Oglądasz wiadomości znalezione dla hasła: podatku za pracę w Anglii
·
Witam, wlasna DG w Anglii (i nie tylko) to ponoc najlepszy sposob na zalegalizowanie pobytu z mozliwoscia normalnej pracy. Otrzymuje sie wtedy wize biznesowa i prawo do nieograniczonego przekraczania granicy.
Moze ktos posiada wiecej informacji? Moze sa tutaj Rodacy z Anglii, ktorzy mogliby udzielic jakichs wskazowek? Jakie formy dzialalnosci, podatki, ubezpieczenia, koszty rejestrowe itd. Podobno w Niemczech nie mozna otworzyc nic innego jak odpowiednik polskiej sp. z o.o. i trzeba sporego na start kapitalu zalozycielskiego (20 tys. Euro) - nie wiem czy te informacje sa prawdziwe.
Pozdrowienia Janusz
|
otworzyc fimre to nie problem, najtrudniej otrzymac pozniej vize biznes. z tym home office robi problemy, trzeba przedstawic biznes plan na 5 plat, prowadzic sprawe przez prawnika najlepiej bo oni znaja wszystkie kroczki. ale jak sie chce to mozna Witam, wlasna DG w Anglii (i nie tylko) to ponoc najlepszy sposob na zalegalizowanie pobytu z mozliwoscia normalnej pracy. Otrzymuje sie wtedy wize biznesowa i prawo do nieograniczonego przekraczania granicy.
Moze ktos posiada wiecej informacji? Moze sa tutaj Rodacy z Anglii, ktorzy mogliby udzielic jakichs wskazowek? Jakie formy dzialalnosci, podatki, ubezpieczenia, koszty rejestrowe itd. Podobno w Niemczech nie mozna otworzyc nic innego jak odpowiednik polskiej sp. z o.o. i trzeba sporego na start kapitalu zalozycielskiego (20 tys. Euro) - nie wiem czy te informacje sa prawdziwe.
Pozdrowienia Janusz
|
Witam, wlasna DG w Anglii (i nie tylko) to ponoc najlepszy sposob na zalegalizowanie pobytu z mozliwoscia normalnej pracy. Otrzymuje sie wtedy wize biznesowa i prawo do nieograniczonego przekraczania granicy.
Moze ktos posiada wiecej informacji? Moze sa tutaj Rodacy z Anglii, ktorzy mogliby udzielic jakichs wskazowek? Jakie formy dzialalnosci, podatki, ubezpieczenia, koszty rejestrowe itd. Podobno w Niemczech nie mozna otworzyc nic innego jak odpowiednik polskiej sp. z o.o. i trzeba sporego na start kapitalu zalozycielskiego (20 tys. Euro) - nie wiem czy te informacje sa prawdziwe.
To nie jest prawda. Jakis czas temu pisalem na ten temat obszerniej na grupie. Otoz w Niemczech mozna zalozyc rowniez spolke OHG czyli spolke jawna. Obywatelstwo nie ma przeszkod. Faktycznie, urzedy nie szczegolnie chca zakladac takie spolki ale prawo stanowi inaczej. Moj prawnik w Hamburgu podjal sie zalozenia spolki OHG, po wnikliwej analizie przepisow. Nie wymaga ona zadnego kapitalu zalozycielskiego. Koszty zalozenia spolki w Niemczech ksztaltuja sie w granicach 1000 euro. Jezeli chodzi o kapital zalozycielski GmbH (Sp. z o.o.) to wynosi on 25 tys. euro, przy czym da sie zalozyc spolke po wplacie na wlasne konto polowy kapitalu. De facto wiec ten kapital zalozycielski jest mniejszy...
Pozdrawiam
|
Witam, wlasna DG w Anglii (i nie tylko) to ponoc najlepszy sposob na zalegalizowanie pobytu z mozliwoscia normalnej pracy. Otrzymuje sie wtedy wize biznesowa i prawo do nieograniczonego przekraczania granicy.
Moze ktos posiada wiecej informacji? Moze sa tutaj Rodacy z Anglii, ktorzy mogliby udzielic jakichs wskazowek? Jakie formy dzialalnosci, podatki, ubezpieczenia, koszty rejestrowe itd. Podobno w Niemczech nie mozna otworzyc nic innego jak odpowiednik polskiej sp. z o.o. i trzeba sporego na start kapitalu zalozycielskiego (20 tys. Euro) - nie wiem czy te informacje sa prawdziwe.
Pozdrowienia Janusz
|
Jesli masz link do konkretnych przepisow to wrzoc prosze. Nie zebym nie wierzyl w to co piszesz ale ciekaw jestem jak to w oryginale brzmi. Byc moze reguluje to nie jakas ustawa ale konkretna umowa pomiedzy panstwami. Nie wydaje mi sie bowiem aby przebywajac na stale za granica a posiadajac nieruchomosci w Polsce musialbym placic tam podatek. Tak nie bylo poprzednio wiec nie sadze zeby zmiany poszly w tym kierunku.
Regulują to konkretnet umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Weź sobie jakakolwiek, Anglia, Niemcy, USA. Jezeli mieszkasz na stałę za granicą to nikt ci w Polsce podatków płacic nei każe. Posiadać możesz nawet 10 domów. Natomiast wyjazdy do pracy, nawet jeśli jest to poniedziałek-piątek nie zostanie uznane przez US za stałe zamieszkiwanie za granicą.
|
Regulują to konkretnet umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Weź sobie jakakolwiek, Anglia, Niemcy, USA. Jezeli mieszkasz na stałę za granicą to nikt ci w Polsce podatków płacic nei każe. Posiadać możesz nawet 10 domów. Natomiast wyjazdy do pracy, nawet jeśli jest to poniedziałek-piątek nie zostanie uznane przez US za stałe zamieszkiwanie za granicą.
Ale to tak jak z linku ktory przekleilem tzn. dotyczylo to ludzi ktorzy przebywaja za granica na pobyt czasowy a wyjazd do pracy np. w Angli jest pobytem czasowym. Rozumiem ze jesli pobyt przekroczy rok to pobytem czasowym byc przestanie.Pozatym to znaczy ze w przypadku kazdego panstwa moze byc inaczej. Zygfrydr
|
Osobnik abyss naskrobal: Jednak bierz pod uwagę, że koszta mieszkania i wyżywienia to nadal kwota rzędu 10-12tys. Euro (nawet bez specjalnych wyskoków). Czyli z rocznego 20k odejmujesz 12k na zycie, prawie 4,5k Euro podatku w Polsce i zostaje w kieszeni 3,5k Euro za rok pracy - czyli nieco ponad 1000zł miesięcznie na czysto w kieszeni. To i duzo i mało zarazem.
8 euro za godzine brutto to sa psie pieniadze w Irlandii... zakladajac, ze koszt zycia tam jest taki jak u nas tylko w euro zamiast zlotowek to mozemy zarobek porownac do 8zl/h w Polsce czyli wyciagasz niecale 2tys zl brutto, jak do kosztow zycia wliczamy wynajmowanie stancji/mieszkania to troche ciezko cos z tego odlozyc... jest to oferta dla oszczednych, ktorzy chca pojechac na kilka miesiecy, pomieszkac w kiepskich warunkach, nie bawic sie w pubach i jesc zarcie dla psow... wtedy przywioza jakies oszczednosci... tak odkladaja pieniadze ludzie zmywajacy gary w Anglii... pozdr pioter
|
założenie spółki Ltd http://www.form-online.net/_pl/index.php A założenie zwykłej działalności (self employed) masz tu: http://www.quickstartuk.com/uk_service/Info_pack_short.asp? infoInd=115&Lng=pl
Pzdr.
................................................ Wielkie dzieki za linki :) Mam jeszcze jedno zapytanie - firma jest zarejestrowana w Anglii, a w Polsce będzie wykonywana część prac - jak będzie z podatkami i ubezpieczeniem? Płaci sie je w Anglii? Czy musi być w Polsce utworzony "oddział" firmy i wtedy polskie urzędy mają coś do powiedzenia ?
Wybaczcie, na razie jestem dyletantem w tym zakresie... pozdr
|
Przepraszam, szukam i googluje i nie moge znalezc. Czy ktos z was ma moze info, jaka jest przecietna placa za godz w Anglii? Oczywiscie chodzi mi o legalna prace fizyczna. Oprcz tego szukam tez info na temat kosztow, jakie ponosi pracodawca przy zatrudnianiu i jakie ponosi koszty poboczne wynagrodzenia, (ubezpieczenia, podatki etc) Z gory dziekuje i pozdrawiam
|
Przepraszam, szukam i googluje i nie moge znalezc. Czy ktos z was ma moze info, jaka jest przecietna placa za godz w Anglii? Oczywiscie chodzi mi o legalna prace fizyczna. Oprcz tego szukam tez info na temat kosztow, jakie ponosi pracodawca przy zatrudnianiu i jakie ponosi koszty poboczne wynagrodzenia, (ubezpieczenia, podatki etc) Z gory dziekuje i pozdrawiam
|
Ja nic nie chcę brachol również chcemy się zrzec wszystkiego co nam przypadło na rzecz mamuśki (żony) czy wtedy też grożą jakieś podatki? Nie wystarczyło by złożyć jakiegoś pisma u notariusza? (Dom, samochód, garaż jakiś budynek...)
Tylko w wypadku gdy sąd ( a on być musi) nie ma możliwości przesłuchania strony. Brat w anglii - wtedy może załatwić to w konsulacie. Generalnie, łatwiej(taniej) przez sprawę sądową - sąd i US w obliczu solidarności z Mamą kapitulują! Dobrze sformułowany wniosek, przedstawienie problemów (My chcielibysmy załatwić sprawę od razu, bo bezrobocie niestworzone godziny pracy - najlepiej aby Mama nie była wnioskodawcą w sądzie a w US niech występuje dowolny z synów - "łezka się w oku kręci - nic z tego nie ma a chodzi"). Alternatywą jest wynajęcie prawniów - przez każdą ze stron nie chcącą spadku - sąd nie ma wtedy powodu "z sentymentu" klepnąć sprawy, PANI w urzędzie będzie wymyślała problemy - a kto lubi prawników? Syn (dobrze poinstruowany przez znajomego prawnika-notariusza) załatwi to szybciej niż najlepsza kancelaria adwokacka. Przykro mi, jest nieruchomość - jest sąd - US - (ew. notariusz)- (ew. Sad KS)
Pozdrawiam i współczuję - jestem na końcówce drogi tylko zbieram (PLN) PM
|
Witam. Pytałem już wszędzie, niestety nawet doradcy w Urzędzie Skarbowym nie potrafią mi odpowiedzieć. Chcę złożyć zeznanie podatkowe za rok 2006.
Sprawa wydaje się prosta, jednak.. Od początku roku 2006 moja historia jest taka:
1. Styczeń - bezrobotny 2. Luty - Kwiecień - Pogotowie Ratunkowe 3. Maj - Wrzesień - Dania (pracownik naukowy - więc nie wiem, czy zwolnione z podatku czy nie) 4. Październik - Grudzień - Anglia - doktorat (to chyba zwolnione z podatku?)
Sprawa jest o tyle ciekawa, że Dania i UK są państwami, do których stosuje się metodę "odliczenia proporcjonalnego", jednak z tą ciekawostką, że wszelkie stypendia zwolnione są z podatku. I teraz tak:
- za moją pracę w Danii dla Univ.Kopenhaskiego dostawałem wynagrodzenie, poniżej tamtejszego progu podatkowego, więc tam podatku nie płaciłem. Ale jak to uwzględnić w polskim zeznaniu (generalnie stypendia nie są opodatkowane wogóle)
- za moją obecną pracę w UK dostaję wynagrodzenie jako student PhD (doktorat), więc to też podobno nie ulega opdodatkowaniu (ale w Polsce podlega?).
Jeśli ktokolwiek jest mi w stanie odpowiedzieć na moje pytania, będę niezwykle wdzięczny. Pozdrawiam, Piotr
|
Witam Zwracam się do Was z prośbą o pomoc w następującej sprawie podatkowej.
Poniżej przedstawiam zwięzły opis stanu faktycznego tej sprawy.
Obywatel polski, 27 lat, zameldowany w Polsce.
Praca w Wlk. Brytanii od 31.05.2007 do 23.12.2007 roku jako self employment - zarobione ok. 10.000,00 funtów W tym okresie były poniesione koszty własne - podróże w ramach pracy po Anglii, telefony itp. w wysokości ok. 600 funtów.
Podatek w Anglii będzie dopiero płacony bo rok podatkowy kończy się tam 5 kwietnia.
Jednocześnie osoba ta od dnia 01.10.2007 roku miała zawartą umowę o pracę w Polsce biorąc odrazu urlop bezpłatny od 01.10.2007 do 31.12.2007 roku.
Chodziło o to by pracując i zarabiając w Anglii, jednocześnie nie było jakiegokolwiek zarobku w Polsce w 2007 roku.
Jednak teraz polski pracodawca przekazał tej osobie PIT11, w którym wykazany został dochód tej osoby w wysokości 7,11 zł (przychód 45,26 zł) - za jeden (pierwszy) dzień pracy, bo podobno jest to warunek uzyskania w/w urlopu bezpłatnego.
Teraz pytania:
1) czy w takiej sytuacji poza podatkiem w Anglii musi być płacony podatek dochodowy w Polsce ? Jeśli tak to w jakiej wysokości (jaka podstawa itd.) ?
2) jakie są możliwości uniknięcia podwójnego opodatkowania w takiej sytuacji lub zminimalizowania skutków takiego podwójnego opodatkowania szczególnie w odniesieniu do podatku w Polsce ?
Z góry dziękuję Wam za wszelką pomoc i wskazówki.
Janek
|
Jak już Ci pisałem, to prace badawcze raczej zakłady we własnym zakresie finansują. Oczywiście na krótka metę pewnie sensowniej jest kupić gotowy wyrób. Ale na dłuższą metę własny wyrób można by było rozwijać. może by się go udało komuś sprzedać.
prace sa finansowane z grantu KBN czyli z Twoich podatkow. Sformulowanie "moze by sie go udalo komus sprzedac" zwalczam aktywnie ogniem od 16 roku zycia jako relikt poprzedniej epoki. Nikt w normalnym swiecie nie ruszy palcem, jesli nie wie jaki jest potencjalny na to rynek (realny rynek, a nie rynek na WZT-3 w Wielkiej Brytanii..).
Kolejny mit jest taki, ze w tym karabinie sa jakies takie super duper nowoczesne technologie, unikalne ze oplaca sie w nie inwestowac. Otoz nie.. ten karabin bedzie ponownym odkrywaniem hameryki. Jakos sobie nie przypominam zeby anglia portugalia czy francja utrzymywala w 16 wieku "odkrywcow", ktorzy ponownie odkrywaliby Santo Domingo. Cos juz zostalo odkryte, jest na to patent, wiec poco robic to jeszcze raz?
