
z tymi stawkami, to bardzo bedzie sie liczyc ktora partia osiagnie jaki
wynik


i co? i myslisz, ze jesli jakis odlam partii (bo np. u nas jest z 5
prawicowych) spowoduje, ze za jakis tam czas oplaty tego typu (rowniez i
podatki) beda nizsze lub wcale ich nie bedzie? oni przeciez nic nie moga..
tancza tak, jak im graja ci z gory...

wg mnie trzebaby wszystkich stolkowiczow wypieprzyc, liczbe urzedasow
zmniejszyc o polowe a na najwazniejsze stanowiska posadzic ludzi, ktorzy z
pieniedzmi maja nie od konca prl-u do czynienia i nie takich, ktorzy sie
slinia na ich widok: najlepiej z bogatych od kilkunastu pokolen rodzin...
potem odcedzic tych, ktorzy maja po min. 2 kierunki studiow skonczone i tu
mozna wybierac.. najlepiej takich, dla ktorych NIE JEST INTERESEM rzadzenie
krajem..
tylko ze tacy sa inteligentni i nie pchaja sie do parszywej wladzy :) bo to
i pluja w twarz, a ty mowisz, ze desz pada, poza tym wszystkich chyba
zadowolic sie nie da... :)

Pozdrawiam
Grzegorz


Ja również, że poszukaliście i nie znaleźliście.


W kwesti podatku VAT:

Ustawa z 26 listopada 1998 r. o finansach publicznych Art. 62. Dochodami
budżetu państwa są:

1) podatki i opłaty, które na mocy odrębnych ustaw nie stanowią dochodów
jednostek samorządu terytorialnego, funduszów celowych oraz innych podmiotów
sektora finansów publicznych,

Tu proponuje przejzec tą odrębną ustawę.
Dz.U. 2001 nr 55 poz. 574
"Ustawa z dnia 2 marca 2001 r. o wykonywaniu budżetu państwa w roku 2001
oraz o zmianie ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego w
latach 1999-2001."

Jezeli dwie lewe raczki (co jest prawdopodone bo to juz bylo podane w tym
watku) to moge linka podeslac.
Jezeli to jeszcze za malo to proponuje przeczytac ksiazke J Glinieckiej
"Zasady polskiego prawa dochodów samorządu terytorialnego".
I kupujac ja nie powinien sie Pan bac ze wzbogaci Warszawe VATem. Zakładając
że nadal sądzi Pan że część podatku VAT wpływa do budzetu Warszawy to i tak
VAT  na ksiazki jest zerowy :)

EOT

pozdrawiam swiatecznie
ciuSma



Reasumując projekt projektantów z południa (bez żadnych cudzysłowów)
jest realistyczny. Natomiast to, że Warszawa chce mieć metro też nie
ulega wątpliwości. O ile pamiętam doniesienia prasowe, to będzie i jedno
i drugie. Szkoda tylko, że nie za pieniądze mieszkańców Warszaway. Bo
metro w Warszawie budują wszyscy podatnicy, a to moim zdaniem jest
niezupełnie w porządku.


Podobno stolica jest wizytowka kraju :-)
A zeby mozna bylo budowac wylacznie z pieniedzy samorzadu, trzeba by
najpierw zmienic system ich finansowania. Ile z podatkow, oplat itp.
mieszkancow Warszawy idzie do gmin?


U nas jest troche inaczej
jaja sa z socjalnym bo stawki zmieniaja sie co roku
np z tymi samymi dochodami <na osobe w rodzinie > 2 lata temu dostawalam 20 pln + 70 pln dofinansowania do oplaty za akdemik ( byla burza, bo podrozaly srednio o 100 pln/m-c)
w mijajacym roku akademickim mam 400 pln typ. socjalnego bo zmienily sie stawki
zmiany na UŁ sa przeprowadzane 2 razy w roku odkad jestem w Samorzadzie, i stawki ustalone na poczatku roku akademickiego ( podane do ogolnej wiadomości w październiku) zwykle nieznacznie zmieniaja sie okolo marca kwietnia bo tak stanowi senat uczelni, zmiany te to np obnizenie o 50 pln kazdego stypendium motywacyjnego < ja za srednia 4,5 mialam do marca/kwietnia 300 pln a pozniej 250>
kryteria przyznawania styp. motywacyjnego uczelnia stanowi sama zwykle jest to rektor porozumiewajacy sie z senatem i samorzadem
( a tak naprawde to rektor i ewentualne ale do tych władz i do komisji stypendialnych mozna zglaszac
ponadto mozna ( na UŁ) dwa razy w roku ubiegac sie o zasilek losowy czyli pomoc materialna uczelni w przypadku wystapienia trudnej sytuacji materialnej w rodzinie ( np choroba i najlepiej dodac faktury imiennej na studenta za leki) ten zasilek to max 400 dwa razy w roku
narazie nie mam dostepu do uchwal wladz uczelni bo z tego co wiem narazie niczego nie zatwierdzili
jesli sie pobiera styp. unijne to mozliwe jest placenie podatku o tego styp., a na uniwerku jeszcze sie czegos takiego nie placi
wszelkie pytania jesli ktos by mial prosze a pw

Twój stosunek do materialnego wspierania Krajów Korony i prowincji. Są być może regiony o stałym, wysokim dochodzie, ale są też takie jak Sclavinia - ze stałymi pensjami wypłacanymi z budżetu, wciąż minimalizowanymi wydatkami, lecz dalej "na minusie". Czy najaktywniejsze regiony powinny liczyć na dotacje lub wsparcie w innej formie? Czy też może utrzymanie powinno zostać sprawą tylko i wyłącznie danego samorządu?


W chwili obecnej należy sobie zdać przede wszystkim sprawę z jednego niezwykle poważnego faktu. Skarb Księstwa Sarmacji traci miesięcznie bardzo dużą ilość środków - budżet KS jest jednym słowem na potężnym minusie. Z ostatniego raportu finansowego MFiG dowiadujemy się, że było to blisko 4000 lt! Tak gigantyczny deficyt wymaga od Rządu Księstwa podjęcia działań, które doprowadzą do drastycznego obniżenia tego deficytu. Wnioski z tego są dwa: primo, że samorządy "na minusie" nie są odosobnione - problem równowagi budżetowej jest problemem globalnym, secundo, Rząd nie może podejmować działań, które bez zrównoważenia budżetu dodatkowo go obciążą. To prowadzi nas do konkluzji, że w chwili obecnej należałoby wspólnymi siłami wypracować mechanizmy samofinansowania się tak samorządów, jak i budżetu - to mogą być podatki, dodatkowe opłaty, płatne komentarze, etc. Chyba jedynym obecnie samorządem, który na siebie zarabia jest Królestwo Baridas. Jako ewentualny Kanclerz deklaruję pomoc merytoryczną Rządu w opracowywaniu mechanizmów, które pozwolą samorządom zdobyć dodatkowe środki - jakie one będą, i w jakiej formie, zależy jednak od samych samorządów.

YreQ, ja tylko wskazuje na możliwe rozwiązanie problemu eko-energii, nie określałem na razie realności tych rozwiązań, a twoje wnioski są jak najbardziej trafne

dokładnie o to mi chodziło

prawdziwą przeszkodą dla eko-energetyki jest własnie lobby + politycy

Poczynania obecnego rządu PO, który przecież wygrał m. innymi na bazie obietnicy obniżenia podatków, pokazuje że politycy prędzej dokonają publicznej samokastracji, niż dokonają znaczącej obniżki podatków. Przykładem jest choćby akcyza na benzynę, podatek drogowy i dopłata drogowa, vat.... które są utrzymywane przez obecny rząd PO na znacznie wyższym poziomie, niż ten wymagany przez Unię Europejską. (poprzednim rządom PIS i wcześniej SLD także nalezy się solidny ochrzan za nadmierny fiskalizm i ewidentne szkodzenie Polsce)

Nikt rozsądny nie będzie liczył na pomoc rządu - wprost przeciwnie - oni 'uziemiają' eko-energetykę tak cwanie i bezwzglednie jak załatwili produkcje biopaliw. (poprzez dziestątki cwanych kruczków prawnych i absurdalnych ustaw działających na korzyść lobby).

W samorządzie jednak tkwi jakaś nadzieja. Dla eko-inwestorów samorządy mogą przygotować ulgi w podatkach i opłatach lokalnych (wbrew pozorom to całkiem istotne sumy). To jest realne. Wyszarpanie dotacji z rządu/UE na eko-inwestycje samorządowe też.

o tym, jak przekazac 1% swojego podatku na zwierzaki:

http://www.toz.pl/jedenprocent.php

Mam informacje odnośnie konta oddziału Warszawskiego.
Nr konta podany na stronie www.toz.pl/warszawa jest aktualny.
84 2030 0045 1110 0000 0117 5300.
Jednak preferowaną formą darowizny jest wysłanie pieniędzy lub wpłata osobista na adres:
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce - Zarząd Oddziału w Warszawie
Al. Solidarności 82, 00-145 Warszawa

Potrzewne są ok. 3 tys. zł. natychmiast - głównie na opłaty licznikowe związane z prowadzeniem biura, bez którego pomoc zwierzakom w Warszawie jest niemal niemożliwa oraz na opłaty związane z leczeniem weterynaryjnym zwierzaków.

"Niestety, ludziom się wydaje,że zwierzętom pomaga się za darmo. Inni sądzą, że <<płacą na nas swoje podatki>>, albo, że dostajemy dotacje od państwa lub samorządu. To wszystko bzdury."
TOZ utrzymuje się jedynie z darowizn i dlatego prosimy o nawet najmniejsze wpłaty!

Chciałbym poruszyć pewną dosyć drażliwą kwestie(zazwyczaj takie przychodzą
mi do głowy), a mianowicie kwestie konkordatu. Wydaje mi się, że ta umowa
pomiędzy Polską a Watykanem w sposób istotny łamie pewne postanowienia
konstytucji. Po pierwsze- zapisy konkordatu wyraźnie faworyzują religie
katolicką zarówno jeżeli chodzi o kwestie finansowe (fundusz kościelny,
zwolnienia podatkowe-wyjądkowo korzystne i dostępne tylko dal kleru jak
również dotacje udzielane przez samorządu na pokrycie rozmaitych opłat) jak

zabytków postępuje taj jakby jedynymi zabytkami w Polsce były klasztory,
kościoły i inne obiekty sakralne. Z Konkordatem jak i z ustawą o wzajemnych
stosunkach państwo-kościół wiąże się także przeniesienie religii do szkół.
Zaprzecza to świeckiemu modelowi nauczania co gwarantuje konstytucja jak
również powoduje iż państwo(tzn.ministerstwo edukacji) pokrywa koszty
wynagroszeń dla katechetów! Dochodzi do paradoksów kiedy w związku z brakiem
środków finansowych likwiduje się drugą godzinę WF a pozostawia drugą
godzinę religii. Zgodnie z ustaleniami wspólnej komisji rządowo-kościelnej
lekcje religii miały się odbywać albo na początku albo na końcu rozkładu
zajęć aby dzieci które nie chodzą na religie nie musiały mieć okienka w
czasie lekcji. Niestety praktykanie poszła w ślad za teorią. A co stało się
z możliwością wybory lekcji etyki zamiast religii?! Z tego co wiem taka
możliwość prawie nie występuje. Utrzymanie kościoła w szkołach kosztuje a
nie ma pieniędzy np. na lekcje WF czy potrzebnego młodzierzy wychowania
seksualnego. Znalazły się pieniądze na 1-2 takie lekcje w roku!!! I tak są
one prowadzone przez najlepszym wypadku pedagoga szkolnego, bo na etaty dla
osób kompetentnych nie ma pieniędzy. Może by tak raz w miesiącu zastąpić
lekcję religii lekcją wychowania seksualnego prowadzoną przez fachowca???
Myślę, że napewno nikomu by to nie zaszkodziło a niektórym napewno pomogło
uniknąć kłopotów, frustracji czy porad ze źródeł typu "Bravo".