Powtarzam jak mantre ze w dzisiejszym swiecie konsument (w tym przypadku zolnierz) chce miec najlepszy mozliwy sprzet. W tym przypadku uzbrojenie. I jak od niego zalezy zycie to g**** go obchodzi czy jest ono produkowane w Polsce, Rosji czy Nigerii.
Inwestowanie we wlasne R&D jest bardzo dobre, pod warunkiem ze to jest czegos odkrywanie, a nie ponowne odkrywanie jak to ma czesto u nas miejsce.
pozdrowienia lekomin inc
|
| papierków i można mieć pracę za 20K euroków rocznie. Minus podatki i wyższe koszty utrzymania to na rękę zostanie Ci jakieś 3k PLN - czyli tyle co w polszie.
A jak Ci to wyszło? Z 90K PLN zostało tylko 36K PLN? Chyba, że koszty utrzymania są ALL INCLUSIVE, czyli dodałeś już kredyt na samochód i sprzęt Home Theatre z rzutnikiem, oraz gotówkę na weekendy w pubach z piwem dla całej sali. No wtedy to tak. :-) Wynajęcie w miarę komfortowego (wg polskich standardów) mieszkania razem w kilka osób jest tanie bo ok 200euro/mieś. Polecam sprawdzenie strony http://www.daft.ie/ W Anglii i Irlandii wynajmowanie mieszkań razem z kimś jest znacznie lepiej zorganizowane niż u nas i jest mnóstwo ofert tego typu (Accommodation Sharing), tak jak na wspomnianym wcześniej portalu. A przy okazji można poznać nowych przyjaciół.
Czyli rocznie wychodzi 2400euro za mieszkanie, powiedzmy 1200euro za inne opłaty, podatki mniej niż 2000euro, czyli zostanie Ci ponad 14K. :-)
Pozdrawiam, [BP]
|
W przyszłym tygodniu wyjeżdżam do Anglii, do legalnej pracy na farmie.
mnie konto w National Westminster Bank, na które będzie wpłacał wypłatę. W związku z tym mam pytanie. Co zrobić, aby pieniądze po moim powrocie znalazł się w Polsce i abym jak najmniej na tym stracił? Ostatecznością dla mnie jest przewóz pieniędzy "w skarpecie". Czy jest inny sposób, mniej ryzykowny a prawie równie opłacalny? Dziękuję za wszelkie podpowiedzi.
A ile bedziesz mial tych pieniedzy? Bo wiesz, do zdaje sie rownowartosci $5000 to mozesz po prostu przewiezc w portfelu. Wiecej tez, ale musisz wypelnic deklaracje - ale jesli to legalna praca ( podatki), to nie widze problemu. Nie zeby kiedykolwiek zdazylo mi sie - przy wyjezdzie na Zachod w ogolnosci, a do GB w szczegolnosci - by ktokolwiek pytal mnie o ilosc posiadanych pieniedzy. Zdjecie w paszporcie w garniturze i po klopocie. Jedynie ZSRR mial odmienne zwyczaje (i im chodzilo o to, by nie miec zbyt duzo pieniedzy). Przy jakimkolwiek powrocie do Polski po 1989 roku tez mnie nikt o takie rzeczy nie pytal.
Generalnie na granicy problemy mozna miec, jesli nie ma sie srodkow na zycie, a nie odwrotnie. Przy wjezdzie do obcego panstwa, oczywiscie.
|
Lucek, sprawdz jaki jest udzial bankow zagranicznych w Izraelu, a jaki w Polsce. To jedno z osiagniec mistrza.
Przed 89 wszystko w Polsce było Polskie. Inflacja w koncówce, siegająca kilkuset %% tez była polska. Banki były polskie i polska była bieda. Ale sie jej nie odczuwało, prawda? A dlaczego koteczku? W Polsce sa wysokie koszty pracy? Chyba procentowo bo ja nie znam Anglika czy Niemca, ktory pracowalby za 250 euro.
Ty prowadzisz swoją działalność gospodarcza? Jaki odprowadzasz ZUS za siebie? Jakie pensje wypłacasz oficjalnie i jaki od nich wpłacasz ZUS? Jesli ktoś uzywa argumentu, ze nie zna Anglika, który pracowałby za 250 euro, i powód tego stanu rzeczy widzi w Balcerowiczu, to ja twierdze ze jest on kuglarzem. A widzisz jakąś różnicę pomiedzy Polska a Niemcami czy Anglią? A wracając do kosztów pracy, to jak sadzisz, kto ustala podatki, NBP czy rząd? Dyskusja wg mnie jest bezprzedmiotowa, gdyz ani Ty mnie nie przekonasz ani ja Ciebie. Jesli wiarygodnie dla kogos brzmia argumenty Zylowskiej, ktora jak sie okazało za koryto potrafi sie sprzedac, która w ciagu roku potrafi być i liberałem i socjalistą to ja takim ekonomistom mówie, aby byc trendy :"Bóg zapłać". Lucek
|
Angliaz solidworksem pensje zaczyanja sie od okolo 16 tys funtow rocznie srednia to jakies 25 tysiecy/rocznie od tego podatek zpalacisz 20 pare procent brytyjskie strony z praca sa super zorganizowane, oferty pracy zazwyczaj z podanymi szczegolowymi wymaganiami i oferowana pensja - mozesz sobie porownac
MES w sumie ciekaw jestem zdania innych na ten temat. nie spotkalem sie na uczelni z przedmiotem przygotowujacej bezposrednio do takiej pracy, chyba ze czyms takim byloby laboratorium 30 godzine z ADINY lub 30 godzinne podstawy matematyczne z metody elementow skonczonych
kto to jest specjalsita od MES ? co potrafi ? gdzie sie tego nauczyl ? osobiscie znam cosmosworks, platne swietnie w porownaniu z trzepaniem rysunkow w AutoCAD - o ile znajdzie sie chetny ktory zleci ci jakas analize tego typu. Dla mnie to rzadka ale duza kasa.
Resaumujac: kto moze uczciwie przedstawiac sie jako czlowiek uchodzacy za fachowca w MES
pozdrawiam
|
| Jeśli komukolwiek w GB opłaca się bardziej produkować cokolwiek niż w PL, to <ja naprawdę nie mam więcej pytań :(.
nie jest tajemnica, ze Anglia ma jedne z wyzszych (jezeli chodzi o Europe) kosztow pracy.. jezeli oplacalo sie akurat jako europejski punkt oporu wybrac hondzinie i toyocie (kurcze przeciez w Hiszpani czy Grecji zarobki sa duzo nizsze.. nawiasem mowiac mazda jakiegos swojego sztrucla bedzie tlukla w Hiszpani) wlasnie Anglie to tam musza byc jakies bombowe udogodnienia podatkowedla inwestycji motoryzacyjnych (mozez przez 25 lat podatkow placioc nie musza czy co?) - na zdrowy rozsadek.. w Hiszpani, Grecji pewnie zarobki sa o polowe nizsze a takze ma sie rynek Europejski bez cla w zasiegu reki Pozdrowienia, Przemek
|
pracodawcow, infrastruktura lepsza (Anglia) czy tam gdzie tych zalet nie ma (Polska). Wybor chyba jest prosty. Skoro Polska nie moze juz widocznie konkurowac z innymi krajami niskimi kosztami produkcji (lub roznice w kosztach produkcji, pracy itd. miedzy np. GB a PL nie rownowaza przewagi infrastrukuralnej np. Wlk. Brytanii, to trudno-zwijamy interes i produkujemy w Wielkiej Brytanii) To wszystko, niby proste, ale, jak widac, niestety nie wszyscy to rozumieja...
UK to jeszcze ujdzie... Ale polskie firmy otwieraja fabryki na wschodzie.... Ostatnio chyba w Newsweeku czytalem artykul, ze oplacenie mafii wychodzi taniej niz placenei u nas podatkow :-))) Jarek
|
Inna miska ryzu w innym kraju.
Czyli praca w Polsce za glodowa pensje, ktora nie starczy na przezycie jest wlasciwa, a praca w Anglii za pensje, ktora umozliwia przezycie i jeszcze odlozenie oszczednosci jest niedobra. Wez Ty moze ustal zeznania sam ze soba, bo w odstepie kilku dni zmieniasz front jak choragiewka. A pracodawca ocenia ryzyko i tak dopasowuje pensje.
To widocznie zle dopasowuje, skoro nie ma chetnych. Zauwaz, ze pracodawcy radza sobie z: - nadmiernymi uprawnieniami pracownikow - zwiazkami zawodowymi - zadaniami placowymi pracownikow - wielkimi kosztami zatrudnienia - wysokimi podatkami - wolnym rynkiem - pozyskiwaniem zleceń - i innymi przeszkodami np. prawnymi
I co? Pracownicy maja sie tym wzruszyc i isc pracowac za kase ponizej minimum socjalnego? Wez mnie nie rozsmieszaj - gowno mnie jako pracownika obchodza problemy pracodawcy - albo daje mi kase, ktora mnie zadowoli, albo nie bede u niego pracowal - proste.
|
Użytkownik Delfino Delphis
| A co Ci się w nim nie podoba? Wszystko? Ja lubie radykalne rozwiazania, ale na lewo. Na pewno nie dopuszczam polityki, ktora krzywdzi tysiace ludzi.
Właśnie lewicowe rozwiązania krzywdzą ludzi. Kolektywizacja rolnictwa (miliony zamordowanych i zagłodzonych chłopów), subwencje i dotacje do rolnictwa (głód w krajach trzeciego świata), wysokie podatki (niszczenie gospodarki), łagry, Holocaust, praca przymusowa, wojny światowe, chore ideologie szerzące nienawiść do innych ras czy klas społecznych (wrogość wobec człowieka) itp. Prawicowe przemiany wychodzą na plus, np. Anglia. Teraz żyje im się lepiej niż przed Thatcherową. Dlaczego próbujesz zaprzeczać rzeczywistości? Przecież to są FAKTY.
Dlaczego nie dostrzegasz tego, że wszystkie próby przeprowadzania radykalnych reform na lewo ZAWSZE powodowały falę zbrodni, głodu i wypaczeń? Dlaczego w państwach socjalistycznych ludziom żyje się GORZEJ niż w wolnościowych? Możesz do tego się odnieść?
No wiec to efekty, czy bezpardonowe dzialanie sa tym, co ci sie podoba?
Jeśli przynosi dobry skutek to tak! Jak zrobie rewolucje to i bez parlamentu sie obejdzie ;P
Nie zdąrzysz, gdyż zawiśniesz na na Kolumnie Zygmunta ;-)
|
Właśnie lewicowe rozwiązania krzywdzą ludzi. Kolektywizacja rolnictwa (miliony zamordowanych i zagłodzonych chłopów), subwencje i dotacje do rolnictwa (głód w krajach trzeciego świata), wysokie podatki (niszczenie gospodarki), łagry, Holocaust, praca przymusowa, wojny światowe, chore ideologie szerzące nienawiść do innych ras czy klas społecznych (wrogość wobec człowieka) itp.
Zadne z nich to nie sa rozwiazania marksistowskie, o jakich mysle. Prawicowe przemiany wychodzą na plus, np. Anglia. Teraz żyje im się lepiej niż przed Thatcherową. Dlaczego próbujesz zaprzeczać rzeczywistości? Przecież to są FAKTY.
Lepiej znaczy co? Komu zyje sie lepiej? Ja bylem w Anlgii i wcale wszystkim nie zyje sie tak dobrze. Zreszta nie mozna analizowac w oderwaniu od calosciowej sytuacji na swiecie. Dlaczego nie dostrzegasz tego, że wszystkie próby przeprowadzania radykalnych reform na lewo ZAWSZE powodowały falę zbrodni, głodu i wypaczeń?
Bo popelniano oczywiste bledy. Nie bylo przywodstwa rewolucji, nie bylo programu i nie trzymano sie wytycznych. Kazda rewolucja, jesli zle przygotowana, jest niebezpieczna. Dlaczego w państwach socjalistycznych ludziom żyje się GORZEJ niż w wolnościowych? Możesz do tego się odnieść?
Pewnie dlatego, ze nie ma panstw socjalistycznych? Nikt jeszcze niezrealizowal koncepcji Marksa, wiec nie ma z czym porownywac. Delfino
|
Użytkownik Delfino Delphis | A co Ci się w nim nie podoba? | Wszystko? Ja lubie radykalne rozwiazania, ale na lewo. Na pewno nie | dopuszczam polityki, ktora krzywdzi tysiace ludzi.
Właśnie lewicowe rozwiązania krzywdzą ludzi. Kolektywizacja rolnictwa (miliony zamordowanych i zagłodzonych chłopów), subwencje i dotacje do rolnictwa (głód w krajach trzeciego świata), wysokie podatki (niszczenie gospodarki), łagry, Holocaust, praca przymusowa, wojny światowe, chore ideologie szerzące nienawiść do innych ras czy klas społecznych (wrogość wobec człowieka) itp.
Prawicowe przemiany wychodzą na plus, np. Anglia. Teraz żyje im się lepiej niż przed Thatcherową. Dlaczego próbujesz zaprzeczać rzeczywistości? Przecież to są FAKTY.
Dlaczego nie dostrzegasz tego, że wszystkie próby przeprowadzania radykalnych reform na lewo ZAWSZE powodowały falę zbrodni, głodu i wypaczeń? Dlaczego w państwach socjalistycznych ludziom żyje się GORZEJ niż w wolnościowych? Możesz do tego się odnieść?