Czy istnieje taka możliwość, by samorząd kupił dwa szynobusy, zatrudnił
maszynistów i by (po wystrasowaniu) śmigały na trasie Kłodzko - Kudowa -
Kłodzko - Stronie - Kłodzko na zasadzie "prywatnych" pociągów?
Jeden by normalnie jeździł, drugi był by rezerwowym i w razie większego
obłożenia - mógł być doczepiany jako drugi wagon (zimował by przy ślepym
peronie na stacji Kłodzko Główne z którego by wahadełko odjeżdżało).


Nie istnieje , bo UM nie jest przewoźnikiem a jedynie organizatorem ( i to
kiepskim ) przewozów w regionie. Może należałoby pomyśleć o innej spółce z
grupy PKP np. SKM Trójmiasto albo o jakieś prywatnej. I to by było najlepsze
rozwiązanie.

Ba, będąc niepoprawnym idealistą - może PLK by nie pobieraa opłat za
kursy szynobusu np. w zamian za ulgi podatkowe albo prace interwencyjne
bezrobotnych (porządkowanie, drobne naprawy) - finansowane z funduszu
urzędu pracy?


A zagwarantujesz - jak przyjdzie na kontrolę np. NIK , że kolej ( tut. PKP
PLK SA ) działała w dobrej wierze - udostępniając trasę za darmo i NIK nie
złoży doniesienia o niegospodarności.

Idąc dalej - gdyby dołożyć do tego sponsoring ze strony firm
komercyjnych (nawet za cenę wymalowania całych szynobusów w logo firmy)?
Mogła by taka forma dokładać się do utrzymania szynobusu.
Dochód z biletów powinien iść na poczet kosztów utrzymania szynobusów
oraz wynagrodzenia pracowników, nie powinien trafiać do kieszeni PKP PR
(gdzie by się rozpłynął).


Ale musiałby to być zapis celowy , że wszystkie te pieniądze idą na te
połączenia ( ew. zysk przewoźnika )

Rozbudowa parku szynobusów pozwoliła by na objęcie takim programem np.
Kłodzko - Wałbrzych, Jelenia Góra - Karpacz, Jelenia Góra - Kamienna
Góra, Jelenia Góra - Szklarska Poręba Górna - Jakuszyce (w dalszej
perspektywie - Czechy), itd, itp.
Wymaganie jest jedno - kolejki samorządowe muszą być uprzywilejowane
jeśli chodzi o opłaty za infrastrukturę. Powinno być to rozwiązane na
szczeblu krajowym, a więc odpowiednie rozwiązania prawne.

Tylko czy to jest możliwe?


Na razie nie . No ale jak Tuderek ( SAMOOBRONA ) będzie ministrem transportu
( rotfl ) to wszysko będzie możliwe



Nie wiesz czasem, czego dotyczyły?


  Zgłosił 14 interpelacji.

NR      TYTUŁ
1937    Interpelacja w sprawie dofinansowania ze środków pomocowych SAPARD
uruchomienia produkcji energii ze źródeł odnawialnych
2114    Interpelacja w sprawie przepisów dotyczących podatku od towarów i
usług oraz podatku akcyzowego w związku z wprowadzeniem akcyzy na
energię elektryczną
2923    Interpelacja w sprawie możliwości wykorzystania biomasy leśnej w
energetyce
4328    Interpelacja w sprawie podatku dochodowego od osób fizycznych w
stosunku do osób, które płacą podatek od emerytur krajowych i
wypracowanych emerytur za granicą Polski
5685    Interpelacja w sprawie uruchomienia systemu opłat za korzystanie z
autostrady A-4 na odcinku Katowice - Wrocław
5872    Interpelacja w sprawie praktyk stosowanych przez Zakład
Ubezpieczeń Społecznych w przypadkach zatrudniania kobiet w ciąży
5901    Interpelacja w sprawie rejestracji pojazdów w wydziałach
komunikacji urzędów miast
6218    Interpelacja w sprawie przekazywania zadań zleconych i
nieruchomości jednostkom samorządu terytorialnego
6615    Interpelacja w sprawie trudności urzędów gmin z podziałem działek
gruntowych
7669    Interpelacja w sprawie wprowadzenia obowiązku posiadania koncesji
na odnawialne źródła energii elektrycznej
7689    Interpelacja w sprawie wprowadzenia procedur prawnych
umożliwiających wykorzystanie płatności bezpośrednich kwot mlecznych i
kwot buraczanych jako zabezpieczenia zobowiązań wobec Agencji
Nieruchomości Rolnych i banków
8203    Interpelacja w sprawie zakupu przez PKN Orlen metanolu w Rosji
8503    Interpelacja w sprawie ulgi akcyzowej na biokomponenty polskiej
produkcji
9120    Interpelacja w sprawie planowanej budowy zakładu przemysłu
tartacznego i podpisania umów sprzedaży drewna z limitów krajowych

Wygłosił 30 wypowiedzi.
Nie zgłosił żadnych zapytań.
Zgłosił 2 pytania.


Cóż - a ustawę czytałeś?? Otóż niestety Turek musiał z pewnością wyrazić
zgodę na przejęcie "swojego" odcinka przez inną gminę/powiat - sęk w tym,


że

nie musial.

jak się taki Turek postawi, to Kalisz będzie musiał płacić podatek
Turkowi,
za grunty na których leży linia. W zawiązku z tym do jakiegoś porozumienia
musiało między nimi dojść, chocby ze względu na fakt, że Turek mógł
zgodzić
się na nie pobieranie opłat.
Podobna sytuacja jest u nas - czyli Świdnica z chęcią by przejęła, ale
Wrocław się postawi i podatek każe płacić, na co Świdncy nie stać.


nikt sie "nie postawi". wlasnie przejmowana przez Powiat Ostrzeszowski linia
Ostrzeszow-Namyslaki lezy tez w Powiecie Ostrowskim i nikt sie nie musial
pytac Ostrowa o zdanie.

dodam jeszcze, ze w Kobylej Gorze (Powiat Ostrzeszowski) jest ośrodek
zdrowia nalezacy do Powiatu Olesnickiego i tez nie ma problemu :)

Rozwiązaniem tego węzła gordyjskiego będzie porozumienie, ale nie tylko
między powiatami/gminami leżącymi wzdłuż tej linii - ale w szerszym
zakresie - i stworzenie konsorcjum samorządów, które miało by się zająć
przejęciami niechcianych przez PKP linii i prowadzeniem na nich ruchu.


to jest gorsze rozwiazanie. jak mowi prezes SKPL Tomek Strapagiel niesie ze
soba mnostwo niepotrzebnych klopotow i najlepiej jesli cala linie przejmuje
tylko jedna jednostka samorzadowa.

Tutaj jest jeszcze jeden problem - PKP nie będzie tak łatwo chciało
oddać linii z Wrocka przez Sobótkę do Świdnicy - to ta wbrew pozorom jest


jezeli spelnia warunki ustawowe do przekazania, to PKP musi oddac - nie ma
wyjscia. jezeli natomiast nie spelnia, to juz inna sprawa.

dochodowa - ruch towarowy (wg moich danych przyniosła 120.000 zł - ale nie
poniesiono w tym czasie niemal żadnych kosztów na naprawy czy coś w tym
rodzaju) Zaś podstawą powodzenia idei takiego konsorcjum jest również
prowadzenie ruchu towarowego, nie tylko osobowego. NIe można popełnić
drugi
raz błędu Kolei Lubuskiej.


oczywiscie, towar to podstawa.

na koniec prosze zeby mnie dobrze odbierac - ja pisze to co pisze aby pomoc,
a nie przeszkodzic. naprawde lubie linie swidnica-jedlina, choc bylem tylko
w swidnicy i tylko w jedlinie :) , ale tyle juz sie o niej dobrego
nasluchalem i naczytalem ze nie sposob sie nie zalubiec... a z przejmowaniem
jest tak jak mowie - oczywiscie mozna mi nie wierzyc jak ktos nie chce. ps.
jestem w kontakcie z Wojtkiem.

pozdrawiam

Podrozny


Z jakich bzdur? Z niczego sie nie wycofuje. Jeśli możesz wskazać takie
fragmenty to wal śmiało.


...grunt to nigdy nie przynać się do błędu.

Napisz kto i kiedy ma sznse ją uruchomić, to sie bedziemy pochylać. Na
razie nie ma nad czym.


Trzeba czytać PMK uważniej, tobyś wiedział, że są rozmowy samorządu
Marciszowa z przewoźnikami prywatnymi na temat przejęcia torów i wznowienia
ruchu.

Mylisz się. Kompetencje organów państwa są rozdzielone. I w tym przypadku
tory są pod kontrolą firmy spod organów rządowych. Samorząd nie ma nic do
tego.


Mimo wszysto są majątkiem państwa, jedną ustawą można je przepisać komuś
innemu.

niemożliwe. Tory są PLK i tylko one mogę je rozebrać.


Mówisz o tych konkretnych torach, że niby są PLK ? A ja na stronie PLKi
czytam, że zarządzają, administrują tylko państwowym majątkiem, więc jak to
jest ?

Posiadanie majątku kosztuje. Powie Ci to każdy ekonomista. W przypadku
torów trzeba utrzymywać przejazdy w należytym stanie
, dbać o znaki drogowe, kosić


Nie, jeżeli w pasie drogi wyasfaltowano i przekazano teren drogowcom.

trawę, czy co tam sobie rośnie nie mówiąc o różnych innych opłatach.


Wymieniaj, wymieniaj te opłaty... Może ja: Podatek od nieruchomości... jest
pomyłką w stosunku do wszystkich szlaków komunikacyjnych, nawet tych
niewykorzystywanych - albo opodatkowuje się każdy z nich (np. drogi,
lotniska), albo żaden.

Mick M.


Zapraszam wszystkich mieszkancow Gdanska do glosowania w zblizajacych sie
wyborach samorzadowych na Liste 11:

Stowarzyszenie Obrony Praw Czlonkow Spoldzielni Mieszkaniowych

W programie Stowarzyszenia m.in.:
- ochrona pieniedzy wyborcow poprzez ciagla kontrole prawidlowosci
nakladanych oplat
- zmniejszenie kosztow dzialania organow Miasta, aby przy tych samych
podatkach zbudowac wiecej szkol, drog, mieszkan komunalnych
- zmniejszenie nieefektywnej administracji gminnej i ograniczenie
monstrualnego zadluzenia budzetu miasta Gdanska zagrazajacego
ekonomicznemu bezpieczenstwu naszych obywateli
- zwiekszenie przejrzystosci struktur wladzy w Miescie i sposobu
podejmowania decyzji
- dozenie do indywidualnej odpowiedzialnosci czlonkow wladz samorzadowych
za bledne decyzje lamiace prawo i dzialania na szkode Gminy
- ODZYSKANIE NIESLUSZNIE POBRANYCH OPLAT ZA CIEPLO!!!

P.S. Kilka slow od autora tego postu:
Przepraszam, jezeli komu sie nie podoba ten rodzaj agitacji, ale moim
zdaniem, jezeli w internecie istnieje wolnosc slowa, to znajdzie sie
chyba miejsce na agitacje wyborcza :)))

proponowal... Z drugiej strony moj Ojciec startuje w wyborach wlasnie z
ramienia tego Stowarzyszenia. Z tego co wiem, Stowarzyszenie naprawde
chce cos zrobic dla Miasta oraz dla szarego obywatela... Tak przynajmniej
chce robic moj Tata, ktory naprawde nie chce robic na tym "kasy", jak
wiekszosc kandydatow... To chyba wszystko... Mam nadzieje, ze moze
chociaz jedna osoba da szanse temu Stowarzyszeniu :)))

Wszystkie pytania (rowniez do mojego Taty) mozna kierowac na adres

Dziekuje za przeczytanie tego listu i jeszcze raz przepraszam, jezeli
zabralem Wasz cenny czas...


|Skoro Basia postawila sprawe podatkow to mam pytanie do Marka,
|czy i jakie problemy wynikaly we wdrozeniu systemu podatkowego
|w samorzadach w zwiazku z rozna interpretacja przepisow.
Trudno mi Januszu dokladnie odpowiedziec na to pytanie. Nie zajmuje sie podsystemami podatkowymi tylko mozliwosciami wiazania RATUSZA z GIS-em. Genaralnie w RATUSZ-u jest pare podsystemow do nalicznia podatkow  i podsystem do naliczania oplat lokalnych (ktore kazde miasto sobie definiuje w slownikach). Windykacja zajmuje sie odrebny podsystem. Po szczegoly prosze spojrzec na strone firmy OTAGO.  "Pieski" to nic innego jak oplaty lokalne definiowane w slowniku przez uzytkownika (z odpowiednimi uprawnieniami). Ogolnie system jest bardzo elastyczny i mozna go dostosowac do potrzeb klienta.

|Pozostaje kwestia dla jakiego rodzaju podmiotow samorzadowych jest
|on adresowany, bo inne sa wymogi miasta 100 tysiecznego a inne
|malej 5 tysiecznej gminy wiejskiej.

RATUSZ obsluguje zarowno miasta wielkosci KRAKOWA jak i mniejsze wielkosci Starogardu Gdanskiego. Mozna zastosowac ten system do zarzadzania powiatem.

|Wydaje mi sie ze produkt OTAGO jest adresowany bardziej do wiekszych
|jednostek, swiadczy o tym technologia zastosowana w ich produktach:
|bazy w ORACLE a systemy operacujne to HP UNIX, SCO UNIX,
|SUN SOLARIS, AIX. Malych gmin na to nie stac, nie tylko na
|zakup ale i na eksploatacje i serwis.
Tak, platforma jest Oracle.  Mozna go postawic rowniez na NT ( male sieci, a nawet Linux'ie).
A malych, a raczej biednych gmin nie stac na nic, a tym bardziej na ladownie pieniedzy w "mape w komputerze" (mapa zasadnicza czy ewidencja gruntow o ile sie nie myle nie leza w kompetwncji gminy, tylko powiatu).
Poza tym sadze, ze jesli jednostki administracyjnej nie stac na  system w rodzaju  RATUSZ'a,  to i nie bedzie stac na GIS.

pozdrawiam


|
|Konkretnie UM Nowego Sacza. Kiedy zapytalem do o GIS w gminie
|i podalem argumenty z naszej dyskusji stwierdzil "dziwna" rzecz.
|Samorzadowcam GIS nie jest wcale potrzebny, to wielkie firmy
|produkujace ta technologie wmawiaja wszystkim na okolo ze wdrozenie
|GIS ich uszczesliwi.

Tak jest bo wiekszosc samorzadowcow nie wie nawet co to takiego ten GIS;):))) i do czego mozna to wykorzystac.
A tak na powaznie to chyba trzeba by sie zastanowic  przy jakiej ilosci informacji przeplywajacej przez dany obiekt (urzad, instytucje, zaklad) oplaca sie go uszczesliwiac zintegrowanym systemem do przetwarzania i zarzadzania informacjami? Na pewno nie w gminie gdzie jest z pare tysiecy mieszkancow utrzyzmujacych sie glownie z uprawy roli. Tam GIS na siebie na pewno nie zarobi. Wieksze szanse sa w osrodkach miejskich i bogatych powiatach. Tylko tam GIS musialby "zalatwiac" jakas konkretana rzecz (i tylko to - a nie tysiac innych przy okazji) na ktorej sie zarabia.

|Urzednik w samorzadzie potrzebuje proste
|narzedzie najlepiej oparte na MS Office, troche danych w Acces'ie
|Excelu, PowerPont itp. do tego kilka zwektorowanych mapek aby od
|czasu do czasu wsadzic jakis ladny kolorowy obrazek w pisemko
|czy inne opracowanie dla zarzadu.

Tak tak - tylko wszystko jest uzywane  w zasadzie jako nastepcy maszyny do pisania i liczydla. To samo tylko ciut szybciej i estetyczniej. Oczywiscie liczydlo czy maszyna do pisania byly zdecydownie tansze w eksploatacji i zakupie niz komputer.  Teraz rodzi sie pytanie - czy jesli  dodano komputery to urzad funkcjonuje w ten sam sposob jak poprzednio? Poza tym inne sa potrzeby urzednika, ktory woli zeby zmiany - jesli juz - byly jak najmniejsze, a inne petenta biegajacago po urzedzie od biurka do biurka za stepelkami. Ciekawe po ilu pokojach, w takim urzedzie tylko z MS Office'm musialby sie przejsc taki "szary" petent, zeby sie dowiedziec np. z iloma podatkami i oplatami (dla miasta) zalega za ostatni miesiac? Mysle, ze troche by sie nachodzil.

| Cala reszte mozna lepiej i taniej
|zalatwic w inny sposob.

co proponujesz Januszu?

| A miasto Nowy Sacz pracuje na Oracle
|z oprogramowaniem firmy Aram. MGE z mapa numeryczna jest juz tam
|od ladnych paru lat, a zagadnienie np. automatycznego powiazania
|decyzji z dzialka zostalo tam dawno rozwiazane.
|Co wy na to, miasteczko liczy dzis 85 tys. ludzi. i rodzi sie
|pytanie czy efekty uzskane z wdrozenia GIS sa adekwatne do
|wydatkow poniesionych na jego uruchomienie i eksploatacje.

Wlasnie Januszu - ciekawe jakie koszty
ponosi takie miasto i jakie ma korzysci (i sie spodziewa w przyszlosci) korzysci z tytululu posadania systemu GIS?
A jakie sa korzysci z tytulu dzialania GIS'u dla szarego czlowieka?
pozdrawiam
---
Marek



| W stawce dla PLK, jak wzięta z księżyca by ona nie była masz pokrycie
| wszystkich kosztów infrastruktury kolejowej.
| W przypadku transportu drogowego w akcyzie+opłacie paliwowej+podatku od
| środków transporty nie masz, bo akcyza i podatek idą do wspólnego kotła.

cokolwiek by to nie znaczylo... w zyciu liczy sie tylko relacja < i ,
dlatego transport drogowy ma sie tak dobrze.
dalej jest tylko hobby, emocje, etc. ale z tego sie nie wyzyje.


Z punktu widzenia kogoś zamawiającego usługę tak, ja próbuję patrzeć
szerzej.

(a co do zamawiania to jak już wspominałem kiedyś, Polski Express na
trasie Bydgoszcz-Warszawa kosztuje drożej, ale w zamian za to jedzie
dłużej)

| Spokojnie, jesteśmy gdzieś w okolicach dna tego dołka.
mejbi. od ilu lat?


Od paru. Ale za to są trendy w drugą stronę, dopuszczany nowy tabor,
w końcu spółki samorządów i tak dalej.

wiadomo, ze linie magistralne i o duzym znaczeniu obronia sie same,
nawet gdyby ktos chcial je zdolowac.


Nie mów hop.

wyzwanie jest w przypadku linii
drugo- i n+1 rzednych. w mojej opinii _jedyna_ mozliwosc to
wypozyczenie, dzierzawa, ew. oddanie komus odpowiedzialnemu za darmo.
ale na drodze stoja co najmniej 2 byty: plk i pr. stad cale moje ujadanie.


Wiesz, po wyjściu z dołka nawet rozkradziona a nie zlikwidowana linia
będzie przydatna. Poza tym chwilowo brakuje trochę jednak tych
odpowiedzialnych a dysponujących kapitałem.
Poza tym uzyskasz stary efekt: co z tego że koszty utrzymania linii będą
niższe jak w PLK jeżeli bez dotacji i tak dla end-usera wyjdzie drożej
a dotacji nikt nie da bo nie będzie z czego?

Tarhimdugurth



Samorządy tylko
umiały protestować
i nigdy nie godziły się nawet na zmniejszenie podatku od nieruchomości
kolejowych
na swym terenie czy od gruntów zajętych pod linie kolejową.
Elastyczność
samorządy wykazywały zerową!


    Rozumiem, że ty za to słyszałeś o przypadkach, gdy PLK obnizało opłaty
za dostęp do torów lub próbowało ciąć koszty własne, nie wyciągając ręki po
pieniądze podatników? Nie oszukujmy się, PKP to firma nastawiona na
wyciąganie jak największej kasy od samorządów, w zamian za świadczenie jak
najmniejszej ilości usług. Czy kiedykolwiek za odwołaniem pociągów szły
jakieś zwolnienia grupowe? Czy kiedykolwiek PKP przed zawieszeniem
przewozów, próbowało pozyskać pasażerów na danej linii poprzez promocje?
Pomyśl ilu klientów odeszło od kolei z powodu np. cyrów z KKA na linii
podsudeckiej ile razy powtarzała się sytuacja, że ludzie pozostawali na
lodzie, bo jedyne na co było stać PKP, to rozwieszenie karteczek "Z powodu
awarii szynobusa, kursowanie pociągów a,b,c,d,e,f,g,h,i,j,k,l,m,n [...]
zostaje zawieszone do odwołania". Ile wpływów z biletów firma straciła z
powodu ręcznego wypisywania biletów w pociągach i likwidowania kas. A
wystraczyło przecież za normalne pieniądze dzierżawić okolicznym handlowcom
terminale pochodzące z likwidowanych kas. Przecież ta firma nie jest
nastawiona na świadczenie usług, ona jest nastawiona na ssanie kasy i
nieświadczenie usług. Obecnie jedynie ZPR w Szczecinie odbija od tej smutnej
praktyki. W reszcie ZPR schemat jest zawsze ten sam, zaszantażować
likwidacją połączeń i wyssać jeszcze więcej pieniędzy, przy okazji
likwidując kilka połączeń bo samorząd i tak nie zauważy. Oferta PKP to jest
żadna oferta. A jeśli uważasz, że elastyczność samorządów jest zerowa, to
jaka jest elastyczność PKP? Czyżby wyrażona w liczbach ujemnych? Wszak PKP
tylko w jednym jest dobre - w rzucaniu kłód pod nogi.



Mam pytanie: czy wowczas, gdy budowa A4 byla jeszcze w stadium
projektow, ktos z "zielonych" przedstawil konkretny, _kompletny_ i alternatywny
projekt ?


Nikt nas o zdanie nie pytal; poza tym 99% Waznych Spraw w tym kraju
zalatwiane jest na chybcika za zamknietymi drzwiami i dowiaduszej sie o
tym, kiedy wszytki jest juz nie do odkrecenia. Istnialy bodaj trzy
warianty A4 - dwa biegly poza parkiem krajobrazowym lub na jego granicy.
W tych dwoch wypadkach trzeba by wykupywac ziemie i placic odszkodowania
chlopom, a nie oplaty na GFOSiGW.

Jesli natomiast chodzi o czesto poruszany argument "niemieckiego"
(czy tez wrecz "hitlerowskiego") rodowodu autostrady, to jest to
argument
mocno naciagany - w koncu inzynierow mieli Niemcy nienajgorszych,


Akurat w tym wypadku autostrada byla czescia zalozenia monumentalnego,
autorstwa Alberta Speera, glownego nazi-architekta III Rzeszy, ktore do
teraz straszy jako opuszczony amfiteatr w poblizu szczytu gory sw. Anny.
Autostrada miala sluzyc paradom, defiladom i dojazdowi do tego
amfiteatru. To jedyny powod, dla ktorego autostrade zaplanowano tak, ze
niemal przecina wierzcholek jedynej gory w promieniu 100 km! Z punbktu
widzenia inzynierii to czysty nonsens.

Proponuje, abys na krotka chwile wcielil sie w skore tego
"wysiedlonego" chlopa. Nie wydaje mi sie dziwne, ze starano sie
poprowadzic trase w taki
sposob, aby wiodla ona przez tereny niezaludnione, tym bardziej ze
park krajobrazowy to w koncu nie rezerwat scisly.


Mnie tez sie nie wydaje dziwne: czysty zysk dla urzednikow samorzadowych
(GFOSiGW), swiety spokoj dla chlopow i zagrozenie dla przyrody, ktora
mowic nie umie. Teraz na Dolnym Slasku juz nie ma terenow przyrodniczo
cennych; a wrazliwosc przecietnego Polaka na storczyki i inne chwasty
jest az nadto widoczna w pierwszym poscie tego threadu.

Macie pole do popisu - wystarczy przeciez tylko "ruszyc tylkiem" ! :)
Szkoda jedynie, ze stworzenie takiego projektu jest duzo trudniejsze i o
wiele mniej spektakularne niz przykuwanie sie lancuchami do drzew...


O nie. Ruszac tylkiem, to maja urzednicy - oni za to dostaja pieniadze.
Onie maja projektowac, planowac, zatwierdzac i - rowniez - chronic
przyrode. W ramach swojej pracy za nasze podatki.

marcin ha


z cyklu "kolejne buble prawne"...