Czy panstwa socjalistyczne niemoga byc panstwami wolnosciowymi? A pozatym zabawna wydala mi sie nazwa wymyslona przez ciebie 'panstwa wolnosciowe' mi mie to kojazy z ideami wolnosciowymi, znaczy sie anarchistycznymi. ;-) Pozdrawiam
|
Nie rozumiem, dlaczego miałoby to być tańsze od dodania jednej godziny, która nazywałaby się wychowanie seksualne? Więcej podręczników? Biologiczny też musiałby być poszerzony. Nie rozumiem tego argumentu. Ponieważ nie trzeba kształcić nowej kadry, nie trzeba nowych podręczników, ani nowych nauczycieli. Kosztem jest tylko przygotowanie przez nauczyciela materiałów - po biologii jest wykształcony na tyle aby bez problemu poprowadzić takie zajęcia oraz pensja za godzinę(nauczyciel dyplomowany niecałe 25zł/h z podatkami). Zatrudniając nowego nauczyciela o wiele więcej. Pewnie dlatego międzynarodowe koncerny wycinają lasy deszczowe, a ich matecznik - USA jest największym producentem gazów cieplarnianych? Płacą ogromne kary, które przeznaczone są na ochronę środowiska. USA za to kupuje od innych państw państw ich miejsce w emisji gazów, a kasa idzie na ochronę środowiska pośrednio. Do tego lasy deszczowe - nikt nich nie wycina, nie bądźmy śmieszni, nie opłaca się w wycinać lasów i w klimacie gdzie rosną lasy deszczowe stawiać jakiś fabryk. Wolny rynek nie jest w stanie zapewnić wszystkim opieki zdrowotnej nawet w tak bogatym kraju jak USA, więc co by było, gdyby sprywatyzować ochronę zdrowia w Polsce? Zapewnia tam gdzie jest zapotrzebowanie. To nie jest żadna mrzonka. Człowiek po studiach często potrzebuje oddechu, na rozejrzenie się za pracą itp. Jeśli nie ma źródła utrzymania to jest po prostu zmuszony albo pracować w Biedronce alb wyjechać do Anglii. Oddech złapie na emeryturze, albo na wakacjach na Hawajach jak zacznie pracować. Sek w tym że ludzie w Polsce idą na studia dla zabawya większość już przed studiami planuje że po magisterce jedzie na zmywak.
|
Szanowna pani trochę dziwie się że niewyjechała jeszcze pani do Anglii lub Stanów . Moja córka już tam jest .Poważnie w prowadzenie półrocznego zakazu pracy jest i nie może być do przyęcia przez rybaków .Nikt normalny na taką samozagładę zgodzić się nie może .Myślę i pewny jestem że z nami to się nie uda .Nikt nie ma prawa zabronić mi pracowac .Płace i chcę płacić uczciwie podatki .Jalmużne niech dają biednym przepracowanym w prywatnych gabinetach lekarzom i innym super specjalistom .Półroczny zakaz pracy ,jaki normalny zdrowy to wytrzyma ? Droga pani próba w prowadzenia zakazów połowów jest to gra czysto polityczna .Efektem nie wiem może zamierzonym jest pozbawienie nas armatorów pracowników .Krótko zniszczenie polskiego rybołowstwa raz na zawsze .Sytuacja jest poważna będziemy bronić się do skutku .Nie szukajcie wrogów i winnych u siebie mamy przeciw sobie dzisiaj poważnego grożnego przeciwnika wierzę żePRAWDA WAS WYZWOLI (kończąc powiem pani że moja córka nie zarabia tyle ile sobie zaplanowała po odjęciu kosztów u nas zarobiłaby nie mniej )
|
U mnie to bylo tak, ze ja juz w polsce mialem nagrana prace. Znaczy sie zlorzylem papniery i rozmowe kwalifikacyjna. Potem tydzien szkolenia w Angli ( przejazd na wlasny koszt ) i teraz sobie pracuje.
60 godzin w tygodniu ze stawka 7.68. Nie najgorzej jak napoczatek.
Co do pracy, jesli znasz angielski w stopniu conajmniej komunikatywnym to nie ma mozliwosci abys nieznalazl za minimalna stawke. Jesli chcesz lepsza to juz musisz poszukac. Sa agencje pracy, zalatwiaja ci robote i masz gotowke odrazu ( ja mam platne miesiecznie), ale biora sobie procent z twoich zarobkow ( ja mam umowe bezposrednio z firma ). Czyli po odliczeniu podatkow jeszcze sobie odlicza procent i dopiero to dostajesz na reke. Musisz sie wczytac w umwe która podpisujesz i to w zasadzie wszystko. Zawsze prace kepiej znalezc przed wakacjami bo kupa studentow sie zjerzdza i stawki ida w dol a jak masz podpisana umowe to ci nic nie moga namieszac.
|
Od 1 stycznia 2007 r. Polacy pracujący w Anglii nie będą musieli opodatkowywać w kraju dochodów tam osiąganych (metoda wyłączenia z progresją).
W dniu 20 lipca 2006 r. w Londynie została podpisana Konwencja między Rzeczpospolitą Polską a Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu i od zysków majątkowych. Nowa Konwencja zastąpi umowę z 16 grudnia 1976 r. Wejdzie ona w życie po ratyfikacji dokonanej przez parlamenty obu umawiających się państw.
Obecnie dochód uzyskany za granicą należy opodatkować także w Polsce, jednak podatek zapłacony za granicą jest odliczany od podatku należnego w kraju, przy czym odliczenie to nie może przekroczyć kwoty podatku polskiego przypadającej na dochód uzyskany za granicą.
„Portal FK” to serwis umożliwiający indywidualne konsultowanie swoich wątpliwości w zakresie podatków dochodowych, VAT, rachunkowości i ZUS. Możesz zadać pytanie z danej dziedziny.
źródło : Portal FK
|
Moim zdaniem nie ma co się pakować w anglika i nie chodzi o koszty przerubek czy takie tam, te samochody meże i dysponują dużą mocą silników ale na wyrzszych zakresach obrotów i o ile da się z tym żyć na trase to na budowie można łatwo spalić sprzęgło poza tym konfort pracy trzeba go ciągle piłować żeby to chciało jechać. A co do samochodów 8x8 znajomy cegielniarz kupił MAN-a z 2002 r wywrotka oczywiście pali 70/80 litrów na 100 slinki chyba 420 koni jak to ? silniki w angli sa inne ? nie przesadzaj z tym kreceniem wkoncu to jest diesel i jeździ sie momentem a nie km, a tak po za tym dymek dowiedz sie cos konkretniej z tym vatem, bo ja jak szukałem maszyny tez sie zastanawialem czy nie przyciagnac bo vatu nie ma i wszystko niby pieknie ale ponoc ( i tu sie konkretnie dowiedz) vatu sie nie płaci ale po sciagnieciu jest u nas ponoc duzy podatek nie wiem ile w tym prawdy jest. Ale tak ogólnie odradzam przeróbke bo to jest rzeźba juz dość mocna i to nigdy nie bedzie to samo co orginał a czesto tak jest ze jak sie zacznie walic to juz nie chce skonczyc :/ wiec moim skromnym zdaniem radze ci zeby twój ojciec odpuścił sobie sciaganie tego :P
|
Jutro Polska i Wielka Brytania podpiszą umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania. Minister finansów potwierdził w "Sygnałach Dnia", że dzięki tej umowie tysiące Polaków pracujących na wyspach będą płacić podatek dochodowy tylko brytyjski. Nie będą już zmuszeni do płacenia drugi raz w Polsce.
Stanisław Kluza potwierdził, że w tym tygodniu Sejm zajmie się ustawami podatkowymi. Minister powiedział w "Sygnałach Dnia", że resort pracuje teraz nad ustawą o finansach publicznych.
Kluza zapewnił, że celem rządu jest upraszczanie systemu i obniżanie podatków. Zapowiedział, że w dłuższym okresie podatki będą coraz bliższe systemowi liniowemu.
Gość Jedynki dodał, że trzecią ważną ustawą jest budżet. Minister zapewnił, że będzie to budżet stabilizacji. Podkreślił, że państwo nie może i nie będzie wydawać więcej pieniędzy niż ma. Kluza uważa, że poszczególne resorty muszą ograniczyć swe roszczenia wobec budżetu. Minister zapewnił, że w sprawie stabilizacji budżetu popiera go premier Jarosław Kaczyński.
Kluza chce jak najdłużej utrzymać obniżoną akcyzę na paliwa. Minister sądzi, że ta akcyza będzie niższa co najmniej do końca roku.
Źródło: wp.pl W końcu dobre wjeści w tym temacie, toż to był absurd gdy przeciętny Kowalski jechał do Anglii za pracą i musiał za nią odprowadzić podatek dwukrotnie (w Anglii i w Polsce).
|
maniekl Wg mnie wystarczyłaby sama ustawa zrobiona przez pedagogów, a MEN byłby nie potrzebny. Tylko zjada kilkadziesiąt mln złotych na utrzymanie itd. Co do Australii pomyliłem się... Jednak szkoła domowa jest czymś naprawdę dobrym. No niby jest nieco mniejszy kontakt z rówieśnikami, ale szkoła domowa zajmuje mniej czasu dziecku, a więc będzie ono miało więcej czasu na inne rzeczy. Państwo zyska
na edukacji domowej prestiżowo, gdyż będzie się mogło poszczycić wprowadzeniem Polski do krajów wysokorozwiniętych (takich jak USA czy Anglia) pod względem całkowitej legalności szkół domowych. Po drugie i najważniejsze, zyska wykształconych i samodzielnych obywateli. Badania nad edukującymi się w domu uczniami w USA dowiodły, że żadne z nich nigdy nie było na zasiłku, nigdy nie pozostało bez pracy ani nie zwracało się o pomoc społeczną. Szkoły domowe potrafią bowiem uczyć myślenia i praktycznego wykorzystywania wiedzy. Wzmacniają również rodzinę jako całość, co w przyszłości może to stanowić dobry opór przeciw zagrożeniu sektami czy różnego typu komunami. I chyba dlatego jest to lepsze. Już nie mówiąc, że wg mnie szkoły powinny mieć charakter instytucji tworzonej wyłącznie przez nauczycieli/rodziców/dzieci bez udziału MEN(działanie nieco regulowane przez przepis), a system finansowania powinien być prywatny, a nie państwowy.(państwo zamiast zabierać nam pieniądze, mogłoby w zamian obniży podatki, tak że płacilibyśmy bezpośrednio na edkuację). Oczywiście dzieci z biednych rodzin ale z dobrymi wynikami powinny dostać wsparcie od państwa, lub/i od instytucji pozarządowych
|
basteks Przesadzasz, przy ciężkiej pracy fizycznej za granicą(nie w Niemczech) to pracując po 10h dziennie masz ok. 1800 - 2000tys euro na miesiąc. I wcale nie musi to być Anglia(mgła). Praca w Wieluniu za 3,5 tys. zł to bajka jakaś. Trzeba by być porządnie wykształconym lub/i mieć stanowisko kierownicze w firmie. Zresztą zarobki by były większe, gdyby koszty pracy były mniejsze. A jak wiemy koszty jakie musi ponieść pracodawca i to co nam jeszcze zabiera państwo(podatek) to jest ok. 40%. Kto głosował 5 lat temu na SLD i 1rok temu na PiS, albo na Samoobronę to może sobie pogratulować. Pewien doświadczony ekonom, któy napisał wiele ksiązek twierdzi że państwo socjalne(lewicowe)marnuje ok. 40% pieniędzy, które zabiera z podatków. Ale to juz inny temat...
|
Kilku moich znajomych (z roznych panstw) twierdzi, ze opuszczajac Anglie mozna odzyskac 70% calego zaplaconego podatku. Konsekwencja tego jest brak pozwolenia na prace przez kolejne piec lat. Prosze o jakies szczegoly, jesli jest to wogole prawda. (ewentualnie jakies linki) dzieki pozdrowionka Mysle ze jest to nie mozliwe ogolnie bzdury, poniewaz kazdy rok zamykany jest w kwietniu i nie ma mozliwosci wrocic sie do dwoch lat wstecz, tylko do poprzedniego. Jesli odzyskasz podatek to bedziesz go musial zaplacic w Polsce. czyli tylko na tym stracisz. _________________ http://www.getthemessage.net/index.php?id=MjA2NDkz Jesli sie do tego przyznasz dobrowolnie, bo skarbowka angielska nic nie wysyla do poslkiej
|
tak, jest to mozliwe. moj brat przyjechal do mnie do angli w lutym i pracowal az do czerwca albo lipca-dokladnie nie pamietam.w lipcu wyjechal do polski na stale.ostatnio tez ktos mu powiedzila ze moze starac sie o zwrot podatku i podali mu jakis formularz z revenue inland, wypelnil to plus dodal tz.angielski ostatni pit i to mu zanioslam do biura w centrum, podobno wczoraj dostal w polsce jakis list w sprawie zwrotu podatku ze nalerzy mu sie ok800f. z tego co wiem jak juz oddadza ci ta kase to na pewno nie mozesz wrocic do pracy(ile czasu nie wiem) ale na pewno mozesz przyjechac do uk w celu odwiedzenia znajomych itp
|
widzisz sam napisales to co powiedzialem wczesniej ze polak nie jest tolerancyjny dla samego siebie
w mojej pierwszej pracy w UK glupim magazynie gdzie kazdy zarabial tyle samo i mial to samo stanowisko pracy polacy sobie podkladali klody pod nogi pozniej byla licytacja kto w jakiej chalupie mieszka kto jaka fura jezdzi mlodzi ludzie w moim wieku i starsi
a angole nigeryjczycy i hindusi sie z nas tylko smiali
nie mowie o wszystkich polakach bo zdazaly sie wyjatki
nawet sam kiedys mowilem jacy ci angole to glupi sa smialem sie z ich stylu zycia
czyli koncze 16 lat ide do pracy zabawa ciagle pice zero oszczedzania i nieskonczony debet na koncie
polacy robia tak odkladaja gore kasy po 2 latach wracaja do polski kupuja sobie bete i szpanuja (mowie o mlodych osobach) po to wszytsko zeby pokazac ze mam a TY NIE a pozniej mowimy na takiego kolka ze to pozer itp pojechal zarobil i kupil sobie samochod zwykla zazdrosc
kazdy moze to zrobic pojechac odlozyc i kupic a nie wypominac komus ze on tak zrobil
takze nie popieram szpanerstwa jezeli ktos tak robi
Bo taka osoba jedzie do Uk dostaje prace za 5,35 funta na godzine mieszka w jakiejs ruderze zywi sie najtanszymi produktami betabuy odklada przez rok wraca do polski i mysli ze jest kims ;/ bo kupil sobie bmw 3 zamiast zyc jak czlowiek na standardzie jaki panuje w anglii gdzie i tak mozna odlozyc sporo kasy
a co do tolerancji w wielkiej brytanii - tam jest takie zroznicowanie narodowosciowe i kulturowe ze angole maja w dupie kto skad jest nawet sie bardzo ciesza ze obcokrajowcy przyjezdzaja do nich pracowac i placic naprawde duze podatki
|
Widze, ze kazdy sie wypowiada w odpowiedni dla niego sposob. Tak na forum jak najbardziej mozna uzywac jakiegokolwiek jezyka. Nie jestem zadnym polonista, tak btw z polskiego mialem miedzy 2 a 3 wiec tu nie ma oczym mowic. Nikogo nie namawiam, zeby uzywal jezyka literackiego bo nikt z tego forum (wg mnie) nie jest w stanie, ale o pewnych rzeczach sie wie, np. Henry Ford nie wynalazl zarowki, tylko Edison(chyba ). Nie przecze ze rozwalisz jakiegos turaska na 70. To zaden problem. A co do siania postrachu w CZ, o ile pamietam 3vs8, i suddenly wszyscy disapear, dziwne bo w tym 3 osobowym party nie bylo IVl i 444, i oczywiscie zaden z nich nie dostal bana, nie wiem kto wykreowal tak bzdurny tekst. Jak wspomnialem gralem priestem, ostatnio askiem na edanie, i wiem jak to jest jak sie wchodzi w BP'ka (sama przyjemnosc - 50 np earned). I nie ten mag tylko IVl, pierwszy 65 na servie (no chyba ze koxperzy).