Polecam zmiany przepisów o opłacie skarbowej.
Mam wrażenie, ze wymyślił ustawę ktoś, kto nigdy w życiu nie miał żadnej sprawy do załatwienia w urzędzie. W skrócie - obecnie nie będzie znaczków skarbowych, tylko wnosisz opłate na rachunek albo w kasie. Ale oczywiście nie tego urzędu w którym coś załatwiasz, tylko do wójta, burmistrza lub prezydenta właściwego terytorialnie dla siedziby urzedu w którym coś załatwiasz. Logiczne, prawda ?
Czyli np. - chcesz zezwolenie na zajęcie pasa drogowego drogi powiatowej na dokonanie prac remontowych. Zezwolenia wydaje Powiatowy Zarząd Dróg. Lecisz więc do urzedu miejskiego miasta powiatowego, w którym ma siedzibę dany powiatowy zarząd dróg, tam uiszczasz opłatę skarbową, a dopiero potem z podaniem do zarządu dróg. Ten musi sprawdzić , czy wniosłeś opłate. Sposób potwierdzenia wniesienia opłaty zostanie określony rozporządzeniem ministra finansów, konkretnie Minister właściwy do spraw finansów publicznych określi, w drodze rozporządzenia, sposób zwrotu opłaty skarbowej oraz szczegółowy sposób potwierdzania przez organy administracji rządowej i samorządowej oraz podmioty, o których mowa w art. 1 ust. 2, zapłaty opłaty skarbowej, w szczególności przez określenie:

1) dokumentowania zapłaty opłaty skarbowej,

2) trybu zwrotu opłaty skarbowej,

3) sposobu sporządzania adnotacji potwierdzających zapłatę opłaty skarbowej, zwolnienie od niej lub wyłączenie obowiązku jej zapłaty
- uwzględniając konieczność zapewnienia sprawności postępowania podatkowego, a także zapewnienia kontroli zapłaty opłaty skarbowej.

Teraz pytanie za 100 punktów - kiedy wchodzi ustawa w życie ? dnia 01.01.2007r.
Pytanie za 200 punktów - czy powyższe rozporządzenie ministra zostało wydane ? Oczywiście nie.
Czyli - do czasu wydania rozporządzenia, nie ma oficjalnego sposobu udokumentowania wniesienia opłaty skarbowej.



Ogólnie masz trochę racji, ale w kilku kwestiach nie zgodzę się z Tobą.
I nie sądzę by ta grupa była akurat wymarzonym miejscem do roztrząsania
tego typu sporów.

| Chciałbym poruszyć pewną dosyć drażliwą kwestie(zazwyczaj takie
przychodzą
| mi do głowy), a mianowicie kwestie konkordatu. Wydaje mi się, że ta
umowa
| pomiędzy Polską a Watykanem w sposób istotny łamie pewne postanowienia
| konstytucji.

Konstytucji? Którego artykułu?
Ten który mówi o laickim i świeckim państwie!
| Po pierwsze- zapisy konkordatu wyraźnie faworyzują religie
| katolicką zarówno jeżeli chodzi o kwestie finansowe (fundusz kościelny,
| zwolnienia podatkowe-wyjądkowo korzystne i dostępne tylko dal kleru jak
| również dotacje udzielane przez samorządu na pokrycie rozmaitych opłat)

Po pierwsze "wyjątkowo".
Nie zauważyłem faworyzowania duchownych pod względem majątkowym. Znam
kilku księży - szczególnie z małych miescowości, którzy lewdo wiążą
koniec z końcem a żyją z tego, co dostaną. Samochód stary, ledwo jeździ.
Tu uprzedzę Twe pytanie - po co księdzu samochód? Toż to oznaka
luksusu!? Otóż księża w małych miejscowościach mają na ogół jedna
parafię, kilka wsi i ze trzy kościoły do - nieładnie mówiąc -
obrobienia. Czyli 3 msze w niedzielę w różnych miejscach, kolęda raz do
roku, spowiedzi, pogrzeby, śluby - jak to w życiu. Bez auta wielu by
sobie w ogóle nie dało rady.
Piszę tu może o dość specyficznej grupie duchownych, ale największej.
Nie twierdzę, że nie ma złych księży - są. Nawet gdyby był jeden, to i
tak o jednego za dużo. Wielu po prostu nie radzi sobie z problemami,
inni zachowują się jakby nie byli księżmi a biznesmenami. O tych nie
chcę mówić.
Natomiast dotacje, refundacje, etc. - jeśli gdzieś jest stary kościół,
zabytek, to jego zachowanie jest w interesie nas wszystkich. I trzeba o
nie dbać jak o każdy inny zabytek. Nie widzę w tym zdrożności.

| Krajowy konserwator zabytków postępuje taj jakby jedynymi zabytkami w


Polsce były klasztory, kościoły i inne obiekty sakralne.

Gruba przesada. Z drugiej strony jest ich naprawdę bardzo dużo. Przecież
prawie kazdy zabytek ma jakieś zanczenie sakralne. Na każdym zamku był
kościół, etc.


Oprócz kościołów katolickich są w Polsce także zabytki innych religii, a
także obiekty muzealne nie związane z miejscem jakiegokolwiek kultu, zerknij
na strone MInisterstwa Kultury a zobaczysz jak wygląda struktura tych
wydatków.
Jeżeli chodzi o samochody księży to wcale się tego nie czepiam wbrew twoim
prognozom, choć przykłady które podajesz należą raczej do
mniejszości(większości księży nieźle się powodzi).Ale zwróć uwagę na
uprzywilejowanie kleru w imporcir(wszelkich produktów) "na cele kultu" jak i
ulgi przy darowiznach.Inna kwestia to fakt że kler nie płaci np.podatków i
jego finanse są poza wszelką kontrolą.Rady parafialne to fikcja.

O to drugie zapytaj ministerstwo edukacji, ja się nie znam.

Jeżeli chodzi o to dlaczego wybrałem tą grupę to odpowiem Ci że uważam iż


dziennikarze powinni mówić o takich sprawach.
 -- Pozdrawiam



Witajcie!
Niestety muszę potwierdzić informacje, które jeden z Kolegów zasłyszał
niedawno a które wydawały mi się nieprawdziwe.

Otóż Ł. Kurpiewski "Na razie na linii kolejowej Kłodzko - Kudowa zamknięte
zostaną 3 posterunki ruchu w Kudowie, Dusznikach i w Polanicy a trzynastu
ich pracowników zostanie przeniesionych na inne stacje".

Z jednej strony trudno oczekiwać, że na linii na której miesiącami nic nie
jeździ będą czuwać 24/24h pracownicy, a z drugiej strony jeśli na całej
linii nie będzie żadnych pracownikow, to teraz dopiero się zacznie
dewastacja...


strzelać... poprostu strzelać...

Czy istnieje taka możliwość, by samorząd kupił dwa szynobusy, zatrudnił
maszynistów i by (po wystrasowaniu) śmigały na trasie Kłodzko - Kudowa -
Kłodzko - Stronie - Kłodzko na zasadzie "prywatnych" pociągów?
Jeden by normalnie jeździł, drugi był by rezerwowym i w razie większego
obłożenia - mógł być doczepiany jako drugi wagon (zimował by przy ślepym
peronie na stacji Kłodzko Główne z którego by wahadełko odjeżdżało).

Ba, będąc niepoprawnym idealistą - może PLK by nie pobieraa opłat za
kursy szynobusu np. w zamian za ulgi podatkowe albo prace interwencyjne
bezrobotnych (porządkowanie, drobne naprawy) - finansowane z funduszu
urzędu pracy?
Idąc dalej - gdyby dołożyć do tego sponsoring ze strony firm
komercyjnych (nawet za cenę wymalowania całych szynobusów w logo firmy)?
Mogła by taka forma dokładać się do utrzymania szynobusu.

Dochód z biletów powinien iść na poczet kosztów utrzymania szynobusów
oraz wynagrodzenia pracowników, nie powinien trafiać do kieszeni PKP PR
(gdzie by się rozpłynął).

Teoretycznie nikt by na takim układzie nie stracił:
- samorząd miałby zapewniony transport szynowy w atrakcyjnym
   turystycznie regione (zysk w postaci przyciągnięcia turystów, którzy
   zostawią pieniądze, od których podatek zasili samorządową kabzę)
- PLK - utrzymany ruch (co powstrzymuje dewastacje infrastruktury) oraz
   bądź ulgę w podatkach (jeśli jakie kolwiek płaci), bądź tanią siłę
   roboczą (bo opłacaną z garnuszka samorządowego)
- bezrobotni pracowali by na swoje utrzymanie
- firmy komercyjne sponsorujące utrzymanie szynobusów - reklamę i dobry
   PR
- PKP-PR - do Kłodzka zaczęli by jeździć ludzie chcący jechać dalej -
   z czasem mogły by wrócić składy wagonowe (odtworzenie potoków) zamiast
   niektórych obiegów szynobusu.

Rozbudowa parku szynobusów pozwoliła by na objęcie takim programem np.
Kłodzko - Wałbrzych, Jelenia Góra - Karpacz, Jelenia Góra - Kamienna
Góra, Jelenia Góra - Szklarska Poręba Górna - Jakuszyce (w dalszej
perspektywie - Czechy), itd, itp.

Wymaganie jest jedno - kolejki samorządowe muszą być uprzywilejowane
jeśli chodzi o opłaty za infrastrukturę. Powinno być to rozwiązane na
szczeblu krajowym, a więc odpowiednie rozwiązania prawne.

Tylko czy to jest możliwe?

Pozdrawiam
Wojtek


Witam

Użytkownik groszek:

Wiem, że mój problem może się wydawać głupi, ale ja nie mogę
sobie z nim
poradzić od dłuższego czasu.


nie jest głupi, jest dość powszechny.

{....]

Odpowiedziano nam, iż mieszkamy w innej gminie to oprócz opłaty
normalnej (ok 200 zł) musimy doliczyć dodatkową (350 zł). Od
opłat
dodatkowej będę zwolniona, jak sama wystąpię do swojej gminy o
wyrównanie
tej kwoty 350 zł.

Na razie jest to dla mnie jakoś zrozumiałe - nie rozumiem tylko
dlaczego ja
mam występować nie przedszkole?


Bo to Ty jesteś członkiem samorządowej wspólnoty (gminy),
która ma wobec Ciebie obowiązek 'zapewnienia usługi
przedszkolnej'.
Ich przedszkole jest do tego powołane.
Realizuje je w ten sposób, że Twoje dziecko może uczęszczać do
niego.
Więc nie rozumiem czego nie rozumiesz (na razie).
To Ty chcesz tej usługi w innym przedszkolu, więc to Ty musisz tę
sprawę załatwić.

Posłusznie poszłam do "mojej" gminy i usłyszałam, że oni mają
jedno
przedszkole (10km od mojego miejsca zamieszkania, a w sumie od
przedszkola
do pracy mam jakieś 40 km), no i oni nie musza doplacać do
przedszkola wiec
nie beda.

Co mam zrobić? Wiem, że moj argument wyda sie komus smieszny,
ale ja płace
podatki.


Ale pewien procent tych podatków trafia do kasy Twojej gminy.
Jeżeli mieszkasz gdzie indziej to tam trafia część Twego podatku
dochodowego.

Płace je do tego samego skarbu państwa do ktorego placilam jak
mieszkalam gdzie indziej. Ja muszę placic podatki - czyli ja mam
obowiązki,
gmina, państwo nie ma żadnych w stosunku do mnie obowiązków?
Dlaczego jestem traktowana inaczej niż ktoś kto mieszka 15 km


dalej?

Bo jesteś z mocy prawa członkiem innej wspólnoty.
Myślę, że Twoja sprawa ma szanse choćby częściowego załatwienia.
Jeżeli tylko nie jest to motyw tego typu,
że przedszkole w Twojej gminie ma rażąco niższe koszty stałe
(o których wspominałaś na początku),
gmina powinna Ci pójść na rękę.
A nawet jeżeli te koszty są niższe,
to możesz się skutecznie domagać zwrotu choćby w tej niższej
wysokości.
Oczywiście gmina pozbywając się klienta, jakim ze swoim
dzieciakiem jesteś,
działa wbrew w swoim interesom.
Może paść taki argument,
że im mniej jest dzieci tym mniej opłacalne jest prowadzenie
przedszkola,
bo koszty satałe rozłożą się na większą ilość dzieci.
Jest to argument sensowny, ale jest to kwestia negocjacji z Twoją
gminą
i nie sądzę żeby to było aż tak bardzo cenne.
Wydaje mi się że powinnaś dotrzeć do radnego wybranego z okręgu
wyborczego
zawierającego Twoje miejsce zamieszkania.
Porozmawiaj z nim - to raz.
Po tej rozmowie spróbuj dostać się w Twojej do przełożonego tego z
kim rozmawiałaś.
Wyłuszcz mu swoje racje.
Jeżeli radny podziela Twoje zdanie to się tym podeprzyj.
Natomiast w gminie do której chcesz dziecko do przedszkola posyłać
uświadom,
że ten fakt rodzi związanie z ich gminą.
Powiedz, że wtedy robisz zakupy w tej gminie i korzystasz z innych
usług.
Poproś ich o niższą cenę niż te 350 zł - to też trochę kwestia
targów, negocjacji.
(przypuszczam że jest to zryczałtowana cena usługi przedszkolnej w
tej gminie)
Wszędzie najlepiej swoje racje przedstawiać na piśmie.
Na pismo urzędnik musi odpowiedzieć pisemnie.
A scripta (jak wiadomo) manent.
Więc urzędnik zanim odpowie Ci odmownie musi się zastanowić.
Zawsze taka nieuzasadniona odmowa może być dla niego źródłem
problemów.

Przez pewien okres czasu byliśmy zameldowani u rodziców mojego
męża - jakieś
210 km od miejsca w którym pracowaliśmy. Czy tamta gmina też
powiedzałaby,
ze możemy dowozić dziecko, bo tez mają przedszkole?


W ustawie o samorządzie gminnym piszą że:
'mieszkańcy gminy tworzą z mocy prawa wspólnotę samorządową'
Nic tam nie stoi o zameldowaniu.
Czyli dziecko by Ci przyjęli (chyba) bez problemu.
No w każdym razie bez nieprzezwyciężalnego problemu.

Nie jest to problem przecież tylko naszej trójki, mnóstwo
młodych ludzi
zameldowanych jest u rodziców, a pracują gdzie indziej i tam też
wynajmują
mieszkania i chcieliby tam oddać swoje dzieci do szkoły,
przedszkola.
Proszę o jakieś rady, sugestie,


Najlepiej byłoby,
gdyby jedna gmina z drugą podpisała w zakresie 'wymiany usług'
stosowne porozumienie.
Tobie trudno będzie negocjować,
dochodzić prawdziwości wyliczonych kosztów z jednej i drugiej
strony itd.
Ale wiem, że gminy niechętnie takie porozumienia podpisują - z
róznych przyczyn.
Najlepiej byłoby trafić do wójtów (burmistrzów) z tą propozycją.



| To przejdź się jeszcze raz, zwłaszcza na odcinku Świdnica-Zagórze. Ta
linia
wbrew pozorom nie jest
| jeszcze AŻ TAK zniszczona, żeby z góry zakładać, że jej ponowne
uruchomienie jest niemożliwe.

wszyscy jak zwykle ulegaja propagandzie PKP. malo ktora linia jest "tak
zniszczona", zeby nie dalo sie po niej jezdzic!!! w warunkach koleji
lokalnej parametry sa wystarczajce - rowniez na linii Swidnica-Jedlina, a
PKP zawsze bedzie mowilo, ze cos jest w strasznym stanie. najwazniejsze to
nie ulegac tym frazesom i robic swoje!!!


 Żeby było wesoło to PKP robiła remont linii a w szczegolności mostów tuż
przed zawieszeniem ruchu pociągow w 1990 i 1991r. - co za pokręcona
logika.......

| Nawiasem mowiac Powiat Swidnicki gdyby mial ochote moglby przejac cala
linie
| od Wroclawia przez Sobotke az do Jedliny (takie sa prawne mozliwosci) -

końca nie ma

cala kolejke kaliska polozona w powiatach: kaliskim i tureckim. Turek nie
ma
nic wspolnego z przejeciem. to jest pewne. slyszalem natomiast, ze
przejeta
kolejka w Ilzy, to nawet w 2 wojewodztwach lezy i nie bylo problemu :)


Cóż - a ustawę czytałeś?? Otóż niestety Turek musiał z pewnością wyrazić
zgodę na przejęcie "swojego" odcinka przez inną gminę/powiat - sęk w tym, że
jak się taki Turek postawi, to Kalisz będzie musiał płacić podatek Turkowi,
za grunty na których leży linia. W zawiązku z tym do jakiegoś porozumienia
musiało między nimi dojść, chocby ze względu na fakt, że Turek mógł zgodzić
się na nie pobieranie opłat.
Podobna sytuacja jest u nas - czyli Świdnica z chęcią by przejęła, ale
Wrocław się postawi i podatek każe płacić, na co Świdncy nie stać.
Rozwiązaniem tego węzła gordyjskiego będzie porozumienie, ale nie tylko
między powiatami/gminami leżącymi wzdłuż tej linii - ale w szerszym
zakresie - i stworzenie konsorcjum samorządów, które miało by się zająć
przejęciami niechcianych przez PKP linii i prowadzeniem na nich ruchu.

    Tutaj jest jeszcze jeden problem - PKP nie będzie tak łatwo chciało
oddać linii z Wrocka przez Sobótkę do Świdnicy - to ta wbrew pozorom jest
dochodowa - ruch towarowy (wg moich danych przyniosła 120.000 zł - ale nie
poniesiono w tym czasie niemal żadnych kosztów na naprawy czy coś w tym
rodzaju) Zaś podstawą powodzenia idei takiego konsorcjum jest również
prowadzenie ruchu towarowego, nie tylko osobowego. NIe można popełnić drugi
raz błędu Kolei Lubuskiej.

ps. czekam na pobieralnie na www ;)


Nasza www.drezyny.prv.pl ciągle jest w przebudowie i rozbudowie -
zmieniliśmy serwer, znieniło się wiele na stronie, a na dodatek pozostaje
jeszcze mnóstwo materiału nie wykorzystanego, jaki ze względu na brak czasu
(głównie) nie ląduje na koncie.

Zdroofka
Andrzej


Dzięki wskazówce Ciemnego:
http://kolej.pasjo.net.pl/forum/ustawa_o_kolei.zip
dotarłem do ustawy o kolei. Oto jej artykuł mówiący o likwidacji linii:
Art. 6. (2) 1. Likwidacji linii kolejowej lub jej części dokonuje zarząd
kolei, po uprzednim zawieszeniu przewozów co najmniej przez sześć miesięcy i
po uzyskaniu opinii sejmiku województwa i rad powiatów, na terenie których
przebiega ta linia, w przypadku zaś odcinka linii kolejowej przebiegającego
wyłącznie na terenie jednego powiatu - po uzyskaniu opinii rady tego
powiatu, na zasadach określonych przepisami prawa przewozowego.
2. Jeśli w procesie opiniowania wniosku o likwidację linii kolejowej, organ,
o którym mowa w ust. 1, wystąpi z wnioskiem do zarządu kolei o przejęcie
likwidowanej linii, zarząd kolei przekazuje ją nieodpłatnie.
3. Opinia, o której mowa w ust. 1, wydawana jest w terminie trzech miesięcy
od dnia złożenia wniosku o jej wydanie.
4. Koszty likwidacji linii kolejowych są finansowane z budżetu państwa.

    Pierwsze stwierdzenie : a więc od zawieszenia przewozów do likwidacji
linii musi upłynąć conajmniej 9 miesięcy.

Pierwsze pytanie
- a co się dzieje, jeżeli sejmik, czy rada powiatu wyda opinię negatywną ?

Drugie pytanie
- zarząd kolei przekazuje linie ( tu trzeba dodać, że zgodnie z ustawą, gdy
mówi się linia kolejowa to " należy przez to rozumieć drogę szynową wraz z
przyległym pasem gruntu, a także budynki, budowle i urządzenia przeznaczone
do prowadzenia ruchu kolejowego oraz zajęte pod nie grunty") nieodpłatnie -
czy jest to darowizna, od której obdarowany zmuszony jest zapłacić podatek?

Drugie stwierdzenie:
 a więc koncesjonowany podmiot gospodarczy

§ 1. Za udzielenie koncesji na prowadzenie działalności gospodarczej
polegającej na:
1)zarządzaniu liniami kolejowymi - pobiera się opłatę w wysokości 4.000 zł,
2)wykonywaniu przewozów kolejowych - pobiera się opłatę w wysokości 6.000
zł.

po wpłaceniu już odpłatnie w/w sum musi nabyć jeszcze tabor i to też
odpłatnie, bo nie znalazłem tego w ustawie, aby było za frico.

Trzecie stwierdzenie:
Z ustawy wynika, że każdy samorząd powinien powołać swoje małe PKP do
obsługi linii, które podlegać będzie Głównemu Inspektorowi Kolejnictwa
Art. 7. 1. Linie kolejowe powinny spełniać warunki techniczne i wymagania
zapewniające bezpieczeństwo ruchu oraz ochronę środowiska, określone w
odrębnych przepisach.
2. Pojazdy szynowe powinny spełniać warunki techniczne i wymagania
zapewniające bezpieczeństwo ruchu, bezpieczny przewóz osób i rzeczy oraz
ochronę środowiska.
a dodatkowo
Art. 10. 1. Zarząd kolei jest zobowiązany do udostępniania linii kolejowych
przewoźnikom kolejowym, w drodze umowy, z zastrzeżeniem ust. 5.

Trzecie pytanie:
Ile mamy w kraju samorządów, które są w stanie sprostać organizacyjnie,
finansowo i intelektualnie takiej propozycji

Czwarte stwierdzenie:
Każdy z nas MK płacący podatki sfinansuje rozebranie jego ulubionej linii
kolejowej !!!

KaWu


4. Koszty likwidacji linii kolejowych są finansowane z budżetu państwa.


ale dochody zwiazane ze sprzedaza materialu torowego zdjetego trafiaja do
kasy PKP. Jak wiec widac, w mysl tej ustawy samo PKP najbardziej jest
zainteresowane zlikwidowaniem sie. Ten kij ma dwa konce - to tak jakbys
zywil sie wlasnymi nogami.

- a co się dzieje, jeżeli sejmik, czy rada powiatu wyda opinię negatywną ?


Chyba nie bylo takiego przypadku. Oni zawsze sie ciesza jak moga zlikwidowac
jakas kolej - maja wtedy wiecej gruntu do zagodspodarowania.

Drugie pytanie
- zarząd kolei przekazuje linie ( tu trzeba dodać, że zgodnie z ustawą,
gdy
mówi się linia kolejowa to " należy przez to rozumieć drogę szynową wraz z
przyległym pasem gruntu, a także budynki, budowle i urządzenia
przeznaczone
do prowadzenia ruchu kolejowego oraz zajęte pod nie grunty")
nieodpłatnie -
czy jest to darowizna, od której obdarowany zmuszony jest zapłacić


podatek?

Podatek jest taki, ze zadnego miasta na to nie stac, bo liczony od wartosci
ksiegowej nieruchomosci. A wartosci ksiegowe majatku PKP przekraczaja jego
wartosc rynkowa wielokrotnie.

Drugie stwierdzenie:
...
1)zarządzaniu liniami kolejowymi - pobiera się opłatę w wysokości 4.000
zł,
2)wykonywaniu przewozów kolejowych - pobiera się opłatę w wysokości 6.000
zł.

po wpłaceniu już odpłatnie w/w sum musi nabyć jeszcze tabor i to też
odpłatnie, bo nie znalazłem tego w ustawie, aby było za frico.


Ustawa jest sporzadzona tak, aby zlikwidowac linie kolejowe -ile sie da.

Trzecie pytanie:
Ile mamy w kraju samorządów, które są w stanie sprostać organizacyjnie,
finansowo i intelektualnie takiej propozycji


he he: pewnie zero, zero, zero. Przy tym finanse sa najmniejszym problemem.
Obym sie mylil, moze znajdzie sie jakis rodzynek w ciescie

Czwarte stwierdzenie:
Każdy z nas MK płacący podatki sfinansuje rozebranie jego ulubionej linii
kolejowej !!!