Pacanson gralem na Olympii (ten sam server co Oblivion), nie ma sie co czarowac, kazdy wie jaka jest ta szara rzeczywistosc. Kto ownowal, a kto koxpil (np. ZeroTolerance). Pozdro, zycze milej atmosfery w pracy w Anglii, no chyba, co nie realne, jestes na wakacjach
Wypociny, hmmm odpisujac jakos dlugo nie musze myslec nad tym co pisze, bo wiem z reguly jaki bedzie z Waszej strony post.
|
ja to moze dola nie mam ale strasznie sie zbulwersowalam!! siedze w angli - pl ace podatki - mam na terenie pracy prywatnego lekarza zeby nietracic czasu na chodzenie i stanie w kolejkach i gdzie jest chaczyk?? w koncu stadion olimpijski nie moze sobie pozwolic na strate czasu - taki prestizowy (buhahhaha) projekt ma lekarza na miejscu - i co z tego!! z panswtowej sluzby zdrowia obojetnie co jest na recepte - kosztuje £7.20 a od prywatnego lekarza £100 bo mi sie czopkow zachcialo - nie moja wina ze mam nawrot choroby i potrzebuje cos wiecej niz standardowow biore... suma sumarum w srode i tak ide do swojego konsultanta po recepte za 7.20 grrrrrrrr ach tylko zbedny stres i sprincik
|
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyspa_ManZ nasza wyspą to nikt nie wie jak jest. Generalnie jesteśmy pod UK. Z tego co ja wiem w Anglii też potrzebujesz coś na ksztat pozwolenia na pracę. W Unii jesteśmy trochę a trochę nie jesteśmy. Zielona karta tu obowiązuje. Nie wiem co jeszcze... Wszystko tu jest jak w Wielkiej Brytanii. Zresztą...Czy to ma znaczenie?? mam coś więcej: Terytorium nie wchodzi w skład Zjednoczonego Królestwa. Od ponad 1000 lat istnieje tam lokalny parlament - Tynwald, co czyni go najstarszym wybieralnym parlamentem świata. Składa się z 20 osobowej izby niższej Izby Kluczy (House of Keys) wybieranej w powszechnych wyborach; i wyższej - Rady Ustawodawczej (Legislative Council) w skład której wchodzą między innymi Prezydent Wyspy Man, biskup Sodor i Man oraz namiestnik królowej angielskiej. Tynwald posiada szeroką autonomię w wielu sprawach, włącznie z ustalaniem podatków - z jego gestii wyłączona jest jedynie polityka zagraniczna i obronna. Wyspa Man NIE JEST członkiem Unii Europejskiej, ale jest traktowana na specjalnych prawach co stanowi protokół trzeci układu o przystąpieniu Wielkiej Brytanii do UE. czyli tak jak mówię...jest i nie jest
|
Praca i brak perfekcji w opanowaniu języków. Jak już coś robić, to dobrze - gdy człowiek nie może się w pełni wyrazić to jest mu jakoś nieswojo, nie ? Kilku znajomych, dość elokwentnych ludzi wyjechało za granicę , a gdy anglicy słyszą ich braki lingwistyczne ("Kali chcieć, Kali mieć!") myślą niesłusznie, że to idioci. My zresztą popełniamy ten sam błąd, słysząc w barze azjatę mówiącego "kujćak w ciecie!" myślimy podświadomie że to głąb- no bo się wysłowić nie potrafi. A można się zdziwić. A jeśli chodzi o pracę- dopóki wszystko się nie wyrówna, za granicą w swoim zawodzie zgarniemy większą kasę, jednak dobrze mieć świadomość że robi się coś dla kraju. Dochodzi zatem nutka tego patriotyzmu. Technoviking napisał/a: Po drugie,mam kilku znajomych którzy byli za granicą i pracowali tam,mam kilku u których praktycznie cała rodzinka wyjechała za granicę pracvować i co? I z tego co mówią to w większości wcale nie jest tak kolorowo.Oczywiście jest kilka przypadków,że ludzie pojechali,zarobili masę kasy i wrócili z nią do Polski. I tu racja. Jak ma się wszystko ustawione, jest lokum itd. można coś planować. Organizuje się takie wyjazdy za pracą dla studentow do Stanów, Anglii czy gdzieśtam. No i kasa jest. Można się też nieźle oszukać. Znajomy opowiadał o przypadkach gdzie Polacy, których nie stac było na mieszkanie spali w toi-toiach ( autentyk) czy np. głupi bład- wrocili z zagranicy a nie rozliczyli się z podatku i urwało im lwią część tego, co zarobili. Ja sobie tu poczekam i popatrze jak wyjazdowicze wracają, bo z większością jest jak z starym bumerangiem-cieżko się go pozbyć : P Cyk
|
Albo staż, albo praktyka? Cokolwiek ale nie truskawki w anglii.. pewniak, ze po studiach dostalbys 3miesieczny staz w jakiejs firmie, jak nie bedziesz lecial w penisa, to stale zatudnienie, szkolenia itd... wierz mi, ze to da wiecej niz robienie za czarnucha za granica. potrzebujesz doswiadczenia i odprowadzania podatku, swiadczen. Jak wrocisz z takiej wyprawy, przy dobrym wietrze bedziesz mial troche wiecej kasy niz zwykle(ktora wydasz predzej niz Ci sie wydaje) i zero doswaiadczenia, bo spójrzmy prawdzie w oczy od myslenia tam sa tubylcy, a potrzebuja rak do pracy... takie jest moje zdanie. Widzisz ja tez jade po chleb za granice, ale róznica jest taka, ze ja pracuje w zawodzie. Cyborg tez wyjezdza, ale pracowac w zawodzie. Zrob sobie najpierw fach, a potem szuaj ofert...
|
Witam! Z praca w Angli nie jest tak latwo jak sie mogloby wydawac. Po pierwsze primo na wakacje jest tam juz przesyt ludzi, wiec czasem wraca sie do domu z niczym. Po drugie dwa najwazniejsze dokumenty jakie beda Ci potrzebne tj. homofis i NIN (czyli ichniejsze ubezpieczenie), bez pierwszego nie mozesz legalnie pracowac, a bez drugiego placisz ponad 40 procent podatku. Najlepiej jechac, jak sobie juz zalatwisz robote wczesniej, bo jak pojedziesz w ciemno, to jedyna mozliwoscia szukania pracy sa agencje (bo nie masz homofisu - a bez tego nikt cie do pracy nie przyjmnie), lepiej jechac w wiecej osob, bo tansze mieszkanie i wiecej mozna zaoszczedzic. Najciezej to w sumie prace znalezc, bo duzo chetnych na wakacje, ale jak juz znajdziesz, to placa w miare dobrze w sumie w kazdej pracy. Nie chce sie za bardzo rozpisywac, bo dlugo by mozna pisac. Jak jakies konkretne pytania masz to napisz. Pozdrawiam.
|
A w ogóle w czym problem skoro naprawa jest w gestii gwarancji?? A jak skończy się okres gwarancji to co wtedy? Jeśli sypie się już teraz, to z pewnością nastąpi to po gwarancji. To po pierwsze. A po drugie co myśli pan o przygotowaniu zawodowym osób składających podpis na protokole odbioru tej inwestycji? Czy tacy specjaliści powinni być zatrudniani przez inwestora? Czy ze strony inwestora nie było inspektora nadzoru? Czy już wszyscy do Anglii wyjechali? Po trzecie osoby odpowiedzialne za nadzór techniczny wzięły pieniądze za swoją pracę ( w odpowiedniej wysokości),nasze pieniądze, z naszych podatków. Ktoś tym osobom tą pracę zlecił. Można jeszcze wymienić kilka powodów dowodzących, że jednak jest to problem mimo naprawy gwarancyjnej.
|
Hej - praca jest w fabryce suszarek bębnowych. 50 km od Manchesteru. Wymagana jest śrdniozawansowana znajomość angielskiego - w praktyce rozmowa jest bardzo prosta. Wyjazd 14 września. Pensja 1020 funtów brutto + bonus miesięczny + bonus po skończeniu kontraktu. Od tego odpada jeszcze podatek i NIN. Agencja organizuje wyjazd do anglii autobusami - na miejscu pomagają w zalozeniu konta i organizuje zakwaterownia (platne 50 & tygodniowo) oraz codzienne dojazdy do pracy. Jesli ktoś chce to powininen sie szybko decydowac - rozmowy mają być w przyszłym tygodniu w szczecinie. Naturalnie nie są pobierane zadne opłaty za pośrednictowo. Jeśli ta osoba będzie zainsteresowana przesle szczegoly i namiar na e-mail
|
ja do Interkadry nic nie mam, pracujac tu od kilku miesiecy zorientowalem sie ze jest to najleprza agentura przynajmniej w mladej boleslav gdzie mieszkam. przyjechalismy tu z dziewczna i mamy dobre warunki a kasa zawsze jest na czas. chociaz od kiedy zwolnil sie pan Rafal kordynatorka vd vork zaczela nas przynajmniej polakow olewac. wszystkie sprawy musimy zalatwiac sobie sami a przeciez oni ciagna od nas niezla kase za pomoc. sprawa zarobkow wyglada tak ze ja pracujac w trw gdzie mam lekka i przyjemna prace "nie tak jak w polsce" za 200 godzin roboty mam 2400zl w polsce tyle nie zarobie. inna sprawa to, to ze czesi sa cholernymi rasistami i szkoda im kazdej korony wydanej na nas z ich podatkow "jak bysmy my pracujac tu nie placili podatkow" zapomnij wiec o dentyscie nawet prywatnym, internista i to tylko taki z ktorym agentura ma podpisana umowe wystawi ci tydzien zwolnienia ale bez badania cie. a jesli zajdiesz w ciaze to najlepiej ciaze usunac bo w czechac zeden ginekolog cie nie przyjmie nawet prywatnie chyba ze zdecydujesz sie na aborcje ktora tu jest legalna i kosztuje niecaly tys zlotych. boli ich to ze jesli kobia urodzi tu dziecko to dostanie od panstwa 100tys koron nie mowiac juz o co miesiecznym dodatku i opiece lekawrskiej w czasie i po ciazy. zastanowcie sie wiec czy naprawde chcecie tu jechac, moze jest tu ladnie i czysto zarobi wieksze ale jezyk straszny a ludzie naprawde gorsi niz gestapo w obozie koncentracyjnym my zamierzamy stad spadac do holandii, irlandii, anglii czy nawet USA gdzies gdzie mowia po angielsku bo tu ni w zab. a i zarobi sa tam duzo wieksze. pozdrawiam
|
Uwaga na Firmę People Resources Polska z Wrocławia!-ul.Kiełbaśnicza 12/2 .Firma rekrutuje do pracy w Anglii ,tam też ma swoją główną siedzibę.Firma ta nagminnie nie placi za nadgodziny ,nie wyplaca ekwiwalentu za niewykorzystany urlop, nie zwraca kaucji za mieszkanie(200 funtów). Firma ta również nie wydaje druku P-45 !-jest on niezbędny do rozliczeń podatkowych.wWięcej na stronie www.ang.pl/Praca_w_Anglii...ces_19906.html.Jestem jednym z poszkodowanych -prawie na 800 funtów.Jeżeli ktoś zamierza skorzystac z usług tej firmy powinien odwiedzic wyżej wymienioną stronę, to nie są historie wyssane z palca.
|
| Jak traktuja polakow ktorzy sa wykwalifikowani np. w jakiejs dziedzinie i | maja dobre papiery z Polski. nie mam doswiadczenia w Twoim zawodzie, ale 1. Polakow uwaza sie ogolnie za dobrych fachowcow, ktorzy potrafia ciezko pracowac (opinie z IT i z budownictwa + stolarki ;) 2. nigdy nie spotkalem sie z dyskryminacja, specyficznie _wobec Polakow_. Jesli praca jest nielegalna, pracodawca wykorzystywac potrafil - Polakow tak samo jak innych pracujacych na czarno. 3. Ale masz prawo do pracy legalnej i do placy co najmniej minimalnej (4.50 za godzine w Anglii, nie wiem, czy w Szkocji jest taka sama. Jako specjalista - strzelam - mozesz liczyc na co najmniej podwojna stawke tj ok 10 funtow (to wszystko przed podatkami i ubezpieczeniami. Mgliscie sobie przypominam, ze kierowca koparki na autostradzie zarabial ok 10 lat temu ok 18 funtow na godzine :), co nijak sie ma do Twojego zawodu, ale pokazuje, ze wysoko cenia specjalistow w jakiejs dziedzinie. 4. "dobre" papiery z Polski - zdaniem moich znajomych i moim - licza sie malo, lub wcale. Tzn, pracodawca przyjmie, pokiwa glowa ze zrozumieniem, ale _nie oczekuj_, ze padnie na kolana. Sa wyjatki, szczegolnie w wysoko wyspecjalizowanych dziedzinach, prace badawcze, czesc IT. Zazwyczaj w UK liczy sie przede wszystkim: doswiadczenie (w UK :) i papier (z UK :) ale to NIE znaczy, zebys sobie odpuscil - napisz cv z naciskiem na to, jakie masz PRAKTYCZNE doswiadczenie (w czym, gdzie pracowales, jako kto), daj do przetlumaczenia, przetlumacz papiery, zrob cala furke kserokopii... no i - jezyk. zauwazylem pewne lekcewazenie (przynajmniej przy pierwszych kontaktach) z Brytolami, gdy Polak czy cudzoziemiec w ogole - kiepsko mowil po angielsku. Mam wrazenie, ze dziala prosty mechanizm: nie umie mowic = troche przyglupi. Ten stereotyp ginie, gdy zobacza cudzoziemca przy pracy, ale znosny jezyk na poczatek daje Ci wieksza sile przebicia. Jeszcze drobna sprawa - szkocki angielski (akcent) jest szokujacy na poczatek, tzn nawet dobrze znajac jezyk potrzeba chwili, zeby zaczac cokolwiek rozumiec. Nie pisze, zeby Cie przestraszyc, ale zeby uprzedzic.
marek
O.K dzieki za newsy Jestem rowniez ciekawy czy szukanie pracy z Polski w tej branzy jest mozliwe i czy strona tu www.jobcentreplus.gov.uk jest jdobrym rozwiazaniem. Czy istnieja jakies procedury ktore nie pozwalaja na uzyskanie pracy ta droga (chodzi mi o adres zamieszkania w Szkocji, Angli, rachunki tel. itp.) czy trzeba mieszkac tam, zeby moc ubiegac sie o prace za posrednictwem tej strony) Pozdrawiam
Derek
|
Chcialabym wyjechac do pracy do UK (puby, hotele, restaurace). Czy ma ktos jakies doswiadczenia zwiazane z takimi wyjazdami? Co mozecie i co wiecie o firmach oferujacych takie wyjazdy (np.Intercen, TEE,VictoriaTravel)? Prosze o wszelkie informacje, ktore sa dla mnie b. wazne.
Dzieki i pozdrawiam
Aga
Ja jade wlasnie na taki wyjazd. Zalatwialem to przez pewna firme. Ale ostrzegam ze z tego co widze wpieprzaja sie we wszystkie sprawy jak tylko sie da. Np przy podaniu o wize bylo do wyboru czy chce dostac wize do domu czy przez wlasnie ta firme. oczywiscie zaznaczylem ze do domu. Podanie niestety plynelo przez ta firme wiec jak sie mozna bylo spodziewac cos namieszali i wiza szla przez nich a nie bezposrednio do mnie. Dostalem pozniej list polecony za ktory musialem zaplacic nie wiem z jakich wzgledow tej firmie 200zl w ktorym byl list z anglii z wiza itp (oczywiscie przez ich firme a oni sobie potraca 14%. Ale nie przeypominam sobie by wize i wszystkie potrzebne papiery i na tym konczy sie moja wspolpraca z nimi. A co do podatku to mozna sie rozliczyc za free przez internet... Moral jest taki ze jesli ci mowia ze wyjazd bedzie cie kosztowal 1000zl to pomnoz to razy 2 o ile nie wiecej. Patrz co podpisujesz i kaz sobie tlumaczyc dokladnie rozwoj wydarzen we wszystkich mozliwych sytuacjach np. gdy sie rozmyslisz itp. Na tym latwo ich przylapac ze kreca. Wtedy zanim cos jescze podpiszesz mozesz zrezygnowac.
Nie wiem czy tak pozno uda ci sie cos zalatwic poniewaz ja zaczalem ten proces w listopadzie zeszlego roku.
Zycze powodzenia i milych wakacji pelnych pozytywnych wrazen ;)
Pozdrawiam,
Mariusz
|
| Nie zauwazyles, ze Polska to kraj, w ktorym ludzie najpierw | kilka lat pracuja zeby miec wyzsze wyksztalcenie, a potem | uciekaja za granice [...] to jest mniejszość.
Zdziwilbys sie. Jak taki jest wykształcony to dlaczego nie może znaleść pracy?.
Bo uniwerki zamiast uczyc zycia, ucza teorii zycia. Chyba, ze ktos sie sam nauczy poza wykladami. Idzie na łatwiznę. Kto będzie budował lepszą przszłość?.
A czemu ma sie jeden z drugim poswiecac i zasuwac gdzies w MakKwaku za drobne na piwo? I moze jeszcze mieszkac u rodzicow do 40 roku zycia? ;) A może będzie chciał wrócić za 20 lat?
To bedzie mial przynajmniej forse na starcie. Po studiach nawet tego zazwyczaj nie ma. Mają wybór. Ciężka praca lepsza płaca.
E-e. Lepsza placa jest za prace odpowiedzialna a nie ciezka. Porownaj sobie pensje robotnika na budowie i prezesa banku, i pomysl ktory sie bardziej zmeczy ;) | Nie zauwazyles, ze Polska to kraj, w ktorym czlowiek | przez iles wiesz ile?
W porywach do 20 lat. Tak, widuje takich. Fakt, ze im sie juz dup ruszac nie chce... Ale sa. wyjedź za granicę to napewno zalozysz firme i nie bedziesz musiala placic co miesiac.
Ogladalam sobie dosc dokladnie warunki w Anglii i u naszych sasiadow z poludnia, jak zamierzalam sie stad wyniesc ze swoja papierkologia. I sa znacznie bardziej przyjazne. | Nie zauwazyles, ze Polska to kraj, w ktorym zamiast dbac | o rozwoj produkcji i utrzymywanie wiekszych chociaz firm | na powierzchni, uwala sie je przy samej dupie a potem z | braku towarow wisi sie na imporcie? przykład proszę ...
A prosze Cie bardzo: zboze. A wiesz co sie dzieje z naszym? ;) Obejrzyj sobie listy najwiekszych przedsiebiorstw w PL: juz od jakiegos czasu latwo przyuwazyc, ze coraz wiecej z nich jest zagranicznych. Wykupuja nas po kawalku -- a zeby bylo smieszniej, w wiekszosci przypadkow nie placa nam nawet podatkow.
Import mamy o zdaje sie cos kolo 30mld $ wiekszy niz eksport. Normalne to jest?
Głosuj na Korwina M. - podobnie umiesz upraszczać.
Lubie jego styl, ale nie do konca poglady. Wiec dzieki, ale raczej nie skorzystam z propozycji ;) Kira
|
;-) to przewieź z Polski do Anglii 30 kartonów Bensonów (papierosy lubiane prze Angoli) ze 100% powodzeniem że Ci ich nie skonfiskują!
towary objete podatkiem akcyzowym nie mozna w dowolnej ilosci przewozic
|
| ..., wiecie czym sie ruznia kraje cywilizowane od azjatyckich, ze w tak no comments but "idiota"
..., to siedz sobie w domu i ciagnij po modemie ze schylona glowa, liczac na to ze tpsa nie zrobi zadnej "promocji" przez nastepny miesiac. Mne to wali bo z tpsa nic mnie nie laczy (i w pracy i w domu :) , dlugo na to czekalem, za dlugo. Zgadzam sie z rozporzadzeiami unijnymi ktore teraz wszedzie (europa) wchodza. Polega to na zagwrantowaniu dostepu do netu calej populacji abu zwiekszyc jej potencjal ekonomiczny. We francji, niemczech i angli juz wprowadzono takowe programy. Ma to dosyc solidne przelozenie na kieszen uzytkownika (panstwo zwraca czesc kaski itp. np w formie odpisow podatkowych i ulg). Nikt nie chce stac sie druga albaia i nikogo nie stac na odcinanie sobie transferu nowoczesnych technoligi telekomunikacyjnych. U nas widocznie nikomu nie zalerzy na dostepnosci informacji, powody sa zbyt oczywiste zeby je cytowac. Generalnie za pare lat roznica miedzy wspolczesnym nastolatkiem z belgi a polskim nastolatkiem bendzie wielka jak row marianski, bynajmniej nie na korzysc tutejszego nastolatka. Co zas sie tyczy programow wspierania edukacji i informacji poprzez net to wlasnie w krajach skandynawskich sie aktualnie wprowadza takowe. nikt przy zdrowych zmyslach na swiecie nie zyje z dostarczania netu, z regoly sa one niejako dodatkiem do uslug ktore przynosza obroty jakim konkretnym towarem. Ale czas abym skonczyl nudzic bo serce mi sie kraje jak widze te transfery i ten polski net. Taka ciekawostka: praktycznie nie jestesmy widoczni na zewnatrz. A to z powodu jakosci transferu, jedyny wyjatek to stany i to nie zawsze ,... (rozgadany) Mapet,... www.eryk.ab.pl
|
rodzice wyjechali bo po prostu nie mieliby jak się utrzymać w Polsce. Oboje stracili w jednym czasie prace, a że mieli ok. 50 lat więc ciężko im tu było pracę znaleźć. Co do nierozliczania się wchodzi jedna jeszcze kwestia a mianowicie taka, że mieszkają w Anglii z innymi Polakami, z którymi łagodnie mówiąc nie układa się im. A że ostatnio głośno było o donosach obywatelskich na niepłacących podatki, rodzice trochę się wystraszyli. Druga sprawa, że tu w Polsce mają dom, w którym mieszkam ja oraz gospodarstwo rolne (nie ma z tego żadnych dochodów). Gdyby wyszło na jaw, że nie płacą podatku, urząd skarbowy może ukarać w wysokości nawet 75% uzyskanych dochodów, co pewnie równało by się ze sprzedażą wszystkiego co posiadają i oddaniu naszemu "kochanemu" państwu... | W urzędzie właśnie trochę się dziwili, że nie składamy podania o ewentualne | rozłożenie na raty. Chodzi jednak o to, że na zapłacenie tego podatku po | prostu nie jest rodziców stać. Biorąc pod uwagę koszty utrzymania w Anglii| oraz zapłacony tam podatek, tak naprawdę nie pozostaje prawie nic. Płacąc | teraz ten podatek to tak jakby rodzice pracowali za darmo... Będziemy się | starali odwołać jeszcze raz, gdy to się tu nie powiedzie, będziemy | odwoływać | się do instytucji europejskich, bo wg nas jest to bardzo nieuczciwe :( Odwoływanie się dalej to bicie piany i marnowanie czasu. Nic nie wskóracie A w ogóle rodzice muszą płacić podatek w Polsce? Po jakiego grzyba rozliczali się w Polsce skoro w niej nie mieszkają. Jaki jest ich charakter wyjazdu.
-- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/
|
-----Original Message----- Date: Sunday, February 20, 2000 9:50 AM Subject: Re: Klient czy pasożyt ? (Sk... długie) : 1. Eksterytorialne grunty kolejowe (własność rządu)
A jak to jest np. z autostradami?
Są właśnie eksterytorialne, a płacą za to wszyscy - PT Drogowego w najmniejszej części. : 2. Niematerialne rozliczenia pomiędzy P.P, jedn. terytorialnymi, itp. Mi się wydaje że trzeba by sie przyjżeć działalności różnych firm okołokolejowych, które się wyodrębniły z PKP, wzięły sobie część majątku tegoż i teraz mając monopolistyczną pozycję (popartą odpowiednimi homologacjami) jako jedyny usługodawca (w zakresie np. spawania rozjazdów czy naprawiania lokomotyw - to jest przykład!) drą skórę ąz się kurzy.
Ale to nie są klasyczne P.P. - to tak jakbyś płacił żonie za obiady, ona Tobie za trzepanie dywanów - a każde z was wynajmowało księgową i płaciło od tego podatki. Choćby z naszego programistycznego podwórka: Jak myślisz, ile można wziąc np. za program do projektowania geometrii torów? Możesz się pomylić o trzy rzędy wielkości ;- Podobna sytuacja jest w spółkach węglowych. Kiepski i bardzo drogi program rozliczeniowy jest wciskany wszystkim kopalniom.
1. W normalnych warunkach - ok. 50 PLN/h pracy programisty. 2. W realiach P.P. w III RP - 80% środków obrotowych zakładu, zakładając - że program pisze szwagier dyrektora.
: 3. Decentralizacja organów decyzyjnych, w ramach okręgów przewozowych. Co przez to konkretnie rozumiesz?
DOKP, MD, WGW, ROS, ... : 4. Militaryzacja organizacji i P.P. ??????
Sposób finansowania PKP sprzed 1990 roku, ponadto dochodzi do tego uprzywilejowana pozycja zakładu - jako jednostki podległej MON. : 5. Upaństwowienie strategicznych gałęzi przemysłu. Nie w tę stronę jedziemy.
I b. niedobrze - bo Ci co się przejechali na prywatyzacji koleji (np; Anglia), kombinują - jak wrócić do tego, co było. Przepraszam że mam mało do powiedzenia (...)
Szkoda (...) i nie zbojkotowałem :-)
O! Rp 1 !
|
| Przychody panstwa sa znane, w tym roku chyba ze 200mld, podzielic | przez PKB .. i nie wychodzi tak zle. Trzeba doliczyc budżety samorządowe, ZUS, KRUS itp.
Budzety to sa zasilane dodatkowo chyba tylko z podatku od nieruchomosci, chwilowo niewielkiego. | Nawiasem mowiac - usilowalem to policzyc na przykladzie jednej osoby | i sie pogubilem .. VAT nalezy liczyc raz [sprzedaz pracodawcy ] | czy dwa razy [zakupy prywatne pracownika] VAT płaci nabywca, chyba że wziął towar na krechę i nie ma kasy żeby go spłacić.
Ale VAT wplaca do budzetu producent i handel :-) | No i cos mi sie wydaje ze na tle innych cywilizowanych krajow to | wychodzimy calkiem liberalnie.. Zobacz sobie UK i USA : http://us.thesalarycalculator.co.uk/salary.php http://www.thesalarycalculator.co.uk/salary.php
Np. z 2000 GBP miesięcznie w UK, pracownik płaci tylko 495 GBP ubezpieczenia i podatków (+ jakieś grosze na ichni ZUS płaci pracowdawca). Porównując płace minimalne :
Ale w GB placi podatek od nieruchomosci i poglowne. A jak dostaje samochod sluzbowy, to placi od niego dochodowy oraz za CO2. Ja bardziej od drugiej strony - podajac za CIA factbook: Polska: przychody budzetu $62 bln, GDP $552bln [ppp], $337bln [kurs] UK: $973 billion, $1930bln [PPP], $2346bln [kurs]
USA, Niemcy i Francje sami sprawdzcie. Albo Danie.
Teraz pytanie - czy podatki w tamtych krajach sa takie wysokie, czy moze u nas GDP nie bierze sie z opodatkowanej pracy ? Czy moze liczby obejmuja tez ichni ZUS ?
w UK dla 1000 GBP - obciążenia pracownika wynoszą 165 GBP w Polsce 1128 PLN (łącznie z częścią pracodawcy) - łączne obciążenia 453 PLN.
A jednak przez ich budzet przeplywa ze 40% GDP. Ile mowicie sa wyzsze zarobki w Anglii - 7x ? a wplywy do budzetu 16x wieksze, a jest nieco mniej niz 2x wiecej niz Polakow. No chyba ze nalezy im doliczyc 2mln mieszkancow, a nam odjac :-)
J.
|
Wstaje rano, włączam moje japońskie radio, zakładam amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciągam niemieckie piwo. Siadam przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zlecam internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiadam do czeskiego samochodu i jadę do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu żarcia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wracam do domu, siadam na włoskiej kanapie i szukam pracy w polskiej gazecie. Znowu nic... Zastanawiam się, dlaczego do cholery w Polsce nie ma pracy...