Caly czas je juz finansujesz. Od momentu kiedy zaczales placic podatki.
Przeciez mase linii juz sie rozbiera albo rozebrano.

Podsumowujac, ustawe sporzadzono w taki sposob, aby zlikwidowac jak
najwiecej linii kolejowych cofajac sie do poziomu  "jak za cara", czyli wg
wymogow Unii Europejskiej. Dzieki temu nie bedzie juz alternatywy dla
lokalnego transportu samochodowego, wymusi sie zakup wiekszej liczby
samochodow u zachodnich producentow (bo polskich juz nie ma), zginie wiecej
ludzi co przyczyni sie do rozwoju rynku ubezpieczen, wiecej ludzi sie
pochoruje co rozwinie platne uslugi zdrowotne, zasyfi sie pola co przyczyni
sie do importu zywnosci, a za dwadziescia lat dojdzie sie do wniosku ze
kolej w wielu miejscach znowu trzeba budowac od podstaw, co nakreci
koniunkture gospodarcza. Chociaz byc moze problem komunikacyjny doprowadzi
do recesji gospodarki i zwiekszenia sie importu.

Aha, pisalem w czasie przyszlym a to juz terazniejsza rzeczywistosc -
wlasnie to obserwujemy.


PRAWO | TRANSPORT KOLEJOWY | Samorządy przejmą linie kolejowe i dworce
Trzy nowelizacje ustawy mają zreformować polską kolej

http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2167.218.0.39.9.1.0.1...

ZMIANA PRAWA - Jednostki samorządu będą mogły przejąć za darmo lokalne linie
kolejowe i budynki dworców wraz z leżącymi pod nimi gruntami. W zamian będą
musiały zająć się remontami zaniedbanych nieruchomości i prowadzić przewozy
pasażerskie.

Rząd zamierza poprawić rentowność spółek grupy kolejowej i zrestrukturyzować
majątek PKP. Na większą konkurencyjność przewoźników ma wpłynąć wprowadzenie
nowych rozwiązań prawnych przewidzianych w trzech projektach nowelizacji
ustawy o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa
państwowego Polskie Koleje Państwowe. Zmieniona zostanie również ustawa o
transporcie kolejowym.

- Nowelizacja przepisów musiała zostać rozdzielona na trzy projekty, gdyż
jeden z nich będzie podlegał czasochłonnej notyfikacji w Komisji
Europejskiej. Mimo to będziemy równolegle pracowali nad wprowadzeniem
wszystkich przewidzianych w nich propozycji - tłumaczy Sławomir Sadowski z
Ministerstwa Infrastruktury.

Kolej w ręce samorządów

Przygotowane przez Ministerstwo Infrastruktury rozwiązania zakładają, że
jednostki samorządu terytorialnego będą mogły bezpłatnie przejąć linie
kolejowe (lub ich odcinki), które nie mają znaczenia państwowego i nie będą
wykorzystywane przez Polskie Koleje Liniowe (to spółka Grupy PKP
odpowiedzialna za zarządzanie państwową siecią kolejową).

- Województwa muszą być obecnie traktowane przez PKL jak prywatny podmiot i
płacić za przejęte linie. Projekt przewiduje, że przejęcie będzie możliwe
nieodpłatnie, gdy w zamian za nie samorząd zobowiąże się do modernizacji
infrastruktury. Druga możliwość polega na odpłatnym przejęciu linii.
Samorządy będą jednak mogły odzyskać zainwestowane pieniądze, dzięki
zdecydowanie niższym opłatom za dostęp do linii, na których będą jeździły
ich pociągi - tłumaczy Michał Wrzosek, rzecznik prasowy PKP.

Przekazanie infrastruktury kolejowej będzie możliwe po uzyskaniu zgody
ministra właściwego do spraw transportu. Wraz z podpisaniem umowy samorząd
będzie musiał zobowiązać się do prowadzenia przewozów pasażerskich na
przejętych trasach.

Nowelizacja może przyczynić się do wyraźnej poprawy stanu technicznego
dworców kolejowych. PKP będą mogły bowiem przekazać je na własność
wnioskującym o to gminom.

O dworce zadbają gminy

W zamian za budynek (wraz z zajętym pod nim gruntem) jednostka samorządu
będzie musiała się zobowiązać do jego remontu, odnowienia lub przebudowy w
określonym terminie. Warunkiem przekazania będzie dodatkowo zachowanie na
terenie dworca funkcji związanych z obsługą podróżnych (np. kasy,
przechowalnie bagaży, poczekalnie, parkingi). W zamian za otrzymane
nieruchomości gmina nie będzie mogła żądać od PKP uregulowań zaległych
zobowiązań z tytułu podatku od nieruchomości.

- Jest to bardzo dobre rozwiązanie, bo nawet 20-letnia dzierżawa nie jest
wystarczającą zachętą dla gminy do tego, żeby inwestować w bardzo zaniedbane
obiekty. Gdy przepisy będą dopuszczały przejęcie budynku na własność, na
pewno skorzystamy z tej możliwości - podkreśla Roman Czepe, burmistrz Łap.

Dzięki kolejnym zmianom w przepisach będzie można zadbać również o budynki
dworcowe w mniejszych miastach, oddalone od centrów, bądź na obrzeżach
miast, którymi nie są zainteresowane władze miast ani prywatni inwestorzy.
Ustawa o transporcie kolejowym będzie bowiem dopuszczała ich renowację ze
środków publicznych.

Gminy przejmą mieszkania

PKP będą mogły też nieodpłatnie przekazać gminom lub spółdzielniom
mieszkaniowym lokale zakładowe, których nie zechcą wykupić wynajmujący je
kolejarze. Lokatorzy będą zawiadamiani o planowanej sprzedaży mieszkań, po
czym będą mieli trzy miesiące na złożenie pisma, w którym wyrażą chęć ich
nabycia. Jeżeli tego nie zrobią, PKP będą mogły oddać gminom lub
spółdzielniom swój zasób lokalowy wraz z wierzytelnościami oraz kaucjami
wniesionymi przez najemców PKP.

ADAM MAKOSZ

http://gamma.infor.pl/p/_wspolne/obrazki/990/i02/2008/045/i02.2008.04...


Rada Ministrów przyjęła ustawy kolejowe

26 czerwca br. Rada Ministrów przyjęła przedłożone przez Ministra Transportu
dwa projekty ustaw: ustawy o zmianie ustawy o komercjalizacji,
restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego &#8222;Polskie Koleje
Państwowe&#8221; oraz ustawy o transporcie kolejowym.

Zmiany przepisów zawarte są w dwóch projektach ustaw &#8211; pierwszy (Projekt I),
przewidziany jest do zwykłej procedury legislacyjnej i drugi (Projekt II),
który ze względu na zawarte propozycje o charakterze pomocy publicznej,
podlegał będzie notyfikacji w Komisji Europejskiej.

Projekty ustaw służą realizacji działań zawartych w przyjętej przez
Rząd &#8222;Strategii dla transportu kolejowego do 2013 roku&#8221;. Projekt I &#8211; zawiera
rozwiązania dotyczące:

&#8226; możliwości nieodpłatnego przekazywania linii kolejowych nie będących
liniami o znaczeniu państwowym, jednostkom samorządu terytorialnego w celu
wykonywania regionalnych przewozów pasażerskich,
&#8226; możliwości przenoszenia pomiędzy spółkami w Grupie PKP niektórych
składników mienia ruchomego, jeżeli są one niezbędne dla prowadzenia
działalności spółki wnioskującej o to mienie,
&#8226; usprawnienia procedury regulacji stanów prawnych nieruchomości,
&#8226; wzmocnienia funkcji PKP SA w zakresie zadań koordynacyjnych i
regulacyjnych pomiędzy spółkami,
&#8226; zasad gospodarowania zasobami mieszkaniowymi PKP SA, ich sprzedaży i
przekazywania gminom,
&#8226; zasad prowadzenia działalności socjalnej dla emerytów,
&#8226; stabilizacji poziomu stawek jednostkowych opłaty podstawowej za
korzystanie z infrastruktury kolejowej przez przewoźników realizujących
usługi o charakterze publicznym (możliwy coroczny wzrost o wskaźnik
inflacji),
&#8226; ulg w opłatach za korzystanie z infrastruktury kolejowej, dla przewoźników
świadczących kolejowe przewozy regionalne, w przypadku gdy samorząd
terytorialny finansuje lub dofinansowywuje inwestycje na liniach kolejowych
&#8226; uregulowań odnoszących się do komisarzy odbiorczych pojazdów kolejowych.
Będą to niezależne podmioty dokonujące technicznego odbioru pojazdów
kolejowych. Przewoźnik będzie mógł korzystać tylko z pojazdów, które
pozytywnie przeszły odbiór techniczny. Odbiory te będzie nadzorować prezes
Urzędu Transportu Kolejowego. Świadectwo dopuszczenia do eksploatacji muszą
uzyskać producenci wprowadzający nowe pojazdy na rynek oraz wykonawcy
podzespołów, natomiast w przypadku wyrobów pochodzących z zagranicy &#8211;
importerze.

Poprawie jakości obsługi pasażerów będzie służyć również wprowadzenie
jednolitego wzoru biletu, ujednolicenie dostępu do kas biletowych oraz
ustalenia dogodnych połączeń kolejowych.

Projekt II &#8211; zawiera uzgodnione m.in. z samorządami województw rozwiązania,
dotyczące usamorządowienia przewozów regionalnych, w tym:

&#8226; oddłużenia spółki PKP Przewozy Regionalne i jej usamorządowienia.
&#8226; zasad podziału udziałów PKP PR pomiędzy samorządy województw - wg
algorytmu wypracowanego przez samorządy i opublikowanego w rozporządzeniu
Rady Ministrów,
&#8226; zwolnienia od podatku dochodowego od osób prawnych dochodów PKP SA z
tytułu wnoszenia do głównych spółek Grupy PKP majątku,
&#8226; zamiany zobowiązania podatkowego powstałego z tytułu rozwiązania umowy
dzierżawy w celu wniesienia aportu do PLK SA, na akcje w PLK SA, które
obejmie Skarb Państwa reprezentowany przez Ministra Transportu,
&#8226; możliwości przekazywania gminom dworców kolejowych pod warunkiem wykonania
remontu dworca w określonym terminie. Propozycja ta wychodzi naprzeciw
oczekiwaniom samorządów, które odnawiając budynek dworca, często
usytuowanego w centrum miasta, chcą poprawić wizerunek miasta. Warunkiem
przekazania jest też zachowanie na terenie dworca jego funkcji związanej z
obsługą podróżnych. W zamian za przekazaną nieruchomość gmina przejmująca
wygaszać będzie zobowiązania PKP SA z tytułu podatku od nieruchomości.
Zakłada się, że przepis ten dotyczyć będzie małych dworców, którymi nie są
zainteresowani inwestorzy,
&#8226; możliwości sfinansowania ze środków publicznych budowy, przebudowy lub
remontów dworców kolejowych. Dotyczyć będzie to tych dworców, których nie
można zmodernizować w ramach kontraktów biznesowych (budynki dworcowe w
mniejszych miastach oddalone od centrów, którymi nie są zainteresowane ani
władze miasta ani inwestorzy).

Wszystkie powyższe działania mają na celu ostateczne, efektywne zakończenie
procesu restrukturyzacji PKP.

Źródło:
http://www.mt.gov.pl/article/aktualnosci/article.php/id_item_tree/fe0...
e641281188b13b62c9cbe/id_art/af9e8f9f3e1b5f3a657b2618f400baf2


"Restrukturyzacja Kołodki została przedłużona - kolejne darowane długi

Przedsiębiorcy, o szczególnym znaczeniu dla rynku pracy, którzy skorzystali
z tzw. kołodkowskiej ustawy restrukturyzacyjnej, będą mogli po raz kolejny
restrukturyzować swoje zobowiązania publicznoprawne, powstałe na dzień 30
czerwca br.

Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o pomocy publicznej dla
przedsiębiorców o szczególnym znaczeniu dla rynku pracy oraz o zmianie
ustawy o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym i ustawy o
ochronie roszczeń pracowników w razie niewypłacalności pracodawców. Jak
poinformowała Roma Sarzyńska, rzecznik prasowy Agencji Rozwoju Przemysłu,
propozycja skierowana jest do podmiotów, które brały już udział w
restrukturyzacji na podstawie tzw. restrukturyzacyjnej ustawy kołodkowskiej.
Do ustawy ma być dodany nowy rozdział wprowadzający możliwość
restrukturyzacji zobowiązań publicznoprawnych, wykraczającą poza zakres
ustalony w ustawie z dnia 30 sierpnia 2002 r. o restrukturyzacji niektórych
należności publicznoprawnych. Na mocy tej ustawy restrukturyzacji podlegały
zobowiązania znane na dzień 30 czerwca 2002 r.

Przepisy tej ustawy objęły więc tylko część należności, z zastrzeżeniem, że
powstały one do określonego w przeszłości terminu. Projektodawcy proponują
przedłużenie tego terminu o rok. Restrukturyzacją będą mogły być objęte
zobowiązania ustalone na dzień 30 czerwca 2003 r. Projekt pozwala na
restrukturyzację poprzednio nie ujętych zobowiązań, np. dotyczących ochrony
środowiska czy niektórych zusowskich.

Restrukturyzacji będą podlegać należności z tytułu podatków wobec budżetu
państwa, należności celnych oraz wpłat z zysku wobec Funduszu Pracy,
Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Państwowego Funduszu
Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska
i Gospodarki Wodnej, składek na ubezpieczenia społeczne, opłat za
użytkowanie wieczyste gruntów Skarbu Państwa, opłat i kar pieniężnych z
tytułu ochrony środowiska. Restrukturyzacją objęte będą także odsetki od
wymienionych należności. Warunkiem jest wydanie przez prezesa Agencji
Rozwoju Przemysłu S.A. postanowienia o wszczęciu postępowania
restrukturyzacyjnego oraz przeniesienie przez przedsiębiorcę majątku,
stanowiącego równowartość co najmniej 25 proc. kwoty należności
publicznoprawnych, którymi obciążony jest przedsiębiorca. Restrukturyzacja
dotyczyć ma także zobowiązań stanowiących dochody jednostek samorządu
terytorialnego. Restrukturyzacja na szczególnych zasadach polegać ma na
przejęciu od restrukturyzowanego przedsiębiorcy przez tzw. operatora części
jego zobowiązań, a także składników jego majątku. Operatorem może być spółka
powołana w tym celu, jak również spółka, która prowadzi inną działalność
gospodarczą.

Zadaniem operatora będzie gospodarowanie lub zbycie przejętej od
przedsiębiorcy części majątku i z uzyskanych środków spłata przejętych
zobowiązań wobec wierzycieli.

 Wiesława Moczydłowska
 Gazeta Prawna "


Witajcie !

Odpowiadam z wlasnego podwórka :
W podanym przeze mnie przykladzie nie chodzilo o symulacje odleglosci
(akurat tu nie mamy problemów, bo miasto ma zwarta powierzchnie i tylko o
ile pamietam 20 dzieci dojezdza do gimnazjum ponad 4 km).
Chodzilo o symulacje ilosci dzieci w projektowanych rejonach szkolnych.
Cala ulice "przerzucano" do innego rejonu - drukowano mapke w pierwszym i
drugim ukladzie i ilosc dzieci w jednym i drugim ukladzie w poszczególnych
rejonach. Bylo to robione recznie. To znaczy w kartotece adresów zmieniano
dla konkretnych adresów numer rejonu. Na podstawie tych mapek komisja
zlozona z radnych i dyrektorów szkól podejmowala decyzje.


W ten sposob to zagadnienie mozna rozwiazac bez uzycia GIS, ale
to w zaden sposob nie umniejsza faktu iz zrobiono to w Chorzowie
calkiem poprawnie. Skoro powiedzialem ze mozna inaczej to wytlumacze
jak. O ile znam slaskie warunki to w Chorzowie pracuje w ewidencji
ludnosci program firmy PIK z Gliwic. Posiada on jak i wszystkie inne
homologowane programy (homologacja do pracy w ewid. ludnosci) funkcje
rejonizacji po adresie, dalej to juz statystyka i co najwyzej reczne
rysowanie mapki jesli ktos sobie zyczy. Ale wynik ten sam.

Mamy np. problemy z powiazaniem istniejacych juz od dawna systemów do
ewidencji podatków od nieruchomosci z dzialajacym pod GIS systemem ewidencji
gruntów. Nie mozna zmusic uzytkowników systemów podatkowych, zeby wpisywali
przy nieruchomosci numery dzialek, kiedy jemu nie jest to potrzebne.
Ciekawa jestem, czy w ogóle w Polsce ktos rozwiazal problem polaczenia
ewidencji gruntów z systemami podatkowymi.
(Podatek od nieruchomosci, Oplaty za dziezawy, Oplaty za uzytkowanie
wieczyste)


Oooo, droga Basiu dotknelas tego co jest istota mojego pytania.
Co, komu, kiedy i w jaki sposob jest potrzebne. Skoro firma
OTAGO chwali sie tu iz zrobila cos takiego to musialo to byc
poprzedzone solidna analiza zrodel danych, modelu przeplywu
informacji itp. Z tego co wiem system RATUSZ (chyba tak sie nazywa
produkt firmy OTAGO, albo MAGISTRAT jesli sie pomylilem) nie jest
systemem GIS ale skoro jest jednorodnym produktem informatycznycm
to osadzenie na nim systemu GIS nie powinno stanowic problemu.
Pozostaje kwestia dla jakiego rodzaju podmiotow samorzadowych jest
on adresowany, bo inne sa wymogi miasta 100 tysiecznego a inne
malej 5 tysiecznej gminy wiejskiej.
Wydaje mi sie ze produkt OTAGO jest adresowany bardziej do wiekszych
jednostek, swiadczy o tym technologia zastosowana w ich produktach:
bazy w ORACLE a systemy operacujne to HP UNIX, SCO UNIX,
SUN SOLARIS, AIX. Malych gmin na to nie stac, nie tylko na
zakup ale i na eksploatacje i serwis.

Skoro Basia postawila sprawe podatkow to mam pytanie do Marka,
czy i jakie problemy wynikaly we wdrozeniu systemu podatkowego
w samorzadach w zwiazku z rozna interpretacja przepisow.
Przykladowo, radni miasta Nowego Targu zrezygnowali z pobierania
podatku od pieskow, ich rzecz czy chca tych pieniazkow czy tez nie
ale jak wygladaja systemy podatkowe w roznych samorzadach, czy sa do
siebie przystajace czy tez nie. Jesli sie roznia to czym.
Oczywiscie z tego durnego przykladu o pieskach rodzi sie pytanie
czy potrzebna jest ewidencja pieskow aby np. radni mogli zobaczyc
mapke z "burkami" przypisanymi do roznych posesji i z wyszczegolnieniem
za ktorego podatek zaplacono a za ktorego nie. I pytanie o sens
ekonomiczny prowadzenia takiego zagadnienia, ile wynosi koszt
prowadzenia takiej ewidencji a ile podatki zebrane z tego tytulu.
Chyba radni Nowego Targu mieli racje, zciagalnosc podatku od pieskow
jest mala, ich wysokosc symboliczna a koszty egzekusji wyzsze od
zyzkow z tego tytulu. Ale gdyby baza pieskow zawierala jeszcze
informacje ktorego zaszczepiono przeciw wsciekliznie a ktorego nie,
oraz wykaz miejsc gdzie i kiedy ktos zostal pogryziony przez psa,
to nagle okazuje sie ze taki system pomimo duzych kosztow moze
przyniesc wymierne korzysci w innym miejscu.

Widze ze pomalu zaczynamy rozmawiac o konkretach. Ciekaw jestem czy
odezwa sie przedstawiciele innych firm bedacych potentatami na rynku
samorzadowym. np. Radix, Aram. Moze wtedy dojdziemy do wnioskow,
jesli GIS w gminie to jaki, i na jakich fundamentach ?

Pozdrawiam

Janusz Hankiewicz


Jacek Maciejewski naskrobał:



A oto odpowiedź Pana Kleibera na mój post do niego (aczkolwiek brak w
niej poparcia wygłoszonej tezy wynikami stosownych badań
sondażowych):

Szanowny Panie,
Co racja to racja - moja wypowiedz jest całkowicie wyrwana z
kontekstu
przez selektywnego dziennikarza.
Ale to nie znaczy, że nie ma też  innych przyczyn - prosze przyczytać
załączony komentarz.

Gdyby Pan był świadomy niskiej, niekiedy dramatycznie niskiej
aktywności
polskich środowisk informatycznych w takich
kluczowych dla rozwoju społeczeństwa informacyjnego sprawach jak
projety
offsetowe, aktualnie zbierane projekty
związane z wykorzystywaniem środków z funduszy strukturalnych,
projekty
badawczo-rozwojowe zgłaszane do tzw.
Programów Ramowych Unii Europejskiej oraz, jak myślę, niedostateczny
nacisk obywateli na lokalne władze samorządowe w
sprawach takich jak infrastruktura informatyczna czy cyfrowe usługi
urzęów (ile w tym zakresie mogą zrobić społeczności
lokalne najlepiej przekonać się na przykładzie tzw. Doliny Strugu
koło
Rzeszowa!) - zrozumiałby Pan zapewne lepiej intencje
przyświecające mi w tej części wypowiedzi.  Rząd i Parlament mają
oczywiście do odegrania zasadniczą rolę w pomocy przy tworzeniu się
społeczeństwa informacyjnego - dotychczasowa słabość tej pomocy ze
strony kolejnych władz nie jest dla nikogo tajemnicą - część winy za
małą
skuteczność obecnych działań biorę z pokorą na siebie. Proszę jednak
o
wyrobienie sobie poglądu w tej sprawie na podstawie
wszystkich podejmowanych obecnie działań takich jak np.opracowanie
strategii informatyzacji RP (bardzo konkretnej i realnej, aczkolwiek
z
oczywistych powodów nie tak ambitnej jakbyśmy chcieli), promocja
projektów informatycznych w ramach offsetu za samolot F16, różnorodne
akcje na rzecz szerszego uwzględnienia problematyki informatyzacycji
kraju w Funduszach Strukturalnych i 6-ym Programie Ramowym Unii
Europejskiej, akcja w sprawie podatku VATod opłat za dostęp do
Internetu
(planowana podwyżka nie wynika z polityki obecnych władz, tylko z
uregulowań unijnych), finansowanie projektu tworzenia ogólnopolskiej
infrastruktury informatycznej "Pionier" dla środowiska naukowego,
szkół
i administracji, Polska Bibiloteka Internetowa, inicjatywa o nazwie
"Ikonka"
dzięki której uruchomiono juz bardzo wiele publicznych punktów
dostępu
do Internetu w wielu gminach, współfinansowanie projektów
e-urzędów w licznych województwach (najbardziej zaawansowany projekt
do
Wrota Małopolski) i bardzo wiele innych inicjatyw.
- I mimo tego wszystkiego jest jak jest - ciągle niestety jesteśmy w
ogonie państw europejskch pod względem stopnia zinformatyzowania
kraju.
Jestem zdecydowany walczyć z tym dalej ze wszystkich sił - pomoc w
postaci szerokich inicjatyw społecznych jest jednak do tego
także niezbędna. I tak proszę rozumieć moją myśl zapewne niefortunnie
zapisaną w artykule, będącym dziennikarskim wyborem fragmentu z mojej
dłuższej wypowiedzi (zupełnie zresztą niezwiązanym z tekstem mojego
wystąpienia na szczycie w Genewie, który jest dostępny na stronie
internetowej ministerstwa).
Z życzeniami Lepszego Nowego Roku
Michał Kleiber

Kto chce, niech dyskutuje dalej ;)


!!!!!!!!!!!!!Szanowni państwo !!!!!!!!!!!!!!!!!