- - w Polsce nie ma pracy bo japończycy robią lepsze radia, amerykanie fajniejsze spodnie, Wietnamczycy tańsze podkoszulki, Chińczycy tańsze tenisówki, Holendrzy lepsze lodówki, Niemcy mają mniejszą akcyzę na piwo, Koreańczycy nie płacą najdroższego na świecie zusu i nie straszą inwestorów swoją ciemnotą- dzięki temu amerykanie zbudowali u nich fabryki, amerykanie opanowali i postawili wszystko na technologie informatyczne a u nas Internet klasie rządzącej kojarzy się jedynie z porno a telekomunikacja jako monopolista utrzymuje najwyższe na świecie ceny na dostęp do sieci, czesi potrafili się ze wszystkimi dogadać w sprawie przemysłu samochodowego i wzięli się do roboty a u nas "koleś wziął kasę" a bezrobotni przeszli na wcześniejsze emerytury sfinansowane przez bankructwa nielicznych, którzy mogliby się rozwinąć, francuskie hipermarkety dostały w Polsce zwolnienia z podatku a w tym samym czasie polskie firmy zarżnęła skarbówka, Hiszpanie potrafili odpowiednio wykorzystać swój naturalny potencjał a my nie, Belgowie robią lepszy ser niż polskie spółdzielnie mleczarskie - gdzie nie przestrzega się podstawowych standardów higieny, grecy robią lepsze wino, włosi lepsze kanapy i takie tam różne...
|
| Wstaje rano, włączam moje japońskie radio, zakładam | amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po | czym z holenderskiej lodówki wyciągam niemieckie piwo. | Siadam przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zlecam | internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiadam do czeskiego samochodu | i jadę do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu | żarcia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wracam do | domu, siadam na włoskiej kanapie i szukam pracy w polskiej gazecie. | Znowu nic... | Zastanawiam się, dlaczego do cholery w Polsce nie ma pracy...
- - w Polsce nie ma pracy bo japończycy robią lepsze radia, amerykanie fajniejsze spodnie, Wietnamczycy tańsze podkoszulki, Chińczycy tańsze tenisówki, Holendrzy lepsze lodówki, Niemcy mają mniejszą akcyzę na piwo, Koreańczycy nie płacą najdroższego na świecie zusu i nie straszą inwestorów swoją ciemnotą- dzięki temu amerykanie zbudowali u nich fabryki, amerykanie opanowali i postawili wszystko na technologie informatyczne a u nas Internet klasie rządzącej kojarzy się jedynie z porno a telekomunikacja jako monopolista utrzymuje najwyższe na świecie ceny na dostęp do sieci, czesi potrafili się ze wszystkimi dogadać w sprawie przemysłu samochodowego i wzięli się do roboty a u nas "koleś wziął kasę" a bezrobotni przeszli na wcześniejsze emerytury sfinansowane przez bankructwa nielicznych, którzy mogliby się rozwinąć, francuskie hipermarkety dostały w Polsce zwolnienia z podatku a w tym samym czasie polskie firmy zarżnęła skarbówka, Hiszpanie potrafili odpowiednio wykorzystać swój naturalny potencjał a my nie, Belgowie robią lepszy ser niż polskie spółdzielnie mleczarskie - gdzie nie przestrzega się podstawowych standardów higieny, grecy robią lepsze wino, włosi lepsze kanapy i takie tam różne...
gratuluje trafiles w sedno sprawy sami sobie jestesmy winni, zrzucanie wszystkiego na miedzynarodowy spisek daleko nie prowadzi Tuvok
|
| To może podaj racjonalne uzasadnienie swojej odpowiedzi? Nowy Accord różni się | od modelu USA, więc rynek USA odpada. Auta z Japonii obłożone są cłem w | wysokosci 10%, więc sprowadzanie z Japonii jest mniej konkurencyjne.
Byles w Angli kiedys ? Wiesz jakie tam sa koszty pracy? Rover rozpatrywal kupno dajewo fso dlatego ze tu jest wyzsza jakos czy dlatego, ze liczyl na zwolnienia podatkowe itp+ nizsze wynagrodzenia dla ludzikow? Przyszlo Ci do glowy, ze np,. accord nie okazal sie hitem rynkowym w Europie i calosc tracila sens? | i ludzie są od dawna w UK. Poza tym to Honda zdaje sie oficjalnie podała taki | zarzut.
a oficjalnie nasi kierowcy na ostatnia eliminacje mistrzostw swiata nie pojechali ze wzgledu na stan zdrowia (takie jest oficjalne stanowisko)... a wszyscy wiedza, ze chodzilo o kase Moglbys podac mi namiary na "zrodlo" takiej informacji czy powiedzial Ci to kolega, ktory uslyszal do kolegi, ze ten uslyszal jak taksowkarz to powiedzial drugiemu taksowkarzowi | Poza tym opinia o jakości montażu Brytyjczyków jest gorsza niż Japończyków.
Twoja ? Powtarzam... lokalizacja nie ma znaczenia... w Tajwanie i Chinach od dawna produkuje sie elektronike, pewnie niejedna czesc w japonskich hondach jest z tych krajow. Dlaczego PSA buduje fabryki na Slowacji? - bo tam jest "wyzsza jakosc" niz we Francji? Wiesz, ze mase aut z zachodu ma poduszki powietrzne szyte w Polsce - dlatego, ze tu lepiej szyja niz w Niemczech? Sprawa jest prosta... stawiasz ludkow przy maszynach, narzucasz normy jakosci, nadzorce poczatkowo dajesz zaufanego, szkolisz ludzi i robisz auta ... czy silniki isusu z POLSKI wkladane do hond sa niskiej jakosci? Powtarzasz jakies zaslyszane slogany NICZYM nie poparte... Moze wysilisz sie i autoryzaowanego zrodla), moze pokazesz mi test bezawaryjnosci z ktorych np. civic 5d wypadnie gorzej niz civic 4d(2 podobne auta jedno z lewusow a jedno z kraju ryzojadow)?- a dlaczego civica 5d nie przeniesli do Japoni?-BO ON SIE DOBRZE SPRZEDAJE w przeciwienstwie do accorda (jak sprzedaz civica 5d bylaby niska to juz dawno podzielilby los accorda) Przemek
|
Misia Puchatka nastukał(-a): | Szczerze? ja nawet za 3x taką bym się nie zgodził.
To juz zalezy o jakich pienidzach mówimy :)
Około 1600 brutto. Czyli 1100 z groszami netto. Mówi się o 30% podwyżki, będzie niecałe 1500 na rękę. Ale w sumie podwyzka 2x wobec tego co bylo, za tyle samo pracy co poprzednio to rysuje sie raczej "lepije" niz "gorzej" :)
Dlatego tylko się przyglądam... Choć może być gorzej - będą specjalizantami łatać dziury. Jak inni pokażą środkowy palec. Nie uśmiecha mi się ponad 100h tygodniowo - czyli 4 dyżury w tygodniu... Dostanę za to 3k... Warte? IMHO nie. | Ale cóż, nie bardzo | mam wyjście. | "Pan jest jeszcze w trakcie specjalizacji? hmmm. to wie pan, jak pan | chce ją skończyć... jak nie będzie kim dyżurów obsadzać, może będzie | trzeba likwidować część oddziałów, redukcje robić... wie pan od kogo | zacznę?"
| Nie, to wcale nie jest szantaż ;-), zwyczajne nakreślenie | sytuacji...
Cóż. No ale powiedzmy - za studia nie placiles, panszczyzne musisz odrobic. Odrobisz panszczyzne i bedziesz mial w reku swoje atuty: "No to teraz panie Dyr. Wyzyskiwaliscie mnei przez tylel lat. A ja mam juz papier w rece i bilet do londynu. Ale to jeszcze nei jest na 100% - bo deje Wam szanse negocjacji" :)
No jak nie płaciłem. Płacę cały czas, podatki. Tak jak każdy. A z tym biletem... Po specjalizacji dostanę może 2500 brutto. Wiesz ile dają neurochirurgowi w Anglii? 120 - 140 tysięcy funtów rocznie - na początek. Czyli lekko licząc 570000 - 670000 pln rocznie. Jakieś 48000 - 55000 pln miesięcznie. Ale fakt, akurat w Anglii specjalistom bardzo dobrze płacą. Nawet jak na warunki europejskie.
|
Około 1600 brutto. Czyli 1100 z groszami netto. Mówi się o 30% podwyżki, będzie niecałe 1500 na rękę.
To bedzie mniej niz pomocnik fliziarza dostaje... | Ale w sumie podwyzka 2x wobec tego co bylo, za tyle samo pracy co | poprzednio to rysuje sie raczej "lepije" niz "gorzej" :) Dlatego tylko się przyglądam... Choć może być gorzej - będą specjalizantami łatać dziury. Jak inni pokażą środkowy palec.
Dlaczego gorzej? JAka płaca taka praca i vice versa - jaka praca taka płaca. Za specjalistów się płaci wiecej - naturalna kolej rzeczy. Nie uśmiecha mi się ponad 100h tygodniowo - czyli 4 dyżury w tygodniu... Dostanę za to 3k... Warte? IMHO nie.
No jakby nie patrzec malo, ale ty odpracowujesz jalmuzne, pamietaj, nabierasz doswiadczenia po to, zeby za 2-3 lata dyktowac warunki. Warte? ;) | Cóż. No ale powiedzmy - za studia nie placiles, panszczyzne musisz | odrobic. Odrobisz panszczyzne i bedziesz mial w reku swoje atuty: "No | to teraz panie Dyr. Wyzyskiwaliscie mnei przez tylel lat. A ja mam | juz papier w rece i bilet do londynu. Ale to jeszcze nei jest na 100% | - bo deje Wam szanse negocjacji" :) No jak nie płaciłem. Płacę cały czas, podatki. Tak jak każdy.
Nie o takie płacenei mi chodzi. Mi raczej chodzi o to, ze musisz placic 2k miesiecznie zeby studiowac. A z tym biletem... Po specjalizacji dostanę może 2500 brutto. Wiesz ile dają neurochirurgowi w Anglii? 120 - 140 tysięcy funtów rocznie - na początek. Czyli lekko licząc 570000 - 670000 pln rocznie. Jakieś 48000 - 55000 pln miesięcznie. Ale fakt, akurat w Anglii specjalistom bardzo dobrze płacą. Nawet jak na warunki europejskie.
No ale bedziesz mial wybor i bedziesz mial jak dyskutować z pracodawcą. Jak ci pracodawca powie 2500 brutto. To mu powiesz zegnam... Misia Puchatka
|
----- Original Message ----- Sent: Sunday, December 11, 2005 6:31 PM Subject: Re: plany dalszej redukcji WP | jeśli masz chwile czasu - przytocz, ja mam czas i chętnie przeczytam.
Niestety nie mogę służyć szczegółam, bo obiecałem zachować je dla siebie, ale konkluzja jest taka, że oprócz kilku "bezrobotnych" zainteresowanych podbiciem dokumentu z Urzędu Pracy, grupki oburzonych "bo przecież nie będę tu dojeżdżał!" oraz paru pijaków nikt mający odpowiednie kwalifikacje się nie zgłosił. Stanowisko oczywiście zostało w końcu obsadzone, ale obawiam się, że w bardzo niemiły państwu solidarnemu sposób...
A nie zastanowiłeś się czy po odjęciu kosztów dojazdu do zakładu pracyoddalonego od miejsca zatrudnienia o 40-50 kilometrów (godzina dojazdu w jedną stronę a w zimie to 2 i więcej) nowozatrudnionemu pracownikowei zostanie więcej niż zasiłek dla bezrobotnych nie mówiąc już o pensji, którą dosatnie na czarno ( praca to w Polsce najbardziej luksusowe dobro - opodatkowane stawką podatku 80 %). Inna sprawa, że brakuje fachowców bo : po piewsze szkoły zawodowe (bodaj je nawet zlikwidowali) produkują bezrobotnych - nie uczą tego czego wymagają pracodawcy po drugie doszło w niektórych dziury pokoleniowej - starzy fachowcy poszli na emeryturyturę a nowych nie uczono bo nie było zapotrzebowania na ich usługi (plus punkt 1) po trzecie fachowiec zamiast pracować za powiedzmy 1500 na rękę (ja tyle nie dostaję jako informatyk odpowiedający za bezpieczeństwo danych kilkudziesięciu tysięcy ludzi o kwocie rzędu dziesiątku miliardów - ale to się może zmieni bo szukam linnej pracy) na czarno zarobi ze dwa razy tyle a w Anglii 3, 4 ... razy tyle. To co fachowcy mają przez kilkanaście lat żywić się szczawiem aby w 2005 roku iść robić za 1500 na rękę. Jak jest fachowiec to sobie znajdzie zajęcie za godziwe pieniądze. A na oferty w pośredniaku to tylko ofermy czekają. Peiper
|
| ale dlaczego kredyty na budownictwo miałyby bardziej rozwijać | gospodarkę niż na przykład kredyty na meliorację, sprowadzanie rud, | robienie sieci rozległych, rozbudowę browarów itd.? | Dlaczego pieniądze wydane na budynek miałyby więcej wnieść do | gospodarki niż pieniądze wydane na samochód czy super-wakacje?
Taką mamy aktualnie obowiązującą doktrynę.
To nie doktryna a ekonomia. Dawniej motorem gospodarki było górnictwo. Do dziś mamy po tych czasach święte krowy, przekonane, że wszystko się im "należy".
Wiesz, ja szanuje kazdego kto pracuje, gornik pracuje naprawde ciezko (nie mam w rodzinie ani wsrod znajomych gornikow) i nie ladnie jest go obrazac mowiac "ze wszystko im sie nalezy". a gornictwo to energetyka, a wiec motor do wszeklkich inwestycji zarowno programista - potrzebuje pradu jak i inwestycji budowlanych. A poza tym gornictwo wcale obecnie nie jest nieoplacalne, o czym niestety caly czas sie nie mowi... byc moze komus zalezy na tym by Polska kupowala wegiel od angli, usa czy australi...bo przecie tak jest dla polakow lepiej... wszystko kupowac... Teraz to budownictwo pasuje do obowiązującej ideologii bo przy okazji takie prosocjalne...
Budownictwo zawsze jest zgodne z kazda ideologia, jaka by nie byla... od czasow jaskiniowych kiedy to czlowiek walczyl o schronienie. Idz, mieszkaj na ulicy czy pod mostem... Można zdusić podatkami wszystkie inne dziedziny ale budownictwo trzeba dotować.
Bo musi byc wspierane - nieruchomosci sa najlepsza inwestycja, bo ida zawsze w gore. No, może jeszcze rolnictwo - to z kolei doktryna ogólnoeuropejska. :)
O tak, kupujmy tez artt. spozywcze, jasne jestesmy tak bogatym narodem, ze nie potrzba nam niczego produkowac... mozemy sobie kupic. Dziwne, ze o rolnictwo kazde panstwo dba i stara sie jak najbardziej je wspierac... coz za ogolno swiatowy komunizm jesli chodzi o rolnictwo..prawda? Zawsze znajdą się tacy, co wiedzą lepiej od nas i od rynku, co dobre dla nas i dla gospodarki.
Sa ludzie ktorzy wiedza o co chodzi, ty znasz sie jedynie na swoim malym domowym budgecie... i jak widac masz blade pojecie o reszzcie. A troche pomysl, jak by wygladal swiat wg. twoich zasad.
|
| Nie sądzę. Ludnośc np Europy - maleje. W tej chwili problemem naszego | kawałka podłogi jest brak rąk do pracy. W RFN bezrobocie, we Francji bezrobocie, w Holandii bezrobocie, w Anglii bezrobocie - gdzie _w_tej_chwili_ brak rak do pracy ? :-)
Prosze Pana Jeżeli państwo płaci ludziom za _niepracowanie_ - to pojawiaja sie bezrobotni. To proste jak arytmetyka. A co do braku rąk do pracy: prosze przejrzec staystytki demograficzne - i zastanowic się, w jaki sposób będzie sie utrzymywać coraz większa liczbe emerytów.
| Na te rosnące rzesze emerytów | _ktoś_ będzie musial pracować. To jest _przyszly_ problem :-)
Tak. Z 10 lat trzeba poczekać. w demokracji to ponad 2 kadencje - nie ma sie czym przejmować. I dlatego demokracja itp itp. Byc moze nie taki duzy: dzieki nim bedzie wiecej pracy dla mlodych
W Pana snach. Natiralnym odruchem etatystów będzie podniesienie podatków/składek_ubezpieczeniowych - a to spowoduje wzrost kosztów pracy. To z kolei zmniejszy konkurencyjność gospodarki. | Na razie rozwiązaniem jest imigracja - co | rodzi problemy narodowościowe. Następnym krokiem będzie narodowy | socjalizm - i przymusowa eutanazja. Jak na razie ten pomysl zrodzil sie jedynie w glowie Causescu. Nawet u Stalina tego nie bylo - choc nie dam glowy. Jak znam zycie to przyrost wtedy w Rumunii byl spory ..
Nie bardzo rozumiem. Akurat Ceausescu, o ile wiem, ani eutanazji ani importu imigrantów nie stosowal. Przeciwnie - dośc drakońsko ograniczał antykoncepcję. A co do przymusowej eutanazji - prosze sprawdzić jaki odsetek eutanazyj w w Hoalndii wykonuje sie _bez_ zgody eutanazjowanego. Ja nawet moge Panu powiedziec, jak sie ta czynnośc będzie nazywać: aborcja postemerytalna.
pzdr
TRad
|
Cytat: Jednak przyjmujac te (jeszcze raz podkreslam) zalosna retoryke mozna odbic pileczke na korzysc PiS'u. W jaki sposob? Patrzac na kraje zagraniczne. Na PO glosowali Polacy z Niemiec, Anglii, Irlandii, Szwecji, czyli kto? Czyli osoby, ktore pojechaly tyrac fizycznie, zmywak i te sprawy. [jeszcze raz podkresle: Nie twierdze ze sa gorsi - bron boze!] A teraz spojrzmy na USA, tam zyja Polacy o wysokim statusie materialnym, z dobrym wyksztalceniem, w spolecznosciach wielkomiejskich. Sa to osoby, ktore moga spojrzec na wydarzenia dziejace sie w ich ojczyznie chlodnym okiem i oceniac je obiektywnie. Na kogo glosowali? ponad 2/3 na PiS! Wink
boze co za bzdury, ta wielkomiejska kultura widoczna jest szczegolnie na grinpojncie, dzielnica przypominajaca slumsy, goscie ktorzy dziwia sie ze ktos moze kupowac codziennie napoj po 1$ - przciez mozesz sobie zrobic herbate bedzie taniej. A najbardziej wkurza mnie to, ze ci ludzie nie maja pojecia co sie tu dzieje, maja zle wspomnienia z czasow komuny, kiedy to wyjezdzali i w Kaczynskich znalezli bratnie dusze ktore tez chca na sile zwalczac uklady, nawet ten ktory sami stworzyli.
Inna sprawa, ze caly swiat glosowal za PO a tylko w USA za PiS - zastanawiajace.
Fajnie, ze w koncu zaglosowala mlodziez i ludzie do 30 roku zycia, zaglosowali po czesci zapewne przeciw nie za (ja tez glosowalem przeciw PiS, a nie za PO), bo mialem dosc codziennych awantur, szukania wrogow, lustrowania, podsluchow, nieudolnych wypowiedzi, straszenia kamaszami, wyzywaniem ludzi o odmiennym zdaniu od ZOMOwcow, rzadow przestepcow i kryptonazistow, sterowania narodem za pomoca radia, - poprostu dosc tych wszystkich skrotow myslowych i przejezyczen. Niech sie wkoncu ktos wezmie za gospodarke, bo po 2 latach nic nie robienia w jej okolicy najwyzszy czas, zeby czasem sie nie zatrzymalo to wszystko. Nie wierze w 2 Irlandie (zreszta bylem z wycieczka i mi sie nie podobalo - zarcie do dupy), chce zeby bylo poprostu normalnie, niech sobie rzad rzadzi, ludzie maja prace a nie licza na coraz wiekszy socjal z moich podatkow.
|
"Stąd, że porównywanie kosztów zywności do kosztów nowego Rolls-Royce'a jest kompletną bzdurą" Jaka motywacje do pracy i do rozwiania geniuszu biznesowego beda mieli biznesmeni, jesli zabierzesz im wszystko oprocz tego, co starcza na jedzenie? Zarobili - niech maja. Jak rozumiem, jesteś podłogą i wiesz...>< Nadal nie masz magisterki, prawda? A o tym, ze zarabiasz 700 zl i od ponad 10 lat nie dostales podwyzki to sam napisales. Twoje wlasne slowa. I jesli wybrana przez ta wiekszosc reprezentacja parlamentarna uzna, ze podatek liniowy nalezy wprowadzic - to podatek liniowy nalezy wprowadzic. I obecnie ta "większość" wynosi ileż to procent? Juz mowie: PO i jej program w ostatnich wyborach poparlo ponad 6,7 mln wyborcow. Czyli wiekszosc zwykla 41,51%. Jak się nie potrafi zaakceptowac czyichś poglądów i przewagi tego kogoś, to naturalną reakcją jest go zgnoić Kto mieczem wojuje, od miecza ginie. A powyzsze zdanie ktos kiedys umiesci ci na nagrobku. " Ale nie masz prawa nam odebrać praw wyborczych w tym kraju. Podoba ci się czy nie - ludzie biedni są TAK SAMO WAŻNI." Alez oczywiscie. I nigdzie tego nie kwestionuje. Biblia mowi - nienawidz grzechu, ale kochaj grzesznika. Pogardzam wiec wasza zasciankowoscia, waszymi waskimi horyzontami umyslowymi, waszym lenistwem i wasza chciwoscia, ale pogarda ta nie obejmuje was jako osoby. Przynajmniej nie wszystkich. Wyluzuj. "JAK niby chcą pomagać biednym? Słowami?" Hmmm... Za czasow PiSu nawet byly pisowski premier i corka prezydenta wyjechali do Anglii, wiec nie zapedzaj sie tak w krytyka. A co do sposobow pomagania, to coz... Zawsze twierdzilem, ze lepiej jest rozdawac wedki, niz ryby. A ze niektorym nie chce sie lowic i wola dostac gotowa rybe na stol... Dlatego zamiast podnosic place minimalne czy zasilki, ja tam preferuje rozwoj gospodarczy, nizsze opodatkowanie firm, lagodzenie ucisku przepisami prawnymi, zmiany w kodeksie pracy uelastyczniajace zatrudnienie. Z grubsza to sa wlasnie postulaty PO.
|
Z tego co wiem to chyba najbardziej znany dj z lubelszczyzny grający z vinyl'i  Alan White aka Boombell: Dla znajomych: Wojtek 1991 - 93 - współzałożyciel projektu muzycznego pod nazwa BLACK DAY, Od 8 lat miksuje z czarnych krążków. W 1993 rozpoczyna prace jako dj Radio. Od 1995 - producent i prowadzący program muzyczny pod nazwa REAKCJA TECHNICZNA na antenie Radia Centrum 98.2 fm - jedyny taki program do dziś w Lublinie i regionie, mający na celu propagowanie szeroko pojętej muzyki technicznej (dj mixujacy na żywo, nowości muzyczne, informacje o imprezach oraz promocja młodych twórców). Od 1999 program powstaje przy współ pracy z magazynem Techno Party. Boombell trzykrotnie bierze udział w imprezach z cyklu Marlboro Dj Night grając m.in. z Krisem Spirit (USA), Tomem Wilson (Wielka Brytania). Organizator jednych z największych imprez w Lublinie z takimi dj-ami jak: Nicolai Pascual (Belgia), Drezz (Belgia), Flert ( Anglia), Juan da Bass (Hiszpania), Martin Suchs (Niemcy), Paull Kelly(Irlandia) i wielu innych. Uczestniczył w Water Festival. Dwukrotnie brał udział w imprezie Noc Pojednania w Techno Planet (Bielsko-Biala) z dj Pascal F.E.O.S, Disko, Talla. Zagrał na Mayday Polska 2001oraz na Mayday Polska Culture Flash 2002 - (Westbam, Blank & Jones, Tasaka, Moguai, La Di Da, Hardy Hard, Tobie Neumann, Paul Van Dyk,Takkyu Ishino,Taucher,Chris Liebing). Zagrał także z Marco Bailey, Chris Liberator, Redhead, Electric Indigo, Cosmo, Misjash, Paul Mac, Marc Snow oraz Mijk Van Dijk'iem w poznańskim Eskulapie. Grał również w Belgii w 1999 r. W zestawieniu 100 najlepszych klubowych dj w Polsce według magazynu "Laif" zajmuje odpowiednio 2001r-19 miejsce/2002r-21 miejsce. Odwiedził także większość ważniejszych klubów w Polsce utrzymując stała współ pracę z niektórymi z nich. Preferencje muzyczne to progresive pumpin techno, techno, tech-house, house. To, co gra można ująć w trzech zdaniach: to muzyka, która nie pozwala ustać w miejscu, pulsująca tłustym basem i emanująca pozytywna energia. Muzyka zawierającą w sobie zarówno miękkość dźwięku jak i syntetyczność. Miksowana czasem poprzez długo nakładające się mixy do tzw. cut & paste, czyli krótkich mixów połączonych ze scratchem.
|
Widze ze z jakiegos powodu lubisz na mnie najezdzac.. szkoda ze Ci co zajmuja sie forum tego nie widza.. ale skoro jestes tak krotkowzroczny to zal mi Cie.... wg mnie forsa w zyciu jest bardzo wazna jesli musisz wiedziec... a Tobie zycze lepianki , worka po kartoflach jako odzienie wierzchnie, starego chleba i troche wody! Bo po co Ci kasa na godne zycie.. potrafisz byc bez tego szczesliwy... bo to nieistotne prawda?? Ja dzieki swoje pracy spelniam mazenia za pomoca pieniadza... ale nie znaczy to ze kupuje zlote lancuchy (choc czasem tez ) tylko np: Oskarek ma ladniejsze ubrano, ja mam ladniej w domu przez co lepiej sie czuje, stac mnie na to by ladnie wygladac, by pozadnie zjesc, atrakcyjnie spedzic czas.... ale dla ludzi takich jak Ty pewnie tyskie na lawce pod blokiem to szczyt marzen nie chce CIe obrazac...ale Ty mnie obraziles.. majac za pusta materialistke.... a skoro tak pieknie w polsce to zapraszam do przeanalizowania forum POLITYKA!! to co tam jest napisane powinno byc w forum KAWALY.... Tobie ktos placi za gledzenie ludziom zeby zostali w polsce?? i tak nie zostana!! Bo turek czy pakistaniec na bezrobotnym ma wiecej niz polak ktory urabia sie po pachy.... jesli wedlug Ciebie czlowiek przynalezy do miejsca w ktorym sie rodzi to naprawde mi Cie zal..... bo moim zdaniem lepiej poszukac sprzyjajacych warunkow.... nawet garunki ktore w nazwie nie maja "rozumny" (chodzi mi o zwierzea) przemieszczaja sie po siwcie w poszukiwaniu lepszego miejsca.... a ta Twoja babcia to musi miec niezla rente skooro z nia siedzisz ( jak juz jestesmy wrdeni to prosze bardzo)... prawda jest taka: albo masz dobra prace (dzieki znajomociom oczywiscie), albo chodzisz do szkoly, albo masz rente, albo jestes najzyklejszym tchorzem ktory potrafi tylko gledzic i boi sie ruszyc dupy od babci, ew od rodziny... ze strachu!! A dzieki rzadowi polskiemu ludzie ktorzy opuszczaja polske, musza placic podwujne podatki... A Niemcy nigdy nie beda "bialorusia" w porownaniu do USA.... (ile ty masz lat wogole??) Jeszcze dopisze: mozemy zrobic test.... Ty bedziesz pracowal w Polsce na tym samym stanowisku co ja w Angli... zobaczymy kto szybciej sie dorobi.. zobaczymy na co nas bedzie stac po 3 miesiacach!!
|
Gdyby nie było przywilejów dla róznych grup społecznych, sprywatyzowano słuzbe zdrowia(finansowanie), zlikwidowało by się ZUS i inne twory, które nieefektywnie zarządzają naszymi pieniędzmi, to z pewnością podatki moznaby z pewnością obniżyć o kilkadziesiąt pkt %.
Ale naszym krajem rządzą socjaliści i zapewniają nam "bezpłatną" i jakże badziewną słuzbę zdrowia i w dodatku na każdym kroku szukają sposobów żeby od nas wycyckać pieniądze np. wysoka akcyza, podatek od krajobrazu, VAT, składka rentowa(która i tak nie gwarantuje nam wcale emerytury, a pkico emerytura jest i tak niska),. W sumie to wszystko jeśli będziemy obliczać to jako konsumenci,a nie jako podatnicy(dzień wolności podatkowej), to wyjdzie nam że państwo polskie zabiera nam ok 60 - 70% pieniędzy. Oczywiście podaki powinny być, ale niskie i odpowiednio dobrane, żeby w minimalnym stopniu obciążać gospodarkę i ludzi(czyli konsumentów)
Ale obawiam się że w tym kraju może się nic na lepsze nie zmienić. Dlaczego?
Argument 1: SLD niedawno sprawowało rządy i jak wiadomo było to fatalne i zwiększyło bezrobocie do 20%, spowodowało zubożenie spoleczeństwa, rozkradanie majątku narodowego(dzika i niejawna prywatyzacja) itd. I mimo tego nadal ta partia(LiD) ma 12% poparcia. Ukazuje to że ludzie mają ulotną pamięc i wierzą w utopie. Do tego dochodzi partia "elit PGR-owskich" - Samoobrona, która również niestety cieszy się poparciem.
Argument 2: Ludzie bez pracy w Polsce lub z słabą pensją, ale z duzymi chęciami i zaradnością oraz często wysokim wykształceniem wyjeżdząją do Angli, Irlandii i spora część tam zostaje na stale. Czyli możnaby powiedzieć, że częściowy odpływ inteligencji i ludzi zaradnych i pracowitych. Pozostała część Polaków nie emigruje z róznych powodów: mają w miare dobrą pracę, coś ich trzyma w Polsce lub są na tyle niezaradni itd. że nie mogą wyjechać. Wniosek taki że, ludzie którzy mogliby coś zmienić w Polsce na dobre itd. w dużej części wyjeżdżają. A wtedy przy następnych wyborach głosy zdobędą partie populistyczne i z utopijnymi programami gospodarczymi, co spowoduje że Polska wpadnie w jeszcze większe bagno...