To co chce zaoferować jest potrzebne w każdym naszym, domu prosze przeczytać
ofertę

JESLI GUBISZ SIE W SWIECIE PAPIERKÓW I BIUROKRACJA CIE PRZERAZA... NAPEWNO
SZUKAŁEŚ JAKIEGOŚ DOKUMENTU, WZORU-NIE MOGŁEŚ ZNALEŚĆ. ALBO WYPEŁNIŁEŚ
DOKUMENT ,POMYLIŁEŚ SIĘ I CO Z TYM ZROBIĆ. OTO ROZWIĄZANIE::

NIEZBĘDNA RZECZ

KOMU PRZYDA SIĘ NIEZBĘDNA RZECZ?
-Jest przeznaczona dla nas wszystkich (osób fizycznych).Czasami potzreba
jakiegoś dokumentu np. umowe o sprzedarz samochodu czy o pracę,lub
pozyczkę.Znajduje się na płycie również 15 kodeksów min. celny,pracy
wykroczeń itp.Każdy powinien posiadać taką płyę,napewno się przyda nam
wszystkim. -Jest przeznaczona równierz dla firm.Jeżeli jesteś właścicielem
firmy lub w niej pracujesz to napewno będziesz kożystać z tej płyty często.
Przeczytaj opis!!!!!!!!!! -Uważam że dzięki Niezbędnej rzeczy zbedne staną
się wizyty u prawników oraz wszelkich doradców.Jest to niezbędnik w każdym
domu.
- OD TEJ PORY DOSYĆ WYPELNIANIA DLUGOPISEM WCIAZ TYCH SAMYCH DOKUMENTÓW...
-BĘDZIESZ NA BIEŻĄCO Z AKTUALNYM PRAWEM...
-DOWIESZ SIE JAK LEPIEJ PROWADZIC FIRME...
-NIE BĘDZIESZ MIAŁ PROBLE,U ABY PODPISAĆ UMOWE SPRZEDAZY AUTA, POZYCZENIA
KASY SASIADOWI ?? TO WSZYSTKO ZNAJDZIESZ NA TEJ PŁYCIE:

-FORMULARZE :

1. PODATKOWE:
- CIT.
- NIP.
- PIT.
- VAT.
2.URZEDOWE:
- BANKOWE.
- CELNE.
- POCZTOWE.
- ZUS.
- SADOWE (KRS)

KODEKSY

-KODEKS CELNY.
-KODEKS CYWILNY.
-KODEKS HANDLOWY.
-KODEKS KARNY.
-KODEKS KARNY SKARBOWY.
-KODEKS KARNY WYKONAWCZY.
-KODEKS MORSKI.
-KODEKS POSTEPOWANIA ADMINISTRACYJNEGO.
-KODEKS POSTEPOWANIA CYWILNEGO.
-KODEKS POSTEPOWANIA KARNEGO.
-KODEKS POSTEPOWANIA W SPRAWACH O WYKROCZENIA.
-KODEKS PRACY.
-KODEKS RODZINNY I OPIEKUNCZY.
-KODEKS SPÓLEK HANDLOWYCH.
-KODEKS WYKROCZEN.

USTAWY ADMINISTRACYJNE

-KODEKS POSTEPOWANIA ADMINISTRACYJNEGO.
-O NACZELNYM SADZIE ADMINISTRACYJNYM.
-O POSTEPOWANIU EGZEKUCYJNYM.
-O SAMORZADZIE GMINNYM.
-O SLUZBIE CYWILNEJ.

USTAWY GOSPODARCZE
-O KRAJOWYM REJESTRZE GOSPODARCZYM.
-O NARODOWYCH FUNDUSZACH INWESTYCYJNYCH I ICH PRYWATYZACJI.
-O ROZPOZNANIU PRZEZ SADY SPRAW GOSPODARCZYCH.
-O ZWALCZANIU NIEUCZCIWEJ KONKURENCJI.
-PRAWO O DZIALALNOSCI GOSPODARCZEJ.

USTAWY PODATKOWE

-DORADZTWO PODATKOWE.
-KONTROLA SKARBOWA.
-PODATKACH I OPLATACH LOKALNYCH.
-OPLATA SKARBOWA.
-ORDYNACJA PODATKOWA.
-PODATEK DOCHODOWY OD OSÓB FIZYCZNYCH.
-PODATEK DOCHODOWY OD OSÓB PRAWNYCH.
-PODATEK OD CZYNNOSCI CYWILNOPRAWNYCH.
-PODATEK OD SPADKÓW I DAROWIZN.
-PODATEK OD TOWARÓW I USLUG ORAZ PODATEK AKCYZOWY.
-PODATEK ROLNY.
-PODATNIKÓW I PLATNIKÓW.
-ZASADY EWIDENCJI I IDENTYFIKACJI.
-ZRYCZALTOWANY PODATEK DOCHODOWY OD NIEKTÓRYCH PRZYCHODÓW OSIAGANYCH PRZEZ
OSOBY FIZYCZNE.

UMOWY

-BUDOWLANE
-DZIERZAWA
-FINANSE
-KOMPUTERY
-KONTRAKTY
-LICENCJE
-MAGAZYNY
-NAJEM
-PRACA
-SPÓLKA
-SPRZEDAZ
-USLUGI UZYCZENIA

USTAWY RACHUNKOWOSC

-O RACHUNKOWOSCI.
-O SYSTEMIE UBEZPIECZEN SPOLECZNYCH.

WEKSLE

-DEKLARACJA WEKSLOWA.
-INDOS.
-PORECZONY WEKSEL - TRASOWANY.
-WEKSEL TRASOWANY KLAUZULA.
-WEKSEL TRASOWANY Z ZAKAZEM INDOSÓW.
-WEKSEL TRASOWANY.
-WEKSEL WLASNY - BEZ INDOSU.
-WEKSEL WLASNY.
-WEKSEL WLASNY - BEZ PROTESTU.

ZAKLADAMY SPOLKE

-CYBERCHALUPNIKIEM BADZ.
-DOSTOSOWANIE POLSKIEGO PRAWA DO NORM EUROPEJSKICH W SPÓLKACH.
-PODZIAL ZYSKU W SPÓLCE AKCYJNEJ.
-PRAWA I OBOWIAZKI WSPÓLNIKÓW.
-SAMOCHÓD W FIRMIE.
-SPÓLKA AKCYJNA.
-SWIADCZENIE PRACY NA PODSTAWIE UMÓW CYWILNOPRAWNYCH.
-ULGI DLA PLATNIKA.
-ZAKLADAMY SPÓLKE JAWNA.

I WIELE ,WIELE INNYCH BO PONAD 400 DOKUMENTÓW
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!CENA!!!!!!!!!!
20zł +KOSZT WYSYŁKI.SĄ TO DOSŁOWNIE GROSZE.ZAWARTOŚC JEST WARTA DUŻO
WIĘKSZYCH PIĘNIĘDZY
ZA TE PIENIĄDZE W DZISIEJSZYM ŚWIECIE NIC SZCZEGÓLNEGO SIĘ NIE KUPI.


Ponieważ tutaj już się OT robi, krótko odpowiem, bez późniejszego wracania
do tematu. Akcyza to coś takiego jak podatek od luksusu (wiem, że to dzisiaj
śmieszne ale tak jest) i nie można porównywac tego, że w zamian za zapłaconą
akcyzę Państwo jest zobowiązane do jakiejś ekwiwalentności. Podatki nie są
płacone za coś,


No to może w końcu zbudujemy panstwo gdzie płaci się za COŚ a nie
po prostu bo rząd sobie wymyśli że teraz posiadacze zielonych
samochodów płacą bo tak i koniec?
Państwo gdzie każdy ma jedną d... (bo ma) i płaci w związku z tym
TYLE SAMO za jej ochronę przed bandziorami: tymi z Polski (kasa dla
policji, która powinna każdego tak samo chronić bo tak samo ją
finansuje) i tymi co przyjeżdżają lub mogą przyjechać czasami z
zagranicy np. w czołgach (kasa dla wojska, które .... już wiesz,
powinna każdego tak samo chronić bo tak samo ją finansuje). Do tego
równe traktowanie przez sądy, i administracje bo wszyscy równo mamy
być przez nie traktowani i wszystkim nam (o ile nie jesteśmy
anarchistami) równo zależy na ich pracy.

To czy ktoś jeździ rowerkiem czy pociągiem to nie jest sprawa
PAŃSTWOWA. I jeżdżący rowerkiem nie powinien być zmuszany do
opłacania (w formie podatków) tego kto jedzie pociągiem. Płaci ten
który jedzie bo mu tak wygodnie np. dojechać do pracy. Co innego jak
np. jest lekarzem i jedzie do tego od rowerka bo np. sie na rowerku
wywrócił i połamał. Wtedy płaci lekarz (za bilet), ale oczywiście
cene biletu wliczy w cene wizyty u rowerzysty. Proste ;-)

Tak samo jeśli ktoś z nas je chleb z mąki przywiezionej po drodze to
zapłaci za jej użytkowanie pośrednio. I sprawiedliwie o ile
samochody będą sprawiedliwie płaciły za używanie dróg. Bo
młynarz czy piekarz wliczą paliwo i opłaty drogowe i koszta
samochodu w mąkę / chleb. A jeśli ogrzewasz swój domek węglem,
który przyjechał pociągiem to też pośrednio za tory (np. ich
konserwacje) zapłacisz o ile przewoźnik kolejowy płaci za nie.
 I tak to widze.
 Po prostu socjalizm sprawia, że skaczemy sobie do oczu bo każdy
płaci za każdego i każdy próbuje wydoić maksymalnie państwo i nie
dać się wydoić przezeń. Już do końca ludzie nie wiedzą za co i w
czym płacą. W kapitaliźmie każdy wrzuci koszta w swój produkt i
jeśli przewożenie czymś tam (np. rakietą) węgla będzie za drogie
- bo nikt tego węgla nie kupi mimo, że po 5 minutach doleci ze
Śląska to po prostu nikt tak go wozić nie będzie. No chyba, że
jest bogatym hobbystą.

Jednak nie odrzucam dofinansowania przez samorząd (tylko samorząd,
nie przez rząd) np. transportu publicznego. Ale musi to być
finansowane TYLKO z podatków uzyskiwanych lokalnie na terenie
działania tego samorządu. Jeśli będzie wolał Pan mieszkać np. w
Krakowie gdzie kolej, przedszkola, szkoły, lekarze itd. jest "za free"
to spoko. Jeśli ktoś inny będzie chciał mieszkać w Wawie gdzie
załóżmy "wyasfaltowano" tory i za szkołę i lekarza trzeba samemu
zapłacić (nie podatkowo) - OK. Ale w takiej sytuacji niech TYLKO
krakowiacy płacą w podatkach za dobra otrzymywane "za darmo" w
Krakowie. W ten sposób szybko byśmy się przekonali co jest coool a
co nie. No ale ten pomysł nie przejdzie. Bo wiadomo co by było.

Mówiąc szczerze chyba nie bardzo zrozumiałem, ale idąc dalej tym
rozumowaniem jeżeli ja powiedzmy raz nie pojadę pociągiem (wybiorę np.
autobus) to tak samo "procent ułamka procenta" mniej osób ogółem pojedzie
pociągiem i będzie potrzeba o procent ułamka procenta kolejarza mniej.


Chodzi o to, że mój Szanowny Przedmówca doszedł do wzniosku
"jeżeli nie mam dzieci w wieku szkolnym to ma nie byc szkół". Czyli
potraktował siebie tak jakby podług tylko niego miało być
ustawnione całe państwo. Możliwe, że wyszedł z założenia, że
JKM nie chce kolei bo sam mało jeździ. Moja odpowiedź natomiast
miała unaocznić, że to nie jeden ludek przestał jeźdżić (JKM)
tylko gro ludzi. Z różnych powodów.

Pełna zgoda, tylko mnie los PKP PR, czy InterCity nie bardzo interesuje pod
warunkiem, że tabor który mają obecnie będzie dalej wykorzystywany, dlatego
pisałem o sytuacji kolei w ogóle w porównaniu z transportem samochodowym, a
nie o PKP.


Dlatego potrzeba opłacalności kolei. Żeby nie doszło (o ile już
nie doszło a coś mam złe przeczucia) do sytuacji jaka ma miejsce np.
na rynku obrabiarek, gdzie np. tokarka kosztuje mniej jako tokarka niż
jako złom.

Pozdrawiam