Wniosek: Wyjedziesz z kraju to źle dla Polski, zostaniesz w kraju to będzie dla Ciebie źle, że mało płacą, że korupcja w urzędach i że wszystko się sypie(strajki, problemy itd.) Wyjechać czy zostać - Oto jest pytanie
*można by
|
No widze ze musze sie wreszcie odezwac, bo temat mnie i Koela dotyczy. Od pol roku prawie jestesmy w Anglii, pracujemy jako Care Assistants w domu pielegnacyjnym. Stac nas na wynajem mieszkania i nie musimy sie zastanawiac czy nam starczy do pierwszego oraz drżec o kase przy kazdych zakupach. W Polsce oboje pracowalismy, mieszkalismy z rodzicami a i tak ciezko bylo przez miesiac z tego wyzyc... Nie mowie juz nawet o tym, ze gdyby powiekszyla sie nam rodzina, byloby strasznie beznadziejnie. Wiem, ze ludzie tak zyja a nawet i w gorszych warunkach ale dlaczego my mamy sie na to godzic, skoro mozemy wyjechac, zarabiac godnie, troche swiata zobaczyc i doszlifowac jezyk? To fakt, ze tesknimy za ludzmi, ktorzy zostali - rodzina, przyjaciele... Ale i oni coraz czesciej mysla o wyjezdzie a czesc juz tu jest... Wielu ludzi strasznie sie oburza, ze tylu Polakow juz wyjechalo a ja nie rozumiem dlaczego tak zle to odbieraja! Gdybysmy w Polsce zarabiali tak jak tutaj, to nigdy nie wyjechalibysmy z kraju! Tutaj tez mozna znalezc normalna prace! I co wazne: jakosc pracy zalezy od stopnia znajomosci jezyka, wiec jesli np. dobrze znasz angielski i masz wyksztalcenie menadzerskie, mozesz znalezc prace w zawodzie bez "rozkladania nog". Nasz angielski jest teraz wystarczajaco dobry, zeby zmienic prace na lepsza i na tym to polega - coraz lepiej znasz jezyk - masz coraz lepsza prace. PS od Koela: Jesli chodzi o roznice zarobkow to Polacy w Anglii zarabiaja wiecej od Anglikow pracujacych na tym samym stanowisku gdyz Polacy pracuja 40 godzin tygodniowo, czyli tak samo jak w Polsce a Anglicy pomiedzy 20 a 30 godzin i korzystaja dodatkowo z zasilkow. Podatek odprowadzany przez Polakow (czesciowo) idzie na zasilki socjalne dla Anglikow. Reasumujac, my pracujemy dobrze i uczciwie i nie korzystamy z zasilkow. (I nie rozkladamy nog!! )
[ Dodano: 2006-03-13, 20:07 ] A wracajac do tematu damsko meskiego: zwiazki sa ogolnie trudne, bo gdy ma sie jednego laptopa, trzeba sie n im dzielic! Tak wlasciwie to wszystkim trzeba sie dzielic, kobieta musi gotowac obiad, mezczyzna musi go jesc... Ale ogolnie, to udany zwiazek nie jest zly. Trzeba miec cierpliwosc i duuuuuuuuzo szacunku dla siebie wzajemnie. Duzo szacunku tez dla jakiejstam prywatnosci drugiej osoby. Podstawa jest zaufanie. Latwo mi pisac, bo uwazam ze jestem wielka szczesciara Ale zanim poznalam Koela, moje zwiazki byly faktycznie trudne i nigdy nie trwaly dlugo... Trzeba miec kurde szczescie
|
Blos został stworzony dla autek gaźnikowych dość dawno temu. Natomiast w Polsce, jak to w Polsce, pojawił się jako alternatywa dla bardzo drogich wtedy instalacji sekwencyjnych. Jednak bardzo szybko europejskie prawo nałożyło na producenta (BRC) konieczność zastosowania regulacji elektronicznej ze względu na stosowanie blosa w silnikach z katalizatorem. Niestety Konstrukcja blosa nie znosi dobrze takich ingerencji i dlatego te sterowane elektronicznie nie przyjęły się. Poza tym ceny instalacji sekwencyjnych spadły na tyle, że nie kalkuluje się do autka na pełnym wtrysku pakować II generacji, a potem dokładać blosa. Dlaczego tak? Bo żaden gazownik nie da papierów na zwykłego blosa w autku z katalizatorem, nie mówiąc już o tym, że mało który wogóle chce się do tego dotykać. Cena sekwencji to 2600-3500, a II generacja 1700-2000 + blos 300. Rachunek jest prosty. Co do opinii, to jak już wspomniałem, bywa różnie. Jak się uda dopasować to spoko, ale dość dużo jest też problemów z regulacją, albo za ubogo na wolnych, albo za bogato na wysokich., bywa też odwrotnie. Potrzebna jest wtedy ingerencja w profil kanału gwizdka, czasem w sam gwizdek itp. Strzały wcale nie należą do rzadkości, szczególnie przy odpalaniu i szybkim przełączeniu na LPG zanim rozgrzeje się reduktor oraz przy kickdown'ie. A co do przepisów, no cóż są jakie są. Diagności też najczęściej nie "wgłębiają" się w temat i jakoś to się kręci. W Anglii z tego co mi wiadomo jest to trochę inaczej rozwiązane bo tam opłaca się rocznie jakiś podatek uzależniony od emisji spalin wykazanej na przeglądzie technicznym i nikogo nie interesuje czy autko (używane oczywiście) ma katalizator i jaką ma instalację LPG. Natomiast im emisja wyższa tym podatek wyższy i to z dużą różnicą między poszczególnymi normami EURO. Wycinanie kata moim zdaniem raczej wiąże się z innym aspektem, a nie muleniem autka. Mianowicie zużyty katalizator należy wymienić na nowy, ale wiadomo jaka jest cena nowych katów, więc w ramach "oszczędności" są wycinane. Natomiast nie zawsze wycięcie kata wpływa pozytywnie na pracę silnika. Może dojść do sytuacji, że po wycięciu kata sonda jest niedogrzana (jeśli nie ma grzałki) lub przepływ spalin jest za szybki i sonda przekłamuje pomiar, a to w prostej linii prowadzi do modyfikacji parametrów sterujących pracą silnika. Osobiście nie jestem przeciwnikiem blosa. Blos, owszem, ale tylko tam gdzie nie ma innej możliwości.
|
Kilku moich znajomych (z roznych panstw) twierdzi, ze opuszczajac Anglie mozna odzyskac 70% calego zaplaconego podatku. Konsekwencja tego jest brak pozwolenia na prace przez kolejne piec lat. Prosze o jakies szczegoly, jesli jest to wogole prawda. (ewentualnie jakies linki) dzieki pozdrowionka
|
Zwrot podatku przysluguje tylko z kwoty wolnej od podatku lub z nadplaconego podatku jezeli jestes na niewlasciwym kodzie podatkowym. I nie ma to nic wspolnego z niemoznoscia powrotu do Anglii do pracy - po prostu podatek jest wyrownywany w czasie trwania zatrudnienia.
|
OJ BIEDNI POLACZKOWIE WSZYSCY ICH KRZYWDZA ,ŚPIEWAJĄ I MAJĄ W DUPIE PRAWIE SIE POPŁAKALEM ZE WZRUSZENIA :lol: .OBRONCY KU**A DUPNEJ POLSKOŚCI(BAJTLE GOROLI) A ONI JAKI MAJĄ STOSUNEK DO NAS WYSTARCZYŁO OBOCZYC NA TYM "PIEKNEJ" FANIE O NOSZYM NARODZIE ŚLONSKIM I JAKOŚ ZADNO TELEWIZJA ANI GAZETA O TYM NIY PISAŁA CIEKAWE CO BY BYŁO JAKBY TO BYŁO O POLOKACH ZYDACH CZY MURZANYCH JUZ BY SIE ROZPETAŁA NAGONKA (co zresztą tylko pokazuje że zydzi i murzyni czy tyż Polacy sa lepiej traktowani i przysłgują im większe prawa niż innym). WRACAJĄC JEDNAK DO TEMATU EURO ANTEK(Piechniczek) WYRAŻNIE PRZYZNOŁ ZE TA KOMISJA NA WYŁONIENIE MIAST TO PIC NA WODE BO Z GÓRY JUZ BYŁO WIADOMO KTO MO PRZEJŚC WSZYSCY WIEDZIELI ZE NA ŚLONSKU JEST NAJMNIEJ DO ZBUDOWANIA W PRZECIWIENSTWIE DO TAMTYCH BERGÓW A CO ZA TYM IDZIE PEWNE OSOBY BY MNIEJ ZAROBIŁY OT I CAŁA HISTORIA.BO ICH NIY INTERESUJE ZE SLONSKO AGLOMERACJA JEST NOJWIEKSZO W PAŃSTWIE POLSCE ZE TU JEST ZDECYDOWANIE NOJLEPSZO INFASTRUKTURA W STOSUNKU DO INNYCH BERGÓW.DLATEGO MÓWIA NIY!!!!!! ZEBY ZA MOJE PIENIĄDZE Z PODATKÓW ROZWIJAŁY SIE INNE REGIONY I BERGI A NOSZ ŚLONSKI HEIMAT TRACIŁ NA TYM. I JESZCZE JEDNO KTOS TU NAPISOŁO TYM ŻE SPIEWAMY Polska BEZ ŚLONSKA I OBRAZOMY NIBY POLACZKÓW :lol: .WIDZA ŻE NIEKTÓRZY Z WAS CH**J ŚWIATA WIDZIELI PRZEJDZICIE SIE DO INNYCH BERGÓW I OBOCZCIE JAK POLACZKI LECZOM SWOJE KOMPLEKS I CO MÓWIĄ O NOS (ŻE PIER.. NIEROBY SMIECIE, LUDZIE DRUGIEJ KATEGORII,ZE MUSZOM NOS UTRZYMYWAĆ ZE ZACOFANE,PIERD...VOLKS...,NIE ROZ TRZA BYŁO PRZYJ.... GOROLOWI ZA ICH GODKA TAKO PROWDA.A TE CI**E POZNIEJ JADOM DO RAICHU CZY INKSZEJ ANGLI I STARCOM TAMTEJSZYCH KRAJÓW ZYC WYCIERAJĄ TAKO COŁKO PROWDA O 99% POLACZKACH A NOJLEPSZY ARGUMENT ŻE BEZ NOS Polska BYŁA BY BOGATSZO A MYBYSMY ZGNILI JAK RUMUNY :lol: ITP.PYRSK KAMRATY.WOLNY SLONSK!!!!!!!!!!!!
|
Mój pamflet napisany specjalnie na polski za który zostałam uhonorowana oceną bardzo dobrą
Nasi drodzy politycy Co dzień w sejmie na mównicy Wciąż gadają, mówią, prawią Słowem - świetnie się tam bawią Partie przełamują lody A nie mogą dojść do zgody Wciąż się wyzywają, kłócą Czym swój elektorat smucą Afer w sejmie jest bez liku Za pieniądze podatników Robią co im się zachciewa A pół Polski głodna biega Drugie pół jest dziś bez pracy Ludzie, co to wszystko znaczy? Młodzi sposób swój już mają Za granicę wyjeżdżają Liczą, że ich ktoś tam zechce Niemcy, Francja, Anglia jeszcze Na niektórych czeka praca Jakaś część do Polski wraca Gdzie z nadzieją zawiedzioną Zasila bezrobotnych grono Większość kraju żyje w nędzy Wciąż brakuje nam pieniędzy A tu rosną wzwyż podatki Płaczą babcie, płaczą dziadki Bo emerytura starcza Ledwo im na leki starcza Żaden nie ma na jedzenie Wodę, prąd, gaz i odzienie Smutni starzy, smutni młodzi Niedostatek tak im szkodzi 'Czym Kaczyński nas zaskoczy?' Myślą, gdy zwracają oczy W stronę sejmu i z nadzieją A tam rzeczy złe się dzieją Nic nie robią ci posłowie Czasem ktoś coś w radiu powie Tu wywiadzik, tu afera Skrytykował ktoś premiera Sytuacja jest napięta Ktoś pochwalił prezydenta Lecz oprócz gadania czczego Nie ma nic pożytecznego Miast rządzenia są zabawy Gdzie reformy? Gdzie ustawy? Bo nie widać żadnych znaków By miał się poprawić los Polaków Gorzej będzie nam? Być może 'Tylko Bóg ci dziś pomorze' Woła Rydzyk z odbiornika Nic nie warta polityka!
|
Uczniowie zmuszeni do przebrania się za muzułmanów 19:18
Uczniowie i nauczyciele ze szkoły podstawowej w Lye w Anglii zostali zmuszeni do przebrania się za muzułmanów i odbycia uroczystego apelu z okazji końca ramadanu - pisze portal ChristianPost.com.
Wśród 257 wychowanków szkoły nie ma żadnego muzułmanina, a w gronie 41-osobowej kadry nauczycielskiej islam wyznają dwie osoby-nauczyciel pracujący na pół etatu i jedna stażystka. Szkoła zorganizowała imprezę, by "promować tolerancję i wielokulturowość społeczeństwa brytyjskiego".
Krewny jednego z nauczycieli twierdzi, że imprezę zorganizowano szantażując opornych członków ciała pedagogicznego. Działało to na zasadzie: jeśli nie włączysz się w organizację apelu, to jesteś rasistą. A za takie oskarżenie można stracić pracę. Nie wszystkim się to podobało, ale cóż, robili, bo musieli - mówi.
Uroczystość zakończenia ramadanu rozpoczęła się porannym zgromadzeniem wszystkich uczniów w auli szkoły, natomiast po południu odbyło się party tylko dla kobiet - żeby przypomnieć zasadę, iż w islamie mężczyźni i kobiety świętują osobno. http://wiadomosci.wp.pl/w...87&ticaid=14c88Tych Angoli chyba totalnie już powaliło. Co to w mordescu ma być????? Angelski przymusowy 1 Maj? Rodzice powini zaskarżyć szkołę do wszystkich sądów. Swoją drogą ciekawy mechanizm tym steruje. Machmuty podobnie jak i Simon Mol do osiągnięcia swoich celów lubią używać słowa "rasizm". Co gorsza, dzięki różnym czerwonym idiotom im się to coraz lepiej udaje. Raz wychodzą na ulice z transparentami "Śmierć demokracji", "Nie chcemy waszej demokracji" a w tym przypadku używają metod wprost stworzonych pzrez ten system pzreciwko niemu.
|
|